Dodaj do ulubionych

Zimy żal....

01.04.03, 03:09
"Idzie wiosna, już w powietrzu,
Człowiek, ptak i kwiat ją przeczuł,
Do niej usta, kielich, dziób
Liczą ile jeszcze dób.
A ja wcale nie w zapale
I zachwytem się nie palę,
Bo im starszy jestem czym,
Tym bardziej szkoda zim.
Zima trudna, Zima brudna,
Zima nudna, żaden bal.
Zima ziębi, Zima gnębi,
Ale zimy, zimy żal.
Zima mrozi, Zima grozi,
Nie dowozi, W zaspach tkwi.
Ale mimo zmartwień z zimą
Żal tej zimy, zimy mi.
Mało co mnie bawi w zimie,
Ani zamieć ani wymieć
A w zakresie łyżew, nart
Mi nie dopisuje hart.
Kiedy mróz na rtęć napiera
I wypiera niżej zera
Już cholera trzęsie mnie,
A przecież myślę, że:
Zima trudna...
Skąd po zimie moje żale?
Nie szaleję w karnawale.
Czemu żegnam w mol nie w dur
Nienajlepszą z roku pór?
Może to mnie właśnie smuci,
Że ta sama już nie wróci,
Że z szelestem zdartych dat
Odpłynął życia szmat.
Życie trudne, życie żmudne,
Życie nudne, żaden bal.
Życie gnębi, życie ziębi
Ale życia, życia żal.
Życie grozi, życie mrozi,
Nie dowozi, w zaspach tkwi.
Lecz choć tycia radość z życia
Żal jest życia, życia mi...."
Obserwuj wątek
    • niegrzeczna Re: Zimy żal.... 01.04.03, 05:03
      Wiesz jestes pierwsza osoba tutaj ktora pisze ze zimy zal. Ja tez uwielbiam
      zime, snieg jest tak romantyczniej jakos. A jak sie ma kominek to juz wogole.:))
      • jayne Re: Zimy żal.... 01.04.03, 08:46
        niegrzeczna napisała:

        > A jak sie ma kominek to juz wogole.:)

        Jak się ma kominek, to całą zimę trzeba w nim palić.
        Dopiero teraz, wiosną ta czynność staje się przyjemnością:))
        • niegrzeczna Re: Zimy żal.... 01.04.03, 08:50
          jayne napisała:

          > niegrzeczna napisała:
          >
          > > A jak sie ma kominek to juz wogole.:)
          >
          > Jak się ma kominek, to całą zimę trzeba w nim palić.
          > Dopiero teraz, wiosną ta czynność staje się przyjemnością:))

          No fact facum :-))))
          • jayne Re: Zimy żal.... 01.04.03, 08:54
            oj, tak..:)))
      • jmx Re: Zimy żal.... 02.04.03, 01:17
        Bo nie tylko o zimę tu chodzi...
    • Gość: Sergiusz ... żal IP: 213.17.172.* 02.04.03, 10:26
      "Życie
      Sposób na zbieranie zdziwień
      Kończy sie dość jednak nieszczęśliwie
      Bowiem śmiercią.
      I choć miewa tyle znaczeń
      Nie słyszałem, by skończyło się inaczej
      Żyj, jakiś sens przy tym miej
      Bowiem żyć, samo żyć
      Nie wystarczy za sens
      Miej nadzieję na szczęście
      Powiedzmy od września
      Miej nadzieję
      I na tym poprzestań."

      MS.
    • sunrise1 Re: Zimy żal.... 02.04.03, 12:06

      Nie żal mi , nie żal tej zimy,
      Bo tam , gdzie byliśmy
      już nie wrócimy
      Koty za płoty, na nic przewroty,
      głowy zawroty
      Może lepsza droga, może noc bezpieczna,
      może ...słowo wieczne...


      • jmx Re: ... żal 07.04.03, 02:32
        Rozdzierający
        Jak tygrysa pazur
        Antylopy plecy
        Jest smutek człowieczy.

        Nie brookliński most
        Ale przemienić
        W jasny, nowy dzień
        Najsmutniejszą noc -
        To jest dopiero coś!

        Przerażąjący
        Jak ozdoba świata
        Co w malignie bredzi
        Jest obłęd człowieczy.

        Nie brookliński most
        Lecz na drugą stronę
        Głową przebić się
        Przez obłędu los -
        To jest dopiero coś!
        - - - - - - - - -
        - - - - - - - - -
        - - - - - - - - -

        Będziemy smucić się starannie!
        Będziemy szaleć nienagannie!
        Będziemy naprzód niesłychanie!
        Ku polanie!

        es
        • messja co do autora 07.04.03, 03:10
          utwor powyzej napisal Edward Stachura. ja np. domyslilam sie, ze literki
          ponizej tekstu: "es" mogly byc np. incjalami poety, ale komus kto nie zna tego
          utworu, nie wiele mowia:)

          co za rostargnienie, ze strony osoby, ktora przepisuje tekst innego autora:)
        • Gość: Sergiusz żal? IP: 213.17.172.* 09.04.03, 10:43
          "Bo po nocy przychodzi dzień
          a po burzy spokój..."

          MS.
          • sunrise1 zawsze ? 09.04.03, 12:13
            Zawsze ?

            z
            • Gość: Drak Re: zawsze ? IP: 143.26.82.* 09.04.03, 12:51
              Być może wyjdę na dziwaka w swojej spostrzegawczości, ale mam wrażenie
              że zima ciągle trwa.
              Chyba że zawierucha za moim oknem to jakieś zwidy -efekt zupy grzybowej którą
              przed chwilą zjadłem
              • sunrise1 Re: zawsze ? 09.04.03, 12:53
                Gość portalu: Drak napisał(a):

                > Być może wyjdę na dziwaka w swojej spostrzegawczości, ale mam wrażenie
                > że zima ciągle trwa.
                > Chyba że zawierucha za moim oknem to jakieś zwidy -efekt zupy grzybowej którą
                > przed chwilą zjadłem

                Gratuluję i zyczę naprawdę miłych ostatnich godzin na tym świecie ;)

                z:)
                • Gość: Drak Re: zawsze ? IP: 143.26.82.* 09.04.03, 13:10
                  sunrise1 napisała:

                  > Gość portalu: Drak napisał(a):
                  >
                  > > Być może wyjdę na dziwaka w swojej spostrzegawczości, ale mam wrażenie
                  > > że zima ciągle trwa.
                  > > Chyba że zawierucha za moim oknem to jakieś zwidy -efekt zupy grzybowej kt
                  > órą
                  > > przed chwilą zjadłem
                  >
                  > Gratuluję i zyczę naprawdę miłych ostatnich godzin na tym świecie ;)
                  >
                  > z:)

                  Ależ dziekuję bardzo. Nigdzie się nie wybieram w najblizszym czasie.
                  Nie jestem fanem podróży międzygwiezdnych.

                  Czy pieczarki bywaja czasem czerwone w białe kropki ?
                  Jeżeli nie to muszę koniecznie złozyć reklamację - w barze " Pierożek".
                  • sunrise1 ratuj się !!!!!! 09.04.03, 13:19
                    > > Czy pieczarki bywaja czasem czerwone w białe kropki ?
                    > Jeżeli nie to muszę koniecznie złozyć reklamację - w barze " Pierożek".


                    To były grzybki halucynogenne !

                    z:)
                    • Gość: Drak Re: ratuj się !!!!!! IP: 143.26.82.* 09.04.03, 13:27
                      sunrise1 napisała:

                      > > > Czy pieczarki bywaja czasem czerwone w białe kropki ?
                      > > Jeżeli nie to muszę koniecznie złozyć reklamację - w barze " Pierożek".
                      >
                      >
                      > To były grzybki halucynogenne !
                      >
                      > z:)

                      Nie mam żadnych halucynacji- nie licząc misia koali który nie wiadomo dlaczego
                      usiłuje zeżreć klawiaturę mojego PCeta.


            • jmx Re: zawsze ? 10.04.03, 02:29
              sunrise1 napisała:

              > Zawsze ?
              >
              > z


              "Cudownie jest:
              Powietrze jest!
              Dwie ręce mam,
              Dwie nogi mam!

              W chlebaku chleb,
              Do chleba ser,
              Do picia deszcz.
              - - - - - - -
              - - - - - - -
              Nadchodzi noc,
              I zimno z nią.
              Mam ręce dwie,
              Obejmę się.

              Ukryję się,
              Utulę się
              We własną sierść.
              - - - - - - -
              - - - - - - -
              Daleko świt,
              Nie widać nic.
              Dwie nogi mam
              Dojdziemy tam.

              Szczekają psy!
              Fruwają mgły!
              Niech pani śpi!
              - - - - - - -
              - - - - - - -
              Powietrze jest:
              Cudownie jest!"


              E.S.
              • Gość: Drak Re: zawsze- analiza wiersza IP: 143.26.83.* 10.04.03, 09:28
                jmx napisała:

                > sunrise1 napisała:
                >
                > > Zawsze ?
                > >
                > > z
                >
                >
                > "Cudownie jest:
                > Powietrze jest!
                > Dwie ręce mam,
                > Dwie nogi mam!
                >
                > W chlebaku chleb,
                > Do chleba ser,
                > Do picia deszcz.
                > - - - - - - -
                > - - - - - - -
                > Nadchodzi noc,
                > I zimno z nią.
                > Mam ręce dwie,
                > Obejmę się.
                >
                > Ukryję się,
                > Utulę się
                > We własną sierść.
                > - - - - - - -
                > - - - - - - -
                > Daleko świt,
                > Nie widać nic.
                > Dwie nogi mam
                > Dojdziemy tam.
                >
                > Szczekają psy!
                > Fruwają mgły!
                > Niech pani śpi!
                > - - - - - - -
                > - - - - - - -
                > Powietrze jest:
                > Cudownie jest!"
                >
                >
                > E.S.
                >
                >
                Zwrotka pierwsza w której autor przychodzi na świat i konstatuje że jest
                cudownie gdy się
                ma dwie nogi i dwie ręce. Wydaje mi się słusznie , że to jest w sam raz.
                Dodatkowe członki byłyby zupełnie zbędne.

                Z drugiej zwrotki wynika jednakże że nie wszystko jest z nim w normie,
                wyraźnie nie jest zadowolony z tego że ma sierść. Takie recesywne cechy często
                pojawiają się w populacji ludzkiej ale dosyć rzadko - ma po prostu pecha.
                Trudno będzie mu pozostać dłużej niezauważonym we własnych kudłach.

                Zwrotka trzecie jest banalna - autor wyraża swoje zadowolenie z
                faktu posiadania kompletu kończyn dolnych.

                W czwartej zwrotce aż się prosi o drobne zmiany
                proponowałbym " Szczekają mgły, fruwają psy". Ta drobna zmiana
                mogłaby nadać więcej dynamiki i zachować rytm.

                • Gość: Drak Re: zawsze- analiza wiersza IP: 143.26.83.* 10.04.03, 11:22
                  Nie wiem jak to się stało ale przeoczyłem niezmiernie istotna zwrotkę

                  "W chlebaku chleb,
                  > Do chleba ser,
                  > Do picia deszcz.

                  {rzepraszam za nietakt.

                  Nie mniej jednak ta część wiersza pozostawia pewien kulinarny niedosyt.
                  Poprawiona wersja powinna wyglądać mniej więcej tak:

                  W chlebaku chleb i dwa kalafiory
                  Do chleba ser, pasztet i pomidory

                  • sunrise1 Re: zawsze- analiza wiersza 10.04.03, 11:28
                    Wiosna

                    Wiosna radosna
                    Jak sosna tak prosta
                    Rozpustna zaczepna okrutna
                    Kwitnąca dysząca
                    I w pąkach w zającach
                    I w zwierzu w roślinie
                    Pęcznieje coś pilnie
                    Wybucha jak tchnienie
                    I znika marzenie


                    Drożdże w słojach bulgocą
                    Jabłeczniki ściany złocą
                    Ciemną nocą diabły psocą
                    Czarne koty się okocą
                    Gospodynie na pierzynie
                    Pocą sie, nie wiedzą po co


                    W. Dymny

                    no Drak z tym na pewno sobie nie poradzisz :)

                    z:)

                    • Gość: Drak Re: zawsze- analiza wiersza IP: 143.26.83.* 10.04.03, 11:36
                      Przyznaję że to trudniejszy przypadek.
                      Postaram się ale potrzebuję trochę czasu.
                      Wiersz bardzo mi się podoba poprzedni Stachury też.
                      • Gość: Drak Re: zawsze- analiza wiersza IP: 143.26.83.* 10.04.03, 11:49
                        Gość portalu: Drak napisał(a):

                        > Przyznaję że to trudniejszy przypadek.
                        > Postaram się ale potrzebuję trochę czasu.
                        > Wiersz bardzo mi się podoba poprzedni Stachury też.

                        W pierwszej części autor zdecydowanie ściemnia i
                        ogólnie usiłuje uśpić czujnośc potencjalnego
                        analizatora literatury pieknej.
                        Główne mysli zawarł jednakże w części drugiej

                        "Drożdże w słojach bulgocą
                        Jabłeczniki ściany złocą
                        Ciemną nocą diabły psocą
                        Czarne koty się okocą
                        Gospodynie na pierzynie
                        Pocą sie, nie wiedzą po co"

                        Powyższy fragment nawiązuje do wątku bimbrowniczego
                        wyraźnie o tym mówią drożdże bulgocące itworzące razem z cukrem i wodą
                        zacier.
                        Konsekwencją spożywania destylatów z jeszcze "nieprzepracowanego" zacieru
                        są jabłeczniki na ścianie.
                        Gdyby się bliżej przyjrzeć znalazłoby się rownież coś na podłodze i
                        za kanapą.
                        Wogóle to jabłecznik jako zagrycha to dosyć kiepski pomysł.
                        Diabły i białe myszki to dalsza konsekwencja nadużywania.
                        To wszystko kończy się gigantycznym kacem któremu towarzyszy obfite pocenie się
                        - nie jestem tym wcale zdziwiony. Też się kiedyś strułem bimbrem.
                        Gospodynie na pierzynie - to zdanie przyznam się jakoś nie pasuje mi do
                        pozostałej części. Chyba że autor spożywał z płcią piękną i
                        cała ta libacja skończyła się ciupcianiem.

                        Pozdrawiam :)
                        • sunrise1 nie mogę komentować 10.04.03, 11:55
                          bo mi to śmiech utrudnia :))

                          z:)
                        • messja do draka 12.04.03, 01:53
                          gdyby nie to, ze juz jestem zakochana, pewno bym sie w tobie zakochala:)
                          ale ciiiiii, nie mow nikomu:)
                • jmx Re: za wsze ? 11.04.03, 02:23
                  Gość portalu: Drak napisał(a):

                  > W czwartej zwrotce aż się prosi o drobne zmiany
                  > proponowałbym " Szczekają mgły, fruwają psy". Ta drobna zmiana
                  > mogłaby nadać więcej dynamiki i zachować rytm

                  Moja propozycja zmian:
                  "wciąż pachną bzy, gdy skaczą pchły"
    • jmx ........ 11.04.03, 03:14
      Od koszmaru wielkich miast, w stronę ciszy i przyrody
      autostradą cały czas suną rzędem samochody,
      Suną rzędem bezustannym smukłe fordy i seleny,
      mercedesy i mustangi, volkswageny, citroeny...

      I na gaz, byle dalej od miast,
      skrzynia biegów z wysiłku dygocze i drga,
      kipi krew, albo olej czy kwas,
      czy benzyna, czy co też samochód tam ma.

      Sunie wozów równy rząd, kłęby spalin lśnią niebiesko,
      a wśród aut ona i on - lancia strato i ford escort,
      ona mruga migaczami, bagażnikiem kręci czule,
      on śmiertelnie zakochany od resorów po hamulec.

      I na gaz, droga równa jak stół,
      ach, dogonić ją, jeśli się da,
      swoją miłość rzucić do kół,
      czy do sprzęgła, czy co też samochód tam ma.

      Szosa niebezpieczna jest, tyle samochodów na niej,
      jasnoszary strzeż się, strzeż, nie strać z oczu ukochanej!
      Widzisz strzałki? W lewo zjazd... Gdzie twój refleks, skręcaj stary!
      Przegapiłeś, no i masz - już za późno, jasnoszary...

      Więc na gaz, wsteczny bieg, i na gaz!
      Jasnoszary, ty co - znajdziesz lepszą niż ta!
      Masz ją z głowy, z chłodnicy ją masz,
      czy z gaźnika, czy co też samochód tam ma.

      W życiu pruje się na wprost, albo skręca przypadkowo,
      żadne drogi jak na złość nie chcą schodzić się ze sobą;
      czemu setką gnasz pod prąd, nie bierz tego tak na serio!
      Płonie jasnoszary ford z roztrzaskaną karoserią...

      Nie wybiera się szlaków i dróg,
      Trzeba iść tą drogą, którą los iść nam da -
      stygną resztki resorów i śrub,
      oraz serca - czy co też samochód tam ma...

      W.W.
      • sunrise1 wzór listu miłosnego 11.04.03, 10:00


        ******
        Dzisiaj, patrząc na żelazko elektryczne widziałam Ciebie Janie,
        a w ogóle Twój obraz przysłania mi wszystkie przedmioty codziennego użytku.
        Lustro stojące pod ścianą przez chwilę jest lustrem
        a później Tobą Janie i to właśnie ty Janie
        a nie lustro stoisz pod ścianą.
        Wczoraj długo ukrywałam w dłoniach puszkę fasoli,
        gdyż w niej odkryłam zarysy Twojej głowy Janie.
        Wszystko jest Tobą Janie! Stół, wanna w której się kąpię
        i nawet ta śmieszna maszyna do pisania, która,
        chciała bym aby wystukała: J o a n n o . . .
        Kończę Janie, bo świeca rzucając blask na moje pisanie,
        zmienia swoją formę.
        Za chwilę Ty Janie staniesz w tym świeczniku promienny, jak zawsze. Pa.


        K.W

        jak widać to nie moje inicjały ( z całą pewnością)

        z:)))
        • jmx Sunrise... 12.04.03, 01:37
          ...piszesz do mnie listy miłosne? Hmmmm ;-)


          > K.W
          Każdy Wie, ze Twoje. Na nic Twoje wypieranie...
          ;-)))
          • sunrise1 jmx 12.04.03, 10:11
            jmx napisała:

            > ...piszesz do mnie listy miłosne? Hmmmm ;-)
            >
            >
            > > K.W
            > Każdy Wie, ze Twoje. Na nic Twoje wypieranie...
            > ;-)))
            >
            No dobrze, wpadłam. Tak naprawdę, to napisał pewien mężczyzna ;)))

            z:)
            • jmx Re: jmx 13.04.03, 01:33
              sunrise1 napisała:

              > No dobrze, wpadłam. Tak naprawdę, to napisał pewien mężczyzna ;)))
              >
              > z:)

              ... który używa nicka "sunrise1". Wiem, wiem... ;-)))
              • sunrise1 Re: jmx 14.04.03, 14:40
                Dokładnie , wschód : mianownik l.poj, rodzaj męski :)))

                z:)
                • jmx Re: jmx 15.04.03, 02:38
                  sunrise1 napisała:

                  > Dokładnie , wschód : mianownik l.poj, rodzaj męski :)))
                  >

                  A K? Aaaa, wiem: Wschód Księżyca
                  ;-)
    • jmx Re: Zimy żal.... 28.04.03, 03:30
      Tajnego niespotkania
      Odświętność tak jałowa.
      Słowa nie powiedziane,
      nie wymówione słowa.
      Spojrzenia nie skrzyżowane
      Co z sobą począć mają?
      Łzy są tylko wygrane,
      Że tak długo spływają.
      ...
      Wszystko to nazwą inni
      Nieśmiertelną miłością.

      A. A.
      • sunrise1 Re: Zimy żal.... 28.04.03, 10:40
        Na ludzką podłość i małość,
        na oschły Boży chłód.
        Na to, że nic się nie stało,
        a zdarzyć miał się cud.
        Na szary mysi strach,
        bliźniego drogi gest,
        ratunkiem miłość bywa.
        Jeżeli miłość jest,
        jeżeli jest możliwa.


        A. Osiecka
    • jmx Re: Zimy żal.... 30.04.03, 00:53
      ***
      Cóż tobie imię moje powie?
      Umrze jak smutny poszum fali,
      Co pluśnie w brzeg i zmilknie w dali,
      Jak nocą głuchą dźwięk w dąbrowie.

      Skreślone w twoim imionniku,
      Zostawi martwy ślad, podobny
      Do hieroglifów płyt nagrobnych
      W niezrozumiałym prajęzyku.

      Cóż po nim? Pamięć jego zgłuszy
      Wir wzruszeń nowych i burzliwych
      I już nie wskrzesi w twojej duszy
      Uczuć niewinnych, wspomnień tkliwych.

      Lecz gdy ci będzie smutno - wspomnij,
      Wymów je szeptem jak niczyje
      I powiedz: ktoś pamięta o mnie,
      Jest w Świecie serce, w którym żyję.

      A. P.
      • quickly jmx, i znow nie spisz.... 30.04.03, 01:07
        Czy jestes tam sama?
        • jmx o samotności 06.05.03, 02:19
          Nie żal mi utraconych złudzeń i nawyków,
          Nie płacę niedorzecznym nadziejom haraczy,
          Szukam przyjaciół w drzewach, w chmurach powierników
          I rozmyślam, że niegdyś bywało inaczej.

          Umiem wystarczać sobie, żyjąc z polem, z borem,
          I nic mej samotności spokojnej nie kłóci,
          Gdy patrzę w przyszłość pustą jak morze wieczorem,
          Którym odjechał drogi ktoś, co już nie wróci.

          L. S.
          • otcoo Re: o samotności 06.05.03, 02:59
            jmx, przestan biadolic! Jest piekna wiosna, koniec wojny w Iraku.
            Za duzo tego jeczenia na Forum Romantica. Moze zajmij sie czyms charytatywnym i
            w ten sposob zapomnisz o swojej niedoli. Radze ze szczerego serca
    • jmx ... ... ... 15.05.03, 00:42
      Tak jest. Tęsknię do ciebie. Jak potok zbudzony,
      sama się sobie wyŚlizguję z rąk,
      bez nadziei, bym zmogła To, co od twej strony
      idzie mnie zamknąć, jako niecofniony,
      mocny, niezłomny i wyroczny krąg.

      ...lata one: o, jakże bez drgnienia!
      Nic co by zwało - lub targnęło ster, -
      cisza ma była, jak cisza kamienia,
      po którym źródło toczy senny szmer.

      Ale dzisiaj - z tej wiosny nawałą
      coś mnie z wolna lekko odłamało
      od bezwiednych moich ciemnych lat.
      I coś ciepłe odkrzepłe me ciało
      komuś w ręce litościwie dało,
      kto nic nie wie, czym był ten mój świat.

      R.M.R.
    • jmx Ostatnie słowa 24.06.03, 02:23

      Może lepiej, że
      nie zdążyliśmy
      powiedzieć sobie tych
      ostatnich słów

      ostatnie słowa
      mogłyby nas zawieść

      Może lepiej, że
      nie zdążyliśmy
      powiedzieć sobie tych
      ostatnich słów

      bo nieostrożne
      mogłyby zawadzić o czas przyszły

      Mogłyby nic nie mieć do powiedzenia
      przedwcześnie pogrzebać coś w nas

      Mogłyby mówić nad wszelką miarę
      powiedzieć do nas o wiele za wszystko
      jak czynny wulkan pod tweedowym niebem

      Może lepiej, że
      nie zdążyliśmy
      powiedzieć sobie tych ostatnich słów

      w ostatnich słowach
      zamknięty jest
      głuszec


      E.L.
      • kwasna_cytryna Re: Ostatnie słowa 24.06.03, 07:28
        Na dworze mrok:
        dzień jeszcze się nie zaczął
        Odwracasz się od ściany
        idziesz ścieżkami wspomnień
        Samotny w ciemnym pokoju
        by przyspieszyć wahadło zegara
        Budzisz się znów:
        światło południa
        Sięgasz ręką po szklankę
        z życiodajnym napojem
        Ale ręka jeszcze słaba
        drży - nieuważnie
        Pozostawia po sobie
        ostry zapach wsiąkającego w dywan
        nektaru
        jeszcze nie nadszedł czas
        Ciemność już zakwita
        gdy trzeci raz otwierasz oczy
        Budzi cię dźwięk dzwonka
        ale na próżno:
        nie ma wyjścia poza ciemny pokój
        może to tylko postać ze snu
        Nie, sny są tylko twoje
        powracasz do nich zdziwiony
        że tak szybko minął ten zimowy dzień
      • poslonek Re: Ostatnie słowa 24.06.03, 14:00
        Kto to jest E. L.? Z kim Ty mnie zdradzasz jmx?
        • jmx Re: Ostatnie słowa 24.06.03, 18:12
          Ewa Lipska
          • poslonek Re: Ostatnie słowa 25.06.03, 08:31
            jmx napisała:

            > Ewa Lipska
            >
            To trzeba było tak od razu :)
            A od kwaśnej trzymaj się lepiej z daleka - kto z kim przestaje, takim się staje.
            • jmx Re: Ostatnie słowa 25.06.03, 15:33
              Wolę być kwaśna niż głupia.
              • ka_27 Ostatnie słowa 25.06.03, 15:35
                A uśmiechnięta jmx:) ?
                • jmx Re: Ostatnie słowa 25.06.03, 16:02

                  Nawet wyszczerzona: :-D)))))))))))))))))))))))
                  • ka_27 Ostatnie słowa 25.06.03, 16:08
                    Wystarczy, ze radosna jmx:) :-))
                    I zadowolona :-))
                    • jmx Re: Ostatnie słowa 25.06.03, 16:14

                      A tam, wystarczy - jak szaleć to szaleć! ;-)))))
                      • white.falcon Re: Ostatnie słowa 25.06.03, 17:23
                        jmx napisała:


                        > A tam, wystarczy - jak szaleć to szaleć! ;-)))))

                        ...pół kilo kaszanki proszę. ;)))))
                        Pozdrv.:)
              • poslonek Życiowe wybory 26.06.03, 07:21
                jmx napisała:

                > Wolę być kwaśna niż głupia.

                Kwaśna lub głupia - wybór należy do Ciebie :)
                Posłonek

                A ja jezdem przystojny, mądły i dowcipny.
                (Przepłaszam, ale piszę z pełnymi ustami.)
                • kwasna_cytryna Re: Życiowe wybory 26.06.03, 08:52
                  poslonek napisał:
                  >
                  > A ja jezdem przystojny, mądły i dowcipny.
                  > (Przepłaszam, ale piszę z pełnymi ustami.)
                  >
                  >
                  a kindersztuba się zgubiła...
                  • poslonek Re: Życiowe wybory 26.06.03, 10:46
                    Nie zgubiła się - nigdy jej nie było.
                    (Wiem co odpiszesz - to widać :))
                    • kwasna_cytryna Re: Życiowe wybory 26.06.03, 10:49
                      Nie zamierzasz się starać, żeby była???
                      (nie wiem, czy to akurat miałeś na myśli)
                      • poslonek Lektura obowiązkowa 26.06.03, 12:59
                        dla Ciebie Cytryno:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=6678835&a=6680834
                        Czytaj i ucz się - może jeszcze będą z Ciebie ludzie, bo przeczytałem Twój
                        wiersz "Cytryna - czyli wpływ marzeń na dojrzewanie" i z pewnym zdziwieniem
                        stwierdziłem, że mi się podoba.

                        -------------------
                        Ile razy poszedłem między ludzi, mniejszym wróciłem człowiekiem.
                        Seneca, List 7.
                        • kwasna_cytryna Re: Lektura obowiązkowa 26.06.03, 14:16
                          Za duża jestem na psychologiczne dywagacje. Wolę czasem się zatrzymać na
                          chwilę, aby moje sprawy mogły mnie dogonić - zarówno te dobre, jak i te złe. W
                          końcu razem jest raźniej ;))))

                          P.S. Wiersz nie jest mój, ale tez mi się spodobał :)))
                          • poslonek Re: Lektura obowiązkowa 26.06.03, 14:53
                            Za duża wiekiem, czy masą ciała? (Nawiasem mówiąc ja jestem za stary na
                            kindersztubę, która, jak sama nazwa wskazuje...) Ponoć człowiek uczy się przez
                            całe życie.
                            Dziwne rzeczy piszesz odnośnie wiersza, ja ilekroć kogoś cytuję zawsze podaję
                            autora (chyba, że jest oczywiste skąd cytat pochodzi), nie przywłaszczam sobie
                            cudzych myśli. Mów zaraz jak na spowiedzi: czyj to wiersz?
                            • kwasna_cytryna Re: Lektura obowiązkowa 26.06.03, 14:58

                              Sam sobie przeczysz, albo jesteś za stary, albo uczysz się całe życie....

                              P.S.
                              Jakbym znała autora, to pewnie bym napisała kto zacz, a tak to tylko nick ...
                              • poslonek Re: Lektura obowiązkowa 27.06.03, 08:06
                                Cóż... dziękuję za rozmowę.
            • kwasna_cytryna Re: Ostatnie słowa 25.06.03, 21:33
              poslonek napisał:
              > >
              > To trzeba było tak od razu :)
              > A od kwaśnej trzymaj się lepiej z daleka - kto z kim przestaje, takim się
              staje

              Tu też ma mi za złe???? Ciekawe co ...
              • kwasna_cytryna Re: Ostatnie słowa 25.06.03, 21:40
                Cytryna - czyli wpływ marzeń na dojrzewanie

                W cytrynowym gaju
                Między kwietniem a majem
                Cytryna marzyć zaczyna
                "Chcę być słoneczną Papają -

                Chcę być zieloną Limonką
                Całą w zielonych koronkach
                Chcę być różowym Grejpfrutem
                To takie frywolne uczucie

                Później puszczę się w tango
                Z pękatym, słodkim Mango
                I ucieknę póki czas
                Nim poczuje we mnie kwas"

                Kwaśnieje więc z niespełnienia
                Żółknie z zazdrości, zawiści
                Bo cytrynowe marzenia
                Jakoś nie chcą się ziścić

                Ciąg dalszy znacie
                Skończyła w herbacie

                :)))))))
    • white.falcon Bez tytułu... 24.06.03, 20:51
      Zepsuło się,
      Nie naprawisz,
      Należy wyrzucić...

      A serce szepcze: "To jest uczucie..."

      Złamane,
      Zbyt ciasne,
      Zbyt smutne, niemiłe...

      A serce powtarza: "Wpuść je na chwilę..."

      Bolesne,
      Krzywdzące,
      Kłuje i rani...

      A serce powiada: "To nie jest kamień..."

      Zabiera spokój,
      Przysparza troski...

      A serce kłamie: "To są pogłoski..."

      Iskrzy ufnością,
      Płonie nadzieją...

      I serce tańczy i ciho się śmieje...

      Uderza,
      Uśmierca,
      Zabija, niewoli...

      A serce już krzyczy: "Za bardzo mnie boli..."

      A potem jeden jedyny cios
      I serce umarło - straciło głos.

      Pozdrv.:)
      • white.falcon Deszczowe... 25.06.03, 18:10
        Szeleszcząc po szybie spływają pieszczotą,
        W przeszłości nie śleczą, nie suną spowrotem,
        Ogłoszą wszem wobec - szał deszczu szybuje,
        Szaroście świat strapień samotnych osnują,
        Przeszkodzą uśmiechom, ostudzą udręki,
        Napiszą słowa smutnej piosenki,
        Otulą szalem wysnutych z chmur nici,
        Szepcząc strapionym: "Ułudą jest życie,
        Fałszem uczucia, slepotą - marzenia..."
        Szybują kropelki jak smutne wspomnienia.

        Trzask!!! Porywające...
        Po każdej burzy zaświeci słońce.
        • white.falcon Rozstanie... 25.06.03, 22:05
          Oprzyj się na nóż i idź,
          Wiesz, ten nóż dotyka tylko ziemi,
          Właśnie nim przeciąłeś cienką nić,
          Co łączyła moje ślady z Twymi.

          Szukać mnie i tęsknić - nie waż się,
          I nie czekaj na mój list i pamięć.
          Ja mam szczęście - Ciebie pozbyć się,
          Ja odchodzę w zimnych uczuć zamieć.

          A Ty idż - niech Tobie będzie lżej,
          A Ty idź - i nie oglądaj się za siebie,
          Tylko nie zaczynaj znowu żyć,
          Bo dla takich nie ma miejsca w niebie.
          • jmx Sonet 26.06.03, 02:45
            Nie myśl o szczęsciu! Nie myśl o miłości!
            Dla nas ten owoc nigdy nie dojrzewa,
            My rwiemy inny z przeklętego drzewa,
            Co daje wiedzę bytu i nicości.

            My znać nie możem uniesień młodości,
            Bo już w kolebce truciznę nam wlewa
            Widmo haniebnej i krwawej przyszłości
            I do snu pieśni straszliwe nam śpiewa.

            Więc młodość nasza mija bezpowrotnie
            Jak błyskawica wśród bezpłodnej burzy,
            Serce się nasze wypali i znuży,

            I nic nie zdoła podnieść go istotnie -
            A gdy nie możem żyć i cierpieć dłużej...
            To na wygnaniu giniemy samotnie.


            A.A.
            • kawal Re: Sonet 26.06.03, 14:57
              jmx no juz daj spokoj z odgrzewaniem starych watkow.Co ma za sens przepisywania
              tutaj wierszy???
              • Gość: Sergiusz Re: Sonet IP: 213.17.172.* 26.06.03, 23:36
                Większy, niż przepisywanie tutaj paskudnych słów i obelg (to nie o Tobie).

                ...spróbuj czytać p o m i ę d z y wierszami.

                MS.
              • white.falcon Re: Sonet 28.06.03, 01:18
                kawal napisał:

                > jmx no juz daj spokoj z odgrzewaniem starych watkow.Co ma za sens
                przepisywania
                > tutaj wierszy???

                Może łaskawie byś czytał, kto pisze wiersze. A gdzie je mam pisać? Na Forum
                Dziecko, czy Erotica? ;))))
                Pozdrv:)
                • kawal Re: Sonet 28.06.03, 09:13
                  white.falcon napisała:

                  >>
                  > Może łaskawie byś czytał, kto pisze wiersze. A gdzie je mam pisać? Na Forum
                  > Dziecko, czy Erotica? ;))))
                  > Pozdrv:)


                  he? czyli Ty i jmx to jedna i ta sama osoba, hmm
                  • Gość: . Re: Sonet IP: *.acn.waw.pl 28.06.03, 11:04
                    :-)))
                  • white.falcon Re: Sonet 28.06.03, 15:27
                    kawal napisał:

                    > he? czyli Ty i jmx to jedna i ta sama osoba, hmm

                    To już zaczyna być zabawne.:)))) Nic w Tobie z daru spostrzegawczości i
                    obserwacji, nic w Tobie z trudu przeczytania i porównania wypowiedzi na Forum.
                    Nic w Tobie z możliwości śledczych. Łaskawie podpowiem: czasem zdarza mi się z
                    dżemiks znaleźć się na FR w jednym i tym samym czasie. Gdybyś zadał sobie trud,
                    to zobaczyłbyś, że czasem w jednej i tej samej chwili i sekundzie na różnych
                    dwóch wątkach pojawiają się wpisy dżemiks i moje. Czasem fizycznie niemożliwym
                    jest w jednym i tym samym czasie zrobienie dwóch jednakowych rzeczy naraz
                    (czyli, pisania na FR z dwóch różnych zalogowanych nicków na różnych wątkach,
                    wypowiadając się sensownie). Mamy wspólną cechę z dżemiks - lubimy wiersze, ale
                    zapewniam Cię, że ani dżemiks nie jest mną, ani ja nią.
                    Pozdrv.:)
                • kawal Re: Sonet 28.06.03, 23:29
                  white.falcon napisała:

                  > kawal napisał:
                  >
                  > > jmx no juz daj spokoj z odgrzewaniem starych watkow.Co ma za sens
                  > przepisywania
                  > > tutaj wierszy???
                  >
                  A gdzie je mam pisać? Na Forum
                  > Dziecko, czy Erotica? ;))))

                  Na moj post do jmx - odpowiada white.falcon i jeszcze sie wypierasz ze jmx
                  to nie white.falcon? :-)))
                  Nie przejmuj sie, nie ma czym. Przeciez to nie zbrodnia chyba?
                  • white.falcon Re: Sonet 28.06.03, 23:33
                    kawal napisał:
                    > Na moj post do jmx - odpowiada white.falcon i jeszcze sie wypierasz ze jmx
                    > to nie white.falcon? :-)))
                    > Nie przejmuj sie, nie ma czym. Przeciez to nie zbrodnia chyba?

                    Twój post wylądował jako odpowiedź na mój. Sorry za nieporozumienie. Ale
                    naprawdę, ja - to ja - możesz poczytać moje posty na FR - jest ich od groma i
                    ciut ciut. Bardzo proszę nas nie mylić.:)))
                    Pozdrv.:)
                  • jmx Re: Sonet 29.06.03, 00:25
                    A gadaj se... ja i tak robię co uważam za stosowne ;-))))

                    Nie jestem Falcon - ona ma świętą cierpliwość... w przeciwieństwie do mnie.
                    • white.falcon Re: Sonet 29.06.03, 00:29
                      jmx napisała:
                      > Nie jestem Falcon - ona ma świętą cierpliwość... w przeciwieństwie do mnie.
                      >
                      Do czasu - póki się nie wścieknę. U mnie stopień cierpliwości jest współmierny
                      do stopnia agresji. Więc mozna łatwo wywnioskować, czego się spodziewać po
                      wściekłym lub zezłoszczonym sokole. ;)))
                      Pozdrv.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka