Gość: umberto
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.04.07, 15:07
oto nasza historia:
jestem mężem i ojcem (od lat 6ciu), ona jest żoną (od lat 6ciu). poznaliśmy
się 3 miesiące temu. spotykaliśmy się ukradkiem w naszym mieście i innym
mieście. kochamy się, ale nie możemy być razem - dziś sobie o tym
powiedzieliśmy. spotkaliśmy się za późno....czekamy wciąż na siebie...ale to
czekanie na Godota...
zostajemy przyjaciółmi...jestem w proszku...świat się dziś dla mnie częściowo
zamknął, szczęście prysło...życie jest okrutne.