20.06.07, 22:09
jest za goraco na mysli niechlubne, na rozwazania o astrofizyce, normalnie i
nominalnie szlag mnie trafil juz dzisiaj o 14.30, to , ze jeszcze pisze, to
tylko strzepki nerwowych koncowek.
Pytam o Wasza prace, a wlasciwie kolegow i kolezanki.
Nie macie czasem ochoty nawrzucac im od ostatnich....
Obserwuj wątek
    • firenziano przenigdy :))) 20.06.07, 22:14
      delusa napisała:
      > Nie macie czasem ochoty nawrzucac im od ostatnich....

      po co, dziewcze?

      mamy ochote wrzucic Cie tam, gdzie powinnas byc...

      na kolana :)))
      • delusa Re: przenigdy :))) 20.06.07, 22:21
        Firenziano, wpadam Ci na kolanka, uniesiesz mnie??? ;)
        A jak juz jestem na Twoich kolanach, to co dalej?
        • firenziano Re: przenigdy :))) 20.06.07, 22:27
          delusa napisała:

          > Firenziano, wpadam Ci na kolanka, uniesiesz mnie??? ;)

          - z pewnoscia i przyjemoscia :)))...

          > A jak juz jestem na Twoich kolanach, to co dalej?

          - nie wiem, to sie zobaczy :)

          spotykamy sie tak przypadkowo i rzadko.

          i znowu musze znikac...
          nie dlatego , ze chce.
          po prostu mam swoje (wlasnie teraz)
          obowiazki.

          pa.


          • delusa Re: przenigdy :))) 20.06.07, 22:29
            Jak zwykle, przyzwyczailam sie, ze nasz dialog jest jak stosunek przerywany ;)
            • kamea5 Re: przenigdy :))) 20.06.07, 23:54
              deli,to jak kuszenie...albo pokuszenie;)
              • delusa Re: przenigdy :))) 21.06.07, 00:11
                Kameo, niestety Firenziano jest odporny na moje pokusy. Chyba bierze za duzo
                antybiotykow ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka