takajednatam
02.01.07, 18:25
No i kto tu posprząta? Rozrzucone serpentyny, kolorowe baloniki smętnie
zwisają nie ciesząc już niczyich oczu, confetti wala się po podłodze.
W kątach mary przyszłych życzeń, częściowo już zapomnianych, niczyich, nie
zabranych w nowe pragnienia.
Ten piękny wystrój na jeden wieczór, magiczną noc - po cóż to komu kiedy
czasem na leżaku w środu lata, albo wiosną nad rzeczką maleńką prowincjonalną
więcej dobrych mysli niźli w tę noc?
Co oznacza dla Was zmiana kalendarza? Rzeczywiście jest tak ważna?
A pozostałe 364 dni?