Dodaj do ulubionych

C´est la vie

22.03.04, 12:16
Zanim ja spotkalem, bylo tak:
Zycie to byl dla mnie drugi film
Znak moj to byl - wolny ptak
A przeslanie: c´est la vie

Byl to raczej serial barwnych scen
Miejsce akcji rozne - tu i tam
Gwazdki wciaz zmienialy sie
A scenariusz byl ten sam.

Viem - w co jest gra i final znam
Viem - tak, czy owak - dalej gram
Viem - lecz cos w duszy mojej tkwi
I mi caly czas nuci: - c´est la vie.

Wreszcie przyszla Ona, zarty z ust
miala byc na planie kilka chwil
ale miala inny gust
I nie lezal jej ten film

Nigdy nie myslalem o tym, ze
zrobie w scenariuszu taki wtret
Tam, gdzie mialo byc: Adieu
Pomysl mam na Happy End.

Viem, kto dopisze final Nam
Viem. I z fantazja dalej gram
Viem - lecz cos w duszy mojej tkwi
I caly czas nuci: - c´est la vie...

(P. Howlik)










Obserwuj wątek
    • kwasna_cytryna Re: Życie to nie teatr 22.03.04, 12:44

      Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz;
      Maski coraz inne, coraz mylne się zakłada;
      Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra
      Przy otwartych i zamkniętych drzwiach.
      To jest gra!

      Życie to nie teatr, ja ci na to odpowiadam;
      Życie to nie tylko kolorowa maskarada;
      Życie jest straszniejsze i piękniejsze jeszcze jest;
      Wszystko przy nim blednie, blednie nawet sama śmierć!
      Ty i ja - teatry to są dwa!
      Ty i ja!

      Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy.
      Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
      Nawet kiedy źle ci jest, to nie jest źle.
      Bo ty grasz!

      Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam.
      Cały jestem zbudowany z ran.
      Lecz kaleką nie ja jestem, tylko ty!

      Dzisiaj bankiet u artystów, ty się tam wybierasz;
      Gości będzie dużo, nieodstępna tyraliera;
      Flirt i alkohole, może tańce będą też,
      Drzwi otwarte zamkną potem się.
      No i cześć!

      Wpadnę tam na chwilę, zanim spuchnie atmosfera;
      Wódki dwie wypiję, potem cicho się pozbieram;
      Wyjdę na ulicę, przy fontannie zmoczę łeb;
      Wyjdę na przestworza, przecudowny stworzę wiersz.
      Ty i ja - teatry to są dwa.
      Ty i ja!

      Ty - ty prawdziwej nie uronisz łzy.
      Ty najwyżej w górę wznosisz brwi.
      I niezaraźliwy wcale jest twój śmiech.
      Bo ty grasz!

      Ja - duszę na ramieniu wiecznie mam.
      Cały jestem zbudowany z ran.
      Lecz gdy śmieje się, to wkrąg się śmieje świat!


      E. Stachura
      • slodka_pomarancza uklony... 22.03.04, 14:27
        Moje alter ego, moj Mistrz i Malgorzata (i to w jednej osobie)
        zechcial zaszczycic moj watek.
        uklony.

        A tak powaznie: nad morzem wczoraj swiecilo slonce,
        wial taki wiatr ,
        ze ludzie sie przewracali.
        A ja spokojnie, na dancingu, w dzien postny, do tychze slow
        krecilem jakas urocza czastka tego Swiata.

        Chociaz nie ta, ktora chcialbym.
        • kwasna_cytryna Re: uklony... 22.03.04, 15:54
          ŁOSOŚ POSZEDŁ W GÓRY...

          Chciał umrzeć w samotności
          Żeby miasteczko nie miało
          Kolejnego pogrzebu

          Wyszedł więc z domu
          piętrowego
          I nigdy nie powrócił

          Mówili że znalazł
          Małą przystań dla siebie
          Gdzieś nad morzem
          O którym marzył
          Żeby je zobaczyć


          Po trzech latach
          Znaleźli go w górach
          Portmonetka z Waryńskim
          I garsteczka kości

          Łosoś - to było
          Tylko jego przezwisko
          Lecz tak do niego przyschło
          Ze nikt chyba nie wie
          Jakie miał nazwisko

          A. Ziemianin
          • slodka_pomarancza kwasna_cytryna i slodka_pomarancza 23.03.04, 12:54
            owocki dwa

            usmiechaly sie do siebie przymilnie
            ale pewnego dnia
            slodka_pomarancza
            wycisnela z kwasnej_cytryny
            wszystkie soki
            wypila je lapczywie
            a potem zaczela jej podstepnie slodzic

            Gdy zaslodzona Cytrynka w koncu ulegla
            Pomarancza, juz nie taka slodka
            porzucila oszolomiona ofiare
            i poszla sobie

            zamieniajac sie w Grapefruita
            • mandaryn_ka Re: kwasna_cytryna i slodka_pomarancza 23.03.04, 13:54
              ...ale z tej samotności i tęsknoty za Cytrynką słodka_pomarańcza przemieniona
              w grapefruita malała, malała, aż zmieniła się mandarynkę :-)
              • slodka_pomarancza viedzialem, ze te Cytruski 23.03.04, 14:50
                mnie kiedys wykoncza.

                i Ty - Brutus(ko) - przeciwko mnie?
                • mandaryn_ka Re: viedzialem, ze te Cytruski 23.03.04, 14:54
                  Hmmm...jestem tylko Twoją mniejszą kuzynką ;-)
                  A kto powiedział, że przeciwko ?
                  Ja Ci tylko pomagam :-)
                  • slodka_pomarancza no to mam problem, 23.03.04, 14:57
                    bo jak jestes z Familii, to Cie (mimo apetytu)
                    nawet erotycznie poglaskac nie moge.
                    • mandaryn_ka Re: no to mam problem, 23.03.04, 15:02
                      Hmmm, ale możesz sobie na mnie popatrzeć ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka