Dodaj do ulubionych

szczęście

13.11.07, 10:02
pamiętam, jak z 10 lat temu byłem w Bieszczadach
w jakiejś zapyziałej wiosce pod sklepem społem dałem facetowi z
brodą po kolana pieniądze na chleb i denaturat
widziałem potem jak przesączył denaturat przez ten chleb, popijał i
zagryzał resztką chleba
ależ on był wtedy szczęśliwy
Obserwuj wątek
    • Gość: no...no...no... Re: szczęście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 10:16
      I tutaj- proszę Pana- mamy do czynienia z teorią filozoficzną , zwaną
      relatywizmem:)))
      • andrexx Re: szczęście 13.11.07, 11:00
        heh a ja myślałem, że fiolet to kolor szczęścia :))
    • ginger43 Re: szczęście 13.11.07, 10:31
      Być szczęśliwym, to umieć dostrzec to szczęście w sobie i w tym co
      się ma - prawdą jest, że nie każdy ten dar posiada.
      • analityczka Re: szczęście 13.11.07, 11:00
        Wiesz co Gringer? A ja myślę że każdy z nas ma dar dostrzegania
        szczęścia,kwestia tylko co dla kogoś tym szczęściem jest.Dla jednych
        drobne rzeczy materialne,dla drugich rodzina,jeszcze dla innych
        samorealizacja.Pomijam nałogowych pesymistów,bo u nich to już
        uwarunkowania psychiczne i blokady robią swoje.
        • andrexx Re: szczęście 13.11.07, 11:03
          analityczka napisała:
          ...bo u nich to już
          uwarunkowania psychiczne i blokady robią swoje.

          No racja, jak kiedyś straz miejska mi blokadę na koło załozyła, ależ
          się wtedy wkurzyłem
          oj blokady robia swoje
          • analityczka Re: szczęście 13.11.07, 11:26
            Andrex boś swe szanowne 4 koła postawił gdzie nie trza;)
            • andrexx Re: szczęście 13.11.07, 11:41
              poprawię sie :))
              • analityczka Re: szczęście 13.11.07, 11:47
                Na pocieszenie powiem Ci że nawet ja zarobiłam mandacior za
                parkowanie.Miejsce jednak było dozwolone,"ino" bilecik z parkomatu
                się wziął i skończył:)Ale blokady nie było:)
                • andrexx Re: szczęście 13.11.07, 11:55
                  ja to lekko zblokowałem wyjazd strazy pozarnej, ale w tym czasie nie
                  było zadnego pożaru
                  a poza tym bez problemu mogli mnie ominąć,
                  • analityczka Re: szczęście 13.11.07, 12:10
                    Straży?Bardzo nieładnie;)
                    Ale chyba panowie nie pomyśleli cosik zakładając Ci ową blokadę,bo
                    gdyby było trzeba szybko odjechać bo faktycznie byłby pożar to
                    jak,kiedy koła żelastwem zakryte a u nich termin zdjęcia to ze dwie
                    godziny.
        • ginger43 Re: szczęście 13.11.07, 11:55
          To jest oczywiste, że dla każdego szczęście ma inne oblicze:) ale
          malkontentów nie brak...
          • andrexx Re: szczęście 13.11.07, 11:59
            przypomniałem sobie pewną sierpniową noc 7 lat temu
            leżałem na pomoście nad jeziorem i patrzyłem w gwiazdy, byłem wtedy
            szcześliwy, miałem poczucie że wszystko co ważne w zyciu juz
            osiągnąłem, to było takie wielkie uczucie spełnienia

            z perspektywy czasu jakże to było ulotne
    • duszka2 Re: Szczęście orła;-) 13.11.07, 19:30
      "Pewien człowiek znalazł jajko orła.
      Zebrał je i włożył do gniazda kurzego w zagrodzie.
      Orzełek wylągł się z kurczętami i wyrósł wraz z nimi.

      Orzeł przez całe życie zachowywał się jak kury z podwórka, myśląc, że jest
      podwórkowym kogutem. Drapał w ziemi, szukając glist i robaków. Piał i gdakał.
      Potrafił nawet trzepotać skrzydłami i fruwać kilka metrów w powietrzu.
      No bo przecież, czy nie tak właśnie fruwają koguty?
      Minęły lata i orzeł się zestarzał.
      Pewnego dnia zauważył wysoko nad sobą na czystym niebie wspaniałego ptaka.
      Płynął elegancko i majestatycznie wśród prądów powietrza, ledwo poruszając
      potężnymi, złocistymi skrzydłami.

      Stary orzeł patrzył w górę oszołomiony.
      - Co to jest? - Zapytał stojącą obok kurę.
      - To jest orzeł, król ptaków - odrzekła kura - ale nie myśl o tym. Ty i ja
      jesteśmy inni niż oni.
      I umarł, wierząc, ze jest kogutem w zagrodzie."
    • altinka Re: szczęście 13.11.07, 19:57
      Czasem nie potrzeba wiele by być szczęśliwym, przez chwilę.
      • Gość: go Re: szczęście IP: *.centertel.pl 13.11.07, 21:32
        A ja szczęści odnalazłam po zdradzie mojego męża. Tak, tak to brzmi
        niedorzecznie,ale tak właśnie jest. Jestem nareszcie szczęśliwą
        mężatką

        Kto zgadnie dlaczego?
        • dziewczyna.z.bagien Re: szczęście 13.11.07, 21:38
          Spróbuję zgadnąć...
          Albo zrozumiałaś, że ten , który Cię zdradził nie jest mężczyzną Twojego życia i
          jego zdrada pozwoliła Ci się wyzwolić z nietrafionego związku i poznać tego,
          który dał Ci szczęście,albo...Twój mąż zrozumiał, że tylko Ty jesteś tą ,na
          której naprawdę mu zależy.
          I tak paradoksalnie zdrada scementowała chwiejny dotąd związek. To się zdarza.
          Rzadko, ale się zdarza...
          • Gość: go Re: szczęście IP: *.centertel.pl 13.11.07, 22:11
            Brawo!!! Chociaż nie do końca.

            Zdrada mojego męża pozwoliła zrozumieć mi, że On jest tym ,kogo
            kocham, kogo zawsze powinnam kochać, kogo zawsze kochałam i bez
            którego nie potrafiłabym żyć. To nie paradoks - to samo życie.

            Jestem szczęśliwa kobietą. Doświadczoną, ale baaardzo szczęśliwą.
            To ja zrozumiała, że On jest tym jedynym. On jest, był i będzie
            jedynym mężczyzną w moim półwiecznym życiu.
            • dziewczyna.z.bagien Re: szczęście 13.11.07, 22:26
              Niekoniecznie chciałam wygrać pierwszą nagrodę, ale uśmiechnęłam się i
              pomyślałam, że nawet Ci mogę pozazdrościć, że miałaś siłę przetrwać, by być
              szczęśliwą.
              Jak powiadają: "Złoto dla zuchwałych", dodałabym : "Szczęście dla wytrwałych".
              Podziwiam Cię i życzę wszystkiego co najlepsze, a to zapewne będzie miłość:)
              Kochaj i bądź kochana:))
              • Gość: go Re: szczęście IP: *.centertel.pl 13.11.07, 23:15
                To jest prawdziwa miłość, to była prawdziwa miłość. Mimo zdrady{a
                byłby z tego doskonały scenariusz filmowy]jesteśmy razem i nasze
                relacje są wspaniałe- jak za czasów studenckich. Zdrada jest
                naganna, ale najważniejsze jest to jakim CZŁOWIEKIEM jest ten
                zdrajca,jakim mężem,ojcem, synem był wcześniej. Na jaką trafił
                kochankę. Co go do tego popchnęło. Jak zachował się po zdradzie.
                Kocham go za wszystko przed i po.... zdradzie.

                Czas zdrady wymazuję powoli z pamięci. Czasem mam wrażenie,że to coś
                co sobie sama wymyśliłam, albo to jakaś przeczytana książka.

                Kocham i jestem kochana. Pozdrawiam
                • dziewczyna.z.bagien Re: szczęście 13.11.07, 23:17
                  :))))
                  Trzymaj się:)))
                  • Gość: go Re: szczęście IP: *.centertel.pl 13.11.07, 23:29
                    Dzięki za odzew. Dobranoc, miłych snów:)))
                    \
            • ginger43 Re: szczęście 13.11.07, 22:32
              Optymizm się udziela, jak się czyta takie opowieści. Nic dodać, nic
              ująć, niech szczęście trwa, zasłużyłaś w pełni na nie!
              • dziewczyna.z.bagien Re: szczęście 13.11.07, 22:43
                Dlatego chodzimy do kina i czytamy książki albo...forum:)))
                Oczywiście pod warunkiem ,ze ktoś nas uraczy takimi budującymi wpisami:)))
                • ginger43 Re: szczęście 13.11.07, 22:57
                  Masz rację historie filmowe, książkowe są też miłe, ale z życia
                  wzięte, gdzie jest konkretna osoba bardziej do mnie przemawiają.
    • pan.tofelek Re: szczęście 13.11.07, 23:00
      andrexx napisał:

      > pamiętam, jak z 10 lat temu byłem w Bieszczadach
      > w jakiejś zapyziałej wiosce pod sklepem społem dałem facetowi z
      > brodą po kolana pieniądze na chleb i denaturat
      > widziałem potem jak przesączył denaturat przez ten chleb, popijał i
      > zagryzał resztką chleba
      > ależ on był wtedy szczęśliwy

      ucieszyło Cię to że dałeś komuś chwilę szczęścia???

      a gdyby to był narkoman i dajesz mu ... na działkę
      widzisz jego "odpływ"

      wzbiera w Tobie uczucie radości??
      • andrexx Re: szczęście 14.11.07, 08:44
        pan.tofelek napisał:
        > a gdyby to był narkoman i dajesz mu ... na działkę
        > widzisz jego "odpływ"
        >
        > wzbiera w Tobie uczucie radości??

        no tobie na działkę napewno bym dał
        • pan.tofelek Re: szczęście 14.11.07, 09:00
          andrexx napisał:

          > pan.tofelek napisał:
          > no tobie na działkę napewno bym dał

          dobry Pan ale...
          dziękuję - nie biorę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka