1fatum
27.03.09, 09:41
wiadomosci.onet.pl/2701,1941874,gdynia_chca_upamietnic_niemcow_z_gustloffa,wydarzenie_lokalne.html
Chęć upamiętnienia zatopionego cywilnego statku z 10.000 ludzi na pokładzie wznieciła kolejna falę polskiego nacjonalizmu z najlepszym nazistowskim wydaniu. To nie Niemców należy się obawiać, ale młodych Polaków, którzy Niemca na własne oczy z bliska może widzieli, a może nie, ale nienawidzą go i obarczają wina za II WŚ.
Przecież polegli przestali być wrogami.
Jeżeli Polacy domagają się pomników i poszanowania ich poległych, to czemu nie szanują cudzych?
Może w ten sposób przejawia się poczucie winy, że sami mają ręce upaprane w niewinnej krwi po same łokcie i obawiają się pytania czym się różnią od nazistowskich oprawców? Przecież już przed wojną w 1938r. Polacy w w Polsce wciągu 60 dni zburzyli 127 cerkwi. (www.cerkiew1938.pl/). Chyba nie trzeba przypominać innych niegodziwości.