1fatum
07.08.09, 17:06
Pamiętacie pajaca w kapeluszu, którego "Niemce" biją?
W końcu wyszło, że ma becelować karę. I bardzo dobrze, bo tylko w Polsce tacy
jak on stoją ponad prawem.
***********************************************
wiadomosci.onet.pl/2022458,11,item.html
Rokita zapłaci za awanturę na lotnisku
Jan Rokita musi zapłacić trzy tysiące euro grzywny za spowodowanie w lutym
awantury na lotnisku w Monachium. Polski polityk został wówczas wyprowadzony w
kajdankach z samolotu niemieckich linii lotniczych Lufthansa po kłótni z załogą.
Po incydencie prokuratura w Landshut w Bawarii wszczęła przeciwko Rokicie
śledztwo pod zarzutem zakłócenia porządku publicznego. Prokuratura wyznaczyła
grzywnę w wysokości trzech tysięcy euro. Były poseł może odwołać się od tego
orzeczenia, ale wówczas prokuratura skieruje przeciwko niemu sprawę do sądu.
Do incydentu na lotnisku w Monachium doszło 10 lutego. Podróżujący wraz z żoną
Jan Rokita po awanturze z załogą odmówił opuszczenia samolotu Lufthansy i
musiał zostać wyprowadzony w kajdankach przez policję wezwaną przez kapitana
maszyny.
Przyczyny sprzeczki obie strony przedstawiają inaczej. Zdaniem Rokitów,
awanturę wywołała jedna ze stewardess, nie pozwalając umieścić ich płaszczy w
jednym ze schowków. Twierdzą również, że zostali znieważeni przez personel
Lufthansy. W wersji niemieckiej policji Jan Rokita kilkakrotnie miał odmówić
zapięcia pasów bezpieczeństwa, a w końcu odepchnąć nalegającą na to stewardessę.