Dodaj do ulubionych

wielka miłość małolaty

18.11.07, 20:19
Gdy miałam 15 lat przez rok, po uszy, zakochana byłam w pewnym
przystojnym i zdolnym, 20-tolatku ... Ja nieśmiała, on nieśmiały ...
Poza tym o 5 lat starszy, wtedy to było coś. Często przyłapywałam go
na ukradkowych spojrzeniach w moim kieruku. Często koleżanki
meldowały mi że on mnie obserwuje.
Przez te wszystkie lata, raz na jakiś czas mijamy się gdzieś na
ulicy, raz kiedyś byliśmy na tej samej imprezie, oczywiście każde w
swoim towarzystwie. Zawsze przygląda mi się ale nie wiem czy wydaję
mu się znajoma ale nie może mnie skojarzyć czy też dobrze kojarzy.
Właśnie kilka dni temu prawie wpadliśmy na siebie. Miał tak
zaskoczoną minę... Nie mogłam powstrzymać uśmiechu. Ukłonił się.
Czy teraz już zawsze będzie mi się kłaniał? :)))
Zaświtała mi myśl ... A może mu opowiem jaka w nim kiedyś byłam
zakochana ...
:)))
Obserwuj wątek
    • Gość: ladyx Re: wielka miłość małolaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.07, 20:25
      nie ma to jak młodzieńcze zauroczenia ...:)
    • ginger43 Re: wielka miłość małolaty 18.11.07, 20:57
      Jak mawiają, stara miłość nie rdzewieje... To przyjemnie spotkać
      kogoś, kto był kiedyś miły sercu. Myślę, że będzie się kłaniał, a
      może następnym razem zamienicie słowo i tak od słowa do słowa...
      rozpocznie się miła rozmowa :)))
      ******************************************************************
      Gdy spadają jak liście kartki dat z kalendarzy, kiedy szaro i
      mgliście - trzeba marzyć! W chłodnej, pustej godzinie na swój los
      się odważyć nim twe szczęście cię minie - trzeba marzyć!
      J.Kofta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka