Gość: Jowita
IP: GBSerwer:* / 10.1.2.*
05.07.03, 14:44
Proszę o potraktowanie tego co pisze poważnie, dla mnie to duży problem.Otóż:
nie lubię kumpli mego męża.Oni wszyscy są jeszcze stanu wolnego , jeszcze
chca korzystać póki mogą:imprezy, co miesiąc inna panna( mają po 25 lat a te
panny od 16-19!!)Najogorsze jest to, że na imprezy wyciągają mojego
ukochanego.On, chynba z lojalności ,gdy już postanawia iść , zabiera mnie ze
sobą... a mnie tam potem szlag trafia. Wysłuchuję tych wszystkich bredni jego
kumpli o pannach , o ich kontaktach seksualnych z nimi , o tym jakie ogniste
są małolaty itd. Po kilku godzinach wszyscy, no z wyjatkiem mnie są pijani
jak bele. Zaczynaja startować żałośnie do tych młodych kobiet , a ja nie wiem
czy smiać się czy plakać... Mojemu mężowi może wtedy jest żal że on już nie
może... choć twierdzi że tak nie jest... Mimo to zkażdej takiej imprezy
wychodzimy sklóceni. Wiadomo: kumple piją i on pije nie chcąc być gorszy...
wkurza mnie to. Myślałam że po slubie wypady tego typu wymrą.... może i
zostały ograniczone ale nadal są a ja... nienawidzę każdego z nich. Co
robić???????????????