Gość: Cygnus X-1
IP: *.localdomain / 192.168.21.*
21.05.03, 07:39
Ballada o j.
Kiedy tylko coś napiszę
Obrażonych cała zgraja (k_c, k)
Zmykam tak że ledwie dyszę
A ja tylko robię jaja
Niech kto inny kocha czule (p, f)
Jeszcze inny wiersze skrobie (m4, rb)
Na bok troski smutki bóle!
Wszak ja sobie jaja robię
Pora zacząć o mamonie
Piłem z kumplem – poszła bańka potem cwaja
Kumpel w płacz - co ja teraz powiem żonie?
A ja sobie robię jaja
Nie podnieca mnie golizna (rety, to już ze mną tak źle!?)
Ni polityk z nosem w żłobie
Nie przeraża też siwizna
Bo ja sobie jaja robię
Sam dla siebie żyję (w długach)
Przez dni lipca grudnia maja
Aż się zjawi ręka luba
Która chwyci mnie za jaja
I wybije z głowy głupoty.
Dedykuję jmx, która jedna we mnie wierzyła (fe, ale ze mnie lizus)