szwager_z_laband
30.07.08, 18:44
"Trudno mi się pogodzić z wciskaniem nas, Ślązaków, w schematy i
ramy
Bernadeta Szymik-Kozaczko, psycholog, doradca rozwoju osobistego2007-
03-02, ostatnia aktualizacja 2007-03-02 14:59
RAPORTY
Ludzie listy piszą...
W rozpoczętym cyklu "Przystanek Śląsk" wypowiadają się zwolennicy i
przeciwnicy Śląska. Wypowiedzi ważnych osobistości życia publicznego
są bardzo cenne, często poparte pozytywnymi działaniami. Jednak
trudno mi się pogodzić z wciskaniem nas, Ślązaków, w schematy, ramy
i przypisywanie nam cech bardzo niekorzystnych.
Zastanawiam się, co jest przyczyną, z jakich doświadczeń
indywidualnych wypływają określone słowa, poglądy, zachowania.
Bardzo łatwo formułują je osoby publiczne, pewnie nieświadomie lub
nawet nie przewidując, że to może wpłynąć na ukształtowanie dogmatu,
opinii o cechach, zachowaniu nas, Ślązaków.
Jestem zwolenniczką pokazywania pozytywów i wspierania dobrych
zachowań i cech charakteru. My, Ślązacy, mamy wspaniały system
wartości. Dlatego jestem zwolenniczką budowania w oparciu o nasz
fundament.
Powtarzam, że fundamentem do tworzenia materialnego są nasze Śląskie
Wartości. Wprawdzie maksymą naszą jest "myni godać, a wiyncyj
robić", to jednak w przypadku naszych wartości trzeba o nich mówić,
przypominać, jak je pielęgnowano i przestrzegano w śląskich
rodzinach.
Jestem przekonana, że podstawą jest miłość - taka przez duże M.
Gryphius mówił, iż Ślązacy myślą sercem i kochają rozumem. Jesteśmy
bardzo praktyczni, a potrafiący kochać. Ta wartość jest wspierana
przez patronów Śląska. Krótkie przypomnienie naszych patronów:
święta Jadwiga Śląska - patronka pojednania. Jadwiga, księżna
pochodząca z Bawarii, gdy została żoną Henryka Brodatego, wspierała
swego męża w działaniach na rzecz rozwoju Śląska.
Jadwiga Księżna Śląska prowadziła także działalność dobroczynną
wśród mieszkańców. Sadzę, iż trzeba przypomnieć, że to matka rodu
Piastów Śląskich. Jan Paweł II, odwiedzając w 1983 roku Wrocław,
powiedział o niej, że jest w dziejach Polski i w dziejach Europy
postacią graniczną, która łączy ze sobą dwa narody: niemiecki i
polski: "Wśród wszystkich dziejowych doświadczeń pozostaje przez
siedem już stuleci orędowniczką wzajemnego zrozumienia i pojednania".
Święty Jacek - niosący światło wiedzy i rozwoju. Jacek Odrowąż
urodził się w Kamieniu Śląskim. Studiował w Paryżu i Bolonii, gdy
wrócił, wyróżniał się swoją wiedzą. Z biskupem krakowskim pojechał
do Rzymu, gdzie spotkał się ze świętym Dominikiem Guzmán -
założycielem zakonu dominikanów. Z Rzymu wrócił do Krakowa z misją
organizacji klasztorów na ziemiach polskich i prowadzenia
działalności misyjnej. Jacek Odrowąż działalność misyjną prowadził
na Rusi i w Prusach także założył klasztor Dominikanów w Gdańsku. W
Krakowie mówiono o Jacku "Ex Silesia Lux" - Światło ze Śląska.
Czytając dokumenty katowiczan sprzed 150 lat, doskonale można
wyczuć, jak ważne dla protoplastów Katowic były nasze wartości.
Przykładem może być informacja dotycząca, jak w parze z rozwojem
industrialnym miasta rozwijano edukację i kulturę. W nowym mieście
powstała wielowyznaniowa chrześcijańska szkoła średnia, szkoła,
której uczniami zostały dzieci ówczesnych mieszkańców skupionych
przy trzech świątyniach: kościele ewangelickim, kościele katolickim
i synagodze.
Tak w oparciu o filar, którym jest miłość, są kolejne ważne dla nas
wartości, jak "wyuczenie dzieci" i tolerancja. Wartością było wtedy
również zdrowie, nie myślę tutaj o szpitalach, lecz o bazie do
uprawiania sportu. Nowa szkoła, mieszcząca się pomiędzy pl.
Wolności, ulicą 3 Maja i Słowackiego (współczesne nazwy) miała duże
boisko szkolne. Kolejnym przykładem myślenia rozumem i sercem to
osiedle koncernu Gieschego - Gieschewald "miasta ogrodu" - pierwsze
na Śląsku i jedno z pierwszych w świecie. W tym projekcie
zaplanowano i wybudowano na tym osiedlu cztery budynki szkolne, trzy
katolickie i jeden ewangelicki, powstały kompleksy sportowe, basen,
boiska, w tym do tenisa, golfa.
Poznając nasze miasto, działania ludzi, bardzo jasne są kolejne
wartości mieszkańców tej ziemi: szacunek dla pracy - po
prostu "śląski porzondek"; mądra hojność i dobroczynność.
Przykładem, na który się powołam, jest to, co zrobiono, by ta
pierwsza średnia szkoła powstała. "Zarząd Górnośląskiej Kasy
Zapomogowej wyasygnował na działalność gimnazjum jednorazową
zapomogę w wysokości 5000 talarów oraz ustanowił coroczną dotację
przez okres 20 lat w wysokości 2000 talarów. W mieście zbierano też
dobrowolne składki na rzecz budowy szkoły. Zebrano kwotę 6800
talarów. Na mocy umowy z 14 września 1871 roku miasto nabyło od
właścicielki ziemskiej, porucznikowej Valeski von Thiele-Winckler,
za sumę 50 talarów 2 morgi i 31 rut kwadratowych terenu pod budowę
gimnazjum. Porucznik Thiele-Winckler podarował na rzecz szkoły 2000
talarów na urządzenie pracowni fizycznej.19 stycznia 1874 roku
wybudowana kosztem 144 420 talarów część budynku szkolnego przy
Grundmannstrasse i Schillerstrasse obok Wilhelmsplatz (obecnie róg
ulic Słowackiego i 3 Maja w pobliżu pl. Wolności) została oddana do
użytku".
Kolejna wartość nasza to "etyka biznesu". Może dzisiejsze banki,
duże firmy mogłyby - wzorem ówczesnych katowiczan - wspierać
oświatę. Obowiązkiem moim jest wspomnienie o jakości edukacji na
Śląsku: dowodem tego 11 noblistów, artystów sławy światowej -
muzyków, plastyków, filmowców, architektów. Jeżeli pominęłam jakieś
grono, to przepraszam. Z edukacją związane było wychowanie i znowu
szkolny przykład: "10 października 1896 w czasie zjazdu absolwentów
na 25-lecie szkoły założono fundację, by wesprzeć potrzeby uczniów,
nauczycieli i sprawy organizacyjne szkoły. Istniał również system
stypendialny".
Nie zaprzeczam, iż jakość edukacji i wychowanie w tej szkole to
dalej dobry poziom, absolwenci spotykają się w niej i odwiedzają nie
tylko w rocznice. Obecnie działa tam stowarzyszenie, które prócz
absolwentów ma swoich sympatyków i przyjaciół.
Wartością podsumowującą i rozwijającą przedstawione wartości jest
Rodzina. Dla nas, mieszkańców tej ziemi, Rodzina jest wartością. W
naszych rodzinach uczymy się, pielęgnujemy naszą tradycję, rozwijamy
wartości. Podsumowując, uważam, że w naszych rodzinach uczymy się
ufnego otwarcia na innych, a także troski o zachowanie naszej
tożsamości. Poeta wrocławski Henryka Mühlport mówił o
Śląsku "Szmaragd Europy", dlatego mówmy o tym naszym dzieciom,
gościom, Ślązakom, którzy wybrali to miejsce z własnej woli, i tym,
którzy zamieszkali tutaj, bo los ich do tej gościnnej ziemi rzucił.
Kończąc, zacytuję Zbigniewa Kadłubka, który przedstawił, czym jest
szmaragd. Szmaragd zyskuje na wartości i twardości, gdy przybywa mu
domieszek. Istotną wartością naszej ziemi i nas jest właśnie owa
wielokulturowość, zgoda na to, że jesteśmy ukształtowani z wielu
kulturowych składników.
Dlatego proponuję nie tylko dyskusję o współczesności, ale również o
naszych fundamentach, bo jestem pewna, że nasza ziemia na tym zyska.
No i na koniec przykład szkolny: zobaczmy budynek liceum im.
Kopernika (obecny Wydział Biologii przy ul. Jagiellońskiej), a
budynek, w którym obecnie mieści się to zacne liceum. "