Dodaj do ulubionych

Poszukiwacze skarbów

11.05.06, 22:54
>Ukryty skarb

Wszystko zaczęło się w Środzie Śląskiej w roku 1985. Pracownicy budowlani
kopali właśnie dół pod fundamenty planowanego do wybudowania budynku. Nagle,
koparka zawadziła o pewien przedmiot, który jak się potem okazało był dzbanem
pełnym srebrnych monet. Zaczął panować niezwykły chaos, każdy rzucił się do
szukania ukrytych w ziemi pieniędzy. Ten zaskakujący incydent zapoczątkował
niezwykłe odkrycie.

>Co było dalej ??

Jest rok 1988, kilkanaście metrów od miejsca, gdzie doszło do rozbicia dzbanu
pełnego monet. Dochodzi do identycznej sytuacji, co w roku 1985 (koparka
zawadza o dzban, ludzie zaczynają szukać pieniędzy). Następnego dnia,
przyjeżdża grupa archeologów, którzy zezwalają na kontynuację pracy nad budową
domu. Mieszkańcy Środy zaczynają plotkować o skarbie ukrytym na pobliskim
wysypisku śmieci. Okazuje się, że jeden z uczniów odnalazł tam i przyniósł do
dyrektora muzeum fragment złotej zausznicy przepięknie zdobionej. Po wielu
latach badań i analizach, stwierdzono, że skarb ukryty na wysypisku śmieci, a
następnie przetransportowany do Muzeum w Środzie Śląskiej jest wart 100
milionów dolarów. To nie jest wcale scenariusz filmu, tylko rzeczywiste fakty.

>Kolejny ogromy skarb ??

Wszystko rozpoczęło się w sobotę 24 września 2005, kiedy to chilijska firma
Wagner obwieściła, że po dwudniowych poszukiwaniach na maleńkiej wyspie
Robinson Crusoe w archipelagu Juan Fernandez, kilkaset kilometrów na zachód od
wybrzeży Chile, jej pracownicy zlokalizowali mityczny hiszpański skarb z
czasów kolonialnych. Skarb wykrył pod ziemią specjalny robot - georadar SX
Spider, który wcześniej pomógł w odnalezieniu m.in. podziemnego składu broni w
siedzibie niemieckiej sekty Dignidad, gdzie za czasów dyktatury generała
Pinocheta torturowano więźniów politycznych. Firma natychmiast rozpoczęła
starania o pozwolenie od rządu na wykopanie skarbu. Skarb i jego losy przez
stulecia obrosły oczywiście legendą. Zakopać go miał na wyspie w 1714 r.
hiszpański kapitan Juan Esteban Ubilla y Echeverria, którego konwój z
transportem złota płynął z Meksyku do Hiszpanii. Kapitan zboczył z kursu na
wieść o sporach dynastycznych w Hiszpanii i zakopał skarb do czasu ich
rozstrzygnięcia. Rok później zginął podczas sztormu u wybrzeży Florydy, gdy
konwojował kolejny wielki transport złota do Hiszpanii. W 1761 r. na prośbę
Hiszpanów po skarb popłynął Anglik Cornelius Webb. Wydobył skarb, wypłynął z
wyspy, ale awaria statku zmusiła go do zawrócenia i ponownego zakopania
skarbu. Webb wysłał szczegółowy, zaszyfrowany raport o miejscu ukrycia skarbu
brytyjskiemu Lordowi Admiralicji George'owi Ansonowi. List odnalazł się w
Londynie w 1950 r. i został przekazany władzom Chile. Dzisiaj jest w
posiadaniu Marii Eugenii Beeche, mieszkanki wyspy. List mówi o 800
50-kilogramowych sztabach złota, wielu srebrnych sztabach oraz 600 beczkach
złotych monet i szmaragdów.

>Rozpoczęcie poszukiwań

W oparciu o list Webba poszukiwania skarbu rozpoczął w 1998 r. amerykański
historyk Bernard Keiser. Od tamtej pory cierpliwie kopie, a w poszukiwania
zainwestował już milion dolarów. Kilka dni temu ubiegła go jednak firma
Wagner. Ale Kaiser, który ma ważne pozwolenie na wykopaliska dla celów
naukowych, nie poddaje się i kopie nadal. Jeśli pierwszy dotrze do skarbu,
będzie jego znalazcą.
W sprawie tego, kto ma prawa do skarbu, trwa zawzięty spór. Zgodnie z kodeksem
cywilnym znalezisko powinno zostać podzielono równo między państwo i znalazcę.
Takie rozwiązanie poparł wczoraj prezydent Chile Ricardo Lagos. Jednak wyspa
Robinson Crusoe jest ścisłym rezerwatem i pomnikiem przyrody. W takim wypadku
wszelkie znaleziska powinny przypaść w całości państwu, które może odstąpić
znalazcy 25 proc. wartości znaleziska. Takiej interpretacji broni minister
dziedzictwa kulturalnego Sergio Bitar. Z kolei połowy udziału w skarbie domaga
się burmistrz wyspy, na której mieszka 600 osób. Wyścig do skarbu trwa. Jeżeli
uda się go odnaleźć, prawdopodobnie będzie to największy skarb świata
(przypuszcza się, że jego wartość wyniesie około 10 miliardów dolarów).
Obserwuj wątek
    • szwager_z_laband Re: Poszukiwacze skarbów 11.05.06, 23:07
      fajny mi hasiok - 100 000 000 Dolarow :)
      • rita100 Re: Poszukiwacze skarbów 12.05.06, 09:35
        Ile tajemnic kryje w sobie ziemia.
        i ile skarbów
        Ale największy skarb to ... ? :)

        To nic , chodzi o to, by .... jak w piosence ;)
        • szwager_z_laband Re: Poszukiwacze skarbów 12.05.06, 09:41
          i juzas mi sie Skarbnik przipomniou:)

          no nojwiynkszy szac to sie mo jak sie mo kogos kery nos kocho:)

          Abo?
          • rita100 Re: Poszukiwacze skarbów 12.05.06, 09:58
            ze wzajemnością oczywiście i bez abo ? ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka