Dodaj do ulubionych

Praca czy forum ???

27.02.04, 06:48
Jak zauważyłem, większość postów na tym forum jest wpisywana w godzinach
pracy !
A może porozmawiamy o moralności?
Czy zabawa na forum w czasie, za który ktoś zapłacił (często podatnicy czyli
my wszyscy) jest moralna?

Czyż to nie jest nadużycie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Malina Re: Praca czy forum ??? IP: 213.25.33.* 27.02.04, 06:59
      Czy jest moralne płacić pracownikowi za rzetelną pracę mniej niż powinno się?
      Czy jest dobrze nie uzyskiwać wynagrodzenia za pracę w nadgodzinach? Kto wtedy
      jest okradany? Pracownik? Podatnik? Kto kumuluje kapitał, który mu się moralnie
      nie należy?
      Clickkey, kij ma zawsze dwa końce:)
      • debi_bebi Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 08:12
        Czy to znaczy, że jeśli ktoś jest wobec mnie nieuczciwy, to mam mu odpłacać tym
        samym?
        Swoją drogą mnie szkoda czasu na netowanie dla przyjemności w pracy. Mam na
        tyle dużo roboty, ze gdybym zaczęła bawić się w postowanie na Forum, czy gdzie
        indziej - niechybnie musiałabym zostawać po godzinach, żeby wyrobić się z
        zawodowymi obowiązkami, na które dobrowolnie wyraziłam zgodę podpisując umowę o
        pracę. Mój pracodawca również nie wynagradza nadgodzin, dlatego staram się
        wyrabiac ze wszystkim w godzinach normatywnych.
        • m_alina Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 09:12
          To co napisałam wcale nie oznacza,że będąc na forum pogarszam jakość dwojej
          pracy:) Kiedy mam nawał to po prostu pracuję i tyle. Gdybty tak nie było to
          pewnie dawno miałabym wylot z pracy:)
          Chciałam tylko zasygnalizować, że nie tylko siedzenie na forum być niemoralne,
          wystarczy rozejrzeć się wokół a zobaczysz więcej niemoralności niż może Ci się
          wydawać:)
      • Gość: madrala Re: Praca czy forum ??? IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 27.02.04, 08:13
        Dla Ciebie jest usprawiedliwieniem to, że inni robią źle?
    • Gość: piecyk gazowy Re: Praca czy forum ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.04, 08:04
      Np. ja na forum (oczywiście nie na Romantice :-) nauczyłem się wiele rzeczy,
      które mi się bardzo przydają podczas pracy.
    • mandaryn_ka Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 08:14
      No Clickkey, jeśli odezwanie się do kolegi zza biurka w godzinach pracy jest
      dla Ciebie niemoralne ( a pisanie w godz. pracy na forum, jest właśnie taką
      formą odezwania się do kolegów "z pokoju" ), to muszę Ci powiedzieć, że masz
      bardzo ciekawą definicję terminu "moralność" ...

      Chętnie dowiem się o innych jej aspektach w/g Ciebie ...
      • debi_bebi Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 08:19
        Mandaryn_ko, prywatne pogaduszki z kolegami w pracy nie są niczym nagannym, o
        ile nie trwają kilku godzin, nie uważasz?
        • lepeczek Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 09:09
          Napisanie postu na forum trwa krócej niz 2 minutki , czy to takie straszne i
          nie moralne??
          A czy kawa w pracy to też nie moralne przecież marnuje się czas na zrobienie
          jej i picie ;-)
          • mandaryn_ka Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 09:13
            Debi_bebi..., a czy w/g Ciebie moralnym jest posadzenie w pampersie kasjerki
            przy kasie na 6 godzin w hipermarkecie, bez dania jej możliwości skorzystania
            z toalety ??
            To fakt, o którym "trąbi" prasa !

            Zatem nie przesadzajmy !
        • mandaryn_ka Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 09:10
          Debi_bebi :-), a jeśli ktoś ma na tyle podzielną uwagę, że wykonując pracę
          potrafi w międzyczasie zamieścić post na FR, to jest czymś "niemoralnym" ?
          • debi_bebi Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 16:53
            Nie uważam, żebym przesadzała czy wyraziła się niejasno, więc nie rozumiem,
            skąd nagle taka zmasowana obrona ze strony tu piszących.
            Kawa, wyjście do tolalety, wymiana kilku zdań - owszem, ale nie godzinami.
            Mam takich kolegów w pracy, którzy całymi dniami potrafią odwiedzać się
            wzajemnie w pokojach i gadać, tylko że potem praca, której oni nie mają czasu
            zrobić spada na tych bardziej pracowitych i uczciwych. Ale to pewnie też jest
            normalne i moralne wg zasady jak kto osioł, ten niech za mnie pracuje.
            Zresztą sami najlepiej wiecie, jak to z Wami jest, mnie tam guzik do tego, bo
            na szczęście to nie ja Wam płacę, a tu wyrażam tylko własną opinię, czy się ona
            komu podoba, czy nie.
    • hetacus dyskusja bez sensu 27.02.04, 08:40
      Ten temat to zwykłe bicie piany. To, że ktoś potrafi sobie tak zorganizować
      czas w pracy, że może poklikać na forum jest czymś złym ? Ja np. w miarę
      możliwości staram się jak najintensywniej pracować i szybko wykonywać swoje
      obowiązki, aby wejść czasen na to forum. Czy gdym to co jestem w stanie wykonać
      w 6 godzin wykonywał w 8 byłoby moralne i słuszne ? Jakość mojej pracy na
      pewno nie cierpi na tym, że tu bywam.
      Pozdrawiam i ... idę pracować ;-)
      • meg25 A mnie ruszyło sumienie... 27.02.04, 09:34
        Od dziś nie klikam, nie piję herbaty, a tym bardziej kawy, nie jem słodyczy,
        nie wychodzę do toalety(nie będę musiała), nie odbieram telefonów od dzieci i
        przyjaciół, nie odpowiadam współpracownikom jeżeli pytanie nie dotyczy spraw
        służbowych!
        Zastanawiam się czy mogę od czasu do czasu zerknąć w lusterko, żeby
        przypudrować nosek?;))
        • lepeczek Re: A mnie ruszyło sumienie... 27.02.04, 09:45
          ;-) zerkać w lusterko też nie można ;-)
          Już puderek nie bedzie potrzebny ;-)
          • meg25 Re: A mnie ruszyło sumienie... 27.02.04, 10:11
            Chlip, chlip...
        • m_alina Re: A mnie ruszyło sumienie... 27.02.04, 09:45
          Noska tym bardziej nie pudrować, bo to zwykła prywata:) Lusterko w ogóle
          zostawić w domu, wzystko jedno jaki będzie nosek skoro i tak go nigdzie nie
          wyściubisz z pokoju, bo nie będziesz z nikim gadać:))
          • puszek007 Re: A mnie ruszyło sumienie... 27.02.04, 09:52
            M_alinko Tój nosek tego nie wymaga;-))
            Mmmmrrrraauuu!!!
            Witam Cie!!
            • m_alina Re: A mnie ruszyło sumienie... 27.02.04, 09:56
              Witaj:) kicia
              Nie wymaga, bo moją pracę to guzik obchodzi czy on jest pudrowany czy nie.
              Teraz trochę popracuję, aby zrekompensować moją poranną niesubordynację i
              niemoralność:))

          • puszek007 Re: Wbrew wszystkim opiniom róbmy to co dawniej... 27.02.04, 09:57
            Cały czas było i jest O.K.!!
            Więc moze nie zmienijamy tego!!
            Nikt na tym nie cierpi i niech tak zostanie...
            Mmmrraauu!!!!
            Pozdrawiam wszystkich!!!
            • m_alina Re: Wbrew wszystkim opiniom róbmy to co dawniej.. 27.02.04, 10:22
              Usłyszałam głos rozsądku Puszku:))
              Wszyscyśmy go usłyszeli, niektórzy z nieśmiałościa, ale również tu są:))
              • troll16 Re: Wbrew wszystkim opiniom róbmy to co dawniej.. 27.02.04, 10:35
                Ja prackuje w domku, zawsze wiec mozna zrobic sobie przerwe bez zadnych skutków
                ubocznych :)) chyba, ze sie ma tyle pracy ile w tym tygodniu albo mnostwo zajec
                na uczelni :(( na szczescie dzis tylko jeden wykład a pózniej pracka :))))))
                • m_alina Re: Wbrew wszystkim opiniom róbmy to co dawniej.. 27.02.04, 10:38
                  Witaj, witaj:)
                  Jesteś obecna, usprawiedliwiona:)
                  • troll16 Re: Wbrew wszystkim opiniom róbmy to co dawniej.. 27.02.04, 10:46
                    Ach, dzieki Ma_linko, dzis mam juz lepszy humorek dzieki za deserek wczorajszy,
                    pyszny był :)))))) a jak wasze humorki dzisiaj? :)))))) u mnie za oknem sypie
                    sniezek i jest juz baardzo bielutko :)
        • puszek007 Re: A mnie ruszyło sumienie... 27.02.04, 09:47
          Witajcie!!
          Nie można podchodzić tak radykalnie do tego;-)
          W ten sposób to nic niepowinniśmy robić, z nikim nie rozmawiaćw czasie kiedy
          jesteśmy w pracy!!
          To jakaś paranoja!!!!
          Meg!!! Wg. mnie spokojnie nosek mozesz przypudrować!!!;-)0
          Mmmmmrraauuuu!!!!!!!!!!

          • meg25 Z pewną taką nieśmiałością... 27.02.04, 10:10
            sumienie schowałam do szuflady i jednak zajrzałam znowu...
            Cześć czołem wszystkim!

            Nosek już przypudrowałam Puszku!;)))
    • harriet_makepeace Re: Praca czy forum ??? 27.02.04, 10:14
      specyfika mojej pracy polega na tym ze jest sezonowa - czasem przychodze do
      pracy i caly dzien sie nudze bo jedyne co musze zrobic to wykonac jeden telefon
      i wyslac kilka maili - forum jest wtedy swietna rozrywka. A sa takie dni ze
      nawet nie mam czasu wypic herbaty, nie mowiac juz o wyslaniu posta.
      pozdrawiam wszystkich obecnych
      harriet - srednio zajeta dzis ;))))))))
    • jmx Re: Praca czy forum ??? 28.02.04, 02:05

      Jak rozumiem pisanie na forum o 6:48, zapewne przed pracą to jakaś forma
      pokuty? ;-)
      • clickkey Re: Praca czy forum ??? 28.02.04, 03:19
        Niestety, to nie pokuta. Ja pracuję w dowolnym czasie, więc nie muszę
        odpokutować albo odpracowywać.
        Akurat to było pisane po pracy, czasami pracuję w nietypowych godzinach.
        Sądziłem jednak, że wszystkie ptaszki, i papużki i sokółki
        śpią o tej porze ! :-))))
        Tylko sowy i puchacze straszą po nocach !
        Nie boisz się, dżemiksiku? Sama w środku nocy ?
        • Gość: szymon_a Re: Praca czy forum ??? IP: *.chello.pl 28.02.04, 18:53
          coś w tym jest o czym piszesz... ale że pisanie na forum podczas pracy jest
          niemoralne to chyba za mocno powiedziane. Raczej, może nie jest do końca w
          porządku wobec pracodawcy. Tylko pracodawca musi wyraźnie o tym powiedzieć.
          Niektóre firmy umieszczają taki zakaz w regulaminie pracy i nieprzestrzeganie
          go uznają za naruszenie podstawowych obowiązków pracownika. Jeśli jest to tak
          określone - to wtedy takie postępowanie nie jest OK. Chociaż, podobno zasady
          ustanawia się po to, by je łamać ;).
        • jmx Re: Praca czy forum ??? 29.02.04, 03:44
          clickkey napisał:

          > Akurat to było pisane po pracy, czasami pracuję w nietypowych godzinach.
          > Sądziłem jednak, że wszystkie ptaszki, i papużki i sokółki
          > śpią o tej porze ! :-))))

          Naturalnie, o 6:48 już powinnam spać, światło dzienne mi nie służy...

          > Tylko sowy i puchacze straszą po nocach !

          Zapomniałeś o wampirach i/lub wampirzycach.

          > Nie boisz się, dżemiksiku? Sama w środku nocy ?

          Ciebie? Nieee... Wydajesz się być niegroźny...? ;-)
          • clickkey Re: Praca czy forum ??? 29.02.04, 07:00
            jmx, jesteś taka milutka, że nie możesz byc wampirzycą !
            Ja rzeczywiście jestem niegroźny, zwłaszcza, że dzieli nas spooooora odleglość.
            Czy Ty też pracujesz w nocy?
            Pozdrowionka!
            • szlachetna Re: Praca czy forum ??? 29.02.04, 07:18
              clickkey napisał:

              > jmx, jesteś taka milutka, że nie możesz byc wampirzycą !
              > Ja rzeczywiście jestem niegroźny,

              A moze jmx lubi groznych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka