Dodaj do ulubionych

Deska ogłoszeń nr 4:)

16.09.06, 11:07
Dla wszystkich którym zbrakłoby deski nr 3, no i dla wszystkich którzy chcą tu
na jaki kolwiek temat porozmawiać bądź coś ogłosic
Obserwuj wątek
    • Gość: :-))) Re: Deska ogłoszeń nr 4:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 11:11
      Ok.
      Ogłoszenie nr 1.
      Zakochałam sie 7 lat temu i ciągle bez zmian.
      • Gość: :-))) Re: Deska ogłoszeń nr 4:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 12:09
        Jeszcze nie całkiem ale to dopiero 7 lat,
        całe życie przed mną.
      • ladyx Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 15:07
        a ja 11 i też mi nie przeszło.
    • x_adam Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 11:19
      x_adam napisał:

      > Dla wszystkich którym zbrakłoby deski nr 3, no i dla wszystkich którzy chcą tu
      > na jaki kolwiek temat porozmawiać bądź coś ogłosic

      zrobiłem błąd w 1 słowie powinno być "jakikolwiek".

      Piękne ogłoszenie na początek, mam nadzieje że jesteś bardzo bardzo szczęśliwa:))
      • kiki1102 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 11:28
        Nie może być ,następna deska...super:))Witam wszystkich.


        Dzień wspomnienie lata...

        ps.cały czas jestem chociaż Wiecie,tak mi ciągle mało...
    • justiz Łajcik!!!!!!! 16.09.06, 14:30
      Proszę odczytaj @!
      • white.falcon Re: Łajcik!!!!!!! 16.09.06, 14:36
        Odpisałam!!! :-) Też masz @!!! :-)
        • justiz Łajcik!!!!!!! 16.09.06, 14:44
          Ale masz kolejnego @
        • x_adam :::))) 16.09.06, 15:24
          Chociaż przez los uczuć w wicher codzienności rzuceni
          Żyjemy niby wśród ludzi a jednak osamotnieni
          Wiedzcie jednak że wasze serca kiedyś się spotkają
          Wasze usta się złączą a serca pokochają

          Może znajdziecie się na forum „Romantica”:)
          Gdzie żar ludzkich uczuć codziennie tyka
          Może spotkacie się w szkole a może pod kościołem
          A może w tramwaju ja sam ją kiedyś widziałem

          I przyjdzie miłość i nas odmieni- jak pisał poeta
          Może da nam ciastko, może sałatkę a może kotleta
          Może whisky w barze albo kawę zamówi nam w budce
          Wiedzcie jednak jedno to przyjdzie nastąpi to wkrótce
          :))))
          • white.falcon Re: :::))) 16.09.06, 17:03
            :-)
    • duszka2 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 15:03
      phi a po co te deski, wszystkie płoty w okolicy zrywacie...?;-)
      • x_adam Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 15:30
        duszka2 napisała:

        > phi a po co te deski, wszystkie płoty w okolicy zrywacie...?;-)
        Tak dla nas jest łatwiej i wszystkie wypowiedzi są skupione w jednym miejscu,
        zamiast publikowania oddzielnych wątków
        • white.falcon Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 15:49
          I ewentualnego śmiecenia na jakichś wątkach poważnych. Tu mozna pisać o
          wszystkim, co przyjdzie do głowy. :-)
          • duszka2 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 16:42
            czyli trzeba duzo czytać aby coś wybrać...chyba wole podział tematyczny;-)
            • tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 17:23
              Nie, bo tu są wypowiedzi typu: wyszłam z psem, masz @, idę spać, ewentualnie
              czasami coś mocniej się rozwinie ;))
              • duszka2 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:14
                ;-)
                • tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:21
                  no widzisz Duszko2, teraz wiemy, że się pojwiłaś ;))))
                  i o to chodzi ;))
    • gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:24
      uwaga uwaga
      szukam zgugionego "ja"

      nagroda za doreczenie :)
      • gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:24
        gszesznica napisała:

        > uwaga uwaga
        > szukam zgugionego "ja"---zgubionego:)))
        >
        > nagroda za doreczenie :)
      • tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:25
        nie może być AJ??
        tylko takie mamy na składzie, weekend jest w końcu ;))

        a jaka nagroda? kotów w worku nie bierzemy ;P
        • gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:26
          nagroda bedzie bardzo wartosciowa..
          obiecuje..
          • tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:29
            to już budzę psa żeby pomógł szukać ;))

            nie dla nagrody oczywiście, no skądże znowu, tak dla satysfakcji :DDD
            • gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:30
              tygryska_28 napisała:

              > to już budzę psa żeby pomógł szukać ;))
              >
              > nie dla nagrody oczywiście, no skądże znowu, tak dla satysfakcji :DDD
              >
              rozumiem:))dziekuje za pomoc..pieskowi tez dziekuje:)
              mam nadzieje ze sie zgodzi:))
              • tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:35
                ten mega śpioch? nie wiem czy go dobudzę, chociaż zrobił się ruchliwszy bo
                przyszła pora spaceru ;))

                a jakies namiary na miejsce zgubienia? wiesz, noc ciemna to daleko szła nie
                będę...
                • gszesznica Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 19:40
                  tygryska_28 napisała:

                  > ten mega śpioch?

                  a co to za rasa?

                  nie wiem czy go dobudzę, chociaż zrobił się ruchliwszy bo
                  > przyszła pora spaceru ;))
                  >
                  > a jakies namiary na miejsce zgubienia? wiesz, noc ciemna to daleko szła nie
                  > będę...
                  nie pamietam dokladnie..zrobmy ogolnopolskie poszukiwania:)
                  • tygryska_28 Re: Deska ogłoszeń nr 4:) 16.09.06, 20:37
                    rasa zmieszana, lekko podstarzała ;)

                    oj to będzie trudno znaleźć... trzeba ludziki zwerbować ;))
    • justiz Wiarusik.. ! 16.09.06, 19:26
      masz @
      • wiarusik Re: Wiarusik.. ! 16.09.06, 19:31
        Poyebało Cię???
        Nie rób mi tego... >:(
        Postaram się jeszcze dziś dać odpowiedź,ale Ty musisz też swoje wyjaśnić.
      • wiarusik Re: Wiarusik.. ! 16.09.06, 19:57
        Odpisałem.
        • justiz Re: Wiarusik.. ! 16.09.06, 20:31
          @
    • gszesznica Wiarusik 16.09.06, 19:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=48725885
      znalazlam Ci kolezanke..no jeszcze jedna kolezanke:))
      • wiarusik Re: Wiarusik 16.09.06, 19:57
        Dzięki Gszesznica,masz dobre serducho.
        • yes22 Re: Wiarusik 16.09.06, 20:13
          Zaraz zaraz, to ile już niby tych koleżanek jest?
          • wiarusik Re: Wiarusik 16.09.06, 20:20
            Parę wirtualnych jest.Ludi u nas mnogo.
    • tygryska_28 Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:15
      brrrr.....
      siedzę pod kocykiem, okno zamknięte, skarpetki na nogach, sweterek, ogólnie
      ciepłe ubranko, gorąca herbata i marznę :((((

      A niektórzy mogą sobie w takich sytuacjach zapalić w kominku...

      Heh, idę po świeczki ;))
      • white.falcon Re: Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:17
        Ja mam odwrotnie - u mnie są okna otwarte. Czy Ty, Tygrysko, nie zaziębiłaś
        się? :-)
        • tygryska_28 Re: Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:19
          nie wiem, kicham, prycham, zimno - myślisz że...??
          hmm... niedobrze...
          • white.falcon Re: Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:22
            Weż aspirynkę na noc. Jeszcze brakło chorej Tygryski. :-(
            • tygryska_28 Re: Czy u Was też tak zimno?? 16.09.06, 21:23
              oj tam, trochę spokoju byście mieli ;)
              niestety aspirynka nie dla mnie ;)) gorąca kąpiel i spać ;)

              A co Ty wymyśliłaś z tą śmiałością??!!
            • x_adam Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 21:48
              Czas ujawnic swe prawdziwe oblicze a co
              • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 21:50
                nie tylko Ty ;)

                A nieśmiałość podobno można pokonać ;)) Tylko ja chyba jeszcze nie wiem jak ;))
                Ale dużo znajomych osób twierdzi podobnie jak Sokółka, że jaka tam nieśmiałość
                u mnie. Ja mam odmienne zdanie na ten temat. Ale może mylę jakieś objawy? ;)
                • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 21:52
                  tygryska_28 napisała:

                  > nie tylko Ty ;)
                  >
                  > A nieśmiałość podobno można pokonać ;)) Tylko ja chyba jeszcze nie wiem jak ;))
                  > Ale dużo znajomych osób twierdzi podobnie jak Sokółka, że jaka tam nieśmiałość
                  > u mnie. Ja mam odmienne zdanie na ten temat. Ale może mylę jakieś objawy? ;)
                  > Może mylimy nieśmiałość z zakochaniem:)))
                  • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:00
                    > > Może mylimy nieśmiałość z zakochaniem:)))
                    >
                    Oooo... wtedy to ja już z nieśmiałości nie wychodzę poza ramę ;)))
                    • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:09
                      Tygrysko, świat bierze się garściami, a nie kroplami. Do ludzi podchodź tak
                      samo. Wszystko dla nich - i oni tak samo oddadzą Tobie. Chociaż monetka, którą
                      płacą, nie zawsze jest warta jej podniesienia, ale większosć z nich jest warta.
                      Ludzie są warci serca, a serce - warte ludzi, moze być złamane, ale nie
                      przestało być nim - tym sercem, świadczącym o człowieku. Jest tylko do
                      naprawy. :-)
                      • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:16
                        Narazie nie jest do naprawy :((
                        Ja już oddałam im wszystko, całe serce i teraz właśnie cierpię...
                        Nie byli warci mojego serca ale o tym dowiedziałam się za późno...
                        • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:26
                          tygryska_28 napisała:

                          > Narazie nie jest do naprawy :((
                          > Ja już oddałam im wszystko, całe serce i teraz właśnie cierpię...
                          > Nie byli warci mojego serca ale o tym dowiedziałam się za późno...
                          >

                          Ale co z tego popadłaś na jakieś jednostki, a jednostki to nie ogól
                          • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:29
                            he, he... te "jednostki" to większość moich znajomych ;)))
                            Brali i hmm... i tylko brali a ja naiwna na to pozwalałam... ;))
                            ehh...
                            • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:31
                              tygryska_28 napisała:

                              > he, he... te "jednostki" to większość moich znajomych ;)))
                              > Brali i hmm... i tylko brali a ja naiwna na to pozwalałam... ;))
                              > ehh...
                              >
                              Co konkretnie brali, twoją dobroć???
                              • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:33
                                no można tak powiedzieć. dobroć, pomoc, zaangażowanie.
                                widzisz, ja potrafię dać z siebie bardzo dużo i naiwnie liczę na to, że ludzie
                                się chociaż troszkę czasami odwdzięczą kiedy będę tego potrzebowała ;)
                                • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:36
                                  tygryska_28 napisała:

                                  > no można tak powiedzieć. dobroć, pomoc, zaangażowanie.
                                  > widzisz, ja potrafię dać z siebie bardzo dużo i naiwnie liczę na to, że ludzie
                                  > się chociaż troszkę czasami odwdzięczą kiedy będę tego potrzebowała ;)
                                  To zalezy jacy ludzie, mnie tez sie tak kiedyś nawet całkiem niedawno wydawało,
                                  przekonałem sie jednak ze kiedy ja miałem problemy to wszyscy wieli ode mnie jak
                                  od zadżumionego
                                  • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:38
                                    dokładnie o tym mówię, ja byłam na każde zawołanie, ale kiedy to ja
                                    potrzebowałam dobrego słowa jakoś ich nie było...
                                    Czułam się wtedy zaskoczona - naiwna jestem i głupiutka ale teraz już wiem, że
                                    nie mogę oczekiwać od ludzi tego co sama im daję...
                                    • Gość: * Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:44
                                      Nie trzeba byc na każde skinienie kazdego człowieka.
                                      Trzeba wiedzić komu warto pomagać a kto i tak nie potarfi tego uszanować i
                                      zmarnuje nasze starnia.
                                      Rzeczywiście byłas głupia tak postepując
                                      i może dlatego ludzie Cię olewają.
                                      • Gość: * Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:46
                                        Wypowiedź dla Tygryski.
                                      • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:46
                                        Byłam głupia i nadal jestem. Tylko za późno się zorientowałam, jak zwykle.
                                        teraz już to wszystko wiem, ale taka jestem i trudno to zmienić. to jest we
                                        mnie.
                                        No cóż, nie każdy może być silny... ;))
                                        • Gość: * Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:50
                                          Za późnos ię zorientowałas że jesteś głupia, bo tak wynika z Twojej wypowiedzi.
                                          Nic na to nie porsadzimy ale warto starć się by to zmienić,
                                          Niektórym się trochę udaje.
                                          Próbuj.
                                          • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:52
                                            Nie wiem czy nieufność wobec wszystkich ludzi jest dobrym rozwiązaniem, ale
                                            narazie nie potrafie przyjąć innej postawy.
                                            Próbuję żyć normalnie, bez wspomnień, bez przeszłości. No patrz, nie da się.
                                            Może kiedyś...
                                            • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:53
                                              tygryska_28 napisała:

                                              > Nie wiem czy nieufność wobec wszystkich ludzi jest dobrym rozwiązaniem, ale
                                              > narazie nie potrafie przyjąć innej postawy.
                                              > Próbuję żyć normalnie, bez wspomnień, bez przeszłości. No patrz, nie da się.
                                              > Może kiedyś...
                                              Da sie nie mysl o przeszłości, pomysl o przyszłosci
                                              • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:02
                                                No myślę o przyszłości - nie ma ich tam!!!! a mieli być, zawsze...
                                                • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:04
                                                  Są, tylko ich jeszcze nie znasz. :-)
                                                • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:05
                                                  tygryska_28 napisała:

                                                  > No myślę o przyszłości - nie ma ich tam!!!! a mieli być, zawsze...

                                                  Ale jest Sokółka, ja, Monnia, justiz, khinga, wiarusik, a to jest kompanija kul:)
                                                  • x_adam Dobra moze jest na forum jakiś laryngolog:) 16.09.06, 23:07
                                                    Dobry najlepiej, musi sie moim nosem zająć
                                                    Laryngolog na gwałt potrzebny:)))
                                                  • x_adam Może być laryngolożka 16.09.06, 23:10
                                                    :)))
                                                  • white.falcon Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:27
                                                    Nie znam, ale mam domowe sposoby na ból gradła. Chcesz? :-)
                                                  • x_adam Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:31
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > Nie znam, ale mam domowe sposoby na ból gradła. Chcesz? :-)
                                                    to nie na ból gardła..Gardło mam zdrowe. Moja przypadłość nazywa sie Deviatio
                                                    septi nasi ...
                                                  • white.falcon Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:37
                                                    Mater deter, co to jest?
                                                  • monnia3 Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:40
                                                    Adamie to ty zapewne chrapiesz jak śpisz (przez tą krzywą przegrodę) ?;)
                                                  • white.falcon Chrapanko :-) 16.09.06, 23:48
                                                    A jak to się pisze poprawnie? Ktoś wie? Bo ja lubię chrapać, a raczej chrumkać
                                                    we śnie. Mój Tato tak chrumkał, a ja mam to po nim. Moja Mama mi to powiedziała
                                                    i trochę wstydzę się tego. Normalnie człowiek niby powienien we śnie cicho
                                                    spać, a nie chrumkać, a ja chrumkam. Nie mam kłopotów z zatokami, czy przegrodą
                                                    nosową, tylko sobie tak pochrumkuję, a czasem - jak ukłdam się na wznak - to
                                                    chrumkam bardziej. Mozna pozbyć się tego w jakiś sposób?
                                                  • x_adam Re: Chrapanko :-) 16.09.06, 23:50
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > A jak to się pisze poprawnie? Ktoś wie? Bo ja lubię chrapać, a raczej chrumkać
                                                    > we śnie. Mój Tato tak chrumkał, a ja mam to po nim. Moja Mama mi to powiedziała
                                                    >
                                                    > i trochę wstydzę się tego. Normalnie człowiek niby powienien we śnie cicho
                                                    > spać, a nie chrumkać, a ja chrumkam. Nie mam kłopotów z zatokami, czy przegrodą
                                                    >
                                                    > nosową, tylko sobie tak pochrumkuję, a czasem - jak ukłdam się na wznak - to
                                                    > chrumkam bardziej. Mozna pozbyć się tego w jakiś sposób?

                                                    Są specjalne smoczki:))
                                                  • white.falcon Re: Chrapanko :-) 16.09.06, 23:51
                                                    Nie inwestuję w to, bo to ponoć szkodzi zębom, a zęby Sokółka ma ładne. :-)
                                                  • monnia3 Re: Chrapanko :-) 16.09.06, 23:52
                                                    Nie tylko ząbki;)))
                                                  • x_adam Re: Chrapanko :-) 16.09.06, 23:54
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > Nie inwestuję w to, bo to ponoć szkodzi zębom, a zęby Sokółka ma ładne. :-)

                                                    Tylko intensywne codzienne całowanie pomoze ci na chrapanie:)
                                                  • white.falcon Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:19
                                                    x_adam napisał:

                                                    > Tylko intensywne codzienne całowanie pomoze ci na chrapanie:)
                                                    >
                                                    Nie ufam reklamom. A chrapać, a raczej chrumkać nie przestanę, bo to jest
                                                    niezależne ode mnie, samo z siebie wychodzi. :-)
                                                  • x_adam Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:30

                                                    > Nie ufam reklamom. A chrapać, a raczej chrumkać nie przestanę, bo to jest
                                                    > niezależne ode mnie, samo z siebie wychodzi. :-)

                                                    U nas się mówi "Chrąchanie":))
                                                  • white.falcon Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:31
                                                    Tyż ładnie. :-)
                                                  • x_adam Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:32
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > Tyż ładnie. :-)

                                                    Nu masz slicznie:)
                                                  • white.falcon Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:37
                                                    A zawsze i na wszystko mawiam "nio" - z odpowiednią intonacją. Nie jestem
                                                    gadatliwa. :-)
                                                  • x_adam Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 00:56
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > A zawsze i na wszystko mawiam "nio" - z odpowiednią intonacją. Nie jestem
                                                    > gadatliwa. :-)
                                                    Czyli po prostu bardziej sie "wypisujesz" niz mówisz?
                                                  • white.falcon Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 01:07
                                                    Tak, pisać umniem, a mówić - z tym trudniej, bo z natury gadanego nie mam.
                                                    Mówię z akcentem cholera wie, jakim, bo część osób uznaje go za rosyjski, a
                                                    część - za teatralny. Mocno akcentuję "ł" przedniojęzykowe i nie potrafię
                                                    pozbyć się tego, bo wychodzi mi wtedy nie naturalnie. Kresy Wschodnie, niestety
                                                    i spadek po rodzinie. Żebym po Babci odziedziczyła słuch muzycny, ale fortepian
                                                    zastrzegł, że tacy, jak ja są niepożadani, więc nie pcham się. :-)
                                                  • x_adam Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 01:16
                                                    white.falcon napisała:

                                                    > Tak, pisać umniem, a mówić - z tym trudniej, bo z natury gadanego nie mam.
                                                    > Mówię z akcentem cholera wie, jakim, bo część osób uznaje go za rosyjski, a
                                                    > część - za teatralny. Mocno akcentuję "ł" przedniojęzykowe i nie potrafię
                                                    > pozbyć się tego, bo wychodzi mi wtedy nie naturalnie. Kresy Wschodnie, niestety
                                                    >
                                                    > i spadek po rodzinie. Żebym po Babci odziedziczyła słuch muzycny, ale fortepian
                                                    >
                                                    > zastrzegł, że tacy, jak ja są niepożadani, więc nie pcham się. :-)
                                                    Sie nie przejmuj Sokółko ja też z "tamtejszych" sie wywodze i akcentuje
                                                  • monnia3 Re: Chrapanko :-) 17.09.06, 01:18
                                                    Sokółko takie ł jak w filmach przedwojennych? baaardzo mi sie podoba:)
                                                  • x_adam Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:49
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > Adamie to ty zapewne chrapiesz jak śpisz (przez tą krzywą przegrodę) ?;)
                                                    Mmmm ponoć się duszę:))
                                                  • white.falcon Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:52
                                                    Dobrze, że nie wynosisz mebli we śnie lub nie tańczysz na balkonie, irytując
                                                    sąsiadów. ;-)
                                                  • monnia3 Re: Może być laryngolożka 16.09.06, 23:57
                                                    x_adam napisał:

                                                    > monnia3 napisała:
                                                    >
                                                    > > Adamie to ty zapewne chrapiesz jak śpisz (przez tą krzywą przegrodę) ?;)
                                                    > Mmmm ponoć się duszę:))
                                                    >
                                                    To chyba oznacza bezdech? a to juz należy leczyć...bo grozi niedotlenienie mózgu
                                                    ale ty jestes zdrowy jak...uniwersal soldier;)
                                                  • x_adam Re: Może być laryngolożka 17.09.06, 00:00
                                                    monnia3 napisała:

                                                    > x_adam napisał:
                                                    >
                                                    > > monnia3 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Adamie to ty zapewne chrapiesz jak śpisz (przez tą krzywą przegrodę
                                                    > ) ?;)
                                                    > > Mmmm ponoć się duszę:))
                                                    > >
                                                    > To chyba oznacza bezdech? a to juz należy leczyć...bo grozi niedotlenienie mózg
                                                    > u
                                                    > ale ty jestes zdrowy jak...uniwersal soldier;)
                                                    >
                                                    Eee na razie nic nie wskazuje na bezdech, no jasne jak uniwersal, uniwersal
                                                    połaniecki:)
                                    • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:45
                                      A ja zostałam kiedyś sama. Nie mam Przyjaciół z pewnego okresu czasu, bo mnie
                                      zostawili, a uważałam ich za Przyjacieli. Przezyłam to, jak i to, że nikt
                                      oprócz mojej Mamy nie wspierał mnie w trudnych dla mnie chwilach, nie pisał
                                      codziennie listów - takich normalnych, nie mailowych. Moja Mama, pracując,
                                      będąc 500 km ode mnie je pisała dzień w dzień i dzięki nim kiedyś wstałam na
                                      nogi. A potem znalazłam ludzi... Ech, inna bajka. :-)
                                      • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:49
                                        white.falcon napisała:

                                        > A ja zostałam kiedyś sama. Nie mam Przyjaciół z pewnego okresu czasu, bo mnie
                                        > zostawili, a uważałam ich za Przyjacieli. Przezyłam to, jak i to, że nikt
                                        > oprócz mojej Mamy nie wspierał mnie w trudnych dla mnie chwilach, nie pisał
                                        > codziennie listów - takich normalnych, nie mailowych. Moja Mama, pracując,
                                        > będąc 500 km ode mnie je pisała dzień w dzień i dzięki nim kiedyś wstałam na
                                        > nogi. A potem znalazłam ludzi... Ech, inna bajka. :-)

                                        A ja zostałem sam nie szukam na siłę ani przyjaciół ani miłości,znalazłem to
                                        forum i bardzo fajnych ludzi chodz są ze 200 km ode mnie, ale jest tak jak bym
                                        ich widział
                                        • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:50
                                          x_adam napisał:

                                          > white.falcon napisała:
                                          >
                                          > > A ja zostałam kiedyś sama. Nie mam Przyjaciół z pewnego okresu czasu, bo
                                          > mnie
                                          > > zostawili, a uważałam ich za Przyjacieli. Przezyłam to, jak i to, że nikt
                                          >
                                          > > oprócz mojej Mamy nie wspierał mnie w trudnych dla mnie chwilach, nie pis
                                          > ał
                                          > > codziennie listów - takich normalnych, nie mailowych. Moja Mama, pracując
                                          > ,
                                          > > będąc 500 km ode mnie je pisała dzień w dzień i dzięki nim kiedyś wstałam
                                          > na
                                          > > nogi. A potem znalazłam ludzi... Ech, inna bajka. :-)
                                          >
                                          > A ja zostałem sam nie szukam na siłę ani przyjaciół ani miłości,znalazłem to
                                          > forum i bardzo fajnych ludzi chodz są ze 200 km ode mnie, ale jest tak jak bym
                                          > ich widział

                                          hehehehehe mam nadzieję że są wyrozumiali i wybaczą że napisałem "chodz" zamiast
                                          "choć":))))
                                        • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:52
                                          Bo my tu jesteśmy literkami, ale ludźmi. My już nie jesteśmy obcy, bo znamy się
                                          na tyle, na ile pozwalamy poznać się. A to jest dużo - nie jesteśmy tłumem,
                                          tylko osobami, konkretnymi, mniej lub bardziej lubianymi. :-)
                                        • Gość: * Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:55
                                          Miełam kidyś bardzo poważne problemy w życiu i wacale nie liczyłam na pomoc
                                          innych. Znajomi sami przychodzili z pomocą, załatwiali chociaz ich nie prosiłam
                                          bo bylo mi głupio kogoś fatygować.
                                          Od czego zależy postępowanie innych ludzi wobec nas?
                                          • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:58
                                            Gość portalu: * napisał(a):

                                            > Miełam kidyś bardzo poważne problemy w życiu i wacale nie liczyłam na pomoc
                                            > innych. Znajomi sami przychodzili z pomocą, załatwiali chociaz ich nie prosiłam
                                            >
                                            > bo bylo mi głupio kogoś fatygować.
                                            > Od czego zależy postępowanie innych ludzi wobec nas?

                                            Od nich samych, ich dobrej woli, charakteru, środowiska. Jak nas widzą,
                                            oceniają.. Pogratulować wypada znajomych
                              • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:36
                                Dobro nie bierze się, tylko daje, a potem patrzy się, czy dobrze się dało i
                                postępuje sie podług tego, czy było warto. Nie wyrzuca się ludzi na śmietnik
                                tylko dlatego, ze nie są warci naszych uczuć - myśli się nad tym, czy my swoje
                                uczucia potrafimy im dać. Nie mozna być głupio bezinteresownym, trzeba myśleć i
                                nie uszczęśliwiać innych tym, co nie jest przez nich pożadane.
                                • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:42
                                  Ja ich nie wyrzuciłam - to oni mnie... I to bardzo dosłownie... A czy nie są
                                  warci moich uczuć? Oczywiście, że są tylko że zobaczą to kiedy może być już za
                                  późno...

                                  Dlaczego to tak boli ciągle!!!!!!!!!!! Wcale nie jest lepiej z każdym dniem.
                                  Cholera.
                                • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:42
                                  white.falcon napisała:

                                  > Dobro nie bierze się, tylko daje, a potem patrzy się, czy dobrze się dało i
                                  > postępuje sie podług tego, czy było warto. Nie wyrzuca się ludzi na śmietnik
                                  > tylko dlatego, ze nie są warci naszych uczuć - myśli się nad tym, czy my swoje
                                  > uczucia potrafimy im dać. Nie mozna być głupio bezinteresownym, trzeba myśleć i
                                  >
                                  > nie uszczęśliwiać innych tym, co nie jest przez nich pożadane.

                                  To sie tylko wydaje tak Sokółko. Latami robiłem coś bezinteresownie bo zawsze
                                  ktoś mnie prosił i potrzebował, byłem zawsze w nocy o północy. A kiedy mi się
                                  posypało w pewnym momencie życie i to cholernie sie posypało. Nagle zostałem sam
                                  w tyglu. Każdy się odwrócił, zwiewał gdzie pieprz rośnie, dzis jestem juz
                                  bogatszy o te doswiadczenia, i nie dam z siebie jelonka zrobić. Przyjaciół sie
                                  poznaje w biedzie, a pseudoprzyjaciół nie problem znaleźć
                                  • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:49
                                    Skądś to znam. Z własnego doświadczenia, ale wierzę, ufną wiarą księdza
                                    Twardowskiego, że znajdę takich, którzy mnie nie zawiodą i którzy odpłacą
                                    szczerą monetką na to, co mogę im z siebie zaofiarować. :-)
                                  • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:50
                                    x_adam napisał:

                                    Przyjaciół sie
                                    > poznaje w biedzie, a pseudoprzyjaciół nie problem znaleźć


                                    Tylko dlaczego musimy przez tych pseudo tak cierpieć kiedy uważaliśmy ich za
                                    przyjaciół...

                                    Chyba każdy ma takie doświadczenia. Niektórzy trochę świeższe, niektórzy już
                                    zabliźnione ale wszyscy jednakowo bolesne...
                                    • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:52
                                      tygryska_28 napisała:

                                      > x_adam napisał:
                                      >
                                      > Przyjaciół sie
                                      > > poznaje w biedzie, a pseudoprzyjaciół nie problem znaleźć
                                      >
                                      >
                                      > Tylko dlaczego musimy przez tych pseudo tak cierpieć kiedy uważaliśmy ich za
                                      > przyjaciół...
                                      >
                                      > Chyba każdy ma takie doświadczenia. Niektórzy trochę świeższe, niektórzy już
                                      > zabliźnione ale wszyscy jednakowo bolesne...

                                      Wiesz co najlepiej to olej bo skwadraciejesz jak sie zaczniesz jeszcze tym
                                      przejmować.. Zaczelas nowe zycie poznalas nowych ludzi, zaczelas cos nowego
                                      • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:58
                                        Nie zaczęłam niczego nowego. Przepraszam, jesteście bardzo mili ale dziś tu, a
                                        jutro może Was nie być albo mnie bo będziemy mieli mniej czasu czy inne sprawy.
                                        Nie zadzwonię do Ciebie: przyjedź bo mi źle. Odległości na to nie pozwalają.

                                        Przepraszam, rozkleiłam się totalnie. Nie poradzę sobie chyba narazie. Bardzo
                                        mi pomagacie, ale przychodzą takie dni jak ten i każdy naprawiony kawałeczek
                                        układanki rozpada się na jeszcze kilka mniejszych...
                                        • x_adam Ciii nie rozklejaj sie Tygrysko 16.09.06, 23:02

                                          ciiii nie rozklejaj sie tygrysko, bedzie dobrze
                                        • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:02
                                          Tygrysko, kup sobie w trakim razie kabaczka, a jak nie będzie - to arbuza, ale
                                          całego. Powiem Ci, co dalej, jak go kupisz (wydatek żadny). :-)
                                          • x_adam Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:03
                                            white.falcon napisała:

                                            > Tygrysko, kup sobie w trakim razie kabaczka, a jak nie będzie - to arbuza, ale
                                            > całego. Powiem Ci, co dalej, jak go kupisz (wydatek żadny). :-)
                                            Hmmm a to ciekawe a dlaczego nie ananasa:)))
                                            • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 23:06
                                              Ananas nie pasuje, Tygryska nie jest Murzynem. Dysproporcja rasowa by
                                              wystąpiła. Rasistką nie jestem, ale do Tygryski ananas nie pasuje. :-)
                                    • white.falcon Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:54
                                      Nie wiem, Tygrysko. Nie mam odpowiedzi na to pytanie, które powinnam chyba
                                      zadać ludziom, którzy mnie zostawili. A mi się bardzo nie chce, bo byłabym dla
                                      nich wyrzutem sumienia.
                            • khinga Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:32
                              Jednak przekonałaś sie o tym:) I teraz bedziesz postepowała troszkę
                              inaczej...na pewno bardzo nieufnie...
                              • tygryska_28 Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:35
                                Bardzo nieufnie. Może za bardzo ale tego nie wiem. Narazie jestem baaaardzo
                                ostrożna bo jeszcze boli i każdy ruch powoduje cholerny ból.
                                A czy się czegoś nauczyłam? To się okaże...
                                • khinga Re: Dobra to ja jestem bardzo bardzo niesmiały 16.09.06, 22:39
                                  Ostrożności nigdy za wiele...
                                  Ja jeszcze tak bardzo nie zostałam zraniona przez znajomych(mam nadzieję, że
                                  nie będę), ale jestem także baaardzo nieufna...czasami jest to cholernie
                                  denerwujące!
    • white.falcon Bardzo dobra deska :-) 16.09.06, 22:56
      Każdy może mówić to, co mu leży na duszy i nie rozwala komuś wątka. :-)
      • Gość: * Re: Bardzo dobra deska :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 22:58
        Czyli wypowiedzi zostały wcześniej napisane,
        a teraz tylko są wklejane?
        • white.falcon Re: Bardzo dobra deska :-) 16.09.06, 23:00
          Nie, każdy pisze to, co mu zagra w myślach. Można napisać, że idzie sie kupić
          kotu jedzenie i nikt pretensji o to nie będzie miał. ;-)
          • monnia3 dzień dobry-:))) 17.09.06, 10:42
            Witam w to piękne słoneczne przedpołudnie:) ja właśnie robię sobie
            śniadanko...grzaneczki z ciabatki z pomidorkiem,mozarellką i bazylią:)
            Miłej niedzieli wszystkim romantykom:)
            • khinga dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:00
              Dzień dobry w ten piekny poranek:)))
              Słoneczko pieknie świeci:)) To chyba już jego ostatki:((
              Dlatego po obiadku ide na dłuuuugi spacerek nad morze:)

              P.S. Moniu, w nocy padł mi net i nie miałam szans na wejście:((
              Dziekuje, ze chciałaś po mnie podjechać,ale tak,jak mówił Adam-mieszkam na
              Pomorzu:)
              • x_adam Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:11
                khinga napisała:

                > Dzień dobry w ten piekny poranek:)))
                > Słoneczko pieknie świeci:)) To chyba już jego ostatki:((
                > Dlatego po obiadku ide na dłuuuugi spacerek nad morze:)
                >
                > P.S. Moniu, w nocy padł mi net i nie miałam szans na wejście:((
                > Dziekuje, ze chciałaś po mnie podjechać,ale tak,jak mówił Adam-mieszkam na
                > Pomorzu:)
                >
                A ja ide zaraz po południu trochę pograć w siatkówkę, potem sie zobaczy może
                też się przespaceruję tu i tam:)
                • khinga Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:15
                  To może mi potowarzyszysz?:)))
                  • x_adam Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:30
                    khinga napisała:

                    > To może mi potowarzyszysz?:)))
                    >

                    Oczywiście z przyjemnością, poprosze tylko swojego wewnętrznego dżina zeby mnie
                    na latającym dywanie przemieścił:), albo sam jako Dżony Wróż, się teleportuje
                    nad morze w miejsce gdzie będziesz spacerować:)))
            • x_adam Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:07
              To w te pędy wpraszam sie do ciebie na śniadanie, bo mi sie nie chce robić
              swojego:).Dorzucisz coś w bonusie na deser?:)
              Miłego dnia
            • tygryska_28 Re: dzień dobry-:))) 17.09.06, 11:38
              Hej, a ja już daaawno po śniadanku ;)
              I po spacerze z psem i wielu innych rzeczach a teraz chyba pójdę spać ;))
              Miłego dnia...
    • white.falcon A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 15:04
      Jakoś smętni ostatnio jesteśmy. Kto zna jakiś kawał, którego nie publikowali w
      prasie? Może być z życia wzięty. Bo jak nikt nie powie, to opowiem o tym, jak w
      wieku pięciu lat spaliłam stodołę z sianem do spółki z koleżanką i nikt nie
      wykrył, że to dwie grzeczne dziewczynki zrobiły. Przyznałam się dopiero wtedy,
      gdy miałam 15 lat Mamie i spowodowałam wielkie zdziwienie, pomieszane z jakąś
      atencją chyba. Piromanem nie zostałam, bo więcej nic podobnego nie zrobiłam
      poza wleceniem na głowę do sadzawki w towarzystwie tejże koleżanki Lilki, ale
      to inna bajka. :-)
      • tygryska_28 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 15:15
        Smętni? No tak, coś o tym wiem ;)
        To polecam obejrzeć coś, pokazał mi to wczoraj chrześniak...

        www.maxior.pl/?p=index&id=32298&0
        amerykański kabaret... z tego śmieją się czternastolatkowie ;))
      • tygryska_28 coś radosnego ;)) 17.09.06, 15:21
        Tamta strona otwiera się, może trzeba odświeżyć ;)

        A jeżeli chcesz się pośmiać to zajrzyj na pocztę i powiedz co to jest??
        ;))))))
      • x_adam Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 16:53
        white.falcon napisała:

        > Jakoś smętni ostatnio jesteśmy. Kto zna jakiś kawał, którego nie publikowali w
        > prasie? Może być z życia wzięty. Bo jak nikt nie powie, to opowiem o tym, jak w
        >
        > wieku pięciu lat spaliłam stodołę z sianem do spółki z koleżanką i nikt nie
        > wykrył, że to dwie grzeczne dziewczynki zrobiły. Przyznałam się dopiero wtedy,
        > gdy miałam 15 lat Mamie i spowodowałam wielkie zdziwienie, pomieszane z jakąś
        > atencją chyba. Piromanem nie zostałam, bo więcej nic podobnego nie zrobiłam
        > poza wleceniem na głowę do sadzawki w towarzystwie tejże koleżanki Lilki, ale
        > to inna bajka. :-)
        hehehheh
        Nie byłem wcale gorszy od ciebie Sokółko. W wieku lat dziesięciu spaliłem
        kanapę, i prawie cały pokój dom ocalał dzieki przytomnej interwencji babci bo ja
        podpaliwszy zwiałem z miejsca zbrodni do lasu, błakałem sie po nim pare godzin
        z daleka patrzyłem na kłeby dymu co sie unosiły , wreszcie powiedziałem raz
        kozie śmierć, tata czekał juz z konkretnym pasem, ło matko jak ja wtedy dostałem
        • tygryska_28 Szaleńcy... 17.09.06, 16:59
          ja myślałam, że Sokółka chce czegoś wesołego a tu takie rzeczy...

          Dlaczego ja byłam takim grzecznym dzieckiem??!! i tak mi zostało...
          • white.falcon Re: Szaleńcy... 17.09.06, 18:46
            Odrazu szaleńcy. Hiiiii. :-) Ja byłam bardzo grzeczna poza idiotycznymi
            pomysłami, na które wpadałam. Adam uciekł do lasu po podpaleniu kanapy, a ja
            kiedyś pokłóciłam się z Mamą (nie pamietam, o co) i uciekłam w kukurydziane
            pole. Dopiero wieczorem wróciłam do domu i dostałam kolejną burę za to, że nie
            wiedziano, gdzie mają mnie szukać. Tak nieszczęśliwa nie czułam się nigdy
            więcej, a miałam wtedy sześć lub siedem lat. :-)
      • monnia3 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 18:42
        Witaj Sokółko:) ja nie miałam takich przygód;) ale jak miałam 6 lat to z bratem
        młodszym dwa lata wybrałam sie w zimę u mojej babci nad zalewem zegrzyńskim
        popływać na krach;) dopiero po latach zdałam sobie sprawę z zagrozenia jakie
        wynikało z mojego ,,pomysłu,, podryfowania na wodzie:))) najrozsądniejsza to
        nie byłam ale nic nam sie nie przydarzyło na szczeście...ale drzewniej to zimy
        bywały...metrowe zaspy w śniegu i budowanie igloo-:) super zabawa
        • white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 18:50
          Hej, Moniu! :-) Chyba dlatego nic się nie stało, bo nie wiedziałaś, że może.
          Teraz byś chyba nie zaryzykowała jeżdżenia na krach. ;-) Rzeczywiście, kiedyś
          zimy były magiczne, a teraz - żenada. Poza tą ubiegłą nie przypominam sobie,
          bym cieszyła się mrozem i śniegiem. Trudno cieszyć się mokrym czymś, co pada z
          góry i błotem pod nogami. Też pamiętam zaspy, śnieżki, bałwana i robienie orła
          na śniegu. A jeszcze jeżdżenie na nartach, na łyżwach. :-)
          • monnia3 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 18:56
            taaa dzieciństwo zawsze tak pięknie wspominać..i te zapachy z
            kuchni...trzaskajacy ogień w kuchni u babci,kot mruczący mi do snu,spanie pod
            pierzyną:) a latem już w troszkę innym wieku oglądanie zachodu słońca nad
            jeziorem,kumkanie żab pieczenie kiełbasek na kiju i patrzenie sobie w oczka z
            pierwszą miłością;)a czasem kapiel przy świetle księżyca...ech młodości dodaj
            mi skrzydeł:)))
      • justiz Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:16
        A ja byłam bardzo "żywym" dzieckiem, energia mnie rozpierała! W zw. z tym od
        bardzo wczesnego dzieciństwa uprawiałam sporty (pierwsze było łyżwiarstwo) i
        chodziłam m.in. na "rysunki", bo miałam talent plastyczny (i to już chyba w
        wieku 4 lat!).
        A poza tym straszliwie rozrabiałam: też "zaliczyłam" podpalanko mieszkania mojej
        babci, chodziłam się "bawić" na torach, bo tam zawsze był świerzy piach. A poza
        tym, od wczenego brzdąca miałam predyspozycje wodzowskie(hehe) i w przedszkolu
        namówiłam syna pani drektor (to był chyba mój pierwszy chłopak), żeby w "męski"
        sposób przekonał jedną dziewczynkę, że ona nie powinna grać w przedstawieniu
        królewny Śnieżki, tylko ja! No i.. był głośny płacz... dziewczynki! ;-)))
        A poza tym byłam strasznie rozpieszczonym dzieciakiem.. Zimą, jak byłam np.
        chora i musiałam siedzieć w domu, to z zazdrością patrzyłam za okno na dzieci
        bawiące się w śniegu.. No to moi rodzice schodzili na dół i na takiej blasze z
        pieca, lepili mi śniegowego bałwanka i przynosili do domu, a potem stawialiśmy
        go za okno, albo na balkon! I to potem stało się zwyczajem, że miałam zawsze
        swojego "osobistego" bałwanka, udomowionego! hehehe
        • monnia3 witaj Justiz:) 17.09.06, 19:20
          jak minął dzień? ja dziś mam jakiś wilczy apetet...zjadłam 3 godz. temu obiad a
          teraz juz jogurt(fantazja gruszkowa),serek danio szarlotkę:) i nadal jestem
          głodna:)qrcze jeszcze jak na złość popsułam maszynke do popcornu:( chyba czas
          kupić mikrofalę;)
          • justiz Cześć Monisiu :-) 17.09.06, 19:26
            Samopoczucie mam kiepskie, to i apetytu brak.
            Niedzielę spędziłam rodzinnie, byłam u rodziców na obiedzie i musiałam też zająć
            się babcią..
            • monnia3 :))) 17.09.06, 19:29
              Ojej a czemu samopoczucie nienajlepsze? :( ciekawe od kiedy ja taka
              optymistka;) ale stram sie robic dobrą mine do podłego stanu ducha...pocieszam
              samą siebie że jeszcze będzie przepięknie,jeszcze bedzie normalnie...
          • white.falcon Moniu :-) 17.09.06, 19:37
            Jest coś takiego, jak maszynka do popcornu? Bo ja zawsze to robię na zwykłej
            żeliwnej patelni. Patelnia ma chyba tyle samo lat lub więcej, jak ja, a
            przywiozłam ją od Babci. Placki ziemniaczane, kotlety i iine pychotki na niej
            wychodzą świetnie, popcorn też. A mówisz o maszynce. Co to za wynalazek? :-)
            • monnia3 Re: Moniu :-) 17.09.06, 19:40
              Hi hi wrzuca sie do niej odrobinke masła i kukurydzę a popcorn taki jak w
              kinie;) tylko mniej słony;)
              Justiz wyśle ci fotke na której bedzie owoc...zgadnij jaki?;)
              • justiz Re: Moniu :-) 17.09.06, 19:50
                Nic nie doszło.. :-(
                • monnia3 Re: Moniu :-) 17.09.06, 19:54
                  justiz napisała:

                  > Nic nie doszło.. :-(

                  Niestety...ale napisałam czemu:) sprawdż @
                  • justiz Re: Moniu :-) 17.09.06, 20:01
                    Odpisałam. ;-)
        • white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:43
          To tak, jak ja, Justiz! Ja z kolei w szkole wiecznie wmawiałam różne rzeczy
          koleżankom i kolegom. Raz udało mi się wmówić otoczeniu, że w kibelku siedzi
          wiedźma i tam nie wolno wchodzić. Złe we mnie wstapiło. Nie powiem, jaki był
          efekt tego mojego wmawiania, powiem tylko jedno, że dwóch kolegów i chyba też
          ze dwie koleżanki musiały lecieć do domów, by zmieniać majtki. A moja Mama
          musiała przyjść na rozmowę do nauczycielki. W latach późniejszych skutecznie
          wmówiłam dwóm koleżankom podróż samolotem. Były rozczarowane, gdy powiedziałam
          w końcu, że nigdzie nie lecimy. Nie mam pojęcia, jak mi udało sie takie coś,
          ale one w tą podróż do Grecji uwierzyły. Byłam straszna z tą moja wyobraźnią.
          Pomijam to, że jako małe dziecko czytałam na głos kotu książkę, łudząc się, że
          na tym skorzysta. ;-)
          • justiz Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:49
            Ja miałam wiele swobody i do tego jestem jedynaczką, więc "tworzyłam" własny
            świat na wyobraźni - to dlatego byłam bardziej otwarta na inne dzieciaki,
            ciekawa wielu rzeczy i "przebojowa" (jak się to teraz mówi).
            • white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:55
              Też jestem jedynaczką i może dlatego wyobraźnią wzbogacałam swój świat. A na
              pomysły - tak patrząc z perspektywy - wpadałam dzikie. Jak ze mną rodzina
              wytrzymywała - nie mam pojęcia. Powinnam pominąć milczeniem lekturę "Żywotów
              Świętych", którą to przed I komunią zaleciła mi Babcia. Tak mi było
              nieprzyjemnie czytać o jakichś obciętych częściach ciała i innych okropnościach
              (sadysta to chyba pisał), że wetknęłam książkę do pieca. Chciałam zapobiec
              temu, że inni to też przeczytają. Babcia książkę znalazła przy okazji
              rozpalania pieca i zrozumienia dla mojego postępowania nie znalazłam. ;-)
              • monnia3 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 19:58
                Czy rodzina nie załamywała rąk mówiąc: co z ciebie wyrośnie dziecko? :)))
                • monnia3 Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 20:01
                  A może mi poradzicie jak w wątku zamieścić fotkę? mam taką ciekawostkę z
                  działki:)
                  • white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 20:06
                    Szczerze mówię - nie wiem. Może Konrado80 wie, bo on z takimi rzeczami obyty. :-
                    )
                • justiz Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 20:04
                  Moja mama w chwilach słabości mówiła, że nie życzy mi gorszego dziecka niż ja,
                  wystarczy, że będzie takie jak ja - to wtedy ją zrozumiem! :-DDD
                • white.falcon Re: A pożartujmy trochę:-) 17.09.06, 20:04
                  Załamywała. Tylko Dziadek mnie rozumiał, a ja do niego miałam atencję od małego
                  berbecia. Dziadkowe słowo dla mnie było SŁOWEM i nigdy mnie nie zawiódł. On
                  potrafił wyjaśnić, skąd mi to wszystko, co robiłam bierze się i dlaczego.
                  Prababcia, która mnie wychowała, też wiedziała, choć nie usprawiedliwiała moich
                  durnych pomysłów. :-)
    • x_adam Cześć.. 17.09.06, 21:53
      witam wszystkich
      • white.falcon Re: Cześć.. 17.09.06, 21:54
        Nio i co dalej? :-)
        • x_adam Re: Cześć.. 17.09.06, 21:57
          Eee jakiś taki oklapły jestem
          • white.falcon Re: Cześć.. 17.09.06, 21:57
            Zamieniasz się w Kłapouchego? Niby czemu? :-)
            • x_adam Re: Cześć.. 17.09.06, 22:00
              white.falcon napisała:

              > Zamieniasz się w Kłapouchego? Niby czemu? :-)
              Hehehehe
              nie wiem moze chwilowy kryzys formy
              • white.falcon Re: Cześć.. 17.09.06, 22:03
                UUU, to fatalnie brzmi. Zaraz poszukam coś na ten kryzys. :-)
                • x_adam Re: Cześć.. 17.09.06, 22:03
                  white.falcon napisała:

                  > UUU, to fatalnie brzmi. Zaraz poszukam coś na ten kryzys. :-)

                  Aua nie bij tylko Sokółko:))
                  • white.falcon Re: Cześć.. 17.09.06, 22:11
                    Nie biję, bo nie umiem podnieść łapki na kogoś, kogo szanuję, ale zamieściłam
                    coś śmiesznego do poczytania. :-)
                  • monnia3 Re: Cześć.. 17.09.06, 22:21
                    Adasiu czyżbyś za mało sypiał? albo przeforsowałes sie w bieganiu? ;)bo masz na
                    mysli formę fizyczną mam nadzieję...?
              • white.falcon Na poprawę humoru :-) 17.09.06, 22:07
                Prośba petentki:

                „Zwracam się z uprzejma prośbą o połączenie mnie w jedno z moim mężem, obecnie
                przebywającym we Francji i będącym obywatelem kurdyjskim. Prośbę swoją motywuję
                tym, że mamy małe dzieci…”

                [Piałam ze śmiechu. Niby jak to ja mam zrobić? Skleić ich butaprenem, bo nie
                jesteśmy agencją towarzyską i w takich jakichś dziwnych rzeczach nie będziemy
                uczestniczyć.]

                Protokół zatrzymania i wyznanie zatrzymanego:

                „Auto marki Mercedes, okradające, jak sądzę, wjechało na mnie, po czym
                wykonałem fikołka i uciekłem w stronę kałuży. Pić mi się nie chciało, więc
                biegłem w pole.”

                [Czy tam wszyscy byli trzeźwi – i ten, co spisał protokół i ten, co uciekał.
                Jak ktoś zobaczy okradającego Mercedesa, to na pewno było to to auto.]

                Wyrok Sądu:

                „Ob., Gruzji (taki, a taki) został zatrzymany podczas próby wręczenia łapówki
                ob. Białorusi (takiej, a takiej), powodując się zamiarem sprzeniewierzenia
                wymienionej i propozycji czynu nierządnego, polegającego na wręczeniu jej
                członka…”

                [Co on takiego zrobił???? I jak to do cholery wyglądało? Tu już nawet nie
                śmieszne, ale mocno ciekawe.]

                Notatka ze zdarzenia – zeznanie świadka:

                „… A potem ob. Gruzji Arystoteles (jakiś tam) kazał mi siedzieć i liczyć
                pieniądze, bo chodziło mu o to, bym zostawił podobizny na banknotach. I kazał
                je lizać. Okazałem sprzeciw, po czym Arystoteles zagroził mi je wetknąć nie w
                otwór gębowy, ale inny. Nie uszny, czy nosowy też, więc dalej je liczyłem …”

                [Co to ma być???? A nic – oficjalny dokument.]

                Takie "kwiatki" dostaję do ręki w pracy. :-) Poprawiłam trochę humor? :-)
                • x_adam Hehehehehe 17.09.06, 22:13

                  Dobre:)), wiesz co na poczte ci wrzuce pismo jakie przyszło ostatnio do mnie,
                  zachowaj tajemnice danych :)
                  • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:17
                    Nie ma sprawy. Ja takie rzeczy zaczęłam spisywać. Doprawdy ludzie mają kłopot
                    ze słowem pisanym. Pomijam, że z mówionym czasem też. :-)
                    • x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:28
                      white.falcon napisała:

                      > Nie ma sprawy. Ja takie rzeczy zaczęłam spisywać. Doprawdy ludzie mają kłopot
                      > ze słowem pisanym. Pomijam, że z mówionym czasem też. :-)

                      Sokólko wejdz na @
                      • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:33
                        O jejku. Więc nie tylko ja dostaję kretyńskie pisma od Szanownych Obywateli.
                        Jeszcze coś - podobni czasem zgłaszają się do mnie jako petenci. Teraz mam na
                        tapecie Panią Jankiną - mówię z nazwiska - bo ją chyba cała Warszawa i
                        okoliczne województwa - zna. ;-)
                  • monnia3 Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:18
                    Sokółko:) to są prawdziwe fakty z twojej pracy? matko...przepraszam ale prawie
                    sie popłakałam...ze smiechu:))) rewelacyjnie potrafisz rozśmieszyć i to
                    tak...mimo woli;)
                    • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:21
                      Moniu, to są oficjalne dokumenty, które do mnie trafiają. Poprostu część z nich
                      jest tak absurdalna, że nie umiem powstrzymać się od śmiechu. :-)
                    • x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:29
                      monnia3 napisała:

                      > Sokółko:) to są prawdziwe fakty z twojej pracy? matko...przepraszam ale prawie
                      > sie popłakałam...ze smiechu:))) rewelacyjnie potrafisz rozśmieszyć i to
                      > tak...mimo woli;)
                      Monniu to bys poczytała jakie do mnie pisma rewelacyjne przychodzą tobyś ze
                      skarpetek wypadła ze śmiechu
                      • monnia3 Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:32
                        Kurcze a skad wiesz ze właśnie siedzę w skarpetach?;))) hi hi i w cieplutkim
                        szlafroczku frotte w misie:)
                        a tak poważnie to zazdroszczę wam rozrywki w pracy:)
                        • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:35
                          To nie jest rozrywka, Moniu, to może tak wygladać. Potem taki człowieczek
                          przychodzi do Ciebie i co masz z nim robić? Musisz rozmawiać, wytłumaczyć, choć
                          tak naprawdę, to masz szczerą chęć zawołać karetkę, by go odwieźli do
                          psychiatryka. Ja po rozmowie z takim jednym petentem lub petentka wracam
                          ogłupiała, bo ich świat nie jest moim światem, a muszę zachować powagę.
                        • x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:38
                          monnia3 napisała:

                          > Kurcze a skad wiesz ze właśnie siedzę w skarpetach?;))) hi hi i w cieplutkim
                          > szlafroczku frotte w misie:)
                          > a tak poważnie to zazdroszczę wam rozrywki w pracy:)

                          tam rozrywka
                          Do mnie napisała raz kobieta o umorzenie pożyczki, i nie przysyłanie monitów.
                          Cytuję...
                          "Co sie k..wa przypier..., przeciez spłacam wam k..wa za wieze i za meble, a wy
                          chu... sie przypierd...Weź sie pan odp... z tymi pismami kto to kur.. widział
                          zeby pismo bankowe kosztowało ku.. 17,25. Panie pan k..wa idz sie lecz na glowe
                          i szukaj pan jeleni na rykowisku a nie kur... w moim domu
                          Weź sie pan odp...
                          Podpis klienta..."
                          • monnia3 żarty? 17.09.06, 22:40
                            Ojej Adasiu żartujesz chyba że ktos w taki sposób napisał?? to dla mnie
                            niepojete...
                            • x_adam Jakie żarty Monniu 17.09.06, 22:46
                              Ludzie rozne rzeczy piszą, dobrze że ten papier jest cierpliwy hehehe.
                          • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:42
                            To trzeba było jej odpisać w tym samym stylu:

                            " Ty, k.... p..... co ty sobie wyobrażasz? Jak, k..... j....... nie zrobisz
                            tego, to ruski las Ci pod nosem wyrośnie i nie bedzie się pytał, kim był
                            ojciec. Ostatni raz Szanowną Panią uprzedzamy, bo jak nie - to licz schody pod
                            domem, a i tak wylecisz." To jest akurat cytat z listu, który dostałam imiennie
                            w pracy, ale dla tej petentki po przerobieniu nada się. :-)
                            • x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:50
                              white.falcon napisała:

                              > To trzeba było jej odpisać w tym samym stylu:
                              >
                              > " Ty, k.... p..... co ty sobie wyobrażasz? Jak, k..... j....... nie zrobisz
                              > tego, to ruski las Ci pod nosem wyrośnie i nie bedzie się pytał, kim był
                              > ojciec. Ostatni raz Szanowną Panią uprzedzamy, bo jak nie - to licz schody pod
                              > domem, a i tak wylecisz." To jest akurat cytat z listu, który dostałam imiennie
                              >
                              > w pracy, ale dla tej petentki po przerobieniu nada się. :-)
                              hehehe dobre dobre
                              ale niestety musze odpisywac
                              "Mimo zrozumienia panskiej trudnej sytuacji niestety nie jestesmy w stanie
                              przychylic sie do pani/pana prosby rownoczesnie informujemy iz dn...minął
                              termin...itd"
                              • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:57
                                Taki grzeczny jesteś? Bo ja - nie. Akurat moi petenci wiedzą, że lepiej mnie
                                nie wkurzać, bo potem... nikt z nimi nie będzie rozmawiał. Przetestowali to na
                                mnie i wolą miec poczciwą Sokółkę, niz postracha na recepcji. :-)
                                • x_adam sokółko 17.09.06, 22:59
                                  Wejdz na @:))
                                  • white.falcon Adam :-) 17.09.06, 23:07
                                    Usmiałam się. Ja Cię w tym rozumiem, bo sama mam takie coś. To jest ten sam
                                    klimat, bo ja jeszcze miałam prośbę o "posadzenie mnie na kolanach u Prezesa".
                                    Kobieta chciała rozmowy z Prezesem, ale treść tekstu brzmiała mocno
                                    dwuznacznie. Myślałam, ze zejdę pod biurko ze śmiechu. :-)
                                    • x_adam Hehehe:))) 17.09.06, 23:14
                                      No ze mną raz negocjując pewna klientka mnie podrywać zaczęła, na oczach
                                      dyrektora, facet dosłownie myślałem że umrze ze śmiechu, mowiła do mnie
                                      "skarbie", słoneczko, misiaczku i patrzyła sugestywnie w oczy, śmiać mi sie
                                      chciało bo robiła to 62 letnia kobieta...A inni ze 3 dni sie pokładali pozniej
                                      ze smiechu w firmie ze mnie
                                      • white.falcon Re: Hehehe:))) 17.09.06, 23:24
                                        Moi petenci raczej tacy nie są. Islam do czegoś ich zobowiązuje jednak, choć
                                        dostałam kiedyś piękną różę od anonimowego petanta z kartką, że to w ramach
                                        podziękowania za to, że konkretnie udzielam informacji. Dotąd nie wiem, kim
                                        człowiek był. Ale gest był miły. To z takich sympatycznych spraw.

                                        Mniej sympatycznie jest, gdy Ci grożą. :-(
                            • monnia3 Sokółko:) 17.09.06, 22:50
                              Zawsze jak oglądam sobie i słucham sandfantazy to nachodzą mnie wspomnienia bo
                              ten kawałek dostałem kiedyś od znajomego jest piękny...poprawia mi nastrój i
                              unosze się po nim w chmurach:) i jeszcze ten wyciszający mnie podkład
                              muzyczny:)))
                              • white.falcon Re: Sokółko:) 17.09.06, 22:58
                                Jaki? Bo nie wkleiłaś. :-)
                                • monnia3 Re: Sokółko:) 17.09.06, 23:00
                                  white.falcon napisała:

                                  > Jaki? Bo nie wkleiłaś. :-)

                                  Hi hi ten który masz w sygnaturce:)))
                                  Hhhmm ciekawe czy dali5 przyszedłby na nasze spotkanie? zapytasz?
                                  • white.falcon Re: Sokółko:) 17.09.06, 23:07
                                    Nie wiem. Sam zdecyduje. :-)
                                    • x_adam Moniu 17.09.06, 23:16
                                      Jak tam negocjacje z ingerem ??. Przyjdzie czy nie??
                                      • monnia3 Re: Moniu 17.09.06, 23:35
                                        Nie wiem jeszcze;) nie odpisal mi ...poczekamy:)) a ty tez jesteś go ciekaw?;)
                                        • x_adam Re: Moniu 17.09.06, 23:37
                                          monnia3 napisała:

                                          > Nie wiem jeszcze;) nie odpisal mi ...poczekamy:)) a ty tez jesteś go ciekaw?;)

                                          hehehe z przyjemnością go poznam
                                          • white.falcon Re: Moniu 17.09.06, 23:40
                                            Ja znam jego historię. I ta osoba mnie ciekawi. Mam wiele pytań do niego, choć,
                                            może lepiej, by pozostały bez odpowiedzi. :-)
                                            • monnia3 Re: Moniu 17.09.06, 23:42
                                              No no Skółko chyba na spotkaniu cie nie opuszczę na krok:)))rozmowom nie bedzie
                                              końca...cos tak czuję;)
                                              • white.falcon Re: Moniu 17.09.06, 23:43
                                                Jesli ludziki przyjdą. Na to liczę. :-)
                          • x_adam Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:45
                            x_adam napisał:

                            A jak odpieram telefony czy przyjmuje petentów to jest dopiero czad...Przyszli w
                            czwartek do mnie jacyś z mieszkaniowym bo im monity wysyłałem. To że krzyczeli
                            na pół korytarza to nic, ale jechało od nich że tak powiem jakimś gnojem, smród
                            był taki ze wszyscy drzwi w pokojach pozamykali, a dziewczyna na sekretariacie,
                            zatkała sobie nos gazetą i okno otworzyła...Ja cudem z trudem jakimś
                            wytrzymałem,choc nos mi niewasko wykrecało ale jak poszli to wszyscy wietrzyli
                            korytarz i sekretariat i pylili zapachy. Czesto tacy tam przychodza do nas, i
                            czesto na takich w domach sie trafia podczas czynnosci
                            • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 22:55
                              Ja wogóle chyba nie czuję zapachu. Jak są ludzie z nielegalnego przerzutu, to
                              wiem, z czym jechali. Ataku kaszlu i łzawicy oczu dostałam jak byli pewnej zimy
                              ludzie z Afganistanu. Nie szło z nimi rozmawiać, bo te kożuchy w cieple zaczęły
                              cuchnąć wędzoną rybą i czort wie, czym. Pomijam skaczące pchły, świerzb, który
                              bywa u petentów i grzybicę. Pierwsze, co robię w domu, po wejściu, to zmieniam
                              ubranie. Pralka mi chodzi na okrągło. O myciu rąk nie wspomnę, bo myję je
                              kilkanaście razy dziennie. Póki co niczym nie zaraziłam sie, ale naczelnik -
                              tak. Poprostu po rozmowie z Hindusami podrapał sie w ramię i zaniósł pod skórę
                              infekcję. Nikt nie potrafił zidentyfikować, co to jest, w Instytucie Chorób
                              Tropikalnych też nie wiedzieli - jakieś bakterie, ale się wylizał z tego.
                              • monnia3 Re: Hehehehehe 17.09.06, 23:39
                                Sokółko nieżle zapytałas daliego5;) tylko ze trzeba było zadac to pytanie od
                                siebie...moze by nie uciakł;)))
                                • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 23:42
                                  On nie uciekł, Moniu, poszedł spać. Jeszcze trochę, a skompletujemy ludzi,
                                  którzy cos potrafią - juz mamy Adama i In-ger-a, piszących wiersze, Daliego,
                                  który rysuje, jeszcze kogos brak. Kogoś, kto buduje domy naszych marzeń. :-)
                                  • monnia3 Re: Hehehehehe 17.09.06, 23:45
                                    Budowniczego naszych marzeń i cichutko skrywanych pragnień trudno tak po prostu
                                    znależć...ale wierze w to że nasze trudy i złe dni kiedyś zaowocują w postaci
                                    szczęścia:)
                                    • white.falcon Re: Hehehehehe 17.09.06, 23:46
                                      Każdemu jest to pisane, choć nikt nie wie, kiedy nastąpi. :-)
    • x_adam Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:18
      Zamknął dzień dziś swoje podwoje
      Przyjdź do mnie nocą będzie nas dwoje
      Przynieś pomarańczę swego uśmiechu
      i nieco uczuć w ust twoim kielichu

      Rozpuszczone złote włosy w księżycu migocą
      Daj mi ich dotknąć niech ręce me ozłocą
      Barwione diamentem kropelki twych oczu
      Chciałbym je znowu na ustach poczuć

      Przyjdź do mnie nocą zostań płomieniem radości
      Chwilą szczęscia trwającą pośród wieczności
      Bądź słodkim płatkiem westchnienia na ziemi
      Przyjdź do mnie nocą a razem popłyniemy

      Ku wyspom niebiańskim ku pocałunkom zmysłowym
      Ku miejscu gdzie zetkną się dwóch serc połowy
      Ku szczęściu co wspólne nasze ma imie
      Przyjdz do mnie nocą a ze mna popłyniesz

      17.09.06
      • white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:20
        Piękne. :-)
        • monnia3 Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:23
          Lza się w oku kręci...żal za czymś,tęsknota...ech...
          • white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:25
            I jakich wspaniałych Panów na tym forum mamy. Jeden rysuje pięknie, drugi pisze
            wiersze. Romantyzm jednym słowem. :-)
            • monnia3 Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:27
              i dla ucha i dla oczu:)
              • white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:30
                Dla duszy jednym słowem, bo ludzi odbieramy duszą. :-)
                • monnia3 Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:31
                  i sercem-:)))
                  • white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:40
                    W pewnym stopniu. Serce można dać komuś - ale trzeba wiedzieć, komu. Bo ono
                    jest wrażliwe i potrafi ciepieć gorzej, niż człowiek. :-)
                    • monnia3 Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:44
                      Zeby się nie wyrywało samo to jeszcze pół biedy...i czasem posłuchało
                      rozsądku...byłoby mniej cierpienia.Nie chcę więcej miec podcietych skrzydeł:(
                      • white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:48
                        My sami podcinamy sobie skrzydła, nikt inny. Pakowanie się w beznadziejne
                        sytuacje lub przypisywanie innym tego, co nie jest prawdą - to chyba ludzkie.
                        Inną bajką jest wychodzenie z tego, bo to boli. I w tym pomaga jednym -
                        nadzieja, innym - Bóg (niezależnie, czy zwać go Buddą, czy Allachem, czy
                        Jezusem). Każdy sam do czegoś musi dojść i w cos uwierzyć. :-)
                        • monnia3 Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 00:54
                          Sokółko, czasem to za mało mieć nadzieję...potrzebne jest wsparcie drugiego
                          człowieka:) potrzeba wyżalenia się,wypłakania...łzy czasem przynoszą ulgę ale
                          dusza nadal cierpi...
                          • white.falcon Re: Przyjdź do mnie nocą 18.09.06, 01:03
                            Czasem zostaje tylko nadzieja, bo ból jest inną bajką. Z nim trzeba umieć żyć,
                            mając nadzieję, że przejdzie. Nikt tego nie wie, jaki potrafi być, oprócz
                            Ciebie - osobiście. Nieżyczę komukolwiek poznania bólu, bo to nie ma granicy,
                            nie da się opisać ani w literach, ani w słowach. Fizyczny ból jest mocny, ale
                            psychiczny go przerasta. Nikomu tego nie życzę.
                            • monnia3 Dobranoc:) 18.09.06, 01:05
                              Idziemy do łóżeczek? Miłych snóe Sokółko:) jutro znów do pracy...ale tylko 5
                              dni i się spotkamy:)))
                              Pozdrawiam cieplutko:))
    • tygryska_28 nowe wszystko?? 18.09.06, 10:33
      Nowy tydzień, nowe wyzwania, nowe sprawy, nowi ludzie, stare smuteczki...

    • x_adam Hej 18.09.06, 17:58
      No i jeden dzionek minął:))
      • white.falcon Re: Hej 18.09.06, 18:19
        No niby tak - słoneczko zachodzić zaraz zacznie. :-)
        • tygryska_28 już zaszło... 18.09.06, 19:17

          • white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:36
            Wcale mi się to nie podoba. Lato skończyło się. :-(
            • tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 19:39
              Ano, niestety... Chociaż i tak mamy ostatnio piękne i ciepłe dni... Tylko zmrok
              zbyt wcześnie przychodzi :(
              I nastraja tak bardziej dwójkowo a nie pojedynczo ;)))

              Jak tam Sokółko minął dzionek?
              • white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:43
                Sympatycznie, ostatnio zwróciłam uwagę na to, że kaliny i jarzębiny pod moim
                domem zaczerwieniły owocki. A to niechybna oznaka, że mamy tylko trochę czasu i
                dopadnie nas zima. A jak Twój dzień, Tygrysko? W porządku? :-)
                • tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 19:46
                  W porządku, bez natrętnych petentów ;))

                  Oj tak, kasztany już ogromne i kolczaste w parku, jarzębiny czerwoniutkie a w
                  parku kaczki pływają po stawie ;))
                  Zrobiłam sobie po pracy spacerek do domu, tak milutko i ciepło było...
                  A teraz jeszcze spacer z psem tylko narazie nie będę go budziła ;))
                  • white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:48
                    Już gromadzi tłuszczyk na zimę? Zwierzaki tak mają - przed zimą, a na jesieni
                    śpią, kumulując tłuszczyk. :-)
                    • tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 19:49
                      Tłuszczyku to on ma nadmiar ;) a śpi bo staruszek jest... dziś Mama przyszła
                      żeby go wyprowadzić w dzień to go budziła ;))) Ja wczoraj zresztą też, a potem
                      taki nieprzytomny spacerował ;)
                      • white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:50
                        Czyli jesień życia. A ile Dziadziuś ma latek? :-)
                        • tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 19:54
                          14 skończył ;)
                          ano jesień... chociaż czasami zachowuje się jak młodzieniaszek ;))
                          • white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 19:57
                            Solidny wiek. Czasem przypomina sobie dobre młode lata zapewne. :-)
                            • tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 20:00
                              Zapewne ;) Śmieszny jest bo kiedyś gdy przychodziliśmy do domu czekał przy
                              drzwiach, a teraz wchodzi się do domu i sprawdza gdzie tym razem śpi pies ;)
                              Czasami obudzi się od razu a czasami zdążę się przebrać, zrobić herbatkę i
                              wtedy wychodzi zaspany ;) Rekordem było kiedy obudził się po godzinie od mojego
                              przyjścia. Można go wynieść razem ze wszystkim ;)) he, he... pies obronny ;)
                              • white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 20:05
                                Sąsiadka ma Kapsla - staruszka. Ma humorki w tym swoim starczym wieku, a że
                                jest utuczonym Kapslem, to tak się turla na krótkich nóżkach, sapiąc z wysiłku.
                                Kolejna Sąsiadka ma Kubę - złotego kota. Kot Kapslem gardzi, dając mu do
                                zrozumienia, że koty, to nie psy. Mnie Kapsel ignoruje, natomiast Kuba -
                                uwielbia. Jestem jedną z nielicznych osób, do której Kuba uwielbia przytulać
                                się, milić i pokazywać, jaki jest "ą i ę".
                                • tygryska_28 Re: już zaszło... 18.09.06, 20:27
                                  No mój przyjazny nie jest, nigdy zresztą nie był ;) wiele znajomych osób ma
                                  pewne ślady po nim ;))
                                  A koty - jakoś za nimi nie przepadam...
                                  • white.falcon Re: już zaszło... 18.09.06, 21:02
                                    A ja jestem kociarą. Koty mają do mnie atencję i sympatię. Psy mniej, już nie
                                    mówię o ratlerkach - one na mnie reagują z niespotykaną agresją, a nic żadnemu
                                    nie zrobiłam.
                • monnia3 witam:))) 18.09.06, 19:48
                  A ja lubię jesień...jest taka kolorowa,szeleszcząca i czasem pogodna;)
                  Zaczynam nie wiedzieć czemu mieć coraz większą tremę prze sobotą...ale będzie
                  ok prawda? :)
                  Sokółko reni_mi jeszcze nie odpisał...:(
                  • white.falcon Re: witam:))) 18.09.06, 19:50
                    Też lubię jesień, ale to jest zapowiedź zimy, więc jestem ostrożna z jej
                    lubieniem. Nie miej tremy - jeszcze tyle czasu. :-)

                    Może Inger gdzieś wyjechał? Mówił, że czas spędza w podróżach.
                    • monnia3 Re: witam:))) 18.09.06, 19:55
                      Hhhmm szkoda...zawsze to sympatycznie jak wiecej rodzynków w cieście:)))
                      ale jeszcze 5 dni to może się odezwie...
                      • tygryska_28 Re: witam:))) 18.09.06, 19:58
                        To będziemy piekły jakieś ciasto tam?? ;)))
                        z rodzynkami, mniam ;))
                        • white.falcon Re: witam:))) 18.09.06, 20:01
                          Ja mam nadzieję, że przypadkiem znów w knajpce upieką szarlotkę i znów im
                          wyjdzie z formy, rozpadając się. Pani kelnerka okropnie nie chciała podać
                          ciasta, bo uważała, że ono źle wypadnie na talerzu, ale w smaku było cudowne. :-
                          )
                      • white.falcon Re: witam:))) 18.09.06, 19:58
                        Nigdy niewiadomo, kto się zjawi. :-)
                        • tygryska_28 Zjawy 18.09.06, 20:01
                          się zjawią?? Czy może objawią? ;))
                          • white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 20:06
                            A to nigdy niewiadomo. ;-)
                            • monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 20:09
                              Tylko żebyśmy się poznali po nicach...;) będzie zabawnie...jak ktoś wejdzie
                              nowy,podejdzie do stolika najbardziej gwarnego i sie przedstawi najpierw
                              zapewne nick:) a potem imię...np.szybki wytrysk hi hi Romeo:)))
                              • white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 20:11
                                Poznamy się, ja jakoś tego nie boję się. Chyba pod stolik ze śmiechu spadnę,
                                jak przyjdzie Szybki i swoim zwyczajem powie: "No to bzykanko! Ja jestem
                                Szybki, a Wy?". ;-)
                                • monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 20:21
                                  Sokółko poczytałam sobie wiersze ingera:) rzeczywiście...coś w sobie
                                  mają...jakąś magię,zadumę...pokopiowałam sobie może wydrukuję żeby mi sie
                                  lepiej czytało...powinien je opublikować:)
                                  • white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 20:55
                                    Ja wiersze Ingera mam wszystkie z netu. Specjalnie kiedyś zadałam sobie trud,
                                    by je znaleźć. Mi się podoba ich klimatyczność i emocje, które tak sobie od
                                    wiersza do wiersza falują.
                                    • monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 21:11
                                      white.falcon napisała:

                                      > Ja wiersze Ingera mam wszystkie z netu. Specjalnie kiedyś zadałam sobie trud,
                                      > by je znaleźć. Mi się podoba ich klimatyczność i emocje, które tak sobie od
                                      > wiersza do wiersza falują.

                                      Ja zapewne nie mam wszystkich...:( niektóre są bez tytułów...myślisz że
                                      podpisałby takie na zwykłej kartce? czy nie wypada drukować ot tak?
                                      • white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 21:35
                                        Ja go chciałabym namówić, ale ja tego mam cały wydruk i to jest ciężkie. Ja
                                        zebrałam chyba wszystko, także te - adresowane do Polyanny. :-)
                                        • monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 21:39
                                          white.falcon napisała:

                                          > Ja go chciałabym namówić, ale ja tego mam cały wydruk i to jest ciężkie. Ja
                                          > zebrałam chyba wszystko, także te - adresowane do Polyanny. :-)


                                          O to ja tego nie mam..nie dotarłam jeszcze do tych wątków...myślę że byłoby mu
                                          miło gdyby zobaczył że ktoś tak się interesuje jego twórczością:)
                                          • white.falcon Re: Zjawy 18.09.06, 21:50
                                            Akurat o tym, że ja jego wiersze zebrałam - wie. Podesłałabym Ci jego starsze,
                                            ale tego jest dużo i zapcham Ci skrzynkę.
                                            • monnia3 Re: Zjawy 18.09.06, 22:03
                                              Hhhmm to może na moją prywatną? chętnie je przeczytam:))) uspokajają mnie
                                              jakoś....i może będę miała o czym podyskutować z autorem:)
                            • justiz Łajcik.. 18.09.06, 20:10
                              Witaj znów!
                              Krótkie pytanko w wiedomej sprawie: jest OK, czy nie bardzo Ci się to widzi?
                              jeśli masz coś więcej do powiedzenia, to pisz proszę na @.
                              • white.falcon Justiz :-) 18.09.06, 20:14
                                Chyba jest OK! Nie włażę w tamten "krzak" - to musi samo sobie pójść.
                                Szczególnie dlatego, że tamta Pani Osobistość jest niewiadomo kim. Troche
                                spokojniej podejdźmy do sprawy. Jeśli nie uda się, to wtedy będziemy myśleć o
                                innych możliwościach. :-)
                                • justiz od Justiz :-) 18.09.06, 20:17
                                  Ja mam tylko nadzieję, że jeśli ona ma potrzebę kogoś "bić" - to to będę już
                                  tylko ja! Jak będzie trzeba - to wysmaruję się.. (wiesz czym?) - jeśli to tylko
                                  pomoże!
                                  • monnia3 _:))) 18.09.06, 20:19
                                    Justnko:))) witaj kochana...jak po wekendzie?
                                  • white.falcon Re: od Justiz :-) 18.09.06, 20:20
                                    Ejże, jak trzeba będzie, to niejedna osoba pójdzie z Tobą. Niezaogniajmy
                                    sytuacji, tylko zobaczmy, czy nie rozejdzie się po kościach. Jeszcze niechcący
                                    rozpieprzymy forum i to z powodu tylko jednej osoby (nie mam na myśli pewnego
                                    Pana).
                                • x_adam A ja witam wszystkie panie ... 18.09.06, 20:19

                                  Z mego dodatkowego miejsca pracy z góry przepraszam ze nie bede mógł wam
                                  odpisywac błyskawicznie, ale w miare czesto bede sie włączał w dyskusje,ale
                                  najpierw zrobie obchód, mam fajny czarny mundur:))
                                  • white.falcon Re: A ja witam wszystkie panie ... 18.09.06, 20:21
                                    A takie cuś jak kominiarka masz? Bo jak nie, to może maskę przeciwgazową
                                    załóż. ;-D Jak nie sekret, to co chronisz? :-)
                                    • monnia3 Re: A ja witam wszystkie panie ... 18.09.06, 20:23
                                      Adaś w czarnym uniformie zapewne wyglądasz jak conajmniej...komandos:)
                                  • tygryska_28 Re: A ja witam wszystkie panie ... 18.09.06, 20:23
                                    mrau ;))
                                    jak czarny kot? ;)))
                                    spokojnej pracki Adam.
    • x_adam Rozumiem dziewczęta kochane:)) 18.09.06, 20:41
      Żeście jeno uroczym hurtem wypiłyście do mego uroczego obrazka w wizytówce.
      Musze was przygotowac was na przerazenie mym widokiem w sobote, wiec musiałem
      zejść z przystojniaka Pawła Małaszyńskiego:)). Powiem ci niebawem Sokółko co chronię
      • x_adam Re: Rozumiem dziewczęta kochane:)) 18.09.06, 20:53
        Uprzedzam ze nie chce robic za zjawe:))))
        • tygryska_28 ha, ha, ha... 18.09.06, 20:54
          się ubawiłam, spadłam prawie z krzesła... wiesz co...
          • white.falcon Re: ha, ha, ha... 18.09.06, 20:56
            Adam i zjawa? A niby to czemu? Jak tak dalej sobie napozwalamy, to z Adama
            zrobimy kominiarza. ;-)
            • x_adam Kominiarza??? 18.09.06, 20:57
              To mi guziki powyrywacie z kurtki:))
              • white.falcon Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:00
                Jak towarzystwa nie przywołasz do porządku, to nawet mundur zabierzemy. ;-)
                • x_adam Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:01
                  white.falcon napisała:

                  > Jak towarzystwa nie przywołasz do porządku, to nawet mundur zabierzemy. ;-)

                  Przyjade w mundurze a wyjade w stroju "Adama":))
                • monnia3 Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:02
                  Sokółko ja cię nie znałam dotąd chyba:))))
                  trzymam was za słowo..hi hi tylko jak do domu wróci bidulek?;)
                  • x_adam Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:04
                    monnia3 napisała:

                    > Sokółko ja cię nie znałam dotąd chyba:))))
                    > trzymam was za słowo..hi hi tylko jak do domu wróci bidulek?;)

                    heheheh
                    spoczko oczko wrócę Monisiu, a jak nie to rajskiego nagusa bedziesz musiała u
                    siebie przechować :P:))
                    • monnia3 Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:06
                      Hhhmm nie wiem czy sąsiedzi by to zdzierżyli:) u mnie w miarę spokojna
                      okolica;) pożyczymy ci płaszcza jakowegoś;) i zapakujemy do samochodu:)a potem
                      wywieziemy w siną dal...;)
                      • x_adam Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:09
                        monnia3 napisała:

                        > Hhhmm nie wiem czy sąsiedzi by to zdzierżyli:) u mnie w miarę spokojna
                        > okolica;) pożyczymy ci płaszcza jakowegoś;) i zapakujemy do samochodu:)a potem
                        > wywieziemy w siną dal...;)
                        I co na deszczu mnie zostawicie w tej sinej dali, ja tu na deszczu wilki
                        jakieś..jak mawiał Adaś Miauczyński:)
                      • white.falcon Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:10
                        Moniu, to jesteś lepsza ode mnie, bo ja tylko... sugerowałam zabranie mundurku.
                        Ups, Adam nas przestraszy się. ;-D
                        • monnia3 Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:13
                          Ależ ja nie wiem o czym mówicie;) zaoferowałam tylko płaszcz i podwiezienie;)
                          Adasiu pobobno ma być piękny,słoneczny wekend:))) z wilkami sobie poradzisz...
                          • white.falcon Re: Kominiarza??? 18.09.06, 21:22
                            Wilcy to przy nas mały pikuś. ;-DDD
            • tygryska_28 Re: ha, ha, ha... 18.09.06, 20:57
              A bo jakieś wypisuje głupotki. To chyba noc tak nastraja...
              • x_adam Tygryska 18.09.06, 21:02
                A ciebie w jakim "opaskowaniu" zobaczymy?? w sobote?:))
                • tygryska_28 Re: Tygryska 18.09.06, 21:07
                  a w ogóle mnie zobaczycie??
                  • white.falcon Re: Tygryska 18.09.06, 21:10
                    Spróbuj nie. Wytargam za uszko. ;-)
                    • tygryska_28 Re: Tygryska 18.09.06, 21:12
                      Nie wiem Sokółko, nie wiem po prostu w jakiej będę formie... Różnie to bywa...
                      A nie chciałabym Wam psuć miłego wieczoru ;)) dlatego nie obiecuję.
                      • x_adam Re: Tygryska 18.09.06, 21:19
                        tygryska_28 napisała:

                        > Nie wiem Sokółko, nie wiem po prostu w jakiej będę formie... Różnie to bywa...
                        > A nie chciałabym Wam psuć miłego wieczoru ;)) dlatego nie obiecuję.

                        wez tu nie ściemniaj tylko przyjezdzaj....
                  • x_adam Re: Tygryska 18.09.06, 21:11
                    tygryska_28 napisała:

                    > a w ogóle mnie zobaczycie??

                    wszyscy na to liczymy
                    • tygryska_28 Re: Tygryska 18.09.06, 21:13
                      ha, ha... nie rozśmieszaj mnie ;))
          • x_adam Re: ha, ha, ha... 18.09.06, 20:56
            tygryska_28 napisała:

            > się ubawiłam, spadłam prawie z krzesła... wiesz co...

            Aj noł aj noł hehe:)
            Ale gdybym tak za ducha porobił to zle by było??:)
    • x_adam A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:45
      Cie mecza Sokółko??:))
      • white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:53
        Nie mnie, tylko Justiz. Ja tam nawet nie odezwałam się, choć wkurzona też
        jestem. Ale gdybym wylazła, to na całego by się zaczęło. Siedzę więc cicho.
        • x_adam Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:55
          Ciii spokojnie tam krzakami sie przejmować. Co to za melodyjka jest w twojej
          wizytówce Sokółko:))
          • white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:57
            Nigdy nie obejrzałeś tego filmu? No zaskoczyłeś mnie - to malowanie piaskiem. :-
            )
            • x_adam Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:59
              white.falcon napisała:

              > Nigdy nie obejrzałeś tego filmu? No zaskoczyłeś mnie - to malowanie piaskiem. :
              > -
              > )

              Jak to nigdy w twojej wizytówce obejrzałem:))
              • white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 21:11
                Mi się ogromnie podoba, że ktoś ma takie zdolności manualne. No i jest tam
                Sokółka. :-)
        • monnia3 Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:56
          Jak ktoś mógł nadepnąć Justynce na odcisk? Kto śmiał??
          Justiz sprwadż @ :)
          • white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 20:59
            Niezupełnie Justiz, tylko komuś innemu, w czyjej obronie Justiz stanęła.
            • x_adam Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 21:00
              white.falcon napisała:

              > Niezupełnie Justiz, tylko komuś innemu, w czyjej obronie Justiz stanęła.

              A i troll nam Justiz atakuje
              Gdzie on jest wrrrr
              wrrrrrrrrr wrrrrrrrrrr
              wrrrrrrrrrrrrr
              wrrrrrrrrrrrr
              Dawać go!!!!!!!!!!
            • monnia3 Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 21:01
              Mam nadzieję że się nie przejumje atakami fanatyczek?
              Sokółko a mówiłam wczoraj że super jest twoja sygnaturka:)))
              • white.falcon Re: A cóż za jakieś "Krzaki":)) 18.09.06, 21:08
                Ja sygnaturki nazywam "ogonem", a tą bardzo lubię. Bo wraz z muzyka jest bardzo
                miła. Przypadkiem na nią trafiłam. :-)
    • khinga Dobry wieczór... 18.09.06, 21:07
      Nie wiem, czy dobry...

      Źle mi dzisiaj:-(
      • x_adam Ooo Khinga 18.09.06, 21:08
        A cosik sie stanęło?
        • khinga Ooo Adam... 18.09.06, 21:10
          x_adam napisał:

          > A cosik sie stanęło?

          W pracy mnóstwo obowiązków, smutno w duszy:-(
          • x_adam Re: Ooo Adam... 18.09.06, 21:12
            khinga napisała:

            > x_adam napisał:
            >
            > > A cosik sie stanęło?
            >
            > W pracy mnóstwo obowiązków, smutno w duszy:-(
            >
            Mmmm zaraz coś wymyślimy kinguś:))
            >
            • khinga Re: Ooo Adam... 18.09.06, 21:13
              x_adam napisał:

              > Mmmm zaraz coś wymyślimy kinguś:))


              Mam nadzieję, że pomoże...
      • monnia3 Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:08
        Witaj Kingo:) chodż usiądż wygodnie i powiedz jak ci pomóc...może przytulić?:)
        choć nie wiem czy moje wtulenie by coś zaradziło...
        • khinga Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:11
          monnia3 napisała:

          > Witaj Kingo:) chodż usiądż wygodnie i powiedz jak ci pomóc...może
          przytulić?:) choć nie wiem czy moje wtulenie by coś zaradziło...

          Tak...brakuje mi tego....dziękuję
      • tygryska_28 Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:09
        khinga napisała:

        > Nie wiem, czy dobry...
        >
        > Źle mi dzisiaj:-(
        >

        Khinguś... (przytulam mocno)
        • khinga Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:12
          tygryska_28 napisała:


          > Khinguś... (przytulam mocno)

          Dziekuję...
          • x_adam Przytulanka dla Kingi:) 18.09.06, 21:17
            twoja tesknota jest pełna nadziei
            Ubierze się w kolorach miłości
            Nadzieja też ją kocha
            Stara się pochwycić każdy promień słońca
            ogrzeje cie sobą i przygarnie na zawsze
            A gdzies nieopodal w marzeniu
            Zabiorę cie, miła, ze sobą daleko,
            tam, gdzie wschodzą gorejące słońca,
            gdzie rwąca miłość nad cichą rzeką
            i gdzie wieczory długie bez końca.
            zaprowadzę cie, przez szczęścia bramy
            ręka za rękę, w ciszy, bez słowa,
            gdzie każdy ranek w szczęściu powstaje,
            gdzie życie zaczyna się od nowa.
            Zabiorę cię miła, w bajeczne kraje,
            gdzie z gwiazd się sypią złote perełki,
            a wśród nich oczy twoje kochane,
            a w oczach twoich blasków iskierki.
            One rozkruszą najtwardsze skały,
            zamienią serca w płonące róże
            i z nich ułożą poemat cały,
            czytany w nocne sierpniowe burze.
            Zabiorę cię nie mówiąc o tym nikomu,
            tam zwyciężymy wszystkie cierpienia,
            w tamtej krainie i w naszym domu
            spełnią się wszystkie nasze życzenia


            >
            • monnia3 Re: Przytulanka dla Kingi:) 18.09.06, 21:21
              Brawo Adaś:))) na pewno się uśmiechnie:) Kingo prawda?
            • khinga Echhhhh..... 18.09.06, 21:22
              ...piękne...takie prawdziwe...

              ....tylko kto mnie zabierze?
              • monnia3 Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:24
                Jak to kto? Królewicz na białym rumaku:))) marzenia są po to aby sie
                spełniały...;)
                • khinga Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:30
                  Nie wierzę w królewiczów na bialym koniu...
                  .....A marzenia nie spelniają się:-(

                  Jak dlugo można czekac na ich spelnienie???
                  ...jak dlugo?

                  wieki...?
                  • tygryska_28 Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:32
                    wieczność...
                    a my czekamy, naiwne, głupiutkie, i kiedy już się doczekamy okazuje się, że to
                    nie to... I tak całe życie... ehh... i po co to wszystko??!!
                    • khinga Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:56
                      Juz nie czekam...samo przyjdzie...co ma byc to bedzie.
                      • tygryska_28 Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:59
                        Tego Ci życzę ;) żeby przyszło ;)) i zebyś nie musiała zbyt długo czekać ;))

                        Ja nie czekam, już nie przyjdzie.
                        • khinga Re: Echhhhh..... 18.09.06, 22:37
                          Tygrysko do Ciebie też przyjdzie...czasami potrzeba czasu.
                          Niektórzy muszą po drodze troszkę pocierpieć,aby pewnego dnia kochać i być
                          kochanym...
              • x_adam Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:24
                khinga napisała:

                > ...piękne...takie prawdziwe...
                >
                > ....tylko kto mnie zabierze?
                > Sie znajdzie główka do góry:))
                • khinga Re: Echhhhh..... 18.09.06, 21:30
                  Postaram się...
        • white.falcon Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:12
          Khingo, zaraz czegoś poszukam dla Ciebie. :-)
          • khinga Re: Dobry wieczór... 18.09.06, 21:16
            Echhh, dziekuję...najlepiej smutnego:-(
      • khinga Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:15
        Dziękuję bardzo...w sobotę sie odwdzięczę:)
        Juz sprawdzałam wyjazd z Gdańska. W Wawce będę 16.30:)
        • white.falcon Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:17
          Odsłuchaj to. :-) Powinno poprawić Ci nastrój. Polecam każdemu. :-)

          youtube.com/watch?v=w3mIVTalnZA&search=Loituma
          • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:19
            white.falcon napisała:

            > Odsłuchaj to. :-) Powinno poprawić Ci nastrój. Polecam każdemu. :-)
            >
            > youtube.com/watch?v=w3mIVTalnZA&search=Loituma


            Hahahaha:-))) rzeczywiście uśmiechnęłam się:-))
            • white.falcon Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:21
              To odsłuchaj jeszcze raz. Ci ludzie nagrali bardzo pozytywna piosenkę, a nazywa
              się "Ievas polka", czyli "Polka Ewy". :-)
              • white.falcon Khingo :-) 18.09.06, 21:24
                Spróbuj z nimi zaśpiewać. Tekst Ci moge powiedzieć, ale nie w rymach. A słowa:

                "Rab ca ca, parwi pardonga,
                Wirs parwilo de langu..." :-)

                Poprawi Ci humor. :-)
                • x_adam Re: Khingo :-) 18.09.06, 21:26
                  white.falcon napisała:

                  > Spróbuj z nimi zaśpiewać. Tekst Ci moge powiedzieć, ale nie w rymach. A słowa:
                  >
                  > "Rab ca ca, parwi pardonga,
                  > Wirs parwilo de langu..." :-)
                  >
                  > Poprawi Ci humor. :-)

                  A to po fińsku czy jak??:)
                  • khinga Re: Khingo :-) 18.09.06, 21:28
                    Hahahaha :-)))

                    Pozyczylam od koleżanki plytkę z muzyką afrykańską...piekna:)
                  • white.falcon Re: Khingo :-) 18.09.06, 21:28
                    Wschodniofiński. Taka gwara ludzi, mieszkających na pograniczu z Karelią. Świat
                    dla nas słabo znany. Możesz o tych ludziach wiedzieć przy okazji "zapomnianej
                    wojny", gdy Rosja Sowiecka walczyła z Finlandią. Bardzo ładny język. :-)
        • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:17
          Oooo to jeszcze będziesz miała troszke czasu na załatwienie hoteliku:) chyba że
          masz juz locum na nocleg?;) mogę cie zawieżć jeśli bedziesz tylko miała
          ochotę :)
          • x_adam Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:21
            monnia3 napisała:

            > Oooo to jeszcze będziesz miała troszke czasu na załatwienie hoteliku:) chyba że
            >
            > masz juz locum na nocleg?;) mogę cie zawieżć jeśli bedziesz tylko miała
            > ochotę :)
            Ups to ja przybede najpozniej coś mi sie zdaje
            • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:22
              Hmmmm najciekawsze wejście pewnikiem będziesz miał;) a o której to Jaśnie Pan
              zaszczyci stolicę? :)
              • x_adam Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:24
                monnia3 napisała:

                > Hmmmm najciekawsze wejście pewnikiem będziesz miał;) a o której to Jaśnie Pan
                > zaszczyci stolicę? :)
                bardzo ciekawe zapewne, pewnikiem juz wszyscy bedziecie sie bawić w najlepsze,
                ok 19.30 sie zjawie, bo do 15 pracuje:))
                • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:25
                  Pracoholik:))) to zmęczony będziesz i nie bedziesz miał siły...obtańcować
                  wszystkie damy:))) hi hi
                  • x_adam Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:26
                    monnia3 napisała:

                    > Pracoholik:))) to zmęczony będziesz i nie bedziesz miał siły...obtańcować
                    > wszystkie damy:))) hi hi

                    to mamy hmmm tańcować???:)
                    • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:28
                      Ano...nie wiedziałeś?:)) tańce hulanki.....rozmowy:)
                      • white.falcon Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:29
                        Rozbieranie z munduru... ;-DDD
                        • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:43
                          jedna z forumowiczek bedzie akurat w Wawie na koncercie i juz umówilyśmy się na
                          jakies nocne tańce:)
                          A Wy? :))
            • tygryska_28 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:23
              No chyba nie każesz na siebie zbyt długo czekać wielbicielkom poezji?? ;)))
          • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:26
            monnia3 napisała:

            > Oooo to jeszcze będziesz miała troszke czasu na załatwienie hoteliku:) chyba
            że masz juz locum na nocleg?;) mogę cie zawieżć jeśli bedziesz tylko miała
            > ochotę :)


            Hotelik chyba wcześniej zarezerwuję, bo to róznie bywa. Jeszcze nie wiem jaki.
            Moniu...poradzę sobie...chyba. Najwyżej zgubię sie w stolycy;)
            • x_adam Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:27
              khinga napisała:

              > monnia3 napisała:
              >
              > > Oooo to jeszcze będziesz miała troszke czasu na załatwienie hoteliku:) ch
              > yba
              > że masz juz locum na nocleg?;) mogę cie zawieżć jeśli bedziesz tylko miała
              > > ochotę :)
              >
              >
              > Hotelik chyba wcześniej zarezerwuję, bo to róznie bywa. Jeszcze nie wiem jaki.
              > Moniu...poradzę sobie...chyba. Najwyżej zgubię sie w stolycy;)
              > nie zgubis sie nie zgubis:)
              • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:32
                Ojjj różnie bywa...i jeszcze nie spotkam się z Wami:-(
                • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:35
                  khinga napisała:

                  > Ojjj różnie bywa...i jeszcze nie spotkam się z Wami:-(
                  >


                  Uparte dziewczę:)) toż mówię...odboirę cię z...skąd? z dworca? i pojedziemy do
                  wybranego hotelu...oczywiście jeśli będziesz chciała to cie zostawię i sobie
                  odpoczniesz a spotkamy sie już w kafejce:) kurcze ale to dziwnie wygląda:)
                  jakbym była adoratorem:)))
                  • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:41
                    Moniu....mmmmm, brzmi intrygująco:) Szkoda, że nie jesteś facetem;))
                    Tylko zastanawiam się, jaki hotel. Który bylby najbliżej kafejki?
                    Z powrotem może być gorzej...nogi mogą odmówić mi posluszeństwa;)))

                    Jeszcze skontaktuję się z Tobą na @ w razie "bliższego" kontaktu.
                    • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:43
                      Oki:) najbliżej to chyba będą trzej muszkieterowie...ale nie jestem pewna:)
                      masz rację w drodze powrotnej to chyba nie będę już samochodzikiem;)
                      • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:45
                        Noooo mam nadzieję:)))
                        Musimy wypić"brudzia";)))
                        Zawsze możemy jeszcze gdzieś zblądzić potańcować...hihi:))
                        • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:46
                          Hi hi nie wiem czy ja nie za wiekowa jestem na póżniejsze tańce;) ale Tygryska
                          jest młódka to nas gdzieś zaprowadzi:)
                          • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:50
                            Chyba jesteśmy w podobnym wieku. Hmm, mogę się mylić:) Myslę,że damy sobie
                            radę, jak zbierzemy się wszystkie,a Adam bedzie naszym "bodyguardem:;)))
                            • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:52
                              Taa tylko czy on sie podejmie takiego wyzwania? ;) może jeszcze jakiś romantyk
                              się znajdzie?;) a jak nie..to będziemy się musiały zadowolić swoim (wyborowym)
                              towarzystwem:)))
                              • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:59
                                Racja, kobieta kobietę zawsze zrozumie:)
                                Adam chyba zrobi to z przyjemnością...hmmm, trzeba Jego zapytać.
                          • tygryska_28 słucham??!! 18.09.06, 21:51
                            Chyba żartujesz!! Ja nawet nie wiem gdzie są jakieś miejsca do tańczenia w
                            Wawce, nie gustuję w takich miejscach więc nie pytaj mnie ;))
                            W "publicznej" dyskotece byłam ze dwa razy w życiu (w szkole średniej) I wcale
                            mi się tam nie podobało. Ja mogę Was ewentualnie zabrać do tawerny jakowejś z
                            szantami ;))) tam też można potańczyć ;))

                            młódka... dziękuję ;)))
                            • monnia3 Re: słucham??!! 18.09.06, 21:54
                              no problemi Kocie w paski:))) myślę że dojdziemy wszyscy do konsesusu:)
                              • kobietabezserca Re: słucham??!! 18.09.06, 21:55
                                wlasnie sobie Was slucham ... czytam znaczy! na deske sie wpisalam mimochodem!
                                pozdrawiam KbS
                              • white.falcon Re: słucham??!! 18.09.06, 21:55
                                A napluć na to - zatańczymy pod własne rytmy i rymy dookoła latarni. ;-)
                                • monnia3 Re: słucham??!! 18.09.06, 21:59
                                  white.falcon napisała:

                                  > A napluć na to - zatańczymy pod własne rytmy i rymy dookoła latarni. ;-)

                                  Matko kochana:) Sokółko ale mnie zaskakujesz:) pozytywnie rzecz jasna:)
                                  uwielbiam spontanicznych ludzi:) szkoda że to nie lipiec...poszłybyśmy sobie do
                                  fontanny w ogrodzie saskim albo pod pałacem kult.:)))
                                  • khinga Re: słucham??!! 18.09.06, 22:05
                                    Heh, to jest nas więcej spontanicznych babeczek:)))
                                    • monnia3 Re: słucham??!! 18.09.06, 22:07
                                      khinga napisała:

                                      > Heh, to jest nas więcej spontanicznych babeczek:)))
                                      >

                                      Oczywiście babeczko:)))ciekawie sie zapowiada?;)
                                      • khinga Re: słucham??!! 18.09.06, 22:08
                                        Ciekawie, ciekawie...jednak może nie zapeszajmy,hmmm...
                                • khinga Re: słucham??!! 18.09.06, 22:00
                                  Zatańczymy dookola latarnii;PP
                                  • x_adam Re: słucham??!! 18.09.06, 22:15
                                    khinga napisała:

                                    > Zatańczymy dookola latarnii;PP
                                    >
                                    Niezły pomysł niegdyś wypróbowałem..:)
                                    • khinga Re: słucham??!! 18.09.06, 22:38
                                      ...ja też:)

                                      Ale ciiiii;))
                                • tygryska_28 Re: słucham??!! 18.09.06, 22:00
                                  white.falcon napisała:

                                  > A napluć na to - zatańczymy pod własne rytmy i rymy dookoła latarni. ;-)

                                  Dookoła latarni??!! No tak, Poznańska niedaleko :DDDDD
                                  • white.falcon Re: słucham??!! 18.09.06, 22:21
                                    A co kogo obejdzie, jak ze 20 osób zacznie tańczyć dookoła latarni? Uznają, że
                                    to jakiś happening i tyle. ;-)
                  • white.falcon Szczerze mówiąc... 18.09.06, 21:43
                    ... no czasem mam ochotę pirzgnąć wszystko w kąt, choć sama zaczęłam. Ludzie mi
                    na skrzynkę piszą listy z głupimi pytaniami, czy im zapewnię bezpieczeństwo.
                    Jak to mam rozumieć? Wszyscy są dorośli i nie namawiam na spotkanie w lesie w
                    nocy o północy, tylko w miejscu publicznym. Mam kogoś za rękę prowadzić? A
                    teraz Khingo, Ty zaczynasz. Nie obraź się, ale tak nie można. Masz natychmiast
                    poprawić humor. No, hop, hop. :-)
                    • khinga Re: Szczerze mówiąc... 18.09.06, 21:47
                      Sokólko,ale ja nic nie mówilam o tym,że czuje sie w niebezpieczeństwie.
                      Jesteśmy doroslymi ludźmi i każdy sam za siebie odpowiada.

                      Mój zly nastrój nie jest tym spowodowany:)

                      ...ochrone już mam:D
                    • tygryska_28 Re: Szczerze mówiąc... 18.09.06, 21:48
                      He, he... może to po mojej "reklamie" noclegu? ;)))
                      Przecież to były tylko propozycje ;) Warszawa obfituje w hotele, można wybierać
                      i przebierać ;))
                      Można także wysiąść z pociągu, przejść do knajpki i po spotkaniu wsiąść w
                      pociąg powrotny ;) Stolyca wtedy nie będzie taka groźna ;) chociaż ten
                      dworzec...
                      • khinga Nie marudzę! Grrr! 18.09.06, 21:52
                        Tygrysko..nie mam powrotu,ale to nie ważne. Jadę by spotkać sie z Wami i dobrze
                        się bawić.
                        Poradzę sobie, przeciez nie jestem dzieckiem;)
                        • tygryska_28 Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 21:54
                          Do tych którzy dręczą Sokółkę prośbą o ochronę ;))
                          • white.falcon Re: Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 21:59
                            A najlepszy był list pt. "Czy mogę przyjść z Rodzicami?" Nie wierzyłam w to, co
                            widzę na ekranie. Łapkami oczka przetarłam... ;-)
                            • monnia3 Re: Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 22:01
                              Super..a rodzice w jaki wieku?;)
                            • tygryska_28 Re: Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 22:01
                              A może to Forumowi Rodzice? ;)))

                              he, he... rewelacja ;)) ja wezmę psa ;)) i babcię ;)
                            • khinga Re: Ale to nie do Ciebie Khinguś!! 18.09.06, 22:02
                              To chyba byl żart:) Bez przesady,looo matkooo:)
                              White,a ile naliczylaś juz forumowiczów na spotkanie?:)
                              Jeżeli orientujesz się oczywiście...
                              • monnia3 Sokółko:) 18.09.06, 22:05
                                Chyba trzeba bedzie w piątek naprawdę zrobić listę taką na 100% kto deklaruje
                                swoje przybycie:) tak tylko gwoli ścisłości...żeby nie zabrakło krzesełek:)))
                              • white.falcon Żółw :-) 18.09.06, 22:07
                                Z deklaracji wynika sztuk około 30-tu, ale kto wie, ile przyjdzie. Ja chyba w
                                związku z deklaracją przyprowadzania Rodziców, pożyczę żółwia. Poczuję się
                                raźniej chyba. Jak sądzicie, czy żółw jest wystarczająco groźnym zwierzem
                                obronnym? ;-D
                                • khinga Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:09
                                  Oooo Boziu to musisz juz rano wyjść na spotkanie :PP
                                • tygryska_28 Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:09
                                  Jest, szczególnie taki duuuży ;))
                                  A żółwie mają zęby!! auć... ;)))
                                  • white.falcon Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:19
                                    Boisz się Wółwia - tak ma na imię? To go nie pożyczę. :-)
                                    • tygryska_28 Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:22
                                      Weź, weź, będę go omijała szerokim łukiem ewentualnie ;))
                                      • white.falcon Re: Żółw :-) 18.09.06, 22:24
                                        Ale on jakis taki niemrawy i chyba zębów nie ma. Nie najlepszy pomysł. To czym
                                        się będę bronić? ;-)
                                        • tygryska_28 A pazurki?? 18.09.06, 22:26
                                          po co męczyć zwierzaki późną porą ;))
                                          • white.falcon Re: A pazurki?? 18.09.06, 22:28
                                            To prawda. Jeszcze Animalsi mną się zajmą. Lepiej wypożyczę od kolegi węża -
                                            takiego zielonego w czerwone paski. On mnie lubi - ten wąż, bo kolega mniej. ;-)
                                            • tygryska_28 Re: A pazurki?? 18.09.06, 22:31
                                              he, he... tylko niech Wiarusik nie przyprowadza chomików bo może się to źle
                                              skończyć ;PP
                                              Wiesz jak to jest z tymi wężami, wiją się, syczą i już jeden chomiczek mniej :PP
                                              • white.falcon Re: A pazurki?? 18.09.06, 22:39
                                                No przecież Mamy nie przyprowadzę. A szczerze - no już takich pomysłów bym nie
                                                miała, gdy 35-letni facet pyta się o przyprowadzenie Rodziców. Mocno ciekawa
                                                jestem, co to za jeden. Odpowiedziałam dyplomatycznie, że nie uczestniczę w
                                                rozstrzyganiu takich problemów.
            • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:28
              Ale ja serio mogę ci pomóc...mam autko co prawda niewielkie ale zmieścimy sie i
              bagaż:)) nie krępuj się...poznamy sie wcześniej;) to i lody zostaną
              przełamane;)))
              • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:34
                Jaki tam bagaż? Mala torebeczka wystarczy;)))
                Dziękuję Moniu będę miala to na mysli:)
                Czeka mnie 5 godzin jazdy pociągiem.

                Widzę, że jednak się zdecydowalaś na spotkanko.
                Super!
                • monnia3 Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:36
                  khinga napisała:

                  > Jaki tam bagaż? Mala torebeczka wystarczy;)))
                  > Dziękuję Moniu będę miala to na mysli:)
                  > Czeka mnie 5 godzin jazdy pociągiem.
                  >
                  > Widzę, że jednak się zdecydowalaś na spotkanko.
                  > Super!


                  Jakże bym mogła zaprzepaścić okazję poznania Was kochani:)
                  • khinga Re: Kochani jesteście:-) 18.09.06, 21:42
                    Tym bardziej, że jestes "na miejscu".
        • tygryska_28 Khinga zajrzyj na @ ;)) 18.09.06, 21:22

          • khinga Re: Khinga zajrzyj na @ ;)) 18.09.06, 21:38
            Dziekuję:) A calusa dostaniesz w sobotę:)

            Tygrysko...robilam to dziś caly dzień...same plynęly:-(
            • tygryska_28 Re: Khinga zajrzyj na @ ;)) 18.09.06, 21:42
              Czasami trzeba... Naprawdę... na trochę pomaga ;)
              tylko kiedy ja spojrzałam na siebie w niedzielę rano w lustrze... he, he, nie
              było mi do śmiechu, tym bardziej, że wychodziłam wieczorkiem ;))
              • khinga Re: Khinga zajrzyj na @ ;)) 18.09.06, 21:54
                Oj pomaga,pomaga...
                Ogóreczki świeże na oczka i po opuchliźnie.

                Randeczke mialaś?
                • tygryska_28 he, he... 18.09.06, 21:58
                  taaa.... randeczkę... błahahahahahaha....

                  spotkanie z ludzikami ze studiów, stęskniliśmy się za sobą przez wakacje i nie
                  wytrzymaliśmy do zajęć ;))

                  Od jutra zawsze w mojej lodówce ogóreczek ;))))) tak na wszelki wypadek ;)
                  • khinga Re: he, he... 18.09.06, 22:04
                    Alez to nie śmieszne:)) A może jednak...tak zapytalam:)

                    Ogóreczek zawsze sie przyda:)...nie tylko do oczu:DD
                    :-))))
                    • tygryska_28 Re: he, he... 18.09.06, 22:07
                      Khinguś, śmieszne. Naprawdę.
                      Randka - takie mocno obce słowo dla niektórych ;)) he, he...


                      • khinga Re: he, he... 18.09.06, 22:10
                        No już dobrze,dobrze...nie zakpilam z Ciebie. Nie dąsaj się Tygrysko:)
                        Dobrze, to spotkanie towarzyskie,lepiej?
                        Nie ma co debatować, bo juz wszystko sobie wyjaśnilyśmy:) O!
                        • tygryska_28 Re: he, he... 18.09.06, 22:14
                          No co TY!
                          Za to mam się dąsać?? He, he... Jakbym miała za co... ;))
                          Ja po prostu mówię jak jest. Zdaję sobie z tego sprawę i nic z tym nie zrobię.
                          Jest OK.
            • x_adam zdziebełko ciepełka:) 18.09.06, 21:44
              Wiem, że miłość jest udręką
              Bo się wszystkiego od niej chce
              Ja pragnę mało, malusieńko
              A właściwie jeszcze mniej

              Ździebełko ciepełka
              W codziennych piekiełkach
              W wyblakłym na szaro obłędzie
              Różowa perełka, ździebełko ciepełka
              Znów wiem, że jakoś to będzie

              Gdy serce ukłuje przykrości igiełka
              I biedne się czuje, niczyje
              Ciepełka ździebełko
              Ździebełko ciepełka
              Wystarczy i nie wszystko przemija

              Ździebełko ciepełka
              Diamencik ze szkiełka
              Czułości kropelka na listku
              Ciepełka ździebełko
              Tkliwości światełko
              W twych oczach wystarczy za wszystko

              Nie chcę wichrów, burz, nawałnic
              Uczuć, w których spalę się
              Jesteśmy przecież łatwopalni
              Dla mnie najważniejsze jest:

              Ździebełka ciepełka...
              • white.falcon Re: zdziebełko ciepełka:) 18.09.06, 21:45
                :-)
    • tygryska_28 Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:03
      O wszystkim tu można ;)))
      • monnia3 Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:06
        I znów się zapełniła ...:)))
        • khinga Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:07
          Ja tak pierwszy raz...nie chcialam tak jakos sie wcinać.
          Nooo, fajne:)))
          • tygryska_28 Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:08
            Wcinaj się wcinaj ;)

            Zastanawia mnie ten ogóreczek ;))) Co by tu z niego jeszcze ;))))
            • khinga Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:12
              I ja kobieta mam Tobie mówić???? ;))))
              • tygryska_28 Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:15
                :PP
                no wiesz, ja taka młoda i niedoświadczona ;PPPPPP

                no wiem, wiem ;) maseczka?
                • khinga Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:41
                  Też, też :PPPP

                  Ja myślalam o jakiejś np. suróweczce ;)))))
          • monnia3 Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:08
            khinga napisała:

            > Ja tak pierwszy raz...nie chcialam tak jakos sie wcinać.
            > Nooo, fajne:)))
            >

            Wcinać? a ja to niby co robię od 2-3 tygodni?:) gdyby nie oni to zapewne
            jeszcze bym siedxiała w kącie i ryczała jak bóbr..nie wiedząc co dalej począć
            ze sobą:)
            • khinga Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:13
              Pisuje tu od dluższego czasu,ale na(?) desce jestem first raz.
              • white.falcon Re: Fajne te deski ;)) 18.09.06, 22:16
                No to pisz, bo to jest miejsce do rozmów bez tematu - nigdy nie wiesz, co
                wyniknie. Można wygłupiać się, żartować. Od tego jest deska - takie coś o
                charakterze Jonhy'ego Krounawera z Wietnamu. :-)
          • x_adam Mam pytanie 18.09.06, 22:14
            A ilu w ogóle panów sie zapowiedziało:)
            • tygryska_28 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:16
              Jacy Panowie??!!
              A to jacyś będą oprócz Ciebie? :PPP
              • x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:17
                tygryska_28 napisała:

                > Jacy Panowie??!!
                > A to jacyś będą oprócz Ciebie? :PPP

                cieee hehehehehehehe
                Ja i tak przybędę jak szpieg z krainy deszczowców :)
                • white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:18
                  Chyba dreszczowców, bo jak wpadniesz przez okno, terroryzując okolicę, to nie
                  mówię, że nie rozpętam wojny obronnej. ;-D
                • tygryska_28 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:18
                  Co Ty ciągle z tym deszczem??
                  Ma być w sobotę piękna pogoda bo spędzę cały dzień na imprezie na wolnym
                  powietrzu i nie mam zamiaru zmoknąć i zmarznąć ;))
                  • x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:20
                    tygryska_28 napisała:

                    > Co Ty ciągle z tym deszczem??
                    > Ma być w sobotę piękna pogoda bo spędzę cały dzień na imprezie na wolnym
                    > powietrzu i nie mam zamiaru zmoknąć i zmarznąć ;))

                    z jakim deszczem tak mi sie jeno pomyka, moze przybedzie tajemniczy taki_jeden?:P
                    • tygryska_28 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:20
                      wrrrrrr....
                      na pewno jeździ na rowerze dookoła jeziora i nie może się oderwać od tych
                      kółek ;))
                      Nie liczyłabym na to ;))
                      • x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:22
                        tygryska_28 napisała:

                        > wrrrrrr....
                        > na pewno jeździ na rowerze dookoła jeziora i nie może się oderwać od tych
                        > kółek ;))
                        > Nie liczyłabym na to ;))
                        ach czemubyś nie liczyła, może napisz posta w stylu
                        "kochany taki_jeden czekam na ciebie na spotkaniu. Tygryska"
                        • tygryska_28 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:23
                          hmm, nie będę kłamać. Bo ja nie czekam po prostu.

                          Kochanie?? hmm... do nieznajomego?? he, he...
                          • x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:25
                            tygryska_28 napisała:

                            > hmm, nie będę kłamać. Bo ja nie czekam po prostu.
                            >
                            > Kochanie?? hmm... do nieznajomego?? he, he...

                            No wiesz w ramach ośmielania mozesz powiedziec kotuś
              • white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:17
                Zapowiedziało się coś około 15-stu, a ile przyjdzie??? :-)
                • x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:18
                  white.falcon napisała:

                  > Zapowiedziało się coś około 15-stu, a ile przyjdzie??? :-)
                  eee to cała grupa chopa przybędzie...:)
                  • white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:18
                    Jak znam zycie, to część to trusie i będą się bać. ;-D
                    • x_adam No ba 18.09.06, 22:21
                      Mnie to kolana drżą juz od dwóch tygodni, aż rzepki do gardła skaczą:))
                      • white.falcon Re: No ba 18.09.06, 22:23
                        A mi nie. Jak mnie wypchnęli przed kamerę, to chyba znieczuliłam się na banie
                        czegokolwiek. :-)
                • monnia3 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:38
                  white.falcon napisała:

                  > Zapowiedziało się coś około 15-stu, a ile przyjdzie??? :-)


                  A skąd tylu chłopa??? to chyba nie z naszego forum:) jak przyjdzie 5 to bedzie
                  dobrze:) ale nie ubolewamy nad tym prawda? liczy sie jakość a nie ilość:)))
                  • white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:44
                    A to nie wiesz, że nas czytają obcy? :-)
                    • khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:46
                      To tchórze:) Chociaż może mile nas zaskoczą:)
                      • white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:47
                        Zależy. Ale i tak będę zadowolona, że Was zobaczę. :-)
                        • khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:49
                          Zależy, jak leży :P
                          Ja też jestem zadowolona:-)

                          No...juz homorek powoli wraca:)
                          • monnia3 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:56
                            khinga napisała:

                            > Zależy, jak leży :P
                            > Ja też jestem zadowolona:-)
                            >
                            > No...juz homorek powoli wraca:)
                            >
                            Hurrra:) a widzisz pisanie tutaj dobrze robi:) mozna zapomnieć o
                            głupotkach....:)))
                            • khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:57
                              Wy mi dobrze robicie...tfuuuu...dzialacie na mnie ;)))))
                              • tygryska_28 hehehehehehe 18.09.06, 22:58
                                Zapominanie o głupotkach przy pomocy jeszcze większych głupotek, trzeba
                                opatentować ;)))
                              • x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:58
                                khinga napisała:

                                > Wy mi dobrze robicie...tfuuuu...dzialacie na mnie ;)))))
                                >
                                Hmmmm dobrze robimy powiadasz, działamy hmmmm:PP
                                • white.falcon Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:00
                                  A po Khinga pluje? Bo zaraz odplunę. ;-DDD Serio - o to chodzi, by w nieludzkim
                                  świecie zostać ludźmi. :-)
                                • khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:02
                                  x_adam napisał:

                                  > Hmmmm dobrze robimy powiadasz, działamy hmmmm:PP

                                  Tak, bo homorek mi wrócil i już lepiej na duszyczce:)
                                  • x_adam Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:05
                                    khinga napisała:

                                    > x_adam napisał:
                                    >
                                    > > Hmmmm dobrze robimy powiadasz, działamy hmmmm:PP
                                    >
                                    > Tak, bo homorek mi wrócil i już lepiej na duszyczce:)
                                    >
                                    > To dobrze że homorek wrócił
                                    • khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:06
                                      x_adam napisał:

                                      > > To dobrze że homorek wrócił

                                      Dzięki kilku ważnym slowom:)
                              • monnia3 Re: Mam pytanie 18.09.06, 22:59
                                Ulalaaa ale sie porobiło...a zaczęło się tylko od rozbierania z
                                uniformu,kąpieli w fontannie czy przy latarni;) i tańcami przy własnym
                                akompaniamencie:)))
                                • khinga Re: Mam pytanie 18.09.06, 23:03
                                  ...i ogórka...sztywnego :PPP
    • tygryska_28 Khinga jak tam? 18.09.06, 22:27
      ogóreczek się mrozi czy nie będzie potrzebny? ;))))
      • x_adam Nikt mie nie kocha 18.09.06, 22:31
        A poniewaz nikt mie nie kocha, a krótkofalówka coś popiskuje, to musze sie
        przejść na wachę na dach, zobaczyć co tam chłopaków boli.
        O!
        • tygryska_28 Re: Nikt mie nie kocha 18.09.06, 22:35
          No patrz, nas też niektórych nie a po nocy po dachu nie łazimy z tego
          powodu ;)))))
          Uważaj na siebie.
          • white.falcon Re: Nikt mie nie kocha 18.09.06, 22:44
            Głupota okaże się. Coś obluzowało się, bo niby skąd na dachu czeczeńscy
            fundamentaliści? Chyba że chronisz bank, to uważałabym. Jak to jest zwykły
            biurowiec, to kto co komu chce ukraść - spinacze? Warto zajrzeć do takiego nic -
            małego schowka na dachu, bo może zainstalować się tam bezdomny i trzeba bedzie
            go pouczyć o obchodzeniu sie z ogniem. Niech siedzi, jeśli jest - upilnuje
            lepiej, niż Wy wszyscy razem wzięci, tylko pod warunkiem, że nie jest
            alkoholikiem. :-)
      • khinga Tygrysko on.... 18.09.06, 22:46
        tygryska_28 napisała:

        > ogóreczek się mrozi czy nie będzie potrzebny? ;))))

        juz sztywny jest :PPP
        • tygryska_28 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 22:53
          fu, jak możesz ;PPPPP nie będę nim nikogo biła :DDDDDDD
          • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 22:58
            Chyba za dlugo przechowywalam go w...lodówce :DDD
            • tygryska_28 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:00
              Zamroziłaś??
              Tylko się nie przezięb przez tego twardziela ;))))))))
              • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:04
                Tugrysko jak możesz! ;))))))
                Dlaczego mialabym sie przeziębić,hmmm?:P
                • tygryska_28 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:05
                  Jedzenie bardzo zimnego ogórka jest niezdrowe :PPPP uważaj na gardło ;)))
                  • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:06
                    Buahahahahahha :PPPPP

                    Taaa, jutro będę miala powiększone migdalki ;)))))
            • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:00
              khinga napisała:

              > Chyba za dlugo przechowywalam go w...lodówce :DDD
              >
              to teraz go trzeba delikatnie stamtąd wyciągnąć:PP
              • monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:03
                I ogrzać jakoś...bo taki zmrozony to niesmaczny bedzie:)))) :PPPP
                • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:04
                  monnia3 napisała:

                  Delikatnie poobracaj nim w dłoniach do buzi włóż:PP
                  • monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:05
                    x_adam napisał:

                    > monnia3 napisała:
                    >
                    > Delikatnie poobracaj nim w dłoniach do buzi włóż:PP
                    >
                    Ja już dziś jadłam...obiadek;) a mizeria to na jutro ponoc ma być;) ze
                    smietanką:PPP
                    • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:13
                      Feee...nie lubię śmietanki:PP
                      • monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:13
                        khinga napisała:

                        > Feee...nie lubię śmietanki:PP
                        >
                        A co lubisz kochana? jogurcik?;)
                        • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:15
                          monnia3 napisała:

                          > A co lubisz kochana? jogurcik?;)


                          Oooo tak:)) Najbardziej bananowy:P
                    • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:14

                      > Ja już dziś jadłam...obiadek;) a mizeria to na jutro ponoc ma być;) ze
                      > smietanką:PPP
                      >
                      uważaj Monniu na tą śmietankę, by jeno białe ślady gdzieś nie zostały:PP
                      • monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:16
                        x_adam napisał:

                        >
                        > > Ja już dziś jadłam...obiadek;) a mizeria to na jutro ponoc ma być;) ze
                        > > smietanką:PPP
                        > >
                        > uważaj Monniu na tą śmietankę, by jeno białe ślady gdzieś nie zostały:PP
                        >

                        Jakie ślady? całą sie wypija;) no chyba ze gdzieś przez nieuwagę kapnie...to
                        wtedy problem ze zmyciem...
                        • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:25
                          monnia3 napisała:

                          > x_adam napisał:
                          >
                          > >
                          > > > Ja już dziś jadłam...obiadek;) a mizeria to na jutro ponoc ma być;)
                          > ze
                          > > > smietanką:PPP
                          > > >
                          > > uważaj Monniu na tą śmietankę, by jeno białe ślady gdzieś nie zostały:PP
                          > >
                          >
                          > Jakie ślady? całą sie wypija;) no chyba ze gdzieś przez nieuwagę kapnie...to
                          > wtedy problem ze zmyciem...
                          No widzę że Monniu iż jestes ekspertka w sztuce dokładnego zlizywania śmietanki
                          z ogórków, to cenna umiejętność:)
              • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:05
                x_adam napisał:

                > to teraz go trzeba delikatnie stamtąd wyciągnąć:PP

                ...żeby nie zrobić mu krzywdy :PP
                Jeszcze biedak się zlamie;))
                • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:06
                  khinga napisała:

                  > x_adam napisał:
                  >
                  > > to teraz go trzeba delikatnie stamtąd wyciągnąć:PP
                  >
                  > ...żeby nie zrobić mu krzywdy :PP
                  > Jeszcze biedak się zlamie;))
                  Mniemam iż ma twardy solidny trzon, jakby co delikatnie przytrzymuj:)
                  >
                  >
                  • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:08
                    x_adam napisał:

                    > Mniemam iż ma twardy solidny trzon, jakby co delikatnie przytrzymuj:)

                    Dobrze mniemasz:) ...w tych sprawach jestem baaardzo delikatna:)
                    • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:09
                      khinga napisała:

                      > x_adam napisał:
                      >
                      > > Mniemam iż ma twardy solidny trzon, jakby co delikatnie przytrzymuj:)
                      >
                      > Dobrze mniemasz:) ...w tych sprawach jestem baaardzo delikatna:)

                      To dobrze, rozumiem więc że wyjątkowo delikatnie ściągniesz z niego skórke:)
                      >
                      • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:14
                        x_adam napisał:

                        > To dobrze, rozumiem więc że wyjątkowo delikatnie ściągniesz z niego skórke:)

                        Taaakkk...powoli i delikatnie zacznę od samej góry:)
                        Hmm, choć ze skórką ma więcej witamin :P
                        ....muszę się zastanowić;)
                        • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:16

                          >
                          > Taaakkk...powoli i delikatnie zacznę od samej góry:)
                          > Hmm, choć ze skórką ma więcej witamin :P
                          > ....muszę się zastanowić;)

                          Ależ oczywiście porozkoszuj się tą długością i tym smakiem, ponoć na górze samo
                          dobro tkwi
                          • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:18
                            x_adam napisał:


                            > Ależ oczywiście porozkoszuj się tą długością i tym smakiem, ponoć na górze
                            samo dobro tkwi

                            Tam najwięcej witamin:)
                            Eee, dlugość nie ważna..."nie ważna ilość ważna jakość" Adamie:))))
                            • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:21

                              >
                              > Tam najwięcej witamin:)
                              > Eee, dlugość nie ważna..."nie ważna ilość ważna jakość" Adamie:))))
                              taaa a ja myslałem że najfajniejsze detale tkwią w szczegółach;-), tak mnie
                              uczą cały czas
                              • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:25
                                x_adam napisał:

                                > taaa a ja myslałem że najfajniejsze detale tkwią w szczegółach;-), tak mnie
                                > uczą cały czas

                                ...szczególy są bardzo ważne i należy im zawsze najwięcej czasu poświęcić:-))
                                • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:25
                                  khinga napisała:

                                  > x_adam napisał:
                                  >
                                  > > taaa a ja myslałem że najfajniejsze detale tkwią w szczegółach;-), tak m
                                  > nie
                                  > > uczą cały czas
                                  >
                                  > ...szczególy są bardzo ważne i należy im zawsze najwięcej czasu poświęcić:-))

                                  >
                                  >
                                  • khinga Hmmm?? 18.09.06, 23:26
                                    ?
                                    • x_adam Za wczesnie entera wcisnałem:)) 18.09.06, 23:27
                                      khinga napisała:

                                      > ?
                                      >
                                      stad pusto było:P
                                      • khinga Re: Za wczesnie entera wcisnałem:)) 18.09.06, 23:46
                                        A już martwilam się:)
                                  • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:27

                                    > > nie
                                    > > > uczą cały czas
                                    > >
                                    > > ...szczególy są bardzo ważne i należy im zawsze najwięcej czasu poświęcić
                                    > :-)).
                                    Ponoć sam diabeł tkwi w tych szczegółach, i szkopuł też:)

                                    > >
                                    >
                                    >
                                    • x_adam Zmiana u mnie 18.09.06, 23:32
                                      Teraz ja ide sie do 3 nad ranem dachu pomarznąć. Śpijcie wszyscy dobrze.
                                      Sokółko, Monniu, Tygrysko, Khingo, Justiz:)
                                      Dobrej nocy wam zycze
                                      • white.falcon Re: Zmiana u mnie 18.09.06, 23:44
                                        Nie zmarznij. :-) I niech Ci jakaś gwiadka pouśmiecha się na niebie, tak, jak
                                        sądzę, wszystkie my. :-)
                                      • khinga Re: Zmiana u mnie 18.09.06, 23:51
                                        x_adam napisał:

                                        > Teraz ja ide sie do 3 nad ranem dachu pomarznąć. Śpijcie wszyscy dobrze.
                                        > Sokółko, Monniu, Tygrysko, Khingo, Justiz:)
                                        > Dobrej nocy wam zycze

                                        Dziękuję.
                                        Uważaj na siebie:-)
                                        Spokojnej nocki...dobranoc:)
            • monnia3 Sokółko :). 18.09.06, 23:01
              Chyba sie nie zgorszyłaś przy naszej młodzieży? hi hi sorki że tak mówię ale my
              w podobnym chyba wieku;) czyli w kwiecie:)))
              • white.falcon Re: Sokółko :). 18.09.06, 23:06
                Masz na myśli 30-kę? Trafiłaś. :-)
        • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 22:53
          khinga napisała:

          > tygryska_28 napisała:
          >
          > > ogóreczek się mrozi czy nie będzie potrzebny? ;))))
          >
          > juz sztywny jest :PPP
          >
          pewnie taki twardy, obły z wypustkami:))
          >
          • tygryska_28 No macie szczęście, 18.09.06, 22:55
            że jest po 22-ej...
          • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:00
            x_adam napisał:

            > pewnie taki twardy, obły z wypustkami:))

            Bez wypustek:))) Natomiast dluuuuugi :PPP do surówki,jak znalazl;))
            • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:03
              khinga napisała:

              > x_adam napisał:
              >
              > > pewnie taki twardy, obły z wypustkami:))
              >
              > Bez wypustek:))) Natomiast dluuuuugi :PPP do surówki,jak znalazl;))
              > Long dong CUCUMBER:))
              >
              >
              • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:09
                x_adam napisał:


                > > Long dong CUCUMBER:))

                heh, gdzies to slyszalam:) Hmmm....
                • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:10
                  khinga napisała:

                  > x_adam napisał:
                  >
                  >
                  > > > Long dong CUCUMBER:))
                  >
                  > heh, gdzies to slyszalam:) Hmmm....
                  >
                  >
                  Hmmm taaa ciekawe gdzie:))
                  • monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:12
                    x_adam napisał:

                    > khinga napisała:
                    >
                    > > x_adam napisał:
                    > >
                    > >
                    > > > > Long dong CUCUMBER:))
                    > >
                    > > heh, gdzies to slyszalam:) Hmmm....
                    > >
                    > >
                    > Hmmm taaa ciekawe gdzie:))
                    >



                    Adasiu bo jeszcze nam spadniesz z dachu z roztargnienia:) po takich
                    ekscytujących wypowiedziach na temat warzyw:)))
                    • x_adam Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:13

                      >
                      >
                      > Adasiu bo jeszcze nam spadniesz z dachu z roztargnienia:) po takich
                      > ekscytujących wypowiedziach na temat warzyw:)))

                      wtedy zatrudnie was jako moje opiekunki w szpitalu:)
                      • monnia3 Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:14
                        x_adam napisał:

                        >
                        > >
                        > >
                        > > Adasiu bo jeszcze nam spadniesz z dachu z roztargnienia:) po takich
                        > > ekscytujących wypowiedziach na temat warzyw:)))
                        >
                        > wtedy zatrudnie was jako moje opiekunki w szpitalu:)

                        Pytanie tylko czy szpial by przeżył takie oblężenie:)))
                  • khinga Re: Tygrysko on.... 18.09.06, 23:17
                    x_adam napisał:

                    > Hmmm taaa ciekawe gdzie:))

                    Hmmm, gdzieś świta,ale jeszcze nie wiem gdzie:))
    • tygryska_28 Spokojnej 18.09.06, 23:03
      nocy Sokółko, Monniu, Adasiu, a Khingusi rozkosznej :PPP

      dobranoc
      • monnia3 Re: Spokojnej 18.09.06, 23:04
        Wzajemnie Kociczko z pazurkiem:))) szkoda ze tylko Kindze rozkosznej...;)
        • Gość: tygryska_28 Re: Spokojnej IP: *.chello.pl 18.09.06, 23:06
          Ona tego dziś potrzebuje ;)))
          Nie możecie wszystkie szaleć jednej nocy!! W tygodniu, poczekajcie na
          sobotę ;)))
          • white.falcon Re: Spokojnej 18.09.06, 23:07
            A jakie tu będą pustki, jak nas nie będzie. :-) Rej nocki. :-)
            • monnia3 Re: Spokojnej 18.09.06, 23:08
              Hi hi ciekawam bardzo:) ale potem ile będzie opowiadań,żartów....
          • x_adam Re: Spokojnej 18.09.06, 23:08
            Ach paskowany tygrysku śpij dobrze:)), słodziutko
      • khinga Re: Spokojnej 18.09.06, 23:11
        tygryska_28 napisała:

        > nocy Sokółko, Monniu, Adasiu, a Khingusi rozkosznej :PPP
        >
        > dobranoc

        Dziękuję Tygrysko:)

        Rozkosznej...z plasterkami ogórka na moich piwnych oczkach :PPP
        Śpij spokojnie:) Dobranoc:) Raz jeszcze dziękuje za slowa wsparcia:))
    • khinga Idę wyprowadzić pieska:-) 18.09.06, 23:26
      Zaraz wracam:-)
      • white.falcon Re: Idę wyprowadzić pieska:-) 18.09.06, 23:30
        To zaraz wracaj. Ja idę wyprowadzić żółwia (muszę go trochę umyć) - bo mi go
        zostawiono pod opieką. Nie wiem, co on chce ode mnie, ale w akwarium siedzieć
        nie chce, łaził dotąd po biurku, nakarmiłam go sałatą, zostawił wdzięcznego
        bobka. Mam go na sznurku prowadzać gdzieś? Bo postanowiłam go lekko umyć pod
        bieżącą wodą - tę jego tylną część ciała. :-)
        • x_adam Re: Idę wyprowadzić pieska:-) 18.09.06, 23:33
          white.falcon napisała:

          > To zaraz wracaj. Ja idę wyprowadzić żółwia (muszę go trochę umyć) - bo mi go
          > zostawiono pod opieką. Nie wiem, co on chce ode mnie, ale w akwarium siedzieć
          > nie chce, łaził dotąd po biurku, nakarmiłam go sałatą, zostawił wdzięcznego
          > bobka. Mam go na sznurku prowadzać gdzieś? Bo postanowiłam go lekko umyć pod
          > bieżącą wodą - tę jego tylną część ciała. :-)
          Moze u żółwi taki bobek oznacza wdzieczność:P
          Pa Sokółko
          • white.falcon Re: Idę wyprowadzić pieska:-) 18.09.06, 23:37
            Nie wiem, ale jest wdzięczny i ma ładne oczka. Do łóżka go nie biorę, tylko
            wsadzę do akwarium. Nawet mu podobało się, że mu nóżki opłukałam. Taki ciekawy
            zwierz. Na jutro ma jajko gotowane, bo ponoć lubi. Z kotem bym lepiej sobie
            poradziła.
            • monnia3 a ja zgłodniałam:))) 18.09.06, 23:42
              Od tych rozważań kulinarnych;)
              • white.falcon Re: a ja zgłodniałam:))) 18.09.06, 23:47
                On jest trochę żarty. Nie znam miarki żółwia, więc trochę mu oszczędzam. Taki
                fajny zwierzak i dość głośno tupta, bo postawiłam go na chwilę na podłodze,
                uważając, by mi nie pobiegł pod jakiś mebel. :-)
                • monnia3 Re: a ja zgłodniałam:))) 18.09.06, 23:49
                  Hi hi żeby nie pobiegł...zabawnie brzmi:)
                  To moge sie usmichnac do Cibie Sokółko o wiersze? Podam Ci moze mój prywatny
                  @ to skrzynka sie nie zapcha:)
                • khinga Wrócilam:-) 18.09.06, 23:49
                  Noc ciepla i gwieździsta:-)
                  Echhh,aż się do domciu nie chcialo wracać...
                  • monnia3 Re: Wrócilam:-) 18.09.06, 23:53
                    ale tu też cieplutko co?;) a piesek przynajmniej pobiegał troszkę?;)
                    • khinga Re: Wrócilam:-) 18.09.06, 23:58
                      Tutaj gorrrąco :D
                      Piesio zrobil co trza i do domu;)
                      • white.falcon Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:04
                        A mój podopieczny poszedł do akwarium. Nigdy w życiu nie bierzcie na
                        przechowanie żółwia, bo nie wiem, co on chce. Koty i psy przynajmniej jakoś
                        porozumiewają się, a ten nic. Muzyka jest mu obojętna, żarcie mu kontrolowanie
                        daję, bobki sadzi, ale poza tym, jaki można z nim mieć kontakt? Ani poczochrać,
                        ani przytulić. A może mu czegoś brak? ;-)
                        • monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:06
                          Słoneczka może i wody? zresztą nie znam sie na gadach;)zdecydowanie wole
                          koty...takie mrrruczące:)
                          • white.falcon Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:11
                            Wodę świeżą ma - nie zostawiłabym zwierzaka bez picia. Nóżki mu też opłukałam
                            na wszelki wypadek. Teraz siedzi na takim pachołku, bo sam na niego wlazł i nic
                            nie chce. Zobaczę, co będzie jutro. Jajko mu rano wkrojone wrzucę do miski i
                            niech bawi się pod moją nieobecność. Jakoś nie umiem z nim znaleźć
                            porozumienia, a waży dużo, jak na żółwia. Chyba z kilogram.
                            • khinga Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:16
                              Z żólwiem to chyba ciężko znaleźć porozumienie:P
                              Na migi czy jak?;))
                              • white.falcon Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:33
                                On to wogóle nic. Teraz siedzi w tym akwarium na pachołku i nic nie chce.
                                Przynajmniej tak wygląda. Dobrze, że Znajomy, który mi go zostawił, wraca
                                pojutrze. Oddam i problem z głowy. W życiu nie skuszę się na gada w mieszkaniu -
                                są nie komunikatywne. A jak ja mam odczytywac jego potrzeby - telepatycznie? :-
                                /
                                • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:36
                                  A taką śliczną,kudłatą tarantulkę?;)
                                  Słodziutkie maleństwo i jak łaskocze:))
                                  • monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:38
                                    Ja to chyba mam jakąś fobię(nie pamiętam jak się fachowo nazywa) ale nie
                                    cierpię pająków i węży...bbbrrrr
                                    • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:45
                                      Ja aż tak pająków się nie boję.Gorzej znoszę takie coś z długimi,cienkimi
                                      nogami,co nie jest pająkiem ale ludzie z nim mylą.Cholerka...wyleciało z
                                      głowy jak to się nazywa...
                                      • monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:47
                                        Chyba nie mówisz o patyczakach? to takie przyjemne zwierzątka...w ogole sie nie
                                        ruszają;)
                                        • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:48
                                          Nieeee....to coś innego.Też po ścianach w mieszkaniu chodzi.
                                          • monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:49
                                            Aaaa takie pajęczaki...kajtki na nie mówiłam jak byłam mała;) tzn obecnie też
                                            nie jestem wielkoludem;)))
                                            • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:58
                                              Mam nadzieję,że nie myli Ci się z rybikiem cukrowym?
                                              Chodzi mi o to,co ludzie nazywają pająkiem(chociaż nim nie jest),ma długie
                                              cienkie jak włos nogi.Kurcze,chyba będę się zastanawiał do rana;)
                                              • wiarusik Dobranoc 19.09.06, 01:00
                                                Pająki na noc:)
                                                Karaluchy pod poduchy.
                                                • monnia3 Re: Dobranoc 19.09.06, 01:05
                                                  Dobrej nocy pasjonacie...juz ty wiesz najlepiej czgo?;)
                                              • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:25
                                                Wiem!Przypomniałem sobie-KOSARZ:)
                                              • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:25
                                                Wiem!Przypomniałem sobie-KOSARZ:)
                                                • monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:27
                                                  Wiarusik jestes niemozliwy:)) a wiedziałam że na ,,K,, :))) Kajtek tez ładnie
                                                  • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:33
                                                    Kajtek to ładna nazwa jak na takiego POTWORA:)))
                                                  • monnia3 Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:41
                                                    Oj tam zaraz potwora:) jak byłam w tym roku nad Morzem Czerwonym;) to siedząc na
                                                    trasie wieczorkiem zobaczyłam małego gekona tuptajacego po scienie
                                                    hotelu...szkoda że mnie nie widzeliście:))) oczy zrobiłam jak Kolargol a potem
                                                    panika jkbym ujrzała krokodyla albo boa:) a to było malutkie jak
                                                    jaszczurka..tyle gały miał taaakie duże i jakby na wierzchu;)
                                                  • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 15:46
                                                    Jaszczurka(nawet duża)to co innego;))
                                  • white.falcon Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:38
                                    Sobie sam zafunduj. Ja postoję. :-)
                                    • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:46
                                      Nie chciałabyś pokarmić pajączka myszkami i patrzyć jak fajnie wsuwa?:)))
                                      • khinga Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:49
                                        Chyba odwrotnie?;)
                                        • wiarusik Re: Wrócilam:-) 19.09.06, 00:52
                                          Tarantulka wcina myszki.Kiedyś te ssaczki sprzedawali w zoologu 5zł za sztukę.
                                          Tak sobie myślałem czy nie kupić kotkom do zabawy...:)))
                                          • x_adam Oczy na zapalki:) 19.09.06, 08:25
                                            Chyba musze postawic, ufff kawa-kawa-kawa......
                                            Dzien dobry wszystkim
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka