Dodaj do ulubionych

O papieros,który palisz

IP: 212.59.248.* 07.02.10, 15:50
Scena zazdrości.

Gdzie ty byłeś dziś wieczorem,
Czemu w oknach było ciemno,
Nie wiedziałeś, że się boje,
Kiedy ciebie nie ma ze mną?
Pusta ulica, pusty dom,
Ludzie jak cienie, obcy kąt,
A ciebie nie ma - no bo skąd...

Taka jestem zazdrosna o ciebie,
O papieros, który palisz,
O gazetę, którą czytasz,
O twój głos, gdy się oddalisz,
O tych ludzi, których witasz...
Taka jestem zazdrosna o ciebie...
Nie, nie wzruszaj ramionami.

Co ty widzisz w tej dziewczynie,
ani zgrabna ani ładna...
Powiedziałeś, że to minie,
więc dlaczego cię ukradła?
Pusta ulica, pusty dom,
Ludzie jak cienie, obcy kąt,
A ciebie nie ma - no bo skąd...

Taka jestem zazdrosna o ciebie,
Jesteś wściekły - ja to widzę,
nie chcesz mówić - proszę bardzo,
chcesz to krzycz ja się nie wstydzę,
a ci ludzie - niech mną gardzą.
Taka jestem zazdrosna o ciebie...
Nie, nie wzruszaj ramionami.

Taki jesteś niecierpliwy,
Ciągle pytasz gdzie ja byłam...
Już mam dosyć. Ja się dziwię.
To doprawdy śmieszne. Wybacz:
Zwykła ulica, zwykły dom,
Ludzie normalni, własny kąt,
A że mnie nie ma, no to co?

Czy ja byłam zazdrosna o Ciebie,
O papieros, który palisz,
O gazetę, którą czytasz,
O twój głos, gdy się oddalisz,
O tych ludzi, których witasz?
Czy ja byłam zazdrosna o Ciebie?...
Czemu wzruszasz ramionami..

heh..o czym by mozna jeszcze?
Obserwuj wątek
    • facettt nie pale 07.02.10, 17:34
      Gość portalu: Viviene napisał(a):
      > heh..o czym by mozna jeszcze?

      na na ten przyklad o tym, jak maz i dzieci.
      • lura35 Re: nie pale 07.02.10, 17:48
        facettt napisał:

        > Gość portalu: Viviene napisał(a):
        > > heh..o czym by mozna jeszcze?
        >
        > na na ten przyklad o tym, jak maz i dzieci.
        i o tym że papierosy podrożały :))
        • logikachaosu Re: zapalę 07.02.10, 18:03
          Jan Lechoń
          Zazdrość

          Jest mi dzisiaj źle bardzo, jest mi bardzo smutno,

          Myśli mam zwiędłe, chore, jak kwiaty na grobie,

          Za oknami wisi niebo niby szare płótno.

          Nie mogę dziś cię kochać i myśleć o tobie.



          Między nami jest przepaść, przepaść niezgłębiona,

          I choćbyśmy wykochać po brzeg duszę chcieli,

          To wszystko, co nas łączy, jest miłość szalona,

          A wszystko, co jest prawdą, na wieki nas dzieli.



          Wiem teraz: to jest jasne jak słońce na niebie,

          I musi skonać serce pod ciężką żałobą,

          Bo nigdy cię nie wezmę na wieczność dla siebie.

          Ty nigdy mną nie będziesz, a ja nigdy tobą.
          • Gość: Viviene Re: jeszcze.. IP: 212.59.248.* 07.02.10, 18:50
            Jeszcze powietrze tobą pachnie,
            jeszcze się suszą łzy na sznurze,
            ptak się w gęstwinie czasem żachnie
            i chmurna sowa się rozchmurzy.

            Jeszcze się czasem młody kretyn
            utopi w morskiej toni
            i gaśnie z wolna mórz seledyn
            i pusto w mojej dłoni.

            Wcześnie kawiarnia nasza ziewa,
            sen ją zimowy wkrótce zmorzy
            i chłodny wiatr poraża drzewa
            i serce
            tak się czegoś trwoży.
      • Gość: Viviene Re: Co ma piernik do... IP: 212.59.248.* 07.02.10, 18:54



        Nie wierzę w to,
        że wszystko było już,
        pozwólcie mi
        na jeszcze parę róż:
        Jeszcze tylko raz pokochać,
        ach, jeszcze jeden raz!
        Nie pragnę wciąż
        królewną z bajki być,
        lecz serca dzwon
        niech nie przestaje bić.
        Jeszcze tylko raz pokochać.
        ach, jeszcze jeden razi
        W tę nową miłość
        pobiegłabym tak,
        jak rusza w drogę
        księżyc i ptak,
        tę nową miłość
        umiałabym wziąć,
        tak jak się bierze
        rumianki do rąk.
        Nie wierzę w to
        że prześnił się mój czas,
        pozwólcie mi
        na jeszcze parę gwiazd:
        Jeszcze tylko raz pokochać,
        ach, jeszcze jeden raz!
        Jeszcze tylko raz usłyszeć
        szalony serca głos,
        a potem - wielką ciszę,
        a potem - noc...

        dziekuje zyja :)
        • Gość: Viviene Re: Mówiłam żartem IP: 212.59.248.* 07.02.10, 19:42
          Powiedziałam, że do ciebie przyjdę,
          nie przyszłam.
          Powiedziałam, że za ciebie wyjdę,
          nie wyszłam.
          Powiedziałam, że nie umiem zdradzić,
          umiałam.
          Powiedziałam, że się chcę poprawić,
          nie chciałam.
          Tłumaczyłam, że nie zapominam,
          no, nie wiem...
          Raz już była przecież taka zima
          bez ciebie.
          Przysięgałam: "Jesteś całym światem" -
          niemądrze.
          Obiecałam: "Wrócę tu przed latem" -
          a skądże...

          Bo ja tak mówiłam żartem.
          Dobry żart jest tynfa wart.
          A ty oczy masz uparte,
          ty budujesz domek z kart.
          Czasem palnę coś w rozmowie,
          żartem snuję jakiś plan,
          a ty zaraz myślisz sobie,
          przywiązujesz się nad stan.
          Ty tak nie znasz się na żartach,
          aż mnie czasem bierze złość,
          ja ci mówię: "Idź do czarta,
          mam po uszy ciebie! Dość!",
          ja ci mówię: "Idź do czarta,
          mam po uszy ciebie! Dość!".

          Powiedziałam, że już nie zadzwonię,
          dzwoniłam.
          Powiedziałam: "Idź już lepiej do niej" -
          kręciłam.
          Powiedziałam: "Nic już nie pamiętam..." -
          a jakże!
          Powiedziałam: "Cóż, nie jestem święta!" -
          to fakt, że
          okłamałam ciebie tyle razy,
          mój miły.
          Jakoś na to nie brak mi fantazji
          i siły.
          Powiedziałam: "Już nie będę czekać" -
          czekałam...
          Bo czasami chce się do człowieka -
          ja chciałam!

          Tylko tak mówiłam żartem.
          Dobry żart jest tynfa wart.
          A ty oczy masz uparte,
          ty budujesz domek z kart...
          Raz palnęłam cos w rozmowie,
          tyś się zerwał i w tył zwrot,
          pomyślałeś widać sobie:
          Czas, by zmienić wreszcie port!
          Gdy uskładasz już na bilet,
          okręt zacznie fale pruć,
          to w Koluszkach, w Mińsku, w Chile
          ja cię znajdę, krzyknę: "Wróć!",
          to w Koluszkach, w Mińsku, w Chile
          ja cię znajdę, krzyknę: "Wróć!".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka