Dodaj do ulubionych

MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA

IP: *.net.pl 06.07.03, 14:08
Co wg Was jest ważniejsze - miłość do własnych rodziców, czy miłość do swojej
połówki? Co zrobić jesli rodzice nie akceptują partnera i są przez to same
kłotnie w domu? Dodam, ze partner nie jest złym człowiekiem, nie ma żadnych
nałogów itp. Jedyne o co jest oskarżany to to, ze nie jest przystojny i
bogaty:( Co wybrać? Zrezygnować z miłości swego życia by uspokoić rodziców
(którzy bardzo się martwią i niepokoją) i unieszczęśliwić siebie w ten
sposób? Macie podobne doświadczenia? Byłabym wdzięczna za każdą radę. Dzięki
z góry! Pozdrawiam gorąco:-)
Obserwuj wątek
    • Gość: Meggg Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.chello.pl 06.07.03, 14:30
      Ciężka sprawa, trudno odpowiedzieć na Twoje pytanie wprost, jednym zdaniem.
      Myślę, że sama musisz zadecydować. Pomyśl tylko o jednym: z rodzicami nie
      spedzisz całego życia, nie będą przy Tobie na dobre i złe. Kiedyś odejdą,
      niestety. Nie powinni zatem stawiać Cię w takiej sytuacji, gdy musisz dokonać
      tak drastycznego wyboru. Skoro zatem rozwiążesz kwestię rodziców, pozostaje
      jedynie wybór: czy zostaniesz z chłopakiem, którego kochasz i z którym
      własnymi siłami możecie coś w zyciu osiągnąć? Czy może czekać na jakiegos
      przystojniaka-mięśniaka, z wypchanym portfelem, ale tylko na pokaz. Moim
      zdaniem juz dokonałaś wyboru i mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że
      był słuszny. Życzę powodzenia i pozdrawiam. :)
    • Gość: malami Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 14:44
      nie rezygnuj ze szczęścia dla "świętego spokoju". Rodzice się z tym pogodzą,
      nie będą mieli innego wyjścia, jeżeli udowodnisz, że to dla Ciebie bardzo ważna
      osoba.
      • Gość: rozdarta Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.net.pl 06.07.03, 14:48
        dzięki Wam za odzew! Jakoś nie mogę sobie wyobrazić rezygnacji z miłości swego
        życia, tym bardziej, że zarzuty moich rodziców są niedorzeczne. Mój chłopak
        jest bardzo dobrym człowiekiem, a jest tak niesprawiedliwie oczerniany przez
        moich rodziców o to, że nie wygląda jak Brad Pitt i nie jest bogaty jak
        Rockefeller. Jednak jest ciężko.......te wszystkie kłotnie i zamartwianie się
        rodziców....
    • sosnowa_igielka Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 06.07.03, 15:19
      A czy w gruncie rzeczy Twoi rodzice nie zachowują się egoistycznie? Rozumiem,
      że troszczą się o Twój byt i przyszłość - to by wyjasniało, że chcą dla ciebie
      bogatego narzeczonego, ale przecież pieniądze nie dają szczęścia, choć może
      dobrze je posiadać i to tyle, by żyć w luksusie. Pretensje o brak urody są dla
      mnie śmieszne. Przecież to twój wybór i twoja miłość. Takie problemy mają
      głównie jedynacy, którzy dla rodziców są wszystkim i jednocześnie rodzice
      jedynaków poprzez nich realizują swoje marzenia i chcą dla nich własnego dobra.
      Ale przecież takie jest życie i trzeba w końcu pozwolić dzieciom dorosnąć i
      wybrać taką drogę życia, jakiej oni dla siebie pragną, bez wtrącania się w ich
      decyzje. Rad można udzielać nastolatkom, ale osoby pełnoletnie są już w pełni
      odpowiedzialni za swoje decyzje. Nie patrz na rodziców - oni za ciebie życia
      nie przeżyją. Z czasem przekonają się do zięcia i jesli on jest szczerym
      człowiekiem, to podbije ich serce ;-))Na razie musisz byc twarda i na awantury
      odpowiadać raczej milczeniem, niż pogłębiać nieprzyjemną atmosferę zbyteczną
      wymianą zdań. Tylko uporem coś osiągniesz ;-))
    • white.falcon Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 06.07.03, 15:27
      Dokonywanie wyborów - jakichkolwiek - jest sprawą skomplikowaną. Jednak ja bym
      rozważyła pytanie, czyim życiem chcesz żyć - rodziców, czy swoim własnym i czy
      jesteś gotowa na odpowiedzialność za swoje własne ewentualne błędy. Jeżeli tak,
      to poprostu należy postawić na swoim. Twoje życie jest Twoim życiem i jak je
      przeżyjesz, zależy tylko od Ciebie. Warto chyba je przeżyć tak, by potem nie
      żałować i nie "gdybać", co by było, gdybym postąpiła tak, a nie inaczej.
      Pozdrv.:)
    • Gość: Byly Partner Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.proxy.aol.com 06.07.03, 15:45
      Rozumiem, ze Partner, to ktos wiecej niz Chlopak ..
      Opowiem Ci o mojej partnerce..
      Kiedys, na moja propozycje wspolnego wyjazdu (z jej synem)na swieta i
      sylwestra, odpowiedziala mi: Jak to, Wigilia bez RODZINY???
      Miala liste z datami urodzin, imienin.. taty, mamy, siostry, swojego syna..
      itd.. Mnie na niej nie bylo.. Ja nie bylem jej RODZINA..
      Jestesmy 5 lat po rozwodzie.. Ona mieszka sama, ale ma codzienne kontakty ze
      swoja RODZINA..)))))
      • Gość: Byly Partner Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.proxy.aol.com 06.07.03, 15:48
        PS: Moja partnerka byla wowczas moja zona ..
        • Gość: malami Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 06.07.03, 16:11
          załuż swoją rodzinę, przykro mi, ale wszystko przed Tobą;-)))
      • white.falcon Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 06.07.03, 15:49
        Gość portalu: Byly Partner napisał(a):

        > Rozumiem, ze Partner, to ktos wiecej niz Chlopak ..
        > Opowiem Ci o mojej partnerce..
        > Kiedys, na moja propozycje wspolnego wyjazdu (z jej synem)na swieta i
        > sylwestra, odpowiedziala mi: Jak to, Wigilia bez RODZINY???
        > Miala liste z datami urodzin, imienin.. taty, mamy, siostry, swojego syna..
        > itd.. Mnie na niej nie bylo.. Ja nie bylem jej RODZINA..
        > Jestesmy 5 lat po rozwodzie.. Ona mieszka sama, ale ma codzienne kontakty ze
        > swoja RODZINA..)))))

        Współczuję.:((( Wyczuwam z Twoich słów rozżalenie i niepogodzenie się z
        sytuacją... Przykre.:(
        Pozdrv.:)
        • Gość: rozdarta Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.net.pl 06.07.03, 17:04
          ja świetnie zdaje sobie z tego sprawę, że sama muszę podjąć ten wybór. Jednak
          dla mnie jest to sytuacja niemal jak z tragedii antycznej. Cokolwiek bym nie
          wybrała będzie źle,bo bardzo kocham i rodziców i partnera(chłopaka). Nie chcę
          nikogo ranić, ani martwić:( ale tak się chyba nie da...... a najgorsze jest to,
          że zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że rodzice nie maja tutaj racji. Co
          zrobić, ja ich kocham......
          • white.falcon Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 06.07.03, 20:28
            Gość portalu: rozdarta napisał(a):

            > ja świetnie zdaje sobie z tego sprawę, że sama muszę podjąć ten wybór. Jednak
            > dla mnie jest to sytuacja niemal jak z tragedii antycznej. Cokolwiek bym nie
            > wybrała będzie źle,bo bardzo kocham i rodziców i partnera(chłopaka). Nie chcę
            > nikogo ranić, ani martwić:( ale tak się chyba nie da...... a najgorsze jest
            to, że zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że rodzice nie maja tutaj racji. Co
            > zrobić, ja ich kocham......

            A siebie nie kochasz? Czy Ty i Twoje życie nie są ważne? Wiadomo, rodzice chcą
            dobrze dla Ciebie, ale czy Ty nie masz prawa głosu? Podobne podejście do sprawy
            p.t. wybór pomiędzy miłością rodziców, a miłością partnera nie jest w moim
            odczuciu, zdroworozsądkowym. Powinnaś porozmawiać z rodzicami i powiedzieć, że
            ich kochasz, ale nie masz nastu lat, (chyba, że masz - wtedy to już inna para
            kaloszy) i masz też swoje zdanie na pewne tematy, co powinno zostać
            uwzględnione. Ale, fakt, do podobnego zachowania trzeba mieć cywilną odwagę...
            Chciałabym, byś wiedziała, że jakkolwiek nie postąpisz, nawet tak, jak nie
            życzą sobie rodzice, nie stracisz tak naprawdę ich miłości. Jest to niemożliwe.
            Oni nie przestaną Ciebie kochać, choć może minąć trochę czasu, póki
            przyzwyczają się do faktu, że ich mała córeczka ma też własne zdanie i własną
            wizję swojego życia.
            Pozdrv.:)
    • Gość: Natalia Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.03, 00:30
      jestem po podobnych doswiadczeniach...popatrzmy na to z nieco innej strony...
      jak dobrze znasz swojego chlopaka? jestes pewna ze nigdy cie nie zawiedzie, ze
      zawsze bedzie, tak jak beda za toba twoi rodzice? Mysle ze to wlasnie tego typu
      pytania powoduja u ciebie owo "rozdarcie"...bo milosc to zludzenie, afekt...co
      jesli sie okaze ze jednak oni mieli racje? A z drugiej str...tak to TYLKO TWOJE
      ZYCIE i ty sama musisz zdecydowac z kim chcesz je spedzic...najwaznejsze jest
      jednak jedno" nie odcinaj sie od rodzicow! nie pal za soba mostow, to bardzo
      wazne.
      Gdy bylam w podobnej sytacji jak ty (tyle tylko ze rodzice nie mylili sie
      i moj facet okazal sie byc zlym czlowiekiem) slepo trwalam przy decyzji bycia z
      nim...az pojawil sie konsensus dla wszystkich 3stron...wiesz kogo wybralam?
      Siebie! wyprowadzilam sie od rodizcow, odeszlam od niego, zbudowalam swoj
      wlasny swiat...pamietaj kazdy ma swoje zycie do przezycia!
      • ja_nek Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 07.07.03, 01:48
        Ale zarzuty rodziców są nieprzystające: brzydki i niemajętny.
        Nie mają nic przeciw charakterowi, mówią tylko to. To za mało, by rezygnować z
        faceta.

        Pozdrawiam
        janek
    • meduza4 Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 07.07.03, 10:35
      Moja siostra była w podobnej sytuacji -chłopak biedny jak mysz kościelna
      i taki sobie pod względem urody -mamie się nie spodobał bo jasny blondyn
      i lekko się jąka...
      Siostra pokłóciła się o to z rodzicami, ale i tak się pobrali -ślub był
      tylko cywilny, uroczystość weselna bardzo skromna.
      I co? Facet zasuwa dzisiaj od świtu do zmroku, pieniądze na kupno mieszkania
      odkłada, pomaga przy praniu, sprzątaniu, gotowaniu. Lepiej na tym moja siostra
      wyszła niż niejedna co się chciała wydać za bogatego. Wystarczy, że facet jest
      pracowity, oszczędny i głowę ma na karku, do tego -trochę ludzkiej wrażliwości
      a daleko można z takim zajść i mieć satysfakcję, że samemu się czegoś w zyciu
      dorobili.
      • Gość: rozdarta Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.net.pl 07.07.03, 16:44
        dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Ja w sumie podjęłam już decyzję, a
        przynajmniej tak mi się zdaje, ale obawiam się, że moje życie zamieni sie w
        koszmar.... ciągłe kłotnie, wymówki, narzekanie i oczernianie.....nie wiem czy
        bedę na tyle silna by to przetrwać....Pozdrawiam Was wszystkich gorąco.
        • sosnowa_igielka Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 07.07.03, 16:56
          Jest na to jeszcze jedna rada ... Wyprowadzić się z domu i uniezależnić od
          rodziców. Wiem, łatwo powiedzieć, ale rodzice może w końcu zobaczą, że nie mają
          już nad tobą władzy a ty odizolujesz się od nieprzychylnej atmosfery.
        • von-koza Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 07.07.03, 16:58
          Wcale nie musi tak być. Może jak zauważą podjęłaś decyzję, dojdą do wniosku, że
          i tak nic nie wskórają to odpuszczą. Może nawet z czasem zaakceptują taki wybór
          w mysl zasady - Polubić to się go nie da, ale można się przyzwyczaić. Musisz
          też trochę ich zrozumieć, w sumie dla Twoich rodziców to zupełnie obcy
          mężczyzna, który chce coś od ich córki. Oni go tak dobrze nie znają jak Ty,więc
          się po prostu o Ciebie boją i to jest normalne. Może w dłuższej perspektywie
          ocenią go inaczej, gdy dostrzegą, że jesteś szczęśliwa.
          Pozdrawiam.
          • sosnowa_igielka Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA 07.07.03, 17:14
            Jeśli rodzice go już znają jakiś czas, to na pewno nie jest to osoba obca. Po
            prostu rodzice nie potrafią się pogodzić z sytuacją, ze ich pociecha już
            dorosła i szukają dziury w całym. A to brzydki nie ma prawa do szczęścia? Co z
            tego, że brzydki? Ważne są inne wartości a nie tylko wygląd fizyczny. Dla mnie
            to po prostu śmieszne i tyle.
    • nata_sza a ja mysle inaczej... 08.07.03, 10:21
      Witam,
      Posłuchaj 14 lat temu moi rodzice robili wszystko, żebym się nie związała z
      moim ówczesnym chłopakiem. Strasznie mnie to denerwowało, że sie wtracają, nie
      mają argumentów, że właściciwe To o co im chodzi....przeciez ON JEST OK????
      I wiesz co, wyszłam za niego za mąż,urodziłam dwoje dzieci, i po kilku latach
      się rozwiodłam. Jak okazało się ze, jestem w ciąży (ślub przyspieszony był
      właśnie z tego powodu), to już WŁĄŚCIWIE WIEDZIAŁAM, ZE ONI MIELI RACJE - ale
      wtedy było już za późno , żeby się wycofać. Do tego jeszcze w tych czasach
      ciążą bez ślubu była przynajmniej w mojej okolicy nie do przyjęcia - więc slub
      musiał się odbyć.

      Dziś z perspektywy późniejszych doświadczeń - wiem,że należy ufać wiedzi i
      intucji rodziców. ONI NAPRAWDĘ WIEDZĄ WIĘCEJ NIZ MY. Nie mówię oczywiście o
      tym, żeby bezkrytycznie przyjmować ich zdanie, ich cele itp. Ale zastanów się
      trochę, czy rzeczywiście bedziesz szczęśliwa z tym człowiekiem - daj sobie
      więcej czasu - nie decyduj się na jakieś nieodwracalne kroki - mam na mysli
      ślub. Mnie sie wydawało że slub nie jest w końcu ostatecznością- są rozwody
      (byłam głupia miałam 19 lat), a dopiero później się okazało, że to jest
      cholernie trudne, zwłaszcza jak pojawią się dzieci.

      Być może jest tak, że Twoi rodzice nie potrafią powiedzieć Tobie , co tak
      naprawdę nie podoba im się w Twoim chłpaku- mówia otrawrcie o brzydocie i
      biedzie. Nie wierze, że to są jedyne powody ich niechęci. Bardziej jestemm
      skłonna zakładac, że po porstu nie potraficie ze soba w domu rozmawiać.

      Pozdrawiam
      Natasza
    • Gość: taki ktoś Re: MIŁOŚĆ DO RODZICÓW kontra MIŁOŚĆ DO PARTNERA IP: *.powiatradomski.pl 08.07.03, 12:12
      Czasami rodzice dostrzegają to, czego Ty będąc w ślepym zauroczeniu dostrzec
      nie jesteś w stanie. Mam podobne doświadczenie. Moi rodzice również nie
      akceptowali mojego obecnego męża. Niestety przegrali ze mną, bo i tak
      postawiłam na swoim i powzięłam decyzję, że wyjdę za niego. Ale najbardziej
      poszkodowana teraz jestem ja. Po pierwsze dlatego, ponieważ okazało się, że
      rodzice mieli rację twierdząc, iż (...), po drugie, bo zrobiłam to bardziej na
      przekór im, niż z miłości do niego...Przemyśl, co u Ciebie jest silniejsze, czy
      miłość do faceta, czy chęć udowodnienia rodzicom, że Ty tu decydujesz...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka