Dodaj do ulubionych

Czy potraficie wybaczać?

27.08.03, 13:39
Czy potraficie wybaczać innym, którzy n.p. zawiedli Wasze zaufanie, świadomie
zrobili Wam krzywdę, w sposób w niczym ich nieusprawiedliwiający nadużyli
Waszego dobrego serca? Jak sobie radzicie w obliczu czegoś takiego?

Temat przedstawiam ze swojej strony jako teoretyczny. Ale ciekawa jestem
Waszego zdania.

Pozdrv.:)
Obserwuj wątek
    • ka_27 Czy potraficie wybaczać? 27.08.03, 13:43
      Potrafimy,
      choć często okazuje się,
      że taka osoba nie zasługiwała na kolejne podanie naszej dłoni ...
      • foxhunter Re: Czy potraficie wybaczać? 27.08.03, 13:48
        Wybaczenie przychodzi szybko, natomiast zapomniec jest trudniej.
        • kwasna_cytryna Re: Czy potraficie wybaczać? 27.08.03, 13:53
          Wybaczenie wcale tak szybko nie przychodzi, ale można dojrzeć do tego by
          wybaczyć. Zdecydowanie jednak trudniej jest zapomnieć, bo ne można wyłączyć
          własnej pamięci. To z kolei już kładzie się cieniem, na ewentualnych dalszych
          kontaktach. Zawsze zostaje gdzieś w głębi duszy nieprzyjemny osad, którego
          pozbyć się jest bardzo trudno, i spora doza ostrożności.
          Chyba do wybaczenia i zapomnienia trzeba mieć... anielski charakter, a o to
          jest raczej trudno.
    • von-koza Re: Czy potraficie wybaczać? 27.08.03, 13:59
      Oczywiście duzo zależy od okoliczności, ale chyba... tak.
      Inna sprawa, ze po czymś takim wybaczenie nie zawsze wystarczy.
      Pozdrawiam,
      von Koza
      • white.falcon Czym jest wybaczenie? Może tak powinnam napisać. 27.08.03, 14:05
        Czasem się wybacza, bo inaczej to nam będzie leżeć kamieniem na sercu brak
        wybaczenia. Łatwiej wybaczyć, gdy spróbuje się zrozumieć, dlaczego ktoś coś
        zrobił. I czasem warto zapomnieć o krzywdzie, co nawet nie wymaga anielskiego
        charakteru, ale chyba zmuszenia siebie do zrozumienia (oczywiście nie w
        sprawach kardynalnych - typu zabójstwo - tego ja nigdy nie umiałabym pojąć) tej
        drugiej osoby.

        Pozdrv.:)
        • kwasna_cytryna Re: Czym jest wybaczenie? Może tak powinnam napis 27.08.03, 14:28
          Nie wiem, ale zawsze mi się wydawało, że łatwiej jest wybaczyć i duże krzywdy,
          niż małe bezinteresowne świństwa. A tych w życiu jest więcej.
    • sunrise1 Re: Czy potraficie wybaczać? 27.08.03, 20:04
      Umiejętność przebaczania jest jednym z czynników
      determinujących współżycie w społeczeństwie,
      oraz moim zdaniem decydujących o byciu człowiekiem.
      Przebaczenie jest czymś, co świadczy o naszej ludzkości,
      o zrozumieniu drugiego.

      Przebaczanie jednak musi być świadome, bez
      jakiegokolwiek nacisku. Musi być po prostu
      w pewien sposób kształtujące.
      W życiu każdego z nas zdarzają się bowiem sytuacje, kiedy
      nie możemy przebaczać bezkrytycznie, kiedy ktoś
      przekroczył granice naszego ja i zrobił to,
      co gorsza świadomie.
      Owszem łatwiej jest przebaczać, gdy ktoś się ukorzy..
      Pojawia się pytanie, czy przebaczyć komuś, kto dokonał
      czegoś niewłaściwego z premedytacją ?

      Myślę, że to trudne, ale tak trzeba, mimo wszystko....
      Może potrzeba do tego empatii, może wielkoduszności,
      może odrobiny szlachetności, a może zrozumienia życia ?

      Czasami przebaczenie może być bardzo trudne.
      Nie o to jednak chodzi by kogoś kochać, czy nawet darzyć sympatią
      lecz by uświadomić
      że można wbrew wszystkiemu i wszystkim być i robić inaczej.

      Czy ja umiem przebaczać ? Tak, umiem.
      Nie pozwalam nikomu " wleźć " bezkarnie na moja głowę
      ale staram się rozumieć pobudki i przyczyny.

      Na dodatek nie umiem kompletnie się gniewać. To czasami nie jest dobre,
      ale nie obraca się przeciwko mnie.


      z :)

      • ja_nek Re: Czy potraficie wybaczać? 27.08.03, 23:51
        Wybaczać trzeba, zapominać nie należy.

        Pozdrawiam
        janek
        • jmx Re: Czy potraficie wybaczać? 28.08.03, 00:30

          Wybaczyć to nie znaczy zapomnieć. Wybaczyć to, moim zdaniem, przejść nad tym
          co się stało do porządku dziennego. Nikt nie jest w stanie "zresetować"
          pamięci ale można, da się - żyć dalej po zranieniu bez poczucia krzywdy. Do
          tego potrzebny jest najczęściej czas, przebaczenia nie da się poganiać...

          Osobną sprawą jest zrozumienie motywów postępowania krzywdziciela. Zrozumienie
          może ułatwić przebaczenie i pogodzenie się z nieszczęściem, ale to wszystko
          zależy do tego - co to był za czyn. Inaczej postąpimy gdy dziecko stłucze nam
          ulubiony wazonik a inaczej gdy dowiemy się o zdradzie męża (na przykład).

        • quickly Ja zawsze wybaczam... 28.08.03, 00:30
          ...tu nie ma innej drogi!

          Wybaczyc i zapomniec! Do konca! Zawsze! Koniec, kropka!

          To jest dzialanie z pozytkiem dla Tej osoby, ktora zawinila i co ciekawsze dla
          siebie samego tzn. dla wlasnego zdrowia psychicznego.

          Kiedys, kiedy bylem jeszcze malym chlopcem, przeczytalem w pewnej bardzo madrej
          ksiazce cos wlasnie na ten temat.

          Pytanie w niej nie bylo o to, czy przebaczac, tylko (uwaga!) ile razy mozna
          to "wybaczanie" zrobic!

          Odpowiedz byla, ze nie nalezy robic tego tylko siedem razy (tzn. przebaczac),
          ale... siedemdziesiat-siedem razy!!! Ludzie! Przebaczyc nawet siedemdziesiat-
          siedem razy!? To sie tym, co Go pytali, w palach nie miescilo!

          I pomyslalem sobie wtedy, ze to duza liczba i ze nie starczy nam zycia az na
          tyle przebaczen w stosunku do jednej osoby... Tzn. ze przebaczac nalezy
          ZAWSZE...
          I tak juz zostalo...
          Zawsze przebaczam i staram sie zapomniec jak najszybciej.
          I nigdy tego nie zalowalem, wrecz przeciwnie!
          Sprobojcie! Warto!
    • messja Re: Czy potraficie wybaczać? 28.08.03, 04:25
      white.falcon napisała:

      > Czy potraficie wybaczać innym, którzy n.p. zawiedli Wasze zaufanie, świadomie
      > zrobili Wam krzywdę, w sposób w niczym ich nieusprawiedliwiający nadużyli
      > Waszego dobrego serca? Jak sobie radzicie w obliczu czegoś takiego?
      >
      > Temat przedstawiam ze swojej strony jako teoretyczny. Ale ciekawa jestem
      > Waszego zdania.
      >

      nie wiem czy potrafie, bo od dawna nikomu nie musialam nic wybaczac - nie bylo
      takiej potrzeby. od dawna nauczylam sie rozumiec postepowanie tych ludzi,
      ktorzy sa dla mnie wazni i czasami postepuja w sposb dla mnie przykry. nikt nie
      jest doskonaly...
      ci mniej wazni, odeszli i odchodza, bo nie zatrzymuje w swoim zyciu ludzi,
      ktorych nie moge darzyc zaufaniem. problem wiec rozwiazuje sie niejako sam -
      nie musze im niczego wybaczac, bo nie cierpie z ich powodu...
      dla mnie bardziej istotne jest by trawic moja energie dla tych ktorych kocham i
      przez ktorych jestem kochana, niz na zatrzymywaniu uraz w sercu. o wiele
      bardziej sie oplaca, nie mowiac o tym, ze jest poprostu zdrowsze.

      oczywiscie, nie zawsze udaje sie uniknac swoiscie pojetej przez pewien okaz
      ludzi "madrosci, gruboziarnistosci i inteligencji". te jednak bywaja zazwyczaj
      zbawne niz bolesne. nie mozna bowiem traktowac powaznie zalosnych atakow mario2
      z jego rodzicami, ktorzy byli rodzenstwem, czy innych, zdawaloby sie bardziej
      zrownowazonych forumowiczow, ktorzy tak dalece sie zatracili w "biciu piany",
      ze nie wsydza sie wykorzystywac aurytetu "osoby z medalika" i wypaczac jego,
      skad innon bardzo pieknych nauk:"nie sadz by nie byc sadzonym", do wlasnych
      wypraw krzyzowych...

      i tylko tak cichutko mam nadzieje, ze jesli ci "madrzy, gruboziarnisci i
      inteligentni" manipuluja slowami bibli by tym latwiej komus zrobic krzywde czy
      przykrosc, to ja dziekuje Bogu (idac za przykladem pewnej forumowiczki) ze
      naleze do tych "glupich, mialkich i mniej inteligentnych"....

      acha - moje rozwazania byly tylko teoretyczne:)))

      p.s.

      autorce watku radze, zajc sie wreszcie wlasnym zyciem, miast przenosic stosunki
      z pracy i swoje nastawienie do ludzi na forum - to juz tak poza tematem...
      oczywiscie:PPP
      • elzbieta28 Re: Czy potraficie wybaczać? 29.08.03, 08:10
        Tak, umiem wybaczać, gorzej jest z zapomnieniem...zrozumienie dlaczego tak a
        nie inaczej się stało, pomaga mi w tym...Staram się zrozumieć, wybaczam no i
        zapominam:)) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka