szwager_z_laband
28.12.06, 15:47
Ślązaku, wybierz sobie narodowość
Przemysław Jedlecki2006-12-27, ostatnia aktualizacja 2006-12-27 23:27
Możliwości zadeklarowania dwóch narodowości podczas spisu powszechnego chce
Lucjan Karasiewicz, poseł PiS-u. - Zada się wtedy kłam twierdzeniom, że ktoś,
kto mówi o sobie Ślązak, to nie-Polak! - przekonuje poseł. Takie pomysły
senator Kazimierz Kutz uważa jednak za antyśląskie.
Fot. Grzegorz Skowronek / AG
Poseł Lucjan KarasiewiczNastępny spis powszechny odbędzie się najpewniej w
2011 roku. W ostatnim, który odbył się przed czterema laty, ponad 170 tys.
osób stwierdziło, że są narodowości śląskiej. Był to też pierwszy od 1931
roku spis, w którym w ogóle zapytano ludzi o narodowość.
Takie pytania pojawią się również w następnym spisie, ale posłowie myślą o
poważnej zmianie. Poseł Karasiewicz z sejmowej komisji mniejszości narodowych
i etnicznych uważa, że każdy powinien móc, jeśli tylko zechce, zadeklarować
więcej niż jedną narodowość.
- W regionach takich jak Śląsk byłoby to trafniejsze. To pogranicze, którego
mieszkańcy czują się Polakami, Ślązakami, Niemcami czy Czechami. Zmuszanie
ich, by wybrali tylko jedną narodowość, nie jest dobrym wyjściem - mówi
Karasiewicz, który mieszka w Koszęcinie koło Lublińca.
Tłumaczy, że większy wybór jest konieczny i trzeba o tym rozmawiać już teraz,
gdyż przygotowanie pytań do spisu powszechnego zawsze zabiera mnóstwo czasu. -
Ludziom z Warszawy może być jednak trudno zrozumieć śląskie dylematy -
dodaje Karasiewicz.
Przekonuje również, że wybór dwóch narodowości może także zmienić wizerunek
Śląska i jego mieszkańców. - Zada się w ten sposób kłam twierdzeniom, że
Ślązak to nie-Polak! Gdyby można było zaznaczyć obydwie narodowości, to
takich osób byłoby moim zdaniem nawet pół miliona - dodaje Karasiewicz.
Henryk Kroll, wiceprzewodniczący sejmowej komisji mniejszości narodowych i
etnicznych, jest zaskoczony taką propozycją. - Można łączyć narodowość i
pochodzenie etniczne, ale łączenie dwóch narodowości to karkołomny zabieg -
mówi.
Przeciwko propozycji posła ostro oponuje senator Kazimierz Kutz. - Nie można
pisać Ślązak-Polak! Ślązak jest stwierdzeniem głębszym i pierwotnym wobec
stwierdzenia Polak. Pomysły, by wpisywać dwie narodowości, są antyśląskie.
Sprowadzają się one do myślenia: nie ma Śląska, bo tak naprawdę jest tu albo
Polska, albo Niemcy - stwierdza Kutz.
Władysław Łagodziński, rzecznik GUS-u, mówi, że jego instytucja nie będzie
oceniać propozycji posłów. Przypomina bowiem, że to Sejm decyduje o tym,
jakie pytania pojawią się w spisie, a GUS jedynie czuwa nad jego sprawnym
przebiegiem i opracowaniem odpowiedzi.