ballest
14.06.06, 08:02
Bezmyślni złodzieje
Kleszczów
14.06.06 r.
Gdy zapadał zmrok hydrofornię w Kleszczowie otaczało jeszcze solidne betonowe
ogrodzenie. Kilka godzin później stało w tym miejscu już tylko kilka słupów -
wsporników. Co roku Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji traci w podobny
sposób kilka tysięcy złotych. Kradzieże są nie tylko dotkliwe finansowo, ale
stwarzają również zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi.
- Jedna płyta waży kilkadziesiąt kilogramów. Płotu nie rozebrano w pojedynkę,
nie przeniesiono elementów w rękach. To była zorganizowana, przemyślana
akcja - mówi wzburzony Julian Jurczak, rzecznik prasowy Przedsiębiorstwa. -
Złodziej nie sprzedał przecież betonowych bloków na giełdzie staroci czy w
hurtowni budowlanej. Grodzą teraz najpewniej jakiś prywatny domek. Nie
wierzę, że nie znalazł się ani jeden świadek kradzieży. Studnię dzieli od
ruchliwej drogi raptem jakieś 50 m.
Szajki kradną co im wpadnie w ręce - betonowe przęsła, siatkowe ogrodzenia,
żeliwne włazy do studzienek, anteny przesyłowe. Z jednej ze studni głębinowej
wyniesiono kompresor do pompy, z hydroforni na os. Kopernika wymontowano
kamery monitorujące. W 2005 straty z dewastacji i kradzieży majątku PWiK
wyniosły ok. 10 tys. zł., w bieżącym już osiągnęły kilka tysięcy.
- A to tylko koszty materiałowe - podkreśla Jurczak. - A gdzie robocizna,
wydatki na akcje interwencyjne? Dzięki sieci monitorującej wiemy o każdej
zewnętrznej ingerencji w system wodno - kanalizacyjny. Sygnalizacja nie
odczytuje przecież intencji złodzieja. Nie wiemy, czy włamał się do punktu
poboru, żeby wynieść kawałek złomu, czy po to, by zatruć wodę? A w czasach
globalnego terroryzmu nie są to obawy bezpodstawne. Nie brakuje też
pospolitych wariatów. Po każdym takim zdarzeniu musimy przeprowadzić badania
wody na obecność podejrzanych substancji. Ale przecież nawet gdy dojdzie
tylko do "zwykłej" kradzieży, należy jak najszybciej uzupełnić zagrabioną
część nową, by nie doszło do poważnej awarii czy przerw w dostawie wody.
Dokończenie w papierowym wydaniu "NG"