exman
22.01.06, 18:19
Z szukaniem kobiety, jak mawia mój kumpel, jest jak z szukaniem grzybów.
Wstajesz nieprzyzwoicie rano, walisz z kamasza kilka kilosów, przez kilka
godzin łazisz na czworakach, wracasz wkurzony i styrany z pustym wiadrem, a w
drzwiach twoja żona z uśmiechem mówi ci "zrobiłam grzybową, może być ?" ....