Dodaj do ulubionych

Co tu takie smutki??!

24.01.08, 19:01
Kiedy znowu pogadamy o orgazmach??
Muszę czekać do wiosny?!
Obserwuj wątek
    • ginger43 Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 19:16
      Jakie smutki, optymizm aż kipi :)))
      No to dawaj, nie mów, że do tego potrzebujesz wiosny, bo jeszcze
      pomyślę, że jestem jakaś nadmiernie obdarzona przez naturę :PPP
      .................................................................
      Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
      przyjemności.
      • dwausmiechy Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 19:25
        Poważnie? nie zauważyłam, żebyś już o orgazmach mówiła :)) ale
        mogłam co przegapić bo mnie chwile nie było. Moge prosic o
        powtórzenie ? tych fragmentow o orgazmach jasna rzecz. nadmiernych
        też :))
        • ginger43 Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 19:44
          Bo nie mówiłam, więc nie mam co powtarzać :))))) Wprawdzie jestem
          gawędziara erotomanka, ale wolę to robić, niż o tym mówić, z wiekiem
          coraz bardziej :PPP
          Z tym mówieniem to też trzeba ostrożnie, bo czasami ludzie nie
          nadążają z oceną sytuacji - można narobić sobie kłopotów, żartuję
          tylko wtedy, gdy ewentualnie jestem chętna ponieść ryzyko :)))
          Ty mnie tu kochana nie nakręcaj, bo za bardzo zacznę brykać!
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • dwausmiechy Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 19:52
            dla orgazmu zawsze warto zaryzykować :)) brykaj!
            • ginger43 Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 20:00
              Ty mnie nie podpuszczaj! To Ty miałaś ochotę na kosmate tematy, nie
              ja!
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
              • dwausmiechy Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 21:35
                jakie kosmate?? orgazm z pluszakiem czy z Yeti czy co to za
                insynuacje?
                • ginger43 Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 21:45
                  Tyle Cię czasu nie było, że chyba już Ci lepiej, co? :PPP
                  Zabijasz mnie tym śmiechem, zmarszczki mi się porobią! No nie z
                  pluszakiem czy z Yeti to zboczenie, a nie kosmate myśli, bleee

                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                  • dwausmiechy Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 21:53
                    no tak.... powinien być przecież duży i kudłaty...i wydajny tez.
                    wiec pluszak odpada(za mały) i yeti tez nie do pary(za
                    rzadko...zdecydowanie za rzadko by bywał...)
        • ginger43 Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 20:02
          dwausmiechy napisała:

          > tych fragmentow o orgazmach jasna rzecz. nadmiernych też :))

          To jakaś nowość dla mnie - jakie to są nadmierne? Czym to się
          objawia, bo nie wiem czy mam takie czy nie?
          Ale to chyba nie jest szkodliwe? Szkoda byłoby rezygnować :(
          .................................................................
          Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
          przyjemności.
          • dwausmiechy Re: Co tu takie smutki??! 24.01.08, 21:38
            zacznijmy od ustalenia zapotrzebowania i normy, tylko tak da się
            wyznaczyć nadmiar.
            • ginger43 O normach już dzisiaj pisałam... 24.01.08, 22:08
              Tego się nie da zrobić moja droga koleżanko :( Co będzieś uśredniać,
              tych co mogą... powiedzmy często, z tymi, co raz na tydzień? Wyjdzie
              fałsz! Nie ma czegoś takiego jak za duży orgazm, im większy tym
              chyba lepiej?
              .................................................................
              Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
              przyjemności.
              • dwausmiechy Re: O normach już dzisiaj pisałam... 24.01.08, 22:13
                a nie nie, o "osobistych" normach normatywnych mówię,
                i do nich dostosować otoczenie :)) nie inaczej,
                bo od przybytków i niedostatków ma się migrenę taką samą :)) wiec
                czasem trzeba sobie coś/kogoś dodatkowego zorganizowac, a czasem
                komuś coś/kogoś dodatkowego zorganizować, współpraca musi być :D
                • ginger43 Re: O normach już dzisiaj pisałam... 24.01.08, 22:23
                  Ładne rzeczy mówisz - współpraca powiadasz :PPP
                  Siedzę i czytam kawały i się zaśmiewam - dam Ci jeden na temat - ku
                  przestrodze, że za często jednak nie można :)
                  Przychodzi baba do lekarza i mówi:
                  - Panie doktorze, nie mam włosów na ******!
                  Doktor ogląda i mówi:
                  - A ile razy pani dziennie TO robi???
                  - Nooooo, 5-6 razy!!!
                  - Proszę pani! Na autostradzie też trawa nie rośnie...
                  .................................................................
                  Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                  przyjemności.
                • marijola1 Re: O normach już dzisiaj pisałam... 24.01.08, 22:24
                  A ja w swoich forumowych wedrówkach dowiedziałam sie że:
                  1.Dobry orgazm wart każdej ceny
                  2. Pomaga na ból głowy
                  3. Lepiej raz a porządnie,niż kilka bez sensu:)))))
                  Jak się jeszcze czego dowiem,to Wam powiem:DDDDDDDDDD
    • Gość: Alien02 No witaj dwausmiechy :) IP: *.centertel.pl 25.01.08, 07:15
      W 2008 :) Zycze Ci, zebys w tym nowym roku doswiadczyla takich orgazmow, ze Caryca Katarzyna, jakby to zobaczyla, to przywdzialaby habit zakonny :)
      Moze uda sie jeszcze przed wiosna :)
      • marijola1 Re: No witaj dwausmiechy :) 25.01.08, 08:45
        A skąd wiesz że nie doświadczyłam? :PPPPPPPPPPP
        • alien02 Re: No witaj dwausmiechy :) 25.01.08, 08:50
          Nic nie rozumiem - Ty jesteś dwausmiechy? Czy marijolu doświadczyłasz czy nie
          doświadczyłasz - nie wiem :))) Z czasem może być tylko lepiej, bo kobieta lepiej
          siebie czuje :)))
          • marijola1 Re: No witaj dwausmiechy :) 25.01.08, 08:54
            Bardzo Cię przepraszam,Twój wpis jest pod moim,więc myślałam,że to
            do mnie.Już na pewno się do Ciebie nie odezwę,obiecuję!!!!!!!!
            • alien02 Re: No witaj dwausmiechy :) 25.01.08, 08:57
              Rozmowy ze mną psują PR :))) Uważaj :)))
              • marijola1 Re: No witaj dwausmiechy :) 25.01.08, 09:00
                To akurat słaby dla mnie argument.......Rozmawiam z tymi,którzy chcą
                ze mną rozmawiać:)
                • alien02 Chcę chcę :) 25.01.08, 09:18
                  Ze mną jak z dzieckiem :) Czasami jest poważnie i głęboko, czasami jestem
                  płytkim dupkiem i pozerem :) To zależy. Od wielu czynników, często ode mnie
                  niezależnych ale nie zawsze :)
                  • marijola1 Re: Chcę chcę :) 25.01.08, 09:26
                    Ze mną też jak z dzieckiem: za rączkę i na piwo:))))))
                  • ginger43 Re: Chcę chcę :) 25.01.08, 09:31
                    alien02 napisał:

                    > Ze mną jak z dzieckiem :) Czasami jest poważnie i głęboko, czasami
                    > jestem płytkim dupkiem i pozerem :)
                    Jakoś słabo się przyglądam, bo nie znam jeszcze Twojej
                    wersji "dupka". Szkoda, że wieczorem Cię nie było, jak miałyśmy z
                    Uśmiechami fazę durnych wygłupów, może dałbyś się wkręcić :)))

                    .................................................................
                    Oczekiwanie, że coś miłego się wydarzy, to niemal połowa
                    przyjemności.
                    • alien02 Rok temu... 25.01.08, 09:44
                      na pewno dałbym się wkręcić i to bardzo łatwo...
                      W tym roku pewnie też dałbym się wkręcić, ale już nie tak łatwo :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka