08.12.09, 16:00
wspomnień...

www.youtube.com/watch?v=mwNk4f7Srwc
Obserwuj wątek
    • smetnyjoe Re: Rzeka... 08.12.09, 16:02
      www.youtube.com/watch?v=QCn5S5nGGHE
      • natalienne Re: Rzeka... 08.12.09, 16:04
        www.youtube.com/watch?v=nk-0f1S4xTU
        • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 10:46
          a ja nie wiem czy wiekszym szczesciem
          jest kochac nic nie otrzymujac w zamian
          czy byc kochaną nie kochajac.

          www.youtube.com/watch?v=78xqDDUq050&feature=related
          • tytus_flawiusz Re: Rzeka... 09.12.09, 11:14
            Szczęściem to jest kochać siebie ale z umiarem i odpowiednim dystansem.
            Mieć własny dach nad głową, własną pełną lodówkę i od czasu do
            czasu nową dupę o temperamencie nimfomanki ;;)
            • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 11:20
              przerazasz mnie Tytusie..
              ale taak,masz racje,kazdy własna miara własne szczescie mierzy,
              badz szczesliey zatem:)
              • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 11:50
                a może jednak..
                szczęśliwa samotność :))

                www.youtube.com/watch?v=CXdfI8lPmyE&feature=related
                • tytus_flawiusz Re: Rzeka... 09.12.09, 12:19
                  Gość portalu: Viviene napisał(a):

                  > a może jednak..
                  > szczęśliwa samotność :))

                  samotność ? a cóż to jest samotność ?
                  nie ma gorszej samotności jak we dwoje

                  i jak mawiał Kwinto, jeśli już kraść, to nie jako bankier, prezes, dyrektor czy
                  minister, tylko jako złodziej. Tak, jest po prostu uczciwiej :-)
                  • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 12:36
                    samotności jak we dwoje

                    Aaa,no własnie,zgodze się jak najbardziej...
                    dlatego tak rzadko sie nudze:)))
                    >
                    > i jak mawiał Kwinto, jeśli już kraść, to nie jako bankier, prezes,
                    dyrektor czy
                    > minister, tylko jako złodziej. Tak, jest po prostu uczciwiej :-)

                    najuczciwiej jest nie oszukiwac samego siebie i z tym tez sie
                    zgodze..:))
                    bo dzis to ja taka zgodna jestem :) ( nie czytac: pogodzona:) )

                    ze wszystkiego po troszku wydrapać coś dla siebie i
                    kochac,kochac,kochac,,ech..kocgac własnie..umiec ,potrafic,kazdego
                    dnia,kazdej chwili i na zwasze :))
                    tak Tytusie,tak :)

                    >
                    • tytus_flawiusz Re: Rzeka... 09.12.09, 13:48
                      > najuczciwiej jest nie oszukiwac samego siebie i z tym tez sie
                      > zgodze..:))

                      a gdzie Ty tu widzisz oszukiwanie samego siebie ?
                      Napiszę Ci bardziej wprost: zamiast dupczyć wszystko co się rusza i na drzewo
                      nie ucieka, jako mąż, dyrektor, szef, narzeczony, lepiej robić to jako łachudra
                      bez serca, tak jest po prostu uczciwiej. :-)
                      howgh !
                      • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 14:06
                        Panie Tytusie..
                        Łachudra bez serca powinien dupczyc równe sobie łachudry bez serca,
                        wowczas mozliwe ze jest to uczciwe.
                        W przeciwnym zas razie dupczac takie łachudry które jednak to serce
                        maja,jest usprawiedliwiony wobec siebie tylko!
                        Chyba ze łachudrze bez serca wydaje sie ze wszyscy to łachudry i
                        serca nie maja :)) wtedy sobie dupczy po prostu róznic nie robiac:)

                        zawsze mowie: na zdrówko :))
                        • Gość: Viviene Re: Ps. IP: 212.59.248.* 09.12.09, 14:10
                          a moze łachudra bez serca powinien jednak dupczyc
                          sam siebie wtedy satysfakcja gwarantowana i 100 % uczciwosci:))
                        • tytus_flawiusz Re: Rzeka... 09.12.09, 14:21
                          Droga Vivien, Ty zdaje naprawdę chcesz wierzyć, że większość kobiet bzyka się
                          tylko z wielkiej miłości i dopiero po ślubie, tylko skąd tyle tych zaciążonych
                          smarkul.
                          • Gość: naiwnepytanie Re: Rzeka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.09, 16:11
                            czy to znaczy ze ty z powodu mniejszosci calosc traktujesz w taki
                            sam sposob jak te mniejszosc?
                          • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 17:10
                            moze dlatego,ze ani mama ani tata ani ten co je bzyka nie zadali
                            sobie trudu,zeby przekazac,nauczyc,ze istnieje jeszcze taki organ
                            jak serce i głowa,ze ta cała pogon za udawadnianiem sobie
                            atrakcyjnosci nie polega na zaliczaniu,ze pieprzenie o seksie bez
                            zobowiazan to kłam,ze istnieje seks i "seks",ze te wszechobecne
                            wyzwolenie nie jest takie wolne,ze kobiety nie chca juz byc
                            kobietami a mezczyzni mezczyznami,ze strach przed tym zeby
                            powiedziec kocham całym sercem jest wiekszy od pragnien,ze nikt ci
                            nie powie kocham cie po prostu bo to zrodzi zobowiazanie,ze jak cos
                            nie wyjdzie cos sie nie uda mozesz zostac łachudra bez serca.
                            Moze to własnie to i wiele wiele innych bzdurnych powodów.
                            Taak,chce wierzyc ze gdzies obok tego wszystkiego istnieje
                            człowiek,istota z sercem,ze sa i tacy,ktorzy nie podaja sie tak
                            łatwo temu pedowi,ze wierza,chca,potrafia zachowac w sobie to co
                            najcenniejsze.
                            • tytus_flawiusz Re: Rzeka... 09.12.09, 19:24
                              jesteś meteopatką czy raczej masz typowe kobiece "humory" ?

                              oj wysmażyłaś poemat wzniosły, wysmażyłaś.

                              > moze dlatego,ze ani mama ani tata ani ten co je bzyka nie zadali
                              > sobie trudu,zeby przekazac,nauczyc,ze istnieje jeszcze taki organ
                              > jak serce i głowa

                              przypuszczam, że o sercu (miej serce, patrzaj w serce i tym podobne bla, bla, bla) i głowie jedna słyszały znacznie częściej niż o penisie, a jakoś nie pomogło

                              > to kłam,ze istnieje seks i "seks"

                              ależ istnieje seks i seks, jeden jest pełny miłości, wzniosły, i co tylko, uświęcony jak nabożeństwo maryjne... i tak samo nudny i beznadziejnie pozbawiony werwy, za to wspaniale nadający się do opiewania, wzdychania i rozczulania się nad nim, a już najbardziej sprzyjający kreowaniu wizerunku osoby wrażliwej, głębokiej i ch... wie jakiej jeszcze, jest i drugi seks, mający opinię podłą i zszarganą jak disco-polo, którego oficjalnie nikt nie słucha, a każdy nim gardzi... tylko zdecydowanie lepiej się przy nim bawi.

                              Słowa to jedno, a czyny to drugie. Czyż gdyby ludzie rzeczywiście nie pragnęli tego pierdołowatego seksu w otoczce romantycznej nudy i bezhołowia, czyż wtedy producenci pornoli nie produkowali by melodramatów ?

                              > od pragnien,ze nikt ci nie powie kocham cie po prostu bo to zrodzi zobowiazanie

                              a tu trafiłaś w sedno - gadanie, powiedzieć "kocham" itp, to jest pryszcz na dupie. Owszem, wy, baby ubóstwiacie pustosłowie, za którym nic nie idzie. "Kocham Cie, całym moim życiem jesteś", a teraz ku... zrób coś bo..... (wyliczanka 125 banałów nie do przeskoczenia, które powodują, że Kochanie "umiera ze zgryzoty").

                              Dziękuję, nie tańczę. Wolę obok stać.
                              Własne życie mieć, sam o siebie dbać
                              • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 20:06
                                ależ istnieje seks i seks, jeden jest pełny miłości, wzniosły, i co
                                tylko ..
                                - ty go nie znasz dla Ciebie nie istnieje? a co naczytałes sie o nim?

                                Słowa to jedno a czyny to drugie.
                                -i tych czynów sie boja te baby i te chłopy! bo to zrodzi
                                zobowiazanie wiec z przyczajki wola stac z boku :))

                                Masz racje - Kochanie umiera ze zgryzoty bo to czyniłoby
                                zobowiazanie! :)

                                Wolę obok stać... i pieprzyć łachudry bez serca :))które potrzebuja
                                jedynie kawałaka twojego mieska,jesli bedzie sprawne wciaz,Ty sie
                                nie liczysz! :)niestety..tu trafiłam w sedno:)

                                Własne życie mieć,sam o siebie dbać..
                                Brawooo,ale pozwól innym mieć własne zdanie i nie uogólniaj:)
                                Och..Tytusie:))

                                • tytus_flawiusz Re: Rzeka... 09.12.09, 20:24
                                  > - ty go nie znasz dla Ciebie nie istnieje? a co naczytałes sie o nim?

                                  uważasz, że znasz moją biografię ? ciekawe

                                  > Masz racje - Kochanie umiera ze zgryzoty bo to czyniłoby
                                  > zobowiazanie! :)

                                  Kochanie "umiera" bo po za wygłaszaniem komunałów, nie jest zdolne dać z siebie nic więcej, "wszystko ją przerasta" albo "jest dla niej emocjonalnie nie do przejścia"

                                  > Wolę obok stać... i pieprzyć łachudry bez serca :))które potrzebuja
                                  > jedynie kawałaka twojego mieska,jesli bedzie sprawne wciaz, Ty sie
                                  > nie liczysz! :)niestety..tu trafiłam w sedno:)

                                  generalnie upraszczasz, jak większość "seksualnie obeznanych", mających nieszczęście zażywać seksu w wersji włóż-wyjmij (ein-zwei), w której to wersji "kawałek mięsa" jest całkowicie wystarczający dla wszystkich uczestników tej "atrakcji"
                                  Co do kwestii "ty się nie liczysz", na tym właśnie polega komfort, problemy się rodzą gdy za bardzo zaczynasz się liczyć... ale to się bzdur musi człowiek wtedy nasłuchać


                                  Nie potrzeba mi
                                  Zakretow drog i morza lez,
                                  • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 20:52
                                    przeinaczasz na własna filozofie i teorie wziete, nie wiem ...chyba
                                    z kosmosu ale to sa Twoje spostrzezenia,Twoj sposob na zycie,Twoj
                                    swiat,Twoj krag w ktorym sie obracasz i dobrze..
                                    Nie dochodzi do Ciebie ze inni chcą,potrafia inaczej? nie musza sie
                                    z Tobą zgadzac i postrzegac zycia,seksu w tak "czarnych"
                                    barwach,chca kochac nawet tak uznana przez Ciebie bzdurna
                                    miłoscia,chca byc,czuc sie kochani?
                                    dlaczego nie rozumiesz..
                                    To,ze Ty sie wyrzekłas nie znaczy ,ze wszyscy musza,ze nie
                                    potrzebuja tej całej otoczki,to chyba nie jest w porzadku Tytusie..
                                    moze i łzy i rozczarowania ale nie wyrwiesz nikomu serca tylko po
                                    to,zeby go nie miał,bo Ty nie chcesz go miec,nie chcesz pozwolic
                                    nir kazdy jest tak silny jak Ty,taki stanowczy i chmurny jesli
                                    chodzi o uczucia.
                                    Nie ,nie jestem obeznana i faktem jest,ze czasem człowiek nie
                                    potrafi przeskoczyc,ze wszystko przerasta ale potrzebuje pomocy tej
                                    drugiej własnie osoby,przyzwolenia,akceptacji uczuc inaczej gdy
                                    tego nie ma,nie widzi,nie czuje ,moze co najwyzej skrecic się ze
                                    zgryzoty.
                                    Nikt nie chce morza łez,nikt tego nie chce..
                                    nie nie nie,w pewnych kwestiach nie moge zrozumiec,nie
                                    potrafie,przepraszam Tytusie ale czasami mam wrazenie,ze wcale nie
                                    masz takiej własnie postawy ale wiem tez,ze nie mam prawa,zeby Cie
                                    oceniac :)
                                    • tytus_flawiusz Re: Rzeka... 09.12.09, 20:59
                                      Ależ Viviene, ja Tobie ani nikomu innemu nie zabraniam się żyć po swojemu,
                                      żyjcie ile wlezie.
                                      Tylko dlaczegóż chcesz w mówić mi - żem nieszczęśliwy (i wszystko ma gorsze) i
                                      zabłąkany na ciernistej drodze grzechu, jak mawiał oberfeldkurat Otto Katz.

                                      Bądź zdrowa :-)
                                      • Gość: Viviene Re: Rzeka... IP: 212.59.248.* 09.12.09, 21:04
                                        niee,nikomu nic nie wmawiam,nie mam zamiaru
                                        i o to własnie chodziło :))
                                        pozwolmy sobie i innych zyc tak jak tego potrzebuja,jak chca:))
                                        Ty rowniez Tyrusie,dziekuje:)
                                        szkoda miłego wieczoru na niepotrzebne utarczki :))
                                        zyjmy wiec :))
                      • facettt Titi...? 09.12.09, 16:18
                        Dziekuje za Twoje wpisy, sam moglbym to wszystko napisac, ale z czasem
                        ostatnio przegrywam. On jest gora, a ja pod nim leze - wiec nie to,
                        ze odbierasz mi chleb, tylko przeciwnie - oszczedzasz mi czas.

                        Muchos Gracias
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka