Dodaj do ulubionych

Czy znacie lekarstwo...

08.07.03, 15:09
na szaleństwa młodości? Nadmieniam, że mój stan jest chroniczny i bardzo
ciężki...
Obserwuj wątek
    • von-koza Re: Czy znacie lekarstwo... 08.07.03, 15:13
      Tego się nie leczy. Somo przechodzi jak grypa - niestety. Ja mam nadzieję
      jeszcze trochę pochorować.
    • xeniutka Re: Czy znacie lekarstwo... 08.07.03, 15:13
      tylko po co sie leczyc? :>
    • Gość: M. Re: Czy znacie lekarstwo... IP: *.stacje.agora.pl 08.07.03, 15:15
      Starać się nabywać mądrość, nie mylić z wiedza ksiązkową.
      • xeniutka Re: Czy znacie lekarstwo... 08.07.03, 15:17
        łoj ;>
    • Gość: drak Re: Czy znacie lekarstwo... IP: *.pg.com 08.07.03, 15:20
      meduza4 napisała:

      > na szaleństwa młodości? Nadmieniam, że mój stan jest chroniczny i bardzo
      > ciężki...

      To można wyczytać z twoich ostatnich postów:)
      Proponuję kielicha:)
    • jmx Re: Czy znacie lekarstwo... 08.07.03, 15:30
      meduza4 napisała:

      > na szaleństwa młodości? Nadmieniam, że mój stan jest chroniczny i bardzo
      > ciężki...

      Sam przejdzie...
      ...z wiekiem! :-D)))))
      • white.falcon Re: Czy znacie lekarstwo... 08.07.03, 15:33
        jmx napisała:
        > Sam przejdzie...
        > ...z wiekiem! :-D)))))
        >
        Przejdzie, jeżeli się dąży do tego, a nie przejdzie, jeżeli do tego także...
        dąży się. Zawsze można być szalonym i młodym w duszy.:-)
        Pozdrv.:)
      • meduza4 Do wszystkich, co tu się wpisali ;-) 08.07.03, 15:36
        No niestety z wiekiem to mi się pogarsza... Jakaś się jakby coraz młodsza
        i niefrasobliwa robię, jakaś taka lekkomyślna, zwariowana...
        A kielicha chyba sobie zaaplikuję -nawet jeśli nie pomoże to przynajmniej
        nie zaszkodzi :-)
        • von-koza Re: Do wszystkich, co tu się wpisali ;-) 08.07.03, 15:42
          Ej, Meduza czy Ty aby nie skosztowałaś tych sławnych grzybków, o których
          wspomniał Drak?
          Chyba lepiej kielicha, albo od razu dwa.
          Pozdrawiam.
          • white.falcon Re: Do wszystkich, co tu się wpisali ;-) 08.07.03, 15:48
            von-koza napisał:

            > Ej, Meduza czy Ty aby nie skosztowałaś tych sławnych grzybków, o których
            > wspomniał Drak?
            > Chyba lepiej kielicha, albo od razu dwa.
            > Pozdrawiam.

            Łosie jadają muchomory - wszystkie, a Meduza nie jest łosiem. ;))) Na zdrowie,
            Meduzko.:)))
            Pozdrv.:)
          • jmx Do wszystkich, co tu się wpisali ;-) do Meduzy ;-) 08.07.03, 15:50
            Hihi, najpierw trzeba osiągnąć punkt krytyczny a poooooteeeem..... samo zacznie
            spadać! Rzecz jasna, piszę o "poziomie szaleństwa" ;-)))))

            A alkohol ma zawsze działanie przeciwne do rzeczywistego zachowania - szalonych
            uspokaja, a spokojnych wręcz przeciwnie. Ale ilośc spożytego też ma spore
            znaczenie... ;-))))
            • white.falcon Re: Do wszystkich, co tu się wpisali ;-) do Meduz 08.07.03, 15:57
              jmx napisała:

              > A alkohol ma zawsze działanie przeciwne do rzeczywistego zachowania -
              szalonych uspokaja, a spokojnych wręcz przeciwnie. Ale ilośc spożytego też ma
              spore znaczenie... ;-))))
              >
              Do większej ilości, Dżemiks (witaj!:)), Meduzy nie namawiam. Będzie wtedy burza
              w morzu i kałamarnice się przestraszą i śledzie...;)
              Pozdrv.:)
              • meduza4 Jednak sie napije... 08.07.03, 16:05
                Przeciez ja nie z morza tylko z mitologii...
                No to zdrowie Zeusa i malzonki jego Hery...
                I Posejdona, skoro o morzu mowimy...
                Kurcze -a jego zonie to jak bylo?
                Niewazne -grunt, ze sie o naszym romansie nie dowiedziala
                ;-)
            • Gość: cal.....ka marmolada... IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 08.07.03, 18:01
              > A alkohol ma zawsze działanie przeciwne do rzeczywistego zachowania -
              szalonych> uspokaja, a spokojnych wręcz przeciwnie. Ale ilośc spożytego też ma
              spore > znaczenie... ;-))))

              a to skąd? serio? a jak sie zapali i wypije kawe a potem podje czekoladę
              -co wtedy wyjdzie? aaa?
    • Gość: malami Re: Czy znacie lekarstwo... IP: *.crowley.pl 08.07.03, 15:57
      poproszę trochę tych zarazków, może od razu jakiś wirus?;-))
      • Gość: drak Re: Czy znacie lekarstwo... IP: *.pg.com 08.07.03, 16:01
        Podziwiam tę witalnośc Meduzy, mnie się kompletnie nie chce szaleć.
        Nie licząc tych 10 pompek dziennie do ktorych zmuszam się rano:)
        • meduza4 Re: Czy znacie lekarstwo... 08.07.03, 16:02
          No to moze wszystkim zainteresowanym przesle tego
          wirusa...
          A jak to jest waglik, he he ;-)
          • ja_nek Re: Czy znacie lekarstwo... 08.07.03, 16:48
            Meduza potrzebuje przystojnego terapeuty (bez kielicha):)
          • Gość: malami Re: Czy znacie lekarstwo... IP: *.skierniewice.sdi.tpnet.pl 08.07.03, 17:41
            spoko, chyba raczej jod-nik od morza
          • Gość: cal.....ka wąglik ze sztucznym uśmieszkiem? IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 08.07.03, 18:05
            meduza4 napisała:
            > No to moze wszystkim zainteresowanym przesle tego
            > wirusa...
            > A jak to jest waglik, he he ;-)

            szalony waglik z kieliszkiem w reku......
            dobrze ze sars juz odchodzi... ;)
            • white.falcon Re: wąglik ze sztucznym uśmieszkiem? 08.07.03, 19:31
              Gość portalu: cal.....ka napisał(a):

              > szalony waglik z kieliszkiem w reku......
              > dobrze ze sars juz odchodzi... ;)

              Wąglik z kieliszkiem? W turbanie? Przecież muzułmanie nie piją, chyba, że Allah
              nie widzi...;)))
              Pozdrv.:)
              • meduza4 Sars ze skośnymi oczami... 09.07.03, 09:34
                miską ryżu i kielichem...
                Czy my się nie zagalopowaliśmy za daleko w naszych rozważaniach?
                • cal-ineczka i tylko ten stukot kieliszków 09.07.03, 10:56
                  meduza4 napisała:
                  > miską ryżu i kielichem...
                  > Czy my się nie zagalopowaliśmy za daleko w naszych rozważaniach?

                  Przecież Allach i tak nie widzi.
                  ale żeby na lewo jod z morza wydobywać, to bieda i nich, bieda.......
                • von-koza Re: Sars ze skośnymi oczami... 09.07.03, 11:03
                  meduza4 napisała:
                  > miską ryżu i kielichem...

                  Meduza, nie tak z rana. Poczekaj chociaż do 13-tej.
                  Pozdrawiam.
                  • cal-ineczka Re: Sars ze skośnymi oczami... 09.07.03, 11:08
                    meduzy z nosa tez wyrzucasz?
                    chorobliwe to, chorobliwe.....
                    • von-koza Re: Sars ze skośnymi oczami... 09.07.03, 11:27
                      Teraz to ja się pytam, o co Ci chodzi?
            • Gość: taki ktoś Re: wąglik ze sztucznym uśmieszkiem? IP: *.powiatradomski.pl 09.07.03, 10:41
              Sars odchodzi- małpia ospa przychodzi...I love this game
              • cal-ineczka Re: wąglik ze sztucznym uśmieszkiem? 09.07.03, 10:59
                Gość portalu: taki ktoś napisał(a):
                > Sars odchodzi- małpia ospa przychodzi...I love this game

                No widzisz, niedługo rocznica bitwy pod Grunwaldem a tu Jagiełło odchodzi.
                I kuma sie z innymi w dodatku........
                • meduza4 To ja może jeszcze nie taka chora... 09.07.03, 12:07
                  Tak mi przyszło do głowy po przeczytaniu całej tej dyskusji ;-)
                  • white.falcon Re: To ja może jeszcze nie taka chora... 09.07.03, 18:03
                    meduza4 napisała:

                    > Tak mi przyszło do głowy po przeczytaniu całej tej dyskusji ;-)

                    "Odin, dwa, tri. Jesteś zdrowa Meduzo..." - powiada Kaszpirowski.;))) To świat
                    jest chory, a my wraz z nim popadamy w chorobę uczuciową, zachowań i chyba
                    umysłową.:(
                    Pozdrv.:)
                    • meduza4 Re: To ja może jeszcze nie taka chora... 10.07.03, 09:38
                      Ja już nie wiem czy mi się polepszyło czy pogorszyło...
                      Nawet się dzisiaj szczęśliwa i zadowolona z życia czuję :-)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka