Gość: WOYTEK
IP: *.pkobp.pl
14.05.04, 13:19
Po 2,5 roku rozstałem się z dziewczyną, z którą byliśmy zaręczeni i z którą
planowaliśmy wspólną przyszłość. Od kilku miesięcy nie mogłem z nią dojść do
porozumienia. Zawsze była nerwowa, ale teraz zaczęła przesadzać. Prezentowała
poglądy i plany, które mnie ścinały z nóg… Cierpliwie to znosiłem, ale już
więcej nie mogę… wiele razy próbowałem z nią na ten temat rozmawiać, ale
trafiałem głowa w mur… kocham ją jeszcze, mimo, że nie raz i nie dwa mnie
zraniła i nigdy nie przepraszała, ale nie potrafię i nie mogę tego dłużej
znosić… bo stracę swoją twarz i wkrótce nie będę mógł spojrzeć w lustro… Jest
mi strasznie żal tych planów, tego czasu, wszystkiego… ale już dłużej nie
umiem...