Dodaj do ulubionych

WZFO i PZO

03.02.07, 23:04


Po wojnie odbudowano poważnie zniszczoną fabrykę PZO zajęła się ona
produkcją o profilu zbliżonym do przedwojennego. (po prawej zniszczone
zakłady PZO w 1945 roku)

Zarządzeniem podpisanym przez prezydenta Bieruta powołano do życia w
grudniu 1951 roku Warszawskie Zakłady Kinotechniczne (następnie Warszawskie
Zakłady Fotooptyczne). Wraz ze reorganizacją przemysłu, WZFO w końcu lat
60-tych wcielono do PZO (także WFM - Warszawską Fabrykę Motocykli (!)). A
produkcja sprzętu fotooptycznego zanikła na początku lat 80-tych. Ale zanim do
tego doszło inżynierowie WZFO przedstawili kilka ciekawych konstrukcji.

Podsumowanie powojennej produkcji WZFO/PZO:

- aparaty "Start" - ok. 120tys. sztuk,

- aparaty "Fenix", "Alfa" ok. 200tys. sztuk,

- aparaty "Druh" i "Ami" ok. 2mln sztuk,

- powiększalniki wszystkich typów ok. 1,8mln sztuk,

- obiektywy powiększalnikowe ok. 3mln sztuk,

- rzutniki do przeźroczy ok. 600tys. sztuk.
Obserwuj wątek
    • hanys_hans Re: WZFO i PZO 03.02.07, 23:08
      Aparat "Druh" 1956

      - produkcja w filii WZFO w Brzozowie
      - format 6x6 i po zastosowaniu wkładki 4,5x6
      - obiektyw Bilar 1:8/65mm, typu peryskop (fix focus)
      - przysłony otworkowa 8 i 16
      - migawka tarczkowa, około 1/50sek i B
      - następnie ulepszona wersja "Druh-Synchro" z gniazdkiem do lampy błyskowej

      Aparat "Druh" nie był oryginalną polską konstrukcją. W latach 40-tych i 50-tych
      wiele firm produkowało zbliżone modele wzorowane na aparacie Pouva-Start.

      "Druhy" miały kilka rodzajów wykończenia w czasie produkcji. Zmiany dotyczyły
      przede wszystkim szyldziku dookoła obiektywu (2 lub 3 paski). Później miały
      takie same korpusy jak model "Synchro" - niski wizjer i 3 paski na obudowie.
      • hanys_hans Re: WZFO i PZO 03.02.07, 23:12
        Aparaty "Ami", "Ami 2", "Ami 66"



        Modele "Ami 1" i "Ami 66" :

        - format 6x6 (4,5x6)
        - obiektyw jednosoczewkowy 1:8/75mm fix focus
        - przysłony otworkowe 8 i 16
        - migawka około 1/50sek i B
        - kontakt synchronizacyjny do lampy błyskowej

        "Ami”" był po prostu nowocześniej wyglądającą wersją "Druha". Do wykonania
        obudowy zastosowano "styropol" czyli polistyren wysokoudarowy, co nie wątpliwie
        poprawiło estetykę i zmniejszyło wagę. Niestety zastosowany obiektyw to wielki
        krok wstecz...

        Model "66" wprowadzony po wycofaniu z produkcji modelu 2 (poniżej) był
        zmodernizowanym "Ami" (1). W porównaniu ze starszym modelem zmieniono nieco
        wykończenie i uproszczono jeszcze bardziej migawkę (moim zdaniem znacznie to
        pogorszyło jej walory użytkowe).

        Aparat "Ami 2"

        - obiektyw achromat nastawiany na dwie odległości, bliską - około 3m i daleką
        hiperfokalną
        - przysłony 8 i 16
        - migawka: 1/30, 1/60, 1/250sek i B
        - blokada podwójnego naświetlenia
        • hanys_hans Re: WZFO i PZO 03.02.07, 23:15
          Aparat "Alfa", "Alfa 2"

          - format małoobrazkowy
          - obiektyw Euktar 1:4,5/45mm
          - migawka 1/30, 1/60, 1/250sek i B
          - synchronizacja do lampy, "zimna" stopka
          - półautomatyczny licznik zdjęć

          „Alfa” jest najbardziej poszukiwanym polskim aparatem na zachodnich rynkach
          kolekcjonerskich. Dużą atrakcją są różnokolorowe wykończenia poszczególnych
          egzemplarzy: niebieskie (j.w.), kremowe, brązowe, czerwone.

          Aparat był manifestacją możliwości inżynierskich WZFO - cała tylna pokrywa
          wykonana była w postaci odlewu ciśnieniowego z lekkiego metalu.

          Wprowadzono także z niewielkimi zmianami model "Alfa 2" (obiektyw Emitar,
          gniazdo wężyka poza przyciskiem spustu, "ramka" paralaksy w wizjerze).
          • hanys_hans Re: WZFO i PZO 03.02.07, 23:25
            Aparaty "Fenix": I, II, Ib, IIb (Ia, IIa, Is, IIs) - English version

            Historia tego aparatu zaczęła się w 1950 roku w Centralnym Laboratorium
            Optycznym, kiedy to podjęto decyzję o opracowaniu polskiego aparatu
            fotograficznego. Po krótkim czasie prace przerwano i powrócono do nich w 1954
            roku. Następnie po zbudowaniu działającego prototypu, zdecydowano przekazać go
            WZFO wraz z kompletną dokumentacją. W WZFO jednak wykorzystano tylko korpus
            prototypu... Najciekawsze jest jednak to, że opracowany CLO aparat był
            lustrzanką (!!!)

            Modele "Fenix I" i "Fenix II":

            - format małoobrazkowy, klatka 24x36mm
            - obiektyw Euktar 1:2,8/45mm
            - czasy migawki: 1/10, 1/25, 1/50, 1/100, 1/250sek i B
            - stopka do lampy błyskowej + synchrokontakt (X)
            - szybki przesuw błony i naciąg migawki za pomocą dźwigni
            - licznik zdjęć (zerowany ręcznie), okienko licznika obok spustu
            - "pamiętnik" do ustawienia czułości założonego filmu
            - transport filmu z kasetki do kasetki, bez zwijania powrotnego
            - model "Fenix II" wyposażono w dalmierz dwu polowy

            Modele Ib posiadał podświetlaną ramkę w wizjerze (Ib ma dwa okienka na przedniej
            ściance). Modele "b" posiadały pokrętło zwijania filmu (umieszczone na spodzie
            korpusu), dzięki były przystosowane do współpracy z powszechnie znanymi
            jednorazowymi kasetkami na film. Po prawej stronie gorącej stopki znajdował się
            przycisk zwalniający blokadę zwijania.

            Po raz pierwszy wersję Ib widziałem na stronie klubu kolekcjonerskiego w
            Japonii... ale obecnie od czasu do czasu można spotkać oba rarytasy Ib i IIb
            także na Allegro :)

            Fenix Ib

            www.ajcc.gr.jp/sub1.28.htm

            Fenix IIb

            "Fenix" posiadał zawodny układ przeniesienie napędu z dźwigni naciągu na
            języczek naciągu migawki za pomocą sznureczka... Najczęstszym uszkodzeniem jest
            zerwanie się tego sznureczka.

            Żarty, żartami, ale ten aparat, miał wszelkie cechy ówczesnego kompakta.
            Opracowanie od razu dwóch wersji wyposażenia, skierowanych do różnych odbiorców
            świadczyło poważnym potraktowaniu praw rynku i było znane z innych zachodnich
            konstrukcji np. Kodak Retina. Natomiast dalmierz połówkowy (dwupolowy), który
            daje podobny efekt przy ostrzeniu jak klin na matówce, przy słabym oświetleniu
            jest wygodniejszy od powszechnie spotykanego dalmierza z plamką.
            • hanys_hans Re: WZFO i PZO 03.02.07, 23:32
              Aparat „Start II” (1960-1965)

              Pierwotnie miał nosić nazwę "Duoflex".

              - oba obiektywy Euktar 1:3,5/75mm
              - migawka Valor od 1/10 do 1/250sek i B
              - synchronizacja do lamp błyskowych
              - przesuw błony korbką, naciąg migawki dżwigienką
              - automatyczny licznik zdjęć
              - blokada podwójnego naświetlenia

              "Start II" to najbardziej zaawansowana konstrukcja tej linii modelowej.
              Zastosowanie licznika i korbki szybkiego przesuwu filmu awansowało Starta do
              klasy aparatów zawodowych. Niestety w parze nie poszło podwyższenie jakości
              wykonania. Przez to aparaty przegrywały z czeskimi Flexaretami, nie wspominając
              o Roleiflexach i innych tuzach w tej kategorii. Zawodowcy nigdy nie
              zainteresowali się tym aparatem. Dlatego też w następnym modelu wykorzystano
              jedynie obiektyw i migawkę...

              Aparat „Start B” (1960 - 1967)

              Jest to zmodernizowany "Start" (I) w oparciu o podzespołu "Starta II" . Nowe
              liternictwo nazwy, spust w postaci przycisku, ale bez korbki i licznika.

              - obiektywy Euktar następnie Emitar
              - najmniejsza odległość fotografowania 80cm
              - czasy od 1/15 do 1/250 sek

              "Start B" oferowany był na rynkach zagranicznych pod nazwą "Noco flex",
              technicznie nie różnił się niczym do modeli krajowych. Na rynek
              zachodnioniemiecki oferowana była także wersja pod nazwą "Universa Uniflex 66",
              jedyny egzemplarz spotkałem na stronie amerykańskiego kolekcjonera...

              "Noco flex"

              "Universa Uniflex 66"

              Aparat "Start 66" (1967 - 1970) , "Start 66S" (197? - 1980 ?)

              - oba obiektywy Emitar 1:3,5/75mm
              - pozostałe dane jak dla "Starta B"
              - nowy wizjer i zamknięcie tylnej ścianki
              - nowocześniejsze wzornictwo (kilka różnych wykończeń przedniej czołówki)
              - "66S" na powrót otrzymał automatyczny licznik, ale przesuw filmu bez korbki

              Istnieją "Starty 66" sygnowane przez WZFO i PZO.
        • szwager_z_laband Re: WZFO i PZO 04.02.07, 14:15
          tego Ami to jo miou - jak sie niymyla dostouch go na komunia:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka