slezan
02.04.06, 19:55
Ciekawie się z Wami rozmawia. Kontakt z zacietrzewionymi sekciarzami to
interesujące i egzotyczne doświadczenie. Kiedy tak czytam jak otwarcie
deklarujecie się jako polakożercy i chlubicie się swoją nienawiścią do
bliźnich (hehe - ciekawe ilu z Was chodzi do kościoła?), zaczynam lepiej
rozumieć jak mogło dojść do sukcesu NSDAP. Antypolskość i z reguły dorabiana
na poczekaniu niemieckość to u Was taka sama erzac-religia jak narodowy
socjalizm w latach trzydziestych. I ten sam sekciarski zapał - "kto nie jest
z nami, jest przeciwko nam". Szkoda, że z reguły to Wasze rzekome
przywiązanie do Śląska ujawania się dopiero za Odrą i Nysą Łużycką i to
jedynie w wirtualnym świecie:-).