Gość: Jeden
IP: intranet:* / 192.168.0.*
24.06.03, 12:21
Pomóżcie mi z takim oto problemem. Może spróbujcię się wczuć w rolę mojej
znajomej i powiedzcie, jaki sposób załatwienia sprawy najbardziej by Wam
odpowiadał.
Zagadnęła mnie kiedyś jedna pani na czacie, potem gg, smsy, rozmowy
telefoniczne, zdjęć wymiana i podobne rzeczy - ot, zwykła historia. W końcu
się spotkaliśmy i tu był wielki zawód. Chyba umiałem go ukryć, bo dalsze
rozmowy zdają się wskazywać, że nic nie zauważyła. Chodzi o to, że zdjęcia
były bądź historyczne, bądź tak kadrowane, by ukryć wałki tłuszczu na tułowiu
tej pani. Na pewno jest wielu amatorów takiej sylwetki, ale ja mam kompletną
blokadę na bliskość z paniami otyłymi; są dla mnie kompletnie aseksualne i
aerotyczne.
Na szczęście spotkanie było w knajpie przy winie i poprowadziłem je w lekkim
nastroju, ale moja znajoma myśli zapewne, że to nieśmiałość raczej niż
impotencja. Jeszcze parę szczegółów: ta pani jest zakochana, przynajmniej tak
twiedzi na gg; jest dużo młodsza ode mnie; ja mam żonę, ona męża.
Mogę z nią ciągnąć kontakt wirtualny, ale fizyczna bliskość jest niemożliwa.
Czy gdyby to Was dotknęło, to wolałybyście żebym:
1. Wprost powiedział, o co chodzi, oczywiście bez brutalności, dając w ten
sposób np. czas na odchudzenie?
2. Jakoś zniechęcić panią do siebie (to mam przećwiczone w rzeczywistych
znajomościach)?
3. Zasłonił się żoną, że np. mnie bardziej teraz potrzebuje?
4. Pod różnymi pretekstami unikał spotkań?
A może istnieje inne rozwiązanie?
3. Czy