kobietafatalna2
01.10.05, 20:31
Dlaczego jednym słowem można tak ranić..dlaczego jednym zachowaniem mozna
stracić wiarę w to w co tak usilnie chcialo się wierzyć..Ja już nic nie
rozumie..najpierw obiecuje a potem się nie wywiązuje..co to za milosć??Chyba
żadna i w końcu chyba najwyższa pora otworzyć oczy..Nie chce już w nic
wierzyć..tak chyba będzie najwygodniej..Jest mi żle..A jeszcze tak niedawno
pisalam,że znalazłam...a dziś okazalo się poraz kolejny że zagrano na moich
uczuciach..jest mi bardzo przykro ;(((