Gość: Leśny
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.10.05, 21:45
Pisze do was leśny, po długiej nieobecności ale aby zaznaczyć że żyje, że
pije ale strasznie. Otóż doszedł, ten, do litra gorzały dziennie. Ale sam nie
kupuje, z braku środków. To chodzi, a to w robocie dostanie, a to z
obszczymurami. Takie towarzystwo. Ci to Balzaka nie znają, Szatobrjanda. Ale
mają czasem gorzałe. A to wszystko przez blond, od blond swój początek
wzięło. Owa blond pięna zupełnie, 54 kilo ważąca. Ale tego nie kocha, nie
pożąda. A to bo pije, bo w robocie nie pieniądze a gorzałe bierze. No ale jak
dają to co ma nie brać. Sam litr dziennie. Ale jak tak strzeli to szczęśliwy
i więcej pracuje, zwierzętami się zajmuje. Aktualnie owa blond nieobecna,
poza granicami Ojczyzny, Polski. Oczywiście z tym kurduplem. Nic poradzić na
to on nie może. Ale on jej nie kocha. Owszem, piękna. Ale mało wartościowa.
Wartosciowa inna, ta studentką. Rozpoczęła studia w tych dniach. Pozdrawia on
uczestników internet, komputer. Napruty ale pozdrawia, może odnajdzie tych co
ich znał, ale to dawniej było. Przeprasza za wtręt w dyskusje, może
merytoryczną. Ale uwiadamia że żywy, że działa. Ostrzega przed blond. Blond
lalki. Te zdradliwe, mało wartościowe. Często nie znają że miłość, że
uczucie. Ale tak jest świat urządzony. Sam leśny na szczęście a to pije, a to
w pracuje. Zimno w lasu. Palić już trzeba. Tyle wpisał, przeprasza za
miałkość tematu. Pozdrawia uczestników internet on. Może i są ci co go znali,
co znali las. Kłania się. Przeprasza on za miałkość treści. Otóż trzeba żyć.