Dodaj do ulubionych

wesele Messji

15.07.02, 08:13
własnie, kiedy bedzie ?-:)
Robi sobie juz powoli liste (Janek, Kusy) - dziwne, ze Belbo sie jeszcze nie
zalapal na nia ?

Trza pomoc dziewczynie, bo przez to swatanie innych zestarzeje sie w
staropanienskim stanie -:)
Obserwuj wątek
    • kusy3x6 Re: wesele Messji 15.07.02, 11:26
      Toc ona juz stara, brzydka i gruba jest i nikt juz jej nie chce.
      • ja_nek Re: wesele Messji 15.07.02, 13:06
        Eeee, kręcisz coś.
      • swatka Re: przeciez po to ta propozycja, 15.07.02, 13:16
        zeby sobie kogos znalazla -:)
        Moze jednak belbo po starej znajomosci ?_:)

        kusy3x6 napisał:

        > Toc ona juz stara, brzydka i gruba jest i nikt juz jej nie chce.
      • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 15.07.02, 15:04
        kusy3x6 napisał:

        > Toc ona juz stara, brzydka i gruba jest i nikt juz jej nie chce.


        gdybys tak naprawde myslal, to nie przysylalbys mi erotyczno-romantycznej
        kartki na urodziny... pewno liczysz, ze sie przejme i ci przysle zdjecie, by
        cie przekonywac, ze nie masz racji?:))))
        probuj dalej...:)
      • Gość: zxc1973 Re: wesele Messji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.07.02, 18:11
        Jaki uprzejmy... no tak, ale to w sumie wypowiedz w
        Twoim stylu.
    • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 15.07.02, 14:42
      nie boisz sie jadem tutaj sikac... jak taka odwazna jestes to podaj nicka, pod
      ktorym do tej pory wystepowalas...:)

      a o moje wesele sie nie martw: napewno nie bedziesz na liscie gosci....
      moze tylko do sprzatania, ale tylko jesli referencje ci sprawdzi kusy...:)


      swatka napisał(a):

      > własnie, kiedy bedzie ?-:)
      > Robi sobie juz powoli liste (Janek, Kusy) - dziwne, ze Belbo sie jeszcze nie
      > zalapal na nia ?
      >
      > Trza pomoc dziewczynie, bo przez to swatanie innych zestarzeje sie w
      > staropanienskim stanie -:)
      • Gość: Janek Re: wesele Messji IP: *.ipartners.pl 15.07.02, 15:02
        Messja, co Ty tak anty - Swatkowo - i antymałżeńska dziś jesteś? Nawet Twój
        uśmiech tego nie niweluje.
        • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 15.07.02, 15:18
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > Messja, co Ty tak anty - Swatkowo - i antymałżeńska dziś jesteś? Nawet Twój
          > uśmiech tego nie niweluje.


          alez mylisz sie jak najbardziej:
          1) nie anty swatkowo, ale natyknujojadowo:))))
          2) nie anty malzensko - wszak organizuje twoje wesele:)))
          3) mam dzisiaj b. dobry humor, po pogoda wreszcie jest piekna, zbliza sie
          urlop, twoje wesele i inne przyjemnosci:))))))))))))

          a na marginesie dodam, ze post swatki ktory jest ewidentnym przejawem zazdrosci
          i zgryzliwosci swiadczy tylko o tym jak bardzo czuje sie ona samotna i
          zakompleksiona:)
          (napewno dokucza staropanienstwo i brak zainteresowania nawet na forum:)))))
          • Gość: Janek Re: wesele Messji IP: *.ipartners.pl 15.07.02, 15:36
            Messja, czy po niezbyt starej znajomości mogę Cię prosić (mówię to na ucho, by
            nikt nie słyszał) o stępienie prewencji. Wszystkie dziewczyny mi wystraszysz. A
            tu i tak sezon ogórkowy daje się we znaki. Posłużę się słowami cytatu.
            "Forumowiczki budzą się o świcie. Każdy forumowicz wie, że urocza forumowiczka
            nie jest zdobyczą łatwą".
            A TY TAK CIĄGLE KRZYCZYSZ MESSJA, NA WSZYSTKIE, A JA SIEDZE PRZY TYM WODOPOJU I
            ZADNA ZWIERZYNA PŁOWA JESZCZE SIE NIE POJAWIŁA , HIHI.

            Pozdrawiam
            Janek
            • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 15.07.02, 15:43
              janek jestes niewdzieczny: zalatwilysmy ci z monik kasie na panne mloda, a ty
              jeszcze placzesz....
              a poza tym nie badz pazerny... nie zapominaj, ze bierzesz slub - musisz dbac
              teraz o reputacje:)


              Gość portalu: Janek napisał(a):

              > Messja, czy po niezbyt starej znajomości mogę Cię prosić (mówię to na ucho,
              by
              > nikt nie słyszał) o stępienie prewencji. Wszystkie dziewczyny mi wystraszysz.
              A
              >
              > tu i tak sezon ogórkowy daje się we znaki. Posłużę się słowami cytatu.
              > "Forumowiczki budzą się o świcie. Każdy forumowicz wie, że urocza
              forumowiczka
              > nie jest zdobyczą łatwą".
              > A TY TAK CIĄGLE KRZYCZYSZ MESSJA, NA WSZYSTKIE, A JA SIEDZE PRZY TYM WODOPOJU
              I
              >
              > ZADNA ZWIERZYNA PŁOWA JESZCZE SIE NIE POJAWIŁA , HIHI.
              >
              > Pozdrawiam
              > Janek
          • Gość: Janek Re: wesele Messji IP: *.ipartners.pl 15.07.02, 15:47
            Messja, czy po niezbyt starej znajomości mogę Cię prosić (mówię to na ucho, by
            nikt nie słyszał) o stępienie prewencji. Wszystkie dziewczyny mi wystraszysz. A
            tu i tak sezon ogórkowy daje się we znaki. Posłużę się słowami cytatu.
            "Forumowiczki budzą się o świcie. Każdy forumowicz wie, że urocza forumowiczka
            nie jest zdobyczą łatwą".
            A TY TAK CIĄGLE KRZYCZYSZ MESSJA, NA WSZYSTKIE, A JA SIEDZE PRZY TYM WODOPOJU I
            ZADNA ZWIERZYNA PŁOWA JESZCZE SIE NIE POJAWIŁA , HIHI.

            Pozdrawiam
            Janek
            • kukielka Re: wesele Messji 15.07.02, 17:40
              Nie martw sie, Janek. Sezon ogorkowy minie, przyjda nowe forumowiczki.
              Zreszta Ty i tak masz dwie kandydatki (co najmniej) na wlasne wesele, wiec
              czym sie przejmowac. Uszy do gory i piesn na ustach!
              • swatka Re: wesele Messji 15.07.02, 17:52
                Moze ktoras wreszcie usidli janka ?-:)
                • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 193.132.126.* 15.07.02, 20:58
                  swatka napisał:

                  > Moze ktoras wreszcie usidli janka ?-:)

                  kasia jest dana jankowi i nie mieszaj
                  (jak sie boisz staro pannienstwa to juz twoj problem:))))
              • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 193.132.126.* 15.07.02, 20:57
                kukielka napisała:

                > Nie martw sie, Janek. Sezon ogorkowy minie, przyjda nowe forumowiczki.
                > Zreszta Ty i tak masz dwie kandydatki (co najmniej) na wlasne wesele, wiec
                > czym sie przejmowac. Uszy do gory i piesn na ustach!

                a kto jest ta druga? ty? ja nie wiem, czy janek chce marionetkowego slubu?...:)
            • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 193.132.126.* 15.07.02, 20:56
              zabraklo ci inwencji, ze sie powtarzasz?...


              Gość portalu: Janek napisał(a):

              > Messja, czy po niezbyt starej znajomości mogę Cię prosić (mówię to na ucho,
              by
              > nikt nie słyszał) o stępienie prewencji. Wszystkie dziewczyny mi wystraszysz.
              A
              >
              > tu i tak sezon ogórkowy daje się we znaki. Posłużę się słowami cytatu.
              > "Forumowiczki budzą się o świcie. Każdy forumowicz wie, że urocza
              forumowiczka
              > nie jest zdobyczą łatwą".
              > A TY TAK CIĄGLE KRZYCZYSZ MESSJA, NA WSZYSTKIE, A JA SIEDZE PRZY TYM WODOPOJU
              I
              >
              > ZADNA ZWIERZYNA PŁOWA JESZCZE SIE NIE POJAWIŁA , HIHI.
              >
              > Pozdrawiam
              > Janek
    • Gość: Saba Re: wesele Messji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.07.02, 17:45
      Ale tempo! Juz trzy wesela.... Czy one beda w jednym dniu? Za jednym zamachem?
      • m_ona Re: wesele Messji 15.07.02, 17:48
        Cholera, ja tez sie troche pogubilam.
        Maja byc trzy, czy jedno ale w roznych wariantach (w zaleznosci kto z kim do
        oltarza zdola dotrzec)?
        • swatka Re: i dla ciebie m_ona tez 15.07.02, 17:49
          znajdziemy chlopa na wesele -:)

          HURTEM !-:)
          • m_ona Re: i dla ciebie m_ona tez 15.07.02, 17:53
            eeeeeee..... :(
            ale ja niechcem, po co mi chlop w chalupie?

            Poza tym ja mam daleko i w sierpniu na wesele hurtowe nie dotre :((((
          • m_ona Re: i dla ciebie m_ona tez 15.07.02, 17:54
            Ale dziekuje za troske
            i ewentualnie reflektowalabym na stanowisko druhny :)
            (no moze na poprawinach)
            • swatka Re: i dla ciebie m_ona tez 15.07.02, 17:57
              wedle statystyk druchny pozostaja najczesciej, nie powiem kim -:)
              • m_ona Re: i dla ciebie m_ona tez 15.07.02, 18:06
                swatka napisał:

                > wedle statystyk druchny pozostaja najczesciej, nie powiem kim -:)

                Kim? Oswiec mnie?

                (hm, ktoz to z tutejszych obywateli, w ten sposob stawial minki?)
        • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 193.132.126.* 15.07.02, 21:00
          m_ona napisała:

          > Cholera, ja tez sie troche pogubilam.
          > Maja byc trzy, czy jedno ale w roznych wariantach (w zaleznosci kto z kim do
          > oltarza zdola dotrzec)?

          pisalam wyrzej: jest jedno, i wszystko juz jest zlatwione (jesli chodzi o to
          kto z kim:)))
          teraz ustalamy jadlospis i rozrywki:))))
      • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 193.132.126.* 15.07.02, 20:55
        Gość portalu: Saba napisał(a):

        > Ale tempo! Juz trzy wesela.... Czy one beda w jednym dniu? Za jednym zamachem?


        zaraz, zaraz:

        jest jedno wesele: janka z kasia i juz:)
    • swatka Re: ale ty Messja niewdzeczna ! 15.07.02, 17:48
      Ja tylko tak od serca -:)

      A tak w ogole to moze zrobimy razem te wesela-wszystkie, moje tez ?-:)
      • ja_nek Re: ale ty Messja niewdzeczna ! 15.07.02, 18:07
        Czy ja dobrze słyszałem? Dwie forumowiczki? Conajmniej?
        Byłbym pocieszony, gdyby nie to, że zauważyłem tylko (okay, aż) Kasię. Coś mi
        się tu nie zgadza Kukiełko. Pustki wokół. Żadna się nie kwapi, hihi. Kupido
        nawet zasnął, strzały pogubi.
        A urokliwą Kasię wcięło, chyba nie przypadłem Jej do gustu. A jeśli mnie nie
        chce?
        Ech! Rozterki, hihi.
      • Gość: messja Re: ale ty Messja jestes domyslna:)))))))))))) IP: 193.132.126.* 15.07.02, 21:02
        swatka napisał:

        > Ja tylko tak od serca -:)
        >
        > A tak w ogole to moze zrobimy razem te wesela-wszystkie, moje tez ?-:)


        wyszlo szydlo z worka:))))))))))))))
        chlopa jej sie chce:))))))))))))))
    • kukielka Re: wesele Messji 15.07.02, 18:14
      Nie wiem, czy dobrze wyczytalam, Janku, ale tam chyba byla kaisa i kasia. A
      ze sie zmyly? Kobiety lubia byc zdobywane, moze sie obrazily, ze pierscionka
      zareczynowego nie przyslales.
      • m_ona Re: wesele Messji 15.07.02, 18:16
        Hihihi, to chyba byla jedna, tylko z literowka :)

        Acha, dysponuje lukiem, jakbyscie nadal potrzebowali Kupido, z tym ze w Wawie,
        to ewentualnie po sezonie ogorkowym ;)
        • kukielka Re: wesele Messji 15.07.02, 18:26
          Czy ja wiem, IP bylo inne.
          Ja mam kusze, taka dla nurkow, myslisz, ze sie nada?
          • m_ona Re: wesele Messji 15.07.02, 18:29
            Dyskretnie i na smierc?
            • kukielka Re: wesele Messji 15.07.02, 18:40
              Czy ja wiem? To ma byc wesele, a nie makabreska. No, chyba, ze beda w dyby
              gosci zakuwac, ale nie przypuszczam.
              • Gość: zxc1973 Re: wesele Messji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.07.02, 19:04
                kukielka napisała:

                > No,chyba, ze beda w dyby
                > gosci zakuwac,

                Odrobina perwersji? ;-))))
                • kukielka Re: wesele Messji 15.07.02, 19:08
                  Nie, wszystko po bozemu.
                  • m_ona Re: wesele Messji 15.07.02, 19:24
                    kukielka napisała:

                    > Nie, wszystko po bozemu.

                    W dybach?
                    Z kusza?
                    W takim tlumie?
                    ;)
                    • kukielka Re: wesele Messji 15.07.02, 19:34
                      Kusza szybkostrzelna, lukiem Kupido moglby nie trafic. Przy dybach sie nie
                      upieralam. Brakuje tylko panienki w lowickim stroju z chlebem i sola.
                      • Gość: messja Re: wesele Messji IP: 193.132.126.* 15.07.02, 21:04
                        kukielka napisała:

                        > Kusza szybkostrzelna, lukiem Kupido moglby nie trafic. Przy dybach sie nie
                        > upieralam. Brakuje tylko panienki w lowickim stroju z chlebem i sola.

                        przestan bredzic, to wesele janka, a nie bal przebierancow:)
                        • ja_nek Re: wesele Messji 15.07.02, 21:23
                          Różne IP, ale to dla mnie dłuższa zagadka.
                          Odezwij się do mnie inny adresie IP.
                          Może bym tak najpierw poznał Je? Powinienem widzieć małżonkę na oczy przed
                          zaślubinami, przecież to nie islam! Jak Arab dostaje małżonkę w ciemno, to nie
                          dziwne, że potem tworzy harem, hihi.

                          Pozdrowienia
                          Janek
                          • ja_nek Re: wesele Messji 15.07.02, 21:27
                            Poza tym, najpierw trzeba się poznać, polubić, pokochać, a to wymaga czasu. Nie
                            ma co się spieszyć ze ślubem ;). Przecież nie zdążyłem z wybranką nagrzeszyć, a
                            pośpiech wyglądałby dwuznacznie, hihi.
                            A porwać Ją na białym rumaku i tak zdążę.
                        • Gość: monik Re: wesele Messji IP: *.inpoint.net / 10.0.2.* 15.07.02, 21:33
                          a ja myslalam, ze twoje:))))

                          Gość portalu: messja napisał(a):

                          > kukielka napisała:
                          >
                          > > Kusza szybkostrzelna, lukiem Kupido moglby nie trafic. Przy dybach sie ni
                          > e
                          > > upieralam. Brakuje tylko panienki w lowickim stroju z chlebem i sola.
                          >
                          > przestan bredzic, to wesele janka, a nie bal przebierancow:)
                          • messja Re: wesele Messji 15.07.02, 21:35
                            to zle myslalas... dajesz sie pdpuszczac knujojadom:)
                            • Gość: monik Re: wesele Messji IP: *.inpoint.net / 10.0.2.* 15.07.02, 21:43
                              a zaraz tam podpuszczac:) ludzie sie zmieniaja...:)))

                              messja napisała:

                              > to zle myslalas... dajesz sie pdpuszczac knujojadom:)
                              • messja Re: wesele Messji 15.07.02, 21:47
                                Gość portalu: monik napisał(a):

                                > a zaraz tam podpuszczac:) ludzie sie zmieniaja...:)))
                                >
                                > messja napisała:
                                >
                                > > to zle myslalas... dajesz sie pdpuszczac knujojadom:)

                                a co zmienilas sie? to nam o tym opowiedz...:)
                                • Gość: monik Re: wesele Messji IP: *.inpoint.net / 10.0.2.* 15.07.02, 21:51
                                  no, nos mi sie od slonca zaczerwienil. i biale wino cos mi nie sluzy w tych
                                  upalach:(((

                                  messja napisała:

                                  > Gość portalu: monik napisał(a):
                                  >
                                  > > a zaraz tam podpuszczac:) ludzie sie zmieniaja...:)))
                                  > >
                                  > > messja napisała:
                                  > >
                                  > > > to zle myslalas... dajesz sie pdpuszczac knujojadom:)
                                  >
                                  > a co zmienilas sie? to nam o tym opowiedz...:)
                                  • malorolny Re: poważny kandydat 15.07.02, 22:21
                                    gość portalu: kusy3x6 napisał(a)

                                    >Toc ona juz stara, brzydka i gruba jest i nikt juz jej nie chce.

                                    Ja ją chcę, od czasu jak w marcu odradziliście mi tamta to ciągle jestem sam
                                    (rozwód już zakończyłem) Ta kandydatka wydaje mi się bardzo odpowiednia i
                                    chetnie ją wezmę bo w gospodarce bez baby to ciężko sobie poradzić.
                                    - jak satara to nie będzie wymagająca tylko wdzięczna, że ją wziąłem ....
                                    aaaaach jak ja lubię wdzięczne kobitki ....
                                    - jak brzydka to mi jej nikt bałamucić nie będzie, a ja tam mogę zamykać oczy
                                    albo zdejmować okulary, na ślubie też moge być bez
                                    - jak gruba to też dobrze, kochanego ciała nigdy za mało... taką kobitkę mieć
                                    jak u Rubensa.....

                                    Dajcie mi tą pannę za żonę, krowę doić nauczę, prosiaka obrządza się łatwo a i
                                    kurom podsypywać się nauczy; na traktor jej nie wsadzę bo by popsuła, ale źle
                                    jej u mnie nie będzie nawet co roku na nowe buty jej dam
                                    • messja Re: poważny kandydat 15.07.02, 22:27
                                      pisz wiec na adres: swatka@poczata. gazeta.pl

                                      to o nia wlasnie tutaj chodzi:)
                                    • Gość: monik Re: poważny kandydat IP: *.inpoint.net / 10.0.2.* 15.07.02, 22:28
                                      a moze parobka kolego bys sobia najal:)))
                                      tu tylko delikatne, eteryczne kobiety bywaja, na gospodarce sie nie znaja,
                                      zawadzac tylko beda...

                                      malorolny napisała:

                                      > gość portalu: kusy3x6 napisał(a)
                                      >
                                      > >Toc ona juz stara, brzydka i gruba jest i nikt juz jej nie chce.
                                      >
                                      > Ja ją chcę, od czasu jak w marcu odradziliście mi tamta to ciągle jestem sam
                                      > (rozwód już zakończyłem) Ta kandydatka wydaje mi się bardzo odpowiednia i
                                      > chetnie ją wezmę bo w gospodarce bez baby to ciężko sobie poradzić.
                                      > - jak satara to nie będzie wymagająca tylko wdzięczna, że ją wziąłem ....
                                      > aaaaach jak ja lubię wdzięczne kobitki ....
                                      > - jak brzydka to mi jej nikt bałamucić nie będzie, a ja tam mogę zamykać oczy
                                      > albo zdejmować okulary, na ślubie też moge być bez
                                      > - jak gruba to też dobrze, kochanego ciała nigdy za mało... taką kobitkę mieć
                                      > jak u Rubensa.....
                                      >
                                      > Dajcie mi tą pannę za żonę, krowę doić nauczę, prosiaka obrządza się łatwo a
                                      i
                                      > kurom podsypywać się nauczy; na traktor jej nie wsadzę bo by popsuła, ale źle
                                      > jej u mnie nie będzie nawet co roku na nowe buty jej dam
                                      • messja Re: poważny kandydat 15.07.02, 22:35
                                        wlasnie, parobek nie tylko w gospodarce ci sie przyda:)))))))))))


                                        Gość portalu: monik napisał(a):

                                        > a moze parobka kolego bys sobia najal:)))
                                        > tu tylko delikatne, eteryczne kobiety bywaja, na gospodarce sie nie znaja,
                                        > zawadzac tylko beda...
                                        >
                                        > malorolny napisała:
                                        >
                                        > > gość portalu: kusy3x6 napisał(a)
                                        > >
                                        > > >Toc ona juz stara, brzydka i gruba jest i nikt juz jej nie chce.
                                        > >
                                        > > Ja ją chcę, od czasu jak w marcu odradziliście mi tamta to ciągle jestem s
                                        > am
                                        > > (rozwód już zakończyłem) Ta kandydatka wydaje mi się bardzo odpowiednia i
                                        > > chetnie ją wezmę bo w gospodarce bez baby to ciężko sobie poradzić.
                                        > > - jak satara to nie będzie wymagająca tylko wdzięczna, że ją wziąłem ....
                                        > > aaaaach jak ja lubię wdzięczne kobitki ....
                                        > > - jak brzydka to mi jej nikt bałamucić nie będzie, a ja tam mogę zamykać o
                                        > czy
                                        > > albo zdejmować okulary, na ślubie też moge być bez
                                        > > - jak gruba to też dobrze, kochanego ciała nigdy za mało... taką kobitkę m
                                        > ieć
                                        > > jak u Rubensa.....
                                        > >
                                        > > Dajcie mi tą pannę za żonę, krowę doić nauczę, prosiaka obrządza się łatwo
                                        > a
                                        > i
                                        > > kurom podsypywać się nauczy; na traktor jej nie wsadzę bo by popsuła, ale
                                        > źle
                                        > > jej u mnie nie będzie nawet co roku na nowe buty jej dam
                                        • malorolny Re: poważny kandydat 15.07.02, 23:47
                                          Ależ ja małorolny jestem, parobek by nie miał co robic, mnie gospodyni trzeba,
                                          chłopcami nie jestem zainteresowany.
                                          A Messja widzę gospodarna jest, wesele potrafi zorganizować, mimo że panna,
                                          takiej mi potrzeba.
                                          A Ty Monik sie nie martw, jak ty taka delikatna to i dla ciebie męża mogę
                                          znaleźć, u nas we wsi najbogatszy gospodarz kawaler i to taki prawdziwy, nie z
                                          odzysku. 50 hektarów ma, parobków i dziewuchę do roboty, Ty na kanapie przed
                                          telewizorem mogłabyś leżeć rączek nie pobrudzić... Zapytać go czy reflektuje?
                                          • ja_nek Re: poważny kandydat 16.07.02, 00:14
                                            Messja i Monik w opałach. Ale gospodyni na 50 ha to już coś, hihi.
                                            • malorolny Re: poważny kandydat 16.07.02, 00:34
                                              Ty Janku to mądry facet jesteś i na uczuciu sie znasz, a tu piszesz, że panna
                                              młoda w opałach, przecież ja uczciwie chcę ją poślubić, jak ten Kusy jej nie
                                              chce. Ja kusy tam nie jestem i dobrze jej będzie ze mną. Wprawdzie małorolny,
                                              ale gospodarka intensywna, dla przemysłu i do Unii mnie przyjmą. Taka żona co
                                              angielski zna to nawet mi się przyda, już teraz z zagranicą mam kontakty.
                                              Ale najważniejsze jest, że jak tak czytam i czytam co narzeczona pisze, to
                                              coraz bardziej mi się podoba, prawie się juz zakochałem, a do ślubu to się i
                                              zakocham całkiem. To powinieneś Janku popierać moją kandydaturę, bo Ty
                                              uczuciowy człowiek jesteś.
                                              (Zwłaszcza, że inni kandydaci do panny się nie pchają, przecież chyba nie
                                              chcesz żeby starą panną została, to dla rodziny kłopot i jej chłodno zimą pod
                                              pierzyną na stare lata będzie, zwłaszcza, że jak Kusy pisał, to juz teraz nie
                                              pierwszej jest młodości)
                                              Pozdrawiam Cie Janku i Pannie Młodej raczki całuję i ust korale jak dozwoli)
                                              • Gość: messja Re: poważny kandydat IP: *.proxy.aol.com 16.07.02, 00:45
                                                prosze jak sie przejal tym co kusy pisal...:))))
                                                pewno ma wiele z nim wspolnego:))))
                                                moze to i on we wlasnej, rolnej osobie:)
                                                idz ty chlopku lepiej uni wypatruj bo przejdzie i sie nie zabierzesz:)
                                                a na wesele janka mozesz troche owocow przyslac, jesli organiczne:)
                                                (sam nie przychodz, bos ograniczony:))))))

                                                malorolny napisała:

                                                > Ty Janku to mądry facet jesteś i na uczuciu sie znasz, a tu piszesz, że panna
                                                > młoda w opałach, przecież ja uczciwie chcę ją poślubić, jak ten Kusy jej nie
                                                > chce. Ja kusy tam nie jestem i dobrze jej będzie ze mną. Wprawdzie małorolny,
                                                > ale gospodarka intensywna, dla przemysłu i do Unii mnie przyjmą. Taka żona co
                                                > angielski zna to nawet mi się przyda, już teraz z zagranicą mam kontakty.
                                                > Ale najważniejsze jest, że jak tak czytam i czytam co narzeczona pisze, to
                                                > coraz bardziej mi się podoba, prawie się juz zakochałem, a do ślubu to się i
                                                > zakocham całkiem. To powinieneś Janku popierać moją kandydaturę, bo Ty
                                                > uczuciowy człowiek jesteś.
                                                > (Zwłaszcza, że inni kandydaci do panny się nie pchają, przecież chyba nie
                                                > chcesz żeby starą panną została, to dla rodziny kłopot i jej chłodno zimą pod
                                                > pierzyną na stare lata będzie, zwłaszcza, że jak Kusy pisał, to juz teraz nie
                                                > pierwszej jest młodości)
                                                > Pozdrawiam Cie Janku i Pannie Młodej raczki całuję i ust korale jak dozwoli)
                                                • malorolny Re: poważny kandydat 16.07.02, 01:02
                                                  Messjo, panno moja luba, czemu ty taka niemiła dla mnie?
                                                  Warzywa na wesele Janka chętnie przywiozę, ja warzywa uprawiam, bo to miły gość
                                                  jest i dla niego specjalnie dorodne kapusty i rzepę wybiorę, zwłaszcza jak Ty
                                                  panno moja o to prosisz.
                                                  Ja Kusego nie znam jak i on mnie pewnie też, ale nie mam powodu mu nie wierzyć,
                                                  zwłaszcza że nikt specjalnie mu nie przeczył. Ja mysleć umiem, bo ograniczony
                                                  nie jestem (nie wiem czemu narzeczono moja tak niełaskawa jestes dla mnie.
                                                  Wybaczam Ci jednak bo mnie nie znasz jeszcze i pewnie dlatego tak piszesz. A
                                                  może się obraziłaś na moje ostatnie zdanie, że nie ma wielu kandydatów do
                                                  Twojej reki. Nie gniewaj się zatem, bo ja już taki jestem co w mysli to na
                                                  języku. Ale w moich oczach, ani Twój brak powodzenia u mężczyzn, ani Twoja
                                                  szpetota, ani twój wiek w niczym Ci nie ujmują. Kochać Cie będę szczerze i
                                                  rozumiem że jak Ty stara baba, to dzieci mieć nie będziemy, nie szkodzi,
                                                  gospodarke moją na siostrzeńców na dożywotke zapiszę, ale to nie zaraz tylko
                                                  jak już sam będe niedołężny. A możesz mi droga moja powiedziec w tajemnicy
                                                  (może na maila, co inni sie maja z Ciebie nasmiewać)ile lat starsza jesteś ode
                                                  mnie? Mój wiek tam kiedyś juz w jakims watku dawno podawałem, więc wiesz do
                                                  czego porównywać.
                                                  Rączki całuję i koralowe usteczka.
                                                  Twój narzeczony do grobowej deski
                                                  • messja nawet na romantyce buraki rosna:)))))))))))) 16.07.02, 01:12
                                                    tak sie zawzioles buraku jeden (a moze buraczko:)))) ze pewno juz ci kiedys na
                                                    cos przydepnelam:))))))
                                                    kusy pisal co chcial i ja mu wybaczylam, bo wiem jak go boli, ze ciagle
                                                    odtracam jego umizgi kusego podrywacza:)))))))))
                                                    tobie tez wybaczam glupote (chodz te najtrudniej:)))))
                                                    odejdz w pokoju (tak jak radzilam do swatki: ona chlopa wypatruje, chyba, ze
                                                    sam ta swatka jestes.... wtedy juz nic cie na tym watku nie trzyma:))))))))))


                                                    malorolny napisała:

                                                    > Messjo, panno moja luba, czemu ty taka niemiła dla mnie?
                                                    > Warzywa na wesele Janka chętnie przywiozę, ja warzywa uprawiam, bo to miły
                                                    gość
                                                    >
                                                    > jest i dla niego specjalnie dorodne kapusty i rzepę wybiorę, zwłaszcza jak Ty
                                                    > panno moja o to prosisz.
                                                    > Ja Kusego nie znam jak i on mnie pewnie też, ale nie mam powodu mu nie
                                                    wierzyć,
                                                    >
                                                    > zwłaszcza że nikt specjalnie mu nie przeczył. Ja mysleć umiem, bo ograniczony
                                                    > nie jestem (nie wiem czemu narzeczono moja tak niełaskawa jestes dla mnie.
                                                    > Wybaczam Ci jednak bo mnie nie znasz jeszcze i pewnie dlatego tak piszesz. A
                                                    > może się obraziłaś na moje ostatnie zdanie, że nie ma wielu kandydatów do
                                                    > Twojej reki. Nie gniewaj się zatem, bo ja już taki jestem co w mysli to na
                                                    > języku. Ale w moich oczach, ani Twój brak powodzenia u mężczyzn, ani Twoja
                                                    > szpetota, ani twój wiek w niczym Ci nie ujmują. Kochać Cie będę szczerze i
                                                    > rozumiem że jak Ty stara baba, to dzieci mieć nie będziemy, nie szkodzi,
                                                    > gospodarke moją na siostrzeńców na dożywotke zapiszę, ale to nie zaraz tylko
                                                    > jak już sam będe niedołężny. A możesz mi droga moja powiedziec w tajemnicy
                                                    > (może na maila, co inni sie maja z Ciebie nasmiewać)ile lat starsza jesteś
                                                    ode
                                                    > mnie? Mój wiek tam kiedyś juz w jakims watku dawno podawałem, więc wiesz do
                                                    > czego porównywać.
                                                    > Rączki całuję i koralowe usteczka.
                                                    > Twój narzeczony do grobowej deski
                                                  • malorolny Re: nawet na romantyce buraki rosna:)))))))))))) 16.07.02, 01:19
                                                    Messjo, ja Cię rozumiem, tak długo na swojego czekałaś, że teraz nie możesz w
                                                    szczęście swoje uwierzyć. Ja Ci to wybaczam. Ale zapewniam Cię, że prawdziwy
                                                    chłop jestem, wszystko mam na swoim miejscu, na nic mi nie nadepnęłaś, bo do
                                                    dzisiaj Cię nie znałem, na Romanticę nie przychodziłem chyba od marca,
                                                    sprawdziłem, wtedy Cię jeszcze tu nie było, więc na pewno się nie znaliśmy
                                                    wcześniej. Podobasz mi się i tyle.
                                                  • messja Re: nawet na romantyce buraki rosna:)))))))))))) 16.07.02, 01:28
                                                    jesli ci nie nadepnelam, to pewno tylko dlatego, ze nie ma na co...
                                                    prawdziwy facet z pelnym wyposarzeniem, napewno nie leczylby swoich kompleksow
                                                    zarzucajac kobiecie, ktorej nigdy nie widzial, ze jest stara, czy brzydka:))))
                                                    jestes nie tylko ograniczony, ale pewno nigdy nie byles w poblizu ladnej
                                                    dziewczyny:) zal mi cie, ale tu ran swoich nie wyleczysz...
                                                    niesmialosc i inne zachamowania trzeba leczyc u specjalisty:)

                                                    malorolny napisała:

                                                    > Messjo, ja Cię rozumiem, tak długo na swojego czekałaś, że teraz nie możesz w
                                                    > szczęście swoje uwierzyć. Ja Ci to wybaczam. Ale zapewniam Cię, że prawdziwy
                                                    > chłop jestem, wszystko mam na swoim miejscu, na nic mi nie nadepnęłaś, bo do
                                                    > dzisiaj Cię nie znałem, na Romanticę nie przychodziłem chyba od marca,
                                                    > sprawdziłem, wtedy Cię jeszcze tu nie było, więc na pewno się nie znaliśmy
                                                    > wcześniej. Podobasz mi się i tyle.
                                                  • malorolny Re: nawet na romantyce buraki rosna:)))))))))))) 16.07.02, 01:32
                                                    Ależ Messjo, ja Ci nic nie zarzucam, ja Cię kocham taką jaka jesteś. O Twoim
                                                    wieku i wyglądzie wiem tyle ile koledzy Twoi i przyjaciele napisali, nie
                                                    dostałem jeszcze maila ile starsza ode mnie jestes więc nie wiem doprawdy. Albo
                                                    może fotografię mi swoją przyslij to wtedy będę pisać o Tobie taką jak Cię sam
                                                    zobaczę i nie będę polegać na zdaniu innych.
                                                  • messja Re: nawet na romantyce buraki rosna:)))))))))))) 16.07.02, 01:47
                                                    kusy pewno twoim kolega i przyjacielem jest:)))))))))))))))) i poczucie humoru
                                                    czasem tez podobne macie... pewno ta sama rzeka was wyrzucila:))))

                                                    malorolny napisała:

                                                    > Ależ Messjo, ja Ci nic nie zarzucam, ja Cię kocham taką jaka jesteś. O Twoim
                                                    > wieku i wyglądzie wiem tyle ile koledzy Twoi i przyjaciele napisali, nie
                                                    > dostałem jeszcze maila ile starsza ode mnie jestes więc nie wiem doprawdy.
                                                    Albo
                                                    >
                                                    > może fotografię mi swoją przyslij to wtedy będę pisać o Tobie taką jak Cię
                                                    sam
                                                    > zobaczę i nie będę polegać na zdaniu innych.
    • white.falcon Re: wesele Messji 16.07.02, 00:57
      Choć jeden z ofertą wystąpił konkretną - inni się certolą;-) Może nie goń go
      tak zaraz, bo może ktoś zareflektuje na niego i jeszcze jeden ślub bedzie;-) Ja
      od razu piszę, że się nie nadaję - a z kilo myszy żywych za to, że w obronie
      letkiej wystąpiłam może mi przysłać.:-) Łasa jestem na myszy - dawno nie jadłam
      wiejskich, a te miastowe spalinami zalatują:-) Czy na tym weselu ptak może coś
      udziabać smacznego do jedzonka, jak tam menu się prezentuje, czy dalej ma
      szukać pożywienia gdzie indziej - wszak nie mój to wątek?:-)))
      • malorolny Re: wesele Messji 16.07.02, 01:05
        Ptaszku biały, jak to dobrze że mnie popierasz u przyjaciółki swojej. Drózką
        jej pewnie na naszym slubie będziesz. Stałą dostawę dorodnych myszy masz
        zapewnioną za dobre słowa.
        • messja Re: wesele Messji 16.07.02, 01:19
          malorolny napisała:

          > Ptaszku biały, jak to dobrze że mnie popierasz u przyjaciółki swojej. Drózką
          > jej pewnie na naszym slubie będziesz. Stałą dostawę dorodnych myszy masz
          > zapewnioną za dobre słowa.

          taka z niej moja przyjaciolka, jak z ciebie rolnik...

          wstyd chlopom i wsi polskiej przynosisz, niegodnie sie do nich probujac
          zaliczyc:)

          pewno ty ani z wsi, ani z miast od podrzutek ktorego nikt nie chcial... ja
          ciebie tez bym nie chciala nawet gdybym rzeczywiscie byla stara, brzydka i
          gruba:))))))))))))))))))
          • malorolny Re: wesele Messji 16.07.02, 01:29
            Messjo, ja tam nie wnikam w wasze babskie przyjaźnie, drużki sobie sama
            wybierać będziesz. Przepraszam, że wystapiłem z taka inicjatywą, słusznie ze
            sie na mnie pogniewałaś, gdzie panu młodemu o drużkach stanowić. Ja sobie tylko
            drużbów wybierać mogę.
            Messjo miła, ja bym chciał mieć z Tobą taki prawdziwy ślub z oczepinami i
            zdejmowaniem wianka. Czy bedzie to możliwe?
            Ja się nie pogniewam wcale jesli nie, przeciez ja jestem kawaler z odzysku i
            duzych wymagań miec nie mogę, ale gdyby to było mozliwe to bym chciał.
            Jak ja się cieszę, że będe miał obfitą w kształtach żonę, bardzo lubię taki
            tłusty.... oj rozmarzyłem się nieprzystojnie. Wybacz mi Narzeczono miła.
            • messja Re: wesele Messji 16.07.02, 01:45
              nawet smiesny jestes....:))))))))))))))))
              ale nie chce mi sie pisac do ciebie, ty pewno taki samotn/a jestes, ze sie do
              mnie przyczepiles, ale trudno, radz sobie sam:)

              malorolny napisała:

              > Messjo, ja tam nie wnikam w wasze babskie przyjaźnie, drużki sobie sama
              > wybierać będziesz. Przepraszam, że wystapiłem z taka inicjatywą, słusznie ze
              > sie na mnie pogniewałaś, gdzie panu młodemu o drużkach stanowić. Ja sobie
              tylko
              >
              > drużbów wybierać mogę.
              > Messjo miła, ja bym chciał mieć z Tobą taki prawdziwy ślub z oczepinami i
              > zdejmowaniem wianka. Czy bedzie to możliwe?
              > Ja się nie pogniewam wcale jesli nie, przeciez ja jestem kawaler z odzysku i
              > duzych wymagań miec nie mogę, ale gdyby to było mozliwe to bym chciał.
              > Jak ja się cieszę, że będe miał obfitą w kształtach żonę, bardzo lubię taki
              > tłusty.... oj rozmarzyłem się nieprzystojnie. Wybacz mi Narzeczono miła.
              • Gość: zxc1973 Re: wesele Messji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.07.02, 01:53
                messja napisała:

                > mnie przyczepiles, ale trudno, radz sobie sam:)

                Tudno mu bedzie :') :

                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=237&w=1730341&a=1730341
                • messja Re: wesele Messji 16.07.02, 01:57
                  dziekuje:)))))))))))))


                  Gość portalu: zxc1973 napisał(a):

                  > messja napisała:
                  >
                  > > mnie przyczepiles, ale trudno, radz sobie sam:)
                  >
                  > Tudno mu bedzie :') :
                  >
                  > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=237&w=1730341&a
                  > =1730341"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                  f=237&w=
                  > 1730341&a=1730341</a>
                  • malorolny Re: nie zdradziłem Cię Messjo, bez kompromitacji.. 16.07.02, 02:22
                    Messjo, jeżeli Ty lub Twój kolega chcecie uczyc sie angielskiego w Słupsku, to
                    jednak nie u prywatnej nauczycielki tylko w EMPiKu na starym rynku tam sa kursy
                    naprawde bardzo efektywne.
                    Mozesz Messjo nie być zazdrosna nie poszedłem nawet do Tej dziewczyny, po
                    rozmowie telefonicznej zrezygnowałem, bo mówiła kiepską polszczyzną więc nie
                    miałem zaufania do jej angielskiego.
                    • kusy3x6 Re: nie zdradziłem Cię Messjo, bez kompromitacji. 16.07.02, 10:32
                      Prosze mnie tu nie porownywac do innych gamoni.Kusy i jakies inne gamonie to
                      nie to samo.Jam jest jeden orginalny i nie powtarzelny, a z Toba to sie policze
                      jak w poniedzialek przylece na Heatrow.
                      • Gość: messja Re: nie zdradziłem Cię Messjo, bez kompromitacji. IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.07.02, 11:13
                        sam sobie jestes winny - gdyby nie twoj glupi zart, gamon by sie teraz nie
                        buraczyl:)
                        serio? przylatujesz do londynu?????:)


                        kusy3x6 napisał:

                        > Prosze mnie tu nie porownywac do innych gamoni.Kusy i jakies inne gamonie to
                        > nie to samo.Jam jest jeden orginalny i nie powtarzelny, a z Toba to sie
                        policze
                        >
                        > jak w poniedzialek przylece na Heatrow.
                        • kusy3x6 Re: nie zdradziłem Cię Messjo, bez kompromitacji. 16.07.02, 14:05
                          Mam przesiadke do Manchaster-u
                          • Gość: messja Re: nie zdradziłem Cię Messjo, bez kompromitacji. IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 16.07.02, 15:27
                            kusy3x6 napisał:

                            > Mam przesiadke do Manchaster-u

                            jak dlugo bedziesz w londynie?
                            • kusy999 Re: nie zdradziłem Cię Messjo, bez kompromitacji. 17.07.02, 06:50
                              40 minut.
                              • Gość: messja Re: nie zdradziłem Cię Messjo, bez kompromitacji. IP: *.litepiccadilly.com 17.07.02, 20:39
                                kusy999 napisał:

                                > 40 minut.

                                ale sobie pozwiedzasz...:)
    • swatka Re: zrywam kontrakt, nie podejmuje sie 17.07.02, 13:24
      swatania messji, bo to nierealne prz jej zacietrzewieniu i zlosci na facetow -:)
      • Gość: messja Re: zrywam kontrakt, nie podejmuje sie IP: *.litepiccadilly.com 17.07.02, 20:38
        swatka napisał:

        > swatania messji, bo to nierealne prz jej zacietrzewieniu i zlosci na facetow -
        :
        > )

        :))))))))))))))))))))))))))))
        o jakich facetach mowisz?:)
        dotad zaden sie nie zalil....
        a kontraktu zerwac nie mozesz, bo przywiodla cie tu tylko chorobliwa zlosliwosc
        i tchurzostwo wystepowania pod wlasnym nickim...
        • kusy999 Re: zrywam kontrakt, nie podejmuje sie 18.07.02, 06:46
          Nie lece zwiedzac tylko na szkolenie firmowe, a lotnisko tez mozna zwiedzic na
          Heatrow jeszcze nie bylem.
          • Gość: messja Re: zrywam kontrakt, nie podejmuje sie IP: *.proxy.aol.com 18.07.02, 10:35
            niby tak.... w kazdym razie milego pobytu:)


            kusy999 napisał:

            > Nie lece zwiedzac tylko na szkolenie firmowe, a lotnisko tez mozna zwiedzic
            na
            > Heatrow jeszcze nie bylem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka