Gość: Kagan
IP: *.cytanet.com.cy
30.04.06, 14:45
Przesada, powiecie. Ale nie sadze. Dam wam przyklad stanu Victoria w
Australii, gdzie sprywatyzowano nie tylko autostrady, energetyke, ale nawet
tramwaje miejskie w Melbourne. Oczywiscie rzad musi skads brac pieniadze. Jak
wydal jednorazowe zyski z prywatyzacji, to zostala tylko legalizacja domow
publicznych i kasyn. Ponad polowa dochodow rzadu stanowego Victorii pochodzi
teraz z prostytucji (domy publiczne) i hazardu (kasyna i gry liczbowe).
Reszta to podatek na fundusz plac (payroll tax), ktory skutecznie ogranicza
zatrudnienie (oficjalna stopa bezerobocia ok. 5%, ale realna, wedlug
Australian Bureau of Statistics, to okolo 20%) i dochody z mandatow, ktore
policja naklada nawet za przekroczenie szybkosci o 1 km na godzine...