andrexx
13.11.07, 10:02
pamiętam, jak z 10 lat temu byłem w Bieszczadach
w jakiejś zapyziałej wiosce pod sklepem społem dałem facetowi z
brodą po kolana pieniądze na chleb i denaturat
widziałem potem jak przesączył denaturat przez ten chleb, popijał i
zagryzał resztką chleba
ależ on był wtedy szczęśliwy