Dodaj do ulubionych

Tzw "miłość"

IP: 89.174.214.* 05.06.08, 09:27

Nękacz - rozdział z książki Zawsze Bezpieczna autorstwa Pawła Droździaka

Czy miałaś kiedyś do czynienia z osobą, której przez wiele dni, tygodni,
miesięcy czy lat nie dawało się pozbyć? Jest to ktoś kogo nie chcemy, a kto
ustawicznie narzuca nam swoje towarzystwo, psuje chumor i zmusza by o nim
pamiętać. Bywa też, że grozi. Zdarza się, że realizuje swoje groźby. Istnieje
wiele typów nękaczy. Może to być chłopak który tygodniami wydzwania
napraszając się o spotkanie. Może być to koleżanka, która przychodzi nie
proszona i ignoruje wszelkie delikatne sugestie, że powinna już wyjść. Zdarza
się, że nękacz to były partner który nie przyjął do wiadomości twojego
odejścia i śledzi cię, pisze listy, smsy i e-maile, wydzwania do ciebie i
twoich znajomych lub prześladuje cię w szkole i pracy. Może to być ktoś, kto
niepokoi cię anonimowymi telefonami z ciszą lub dyszeniem w słuchawce. Znamy
także nękaczy śledzących. Śledzący nękacz chodzi za swoją ofiarą ulicami,
wystaje pod jej oknami i zbiera informacje o jej życiu. Niektórzy nękacze są
po prostu uciązliwi, inni bywają naprawdę niebezpieczni. Jednym z bardziej
niebezpiecznych typów nękaczy jest były partner, który stosował przemoc
fizyczną a po twoim odejściu próbuje cię odnaleźć, prześladuje twoją rodzinę i
znajomych i stosuje groźby. W naszej kulturze przyjęło się, że stroną
inicjującą seksualną relację jest mężczyzna. Stąd wśród nękaczy więcej jest
mężczyzn niż kobiet. Jednak kobiety nękaczki prześladujące mężczyzn latami
także się zdarzają. Na pierwszy rzut oka koleżanka która nie potrafi wyczuć
kiedy ma wyjść, człowiek niepokojący cichymi telefonami i były partner grożący
śmiercią tobie i twojemu nowemu chłopakowi wydają się zupełnie niepodobni.
Jest jednak coś co ich łączy. W istocie wszyscy cierpią na ten sam problem,
różni ich tylko jego nasilenie i forma w jakiej ten problem się manifestuje. W
gruncie rzeczy funkcjonują oni na bardzo podobnych zasadach. Najpierw troszkę
teorii. Jak w ogóle powstaje osobowość nękacza? W naszym psychicznym rozwoju
przechodzimy przez kilka faz. W pierwszej fazie jako maleńkie dzieci w ogóle
nie odróżniamy swojej osoby od osób innych dorosłych. Małe dziecko nie ma
poczucia własnej indywidualności. Nie czuje własnych granic i nie umie
funkcjonować samodzielnie. Jeśli małe dziecko zostanie pozbawione kontaktu z
innymi ludźmi jego ciało zacznie chorować aż w końcu umrze. W tym nie ma
żadnej przesady. Po ostatniej wojnie w Wielkiej Brytanii powstało mnóstwo
sierocińców dla maleńkich dzieci. Zapewniono tym dzieciom wszelkie warunki
fizycznego rozwoju. Idealna czystość, doskonałe odżywianie, ciepło, sucho,
cicho i bezpiecznie. Dzieci przebywały same w kojcach postawionych w małych,
pomalowanych na biało pokoikach. Miały w tych kojcach trochę zabawek i z
zegarową regularnością dostarczano im jedzenie oraz przewijano je. Oznaczało
to brak jakiejkolwiek stymulacji społecznej. Większość dzieci umierała po
kilku miesiącach od umieszczenia w takiej izolatce. Pozostałe bez przerwy
chorowały. Pierwsza faza rozwoju charakteryzuje się tym, że nie potrafimy
istnieć bez innych ludzi. Porzucone dziecko umiera umysłowo i fizycznie.
Znalezienie drugiej osoby jest w tej fazie kwestią życia lub śmierci. Walka o
zbliżenie z dorosłym jest tu walką o życie. Odrzucenie przez rodzica w tym
momencie rozwoju powoduje zatrzymanie ewolucji osobowości na etapie tzw.
osobowości rozlanej. W dalszej części tekstu opiszę jak działa to w praktyce.
Jest to o tyle ważne, że wielu nękaczy przejawia te właśnie cechy osobowości.
W drugiej fazie zaczynamy dostrzegać własne granice. To jest ten moment, kiedy
dziecko zaczyna mówić "nie". Zaprzeczanie rodzicom i odmawianie im jest próbą
zdefiniowania, odnalezienia własnej odrebności. Jeśli dziecko zaczyna mówić
"nie" oznacza to, że przeszło na wyższą fazę rozwoju. Zaczyna odróżniać siebie
od otoczenia. W trzeciej fazie poszukujemy wzorców społecznych. Jesteśmy wtedy
konformistami. Zasady działania określają rodzice lub grupa odniesienia. Na
tym etapie rozwoju nie ma nonkonformistów. Człowiek w tej fazie po prostu musi
znaleźć kogoś, kto go zaakceptuje i przekaże czytelne zasady działania. Jeśli
to się nie uda pojawia się osobowość wiecznego buntownika. Kogoś, kto nie jest
w stanie zaakceptować żadnych reguł ani funkcjonować w grupie. Gdziekolwiek
się znajdzie wyprodukuje konflikt. Związek dwojga ludzi którzy zatrzymali się
w tej fazie oparty jest na idei całkowitego zjednoczenia. Nie może być żadnej
różnicy. Niedopuszczalna jest zdrada. Jest to związek kosztem zaniku
indywidualności W czwartej fazie formujemy dorosłą indywidualność. Wtedy
możemy akceptować pewne normy społeczne, inne zaś odrzucać. Możemy mieć własne
zdanie i dokonywać rozróżnień. Wreszcie możemy w tej fazie pozwolić innym na
niezależność od nas. Możemy być z kimś w związku ale jednocześnie nie
"posiadać go", nie zawłaszczać go całkowicie. Związek dwojga ludzi w tej fazie
nie jest zjednoczeniem dwu połówek, ale raczej związkiem dwu całości. Czym
więc jest osobowość nękacza? Jest to osobowość, która zatrzymała się na
którymś z wymienionych etapów rozwoju.
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: Tzw "miłość" IP: 89.174.214.* 05.06.08, 09:29
      Jeśli masz do czynienia z kimś kto zatrzymał się na pierwszym etapie ta osoba
      nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. Jest pod tym względem podobna do
      małego dziecka oderwanego od mamy. Opiszę typowy przypadek znajomości kobiety z
      jednym z takich mężczyzn, prawdopodobnie z cechami osobowości rozlanej. W
      pierwszej fazie kontaktu prezentował się całkiem sympatycznie i był
      interesującym rozmówcą. Trochę dziwne wrażenie robiły historie jakie opowiadał.
      Miało się wrażenie, że opowiadając nieco koloryzuje, ale jego opowieści w tej
      pierwszej fazie mieściły się jednak w granicach prawdopodobieństwa i ciekawie
      ich się słuchało. W miarę upływu dni coraz więcej z jego historii było całkiem
      nieprawdopodobnych, niektóre wykluczały się wzajemnie i było oczywiste, że
      wszystkie je zmyśla. Niektóre opowieści były tak ewidentną nieprawdą, że
      słuchacz miał wątpliwości czy opowiadający po prostu z niego nie drwi. Kiedy
      udowodniło mu się zmyślenie nie przyznawał się do kłamstwa, tylko zmyślał
      następną, jeszcze bardziej nieprawdopodobną wersję. Jego zachowanie było nieco
      ekscentryczne. Można powiedzieć, że zupełnie nie rozumiał reguł. Dość trudno
      było wyjaśnić mu, że czegoś robić nie wypada. Nie przyjmował do wiadomości odmów
      i zakazów. Miał problem z szanowaniem przedmiotów i zasad ich własności. Brał
      rzeczy bez pytania. Nie polegało to na próbie ich przywłaszczenia, a raczej na
      niezrozumieniu zasad własności. Bez przerwy chciał przebywać w towarzystwie
      poznanej kobiety i zadawał mnóstwo pytań dotyczących jej życia. Na swój
      dziecinny sposób był bardzo sprytny. Po tygodniu znał już dokładnie jej rodziców
      i wszystkich jej znajomych, miał wszelkie możliwe adresy mieszkań, numery
      telefonów i adresy e-mail. Zdołał pożyczyć mnóstwo przedmiotów od tych osób i od
      samej dziewczyny. Bardzo szybko wkradał się w łaski dzieci i uwielbiał z nimi
      się bawić. Często używał takich sformułowań, jak - nie mógłbym bez ciebie żyć -
      będziemy razem aż do śmierci - bez ciebie nie istnieję - należymy całkowicie do
      siebie - jesteśmy jednością Po dziewięciu dniach zdołał namówić dziewczynę na
      zamieszkanie razem. Miała już mnóstwo wątpliwości, ale tak bardzo nalegał, że
      nie zdołała się oprzeć i mimo wahania wprowadziła się do niego. Historie które
      opowiadał były coraz bardziej absurdalne i stopniowo narastał wokół niego mur
      niechęci ze strony znajomych dziewczyny. Ta po trzech tygodniach postanowiła
      wyprowadzić się. Reakcją były prośby i groźby. Groził samobójstwem, zabójstwem,
      pobiciem i publicznym ujawnieniem szczegółów z życia dziewczyny które zdołał
      poznać. Apelował do jej litości i zapewniał o szalonej miłości. Podczas rozmowy
      bawił się nożem. Z pomocą kilkorga znajomych wyprowadziła się, z trudnością
      odzyskując rzeczy. Pożyczone od niej i znajomych przedmioty służyły mu do
      wymuszenia kontaktu. Po jej wyprowadzeniu prześladował znajomych przez wiele dni
      dzwoniąc i odwiedzając ich w domach i pracy. Dziewczyna ukryła się przed nim u
      znajomych których nie znał, on zaś poszukiwał jej wytrwale przez kilkanaście
      tygodni. Trzykrotnie musiała zmieniać numer telefonu. Prześladował ją na
      uczelni, musiała więc wziąć urlop dziekański by się tam nie pojawiać. Zmieniła
      dwukrotnie adres email. Znajomym dziewczyny mówił, że został skrzywdzony,
      zdradzony i oszukany. Według niego okazano mu niewdzięczność. Przedstawiał
      siebie jako ofiarę podstępu. Ludzie których niepokoił próbowali pozbyć się go,
      on zaś stosował różne sztuczki aby temu zapobiec. Próbował pożyczać od nich
      pieniądze i inne przedmioty lub pożyczać je im, by mieć później pretekst do
      kontaktowania się. Obiecywał także pomoc w załatwianiu różnych trudnych spraw,
      naprawie sprzętów domowych itd. Próbował wpuszczać w zasadę wzajemności.
      Stosował różne podstępy w celu wydobycia informacji o miejscu pobytu dziewczyny
      lub o jej numerze telefonu. Dzwonił podając się za inne osoby, prosił, groził i
      szantażował. Przestał nękać po siedmiu miesiącach, kiedy znalazł sobie kolejną
      przyjaciółkę (zresztą daleką znajomą tej pierwszej), z którą powtórzył od
      początku cały scenariusz. Obie te rzeczy są zresztą typowe dla nękaczy. 1.
      nękacz nie zrezygnuje póki nie znajdzie sobie następnej ofiary 2. nękacz
      powtarza ten sam schemat działania z kolejnymi osobami Wynikają z tego dwa
      wnioski 1. nękacz jest bardziej doświadczony w nękaniu niż ty w obronie przed
      nim 2. niezależnie od tego jak imponujące są dowody jego przywiązania nie jesteś
      pierwszą jego ofiarą. Podobne dowody składał już wiele razy wcześniej i jeśli
      uda ci sie uwolnić będzie to robił jeszcze wiele razy Czego właściwie chce
      nękacz? Jego celem jest całkowita symbioza z ofiarą. Podobnie, jak celem
      płaczącego godzinami noworodka jest całkowita symbioza z matką.
      • Gość: ... Re: Tzw "miłość" IP: 89.174.214.* 05.06.08, 09:30
        Nękacz nie jest zdolny istnieć samodzielnie i nie uznaje najmniejszych
        odrębności. Stopniowo uzależni od siebie ofiarę całkowicie. Odetnie jej wszelkie
        kontakty ze światem, pozbawi możliwości wychodzenia z domu, odetnie niezależność
        finansową, przejmie własność i wydobędzie każdą twoją tajemnicę. Jest jak wirus
        wprowadzony do organizmu. Jeśli raz go wpuścisz wgryza się w każdą funkcję ciała
        i wszędzie jest obecny. Jest dziko zazdrosny. Przy tym wszystkim potrzeby ofiary
        zupełnie się dla niego nie liczą. Może inaczej - liczą się tylko o tyle, o ile
        może ich użyć do wpływania na tę ofiarę. Im lepiej zdołał cię poznać tym
        skuteczniej tobą manipuluje. Nękacz zrobi wszystko, byś nie zdołała się od niego
        uwolnić. Stosuje tysiące wybiegów, by nie zostać oderwanym od swojej ofiary,
        ponieważ bycie z nią w symbiozie jest dla niego kwestią bardzo istotną. Nie
        potrafi bowiem funkcjonować samodzielnie. Zawsze musi mieć osobę, na której w
        taki sposób żeruje. Ugoda z nękaczem nie jest możliwa. Wiele kobiet popełnia
        tragiczny błąd próbując uniknąć kłopotów z nękaczem przez robienie tego, czego
        on od nich oczekuje. Niektóre są do tego stopnia oszołomione działaniem nękacza,
        że żyją z takim człowiekiem przez wiele lat w coraz gorszym piekle coraz
        bardziej od niego uzależnione i bezradne. Z nękaczem nie ma ugody. Podobnie jak
        małe dziecko zdominowałoby życie rodziców całkowicie gdyby mu na to pozwolić tak
        nękacz całkowicie pożre z czasem swoją ofiarę. Nie ma żadnej granicy jego
        zaborczości i wszystko, cokolwiek wynegocjujesz zadowoli go tylko czasowo.
        Prędzej czy później przekroczy on każdą granicę i nie pozostawi ci dokładnie
        żadnej przestrzeni. Niżej umieszczam listę często stosowanych wybiegów
        stosowanych przez nękaczy: - regularne nachodzenie w domu i pracy - uciążliwe
        telefony o różnych porach - bombardowanie smsami, listami lub e-mailami -
        narzucanie swojego towarzystwa w miejscach publicznych - wysyłanie kwiatów i
        prezentów - rozpuszczanie plotek, pomówień i oskarżeń na twój temat - składanie
        skarg na ciebie na policję, do administracji osiedla, władz uczelni itp. -
        przechwytywanie twoich kotaktów, numerów telefonów, adresów mieszkań i e-maili -
        wciąganie w sprawy twoich znajomych. Mówienie o tobie za twoimi plecami.
        Nastawianie przeciw tobie znajomych i/lub rodziców - uzależnienie cię finansowe
        "uważam, że kobiety w ogóle nie powinny pracować", "jeśli już musisz pracować,
        pracuj u mnie" - uzależnienie się finansowe od ciebie - "jeśli mnie odrzucisz
        nie mam dokąd pójść i nie mam żadnych środków do życia. Zamieszkam na dworcu i
        to ty będziesz temu winna" - autodeprecjacja - "jesteś moim duchowym
        przewodnikiem. Jeśli mnie odrzucisz zginę marnie stanę się narkomanem,
        alkoholikiem, przestępcą, wariatem, utracę wiarę i zostanę potępiony, stracę
        szanse rozwoju itd." - bombardowanie cię opisami swoich psychologicznych
        problemów, które "powinnaś" pomagać mu rozwiązywać - odurzanie się alkoholem i
        narkotykami, by znaleźć się w takim stanie w którym "musisz" się nim zaopiekować
        - pakowanie się w problemy z prawem, z których "trzeba go przecież wyciągnąć" -
        wpuszczanie w zasadę wzajemności - "jesteś mi jeszcze coś winna za to wszystko
        co dla ciebie zrobiłem" - olśnienie ofiary "jesteś moją boginią, mam cały pokój
        wytapetowany twoimi zdjęciami włącznie z sufitem" - pożyczanie przedmiotów i/lub
        pieniędzy - "musimy się spotkać, bo masz coś mojego/ja mam coś twojego" -
        wywoływanie poczucia winy - "zawiodłaś mnie, zdradziłaś, oszukałaś, nie jesteś
        zdolna do miłości". Ta argumentacja jest ważnym sygnałem, bo często bywa wstępem
        do tworzenia planu zemsty. Jak wiadomo najgroźniejszy jest ten, kto już stworzył
        plan - wywoływanie litości "bez ciebie nie poradzę sobie", "jestem sam i bez
        ciebie moje życie nie ma sensu", "jeśli mnie opuścisz stracę wszystkich
        znajomych i zwiędnę z samotności" - bombardowanie miłością i opieką -
        "potrzebujesz mojej pomocy", "nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo ci jestem
        potrzebny", "beze mnie zginiesz/jesteś nikim", "to ja wyciągnąłem cię z gówna" -
        udawanie choroby. Często nękacze produkują objawy chorób psychicznych lub
        fizycznych, zmuszając ofiarę do opieki nad sobą. Zdarza się, że powodują na
        przykład wypadek samochodowy by być odwiedzonym w szpitalu lub zapadają na
        prawdziwą, bardzo ciężką chorobę za pomocą której wiążą cię ze sobą -
        wywoływanie u ofiary chuśtawki emocji - np. dzika awantura pod byle pretekstem a
        następnie wystawne, imponujące przeprosiny z kwiatami i świecami - obniżanie
        samooceny ofiary - "jesteś tak brzydka, że nikt prócz mnie cię nie zechce", "o
        niczym nie masz pojęcia", "nic nie umiesz zrobić porządnie", "do niczego się nie
        nadajesz", "nie zasługujesz na takiego faceta/przyjaciela/przyjaciółkę jak ja.
        Robię ci łaskę, że z tobą jestem" - samookaleczenie - sznyty, nacięcia na ciele,
        odcięcie sobie palca, poparzenie się samemu itp. - samobójstwo pozorowane -
        samobójstwo prawdziwe - fizyczne zamykanie ofiary w domu - szantaż - "wszyscy
        się dowiedzą, że...", "pokażę im zdjęcia..." - grożenie zniszczeniem mienia
        ofiary "podpalę ci dom, naslę urząd skarbowy na twoją firmę, naslę zus na firmę
        twojego męża" - grożenie samobójstwem "zabiję się dla/przez ciebie" - groźby
        pobicia lub zabójstwa "zabiję ciebie i jego" - zniszczenie mienia ofiary lub
        realizacja gróźb z szantażu - pobicie ofiary lub innej osoby - regularne
        znęcanie się fizyczne nad ofiarą i zastraszanie jej połączone z bombardowaniem
        miłością - wywoływanie huśtawki nastrojów u ofiary i powodowanie jej
        dezorientacji "on naprawdę się chyba zaczyna zmieniać dzięki mnie" - porwanie
        dziecka ofiary lub członka jej rodziny - zabójstwo
        • Gość: ... Re: Tzw "miłość" IP: 89.174.214.* 05.06.08, 09:31
          Jak napisałem wcześniej zdarzają się różne rodzaje nękaczy. Najbardziej typowym
          jest nękacz mężczyzna przywiązany do ofiary - swojej byłej lub obecnej
          partnerki. Tu stosuje się większość wymienionych wyżej zachowań. Zdarza się
          jednak, że nękaczem jest znajomy lub znajoma i cała sprawa w ogóle nie ma
          aspektu seksualnego. Jednak w tych przypadkach także pojawiają się wymienione
          wyżej zachowania lub zachowania do nich bardzo podobne. Generalnie nękaczem jest
          każda osoba która narusza twoją przestrzeń i niszczy cię regularnie, a od której
          z jakiegoś powodu trudno ci się uwolnić. Jest pewna ważna rzecz, która trzeba o
          nękaczach wiedzieć. Otóż większość z nich niekoniecznie musi żyć ze swoją ofiarą
          w zgodzie by czuć, że są z nią w symbiozie. Twoja akceptacja, przychylność,
          sympatia lub seks z tobą mogą być dla nękacza ważne tylko pozornie. Tak naprawdę
          liczy się nie to, czy z nim mieszkasz, ale to, by COKOLWIEK między wami się
          działo. Niech to będzie nawet sprawa sądowa którą mu zakładasz za
          prześladowanie, niech to będzie wysyłanie na niego policji, niech to będzie list
          od ciebie pełen inwektyw i gróźb - dla nękacza wszystko to jest w jakiś sposób
          satysfakcjonujące, ponieważ wszystko to wypełnia pustkę w jego życiu i jest dla
          jego chorej psychiki jakąś formą związku. Nękacz nie potrzebuje twojej sympatii,
          tylko twojej uwagi. Żyje energią jaką mu poświęcasz. Jest pod tym względem nieco
          podobny do dzieci, które popełniają drobne przestępstwa byle tylko zwrócić na
          siebie uwagę rodziców. Nękacz nie dba o własne dobro. Pozornie w jego
          działaniach nie ma logiki. Może na przykład spowodować, że zostanie wyrzucony z
          domu i z pracy tylko po to, byś musiała mu pomagać. Takie wyczyny są dla nękaczy
          możliwe, ponieważ jedyne co ich interesuje to symbioza z wybraną ofiarą. Są to
          dorośli o mentalności noworodka którego cały świat zawiesza się na obecności
          mamy. Nie jest ważne na jakich zasadach opiera się kontakt, byleby ten kontakt
          był. Mężczyzna opisany na początku tego tekstu był mistrzem w wymuszaniu
          kontaktu. Na przykład przebywając w odwiedzinach u znajomych swojej dziewczyny
          niszczył (na pozór przypadkowo) różne przedmioty w mieszkaniu. Potrafił
          "niechcący" zrywać firanki, zalewał drogą książkę, przepalał tapicerkę
          papierosem albo tłukł cenny talerz. W ten sposób zmuszał mieszkańców do
          kontaktowania się z nim w celu naprawy szkody, co oczywiście ciągnęło się
          tygodniami, wywoływało kolejne komplikacje i tak kontakt ciągnął się bez końca.
          Ofiarą gierek nękacza może stać się każdy człowiek, jest jednak kilka kryteriów
          którymi taki ktoś kieruje się przy wyborze ofiary. Przede wszystkim łatwo
          rozpoznaje osoby które łakną akceptacji. Jeśli jesteś czuła na komplementy, albo
          bardzo marzysz o tym, by mieć chłopaka nękacz natychmiast nieomylnie to wyczuje.
          Inną grupą są osoby wrażliwe, ogólnie życzliwe ludziom i skłonne do
          bezinteresownej pomocy. Nękacz bardzo często bierze bezinteresowną życzliwość za
          objaw słabości i ktoś, kto z początku zwyczajnie chciał mu pomóc łatwo może
          zostać wmanipulowany w sytuację pozornie bez wyjścia. Nękacze są mistrzami
          żebractwa, autodeprecjacji i brania na litość. Próby wyegocjowania od nękacza,
          aby się odczepił są bezcelowe. Nękacz specjalnie przedłuża takie negocjacje w
          nieskończoność, wywleka winy prawdziwe i urojone, targuje się i stosuje tysiące
          sztuczek. Jeśli wysyła ci smsy a ty w odpowiedzi wysyłasz mu prośby, by więcej
          nie pisał robisz dokładnie to, czego on chce. Treść smsa nie jest ważna. Ważne
          jest, że poświęcasz tej osobie swoją uwagę. Zrobi wszystko byś robiła to nadal.
          Jeśli zorientuje się, że najwięcej energii poświęcasz mu kiedy jesteś w złości
          wywoła twoją złość by cię sprowokować do działania. Nawet nasłana na niego
          policja to woda na jego młyn. Jeśli wysłałaś do niego policjantów właśnie dałaś
          mu do zrozumienia, że jest kimś ważnym w twoim życiu i wiele was łączy. Jest tak
          ważny, że aż policja musiała przyjeżdżać. Jeśli go przez ciebie wsadzą do
          więzienia facet nie posiada się ze szczęścia. Oto jesteście już na wieki
          związani - ty jesteś Krzywdzicielką, a on Pokrzywdzonym i Prześladowanym. Ma
          teraz podstawy by cię ścigać i myśleć o tobie. W jego chorej wyobraźni jesteście
          teraz jak wilk i zając - na zawsze razem. Połączeni konfliktem, czy miłością -
          nie ma to dla niego większego znaczenia. Załóżmy, że nękacz prześladuje cię
          telefonami. Postanowiłaś nie odbierać. Przez tydzien facet słyszy tylko głos
          sekretarki, a ty odsłuchujesz jego wiadomości i wściekasz się coraz mocniej. W
          pewnym momencie on już jest bliski rezygnacji, ale ty po odsłuchaniu
          dwudziestego nagrania właśnie nie wytrzymałaś i zadzwoniłaś do niego z awanturą,
          żądając, by nigdy więcej nie dzwonił. Poniosłaś klęskę. Właśnie poinformowałaś
          go, że telefon od ciebie kosztuje dwadzieścia impulsów. Przyjął do wiadomości.
          Kolejnych dwadzieścia telefonów masz jak w banku. Jeśli tym razem nie wytrzymasz
          po trzydziestu, on przyjmie do wiadomości, że każdy twój telefon musi kosztować
          o dziesięć impulsów więcej i przygotuje się psychicznie na czterdzieści
          impulsów. Pewien nękacz bombardował swoją ofiarę smsami przez półtora roku,
          jednocześnie cały czas ją śledząc. Przez kilka miesięcy dziewczyna konsekwentnie
          nie odpowiadała. W końcu otrzymała sms o treści: "wiem, że nie chcesz już mnie
          znać. Domyśliłem się tego. Ale muszę mieć pewność, że moje smsy dochodziły do
          ciebie. Jeśli naprawdę masz mnie dosyć wystarczy, że to potwierdzisz a więcej
          nie będę cię niepokoił". Dziewczyna potwierdziła i oczywiście stało się to
          punktem wyjścia do kolejnej dyskusji i kolejnych setek telefonów i smsów. Treść
          i forma kontaktu nie jest dla nękacza ważna. Ważne jest, że w ogóle jakkolwiek
          się z nim kontaktujesz. Wszystko jest dla niego lepsze niż obojętność.
          Bombardowanie telefonami, smsami i listami ma na celu wywarcie presji
          psychicznej. I rzeczywiście jest to bardzo skuteczna metoda. Odbieranie przez
          tydzień głuchych telefonów potrafi wykończyć nerwowo najodporniejszych. Dlatego
          przy nękaniu telefonicznym bardzo ważna jest kosekwencja. Nękacz więdnie jeżeli
          nie otrzymuje wzmocnień. Jeśli jesteś regularnie niepokojona telefonami możesz
          zmienić numer, ale nie jest to najpewniejszy sposób. Chcąc nie chcąc musisz
          podać nowy numer znajomym i facet może znaleźć sposób by go zdobyć. Zacznie
          szukać nowego, jeśli nikt nie będzie odbierał pod starym. Dużo lepiej jest
          zostawić stary numer i uruchomić na nim sekretarkę. Na sekretarce nie powinno
          być twojego głosu, ale jakiś inny, najlepiej kobiecy. Jeśli nagrywasz swój głos
          facet może dzwonić byle tylko go sobie przypominać. Męski głos może wywołać jego
          furię. Nieznany głos młodej kobiety może sprawić, że jego uwaga odwróci się
          nieco od ciebie i dlatego jest to najlepsze rozwiązanie. Informacja na
          sekretarce nie powinna zawierać twojego nazwiska, imienia ani żadnych nazw
          własnych do których nękacz jest przyzwyczajony. Nie powinno też być tam żadnej
          informacji dla samego nękacza, jak np. "jeśli to ty Adamie, to dzwonisz
          niepotrzebnie. Proszę więcej nie dzwonić". Taka informacja to błąd, bo ona także
          jest dla nękacza wzmocnieniem. Najlepszy tekst to tekst neutralny, np. "tu numer
          12345678, po usłyszeniu sygnału proszę zostawić wiadomość." Nie powinnaś
          odsłuchiwać pozostawianych ci wiadomości. Należy poprosić o to kogoś innego, kto
          będzie przekazywał ci tylko rzeczy istotne, jak na przykład informacje od innych
          osób, które nie otrzymały nowego numeru. W szczególnie ciężkich przypadkach nie
          należy dawać nowego numeru nikomu, a jedynie oddzwaniać z niego do znajomych
          którzy zostawiają wiadomość na starej sekretarce. Pomagająca ci osoba nie
          powinna nawet informować cię, ile razy nękacz zadzwonił. W żadnym razie nie
          powinna przekazywać ci nagranych na telefon żalów i inwektyw. Podobnie z smsami.
          W ogóle nie powinnaś ich czytać Należy poprosić o pomoc znajomą osobę, która
          będzie czytać smsy jakie otrzymujesz na stary numer i będzie je filtrować,
          przekaz
          • Gość: ... Re: Tzw "miłość" IP: 89.174.214.* 05.06.08, 09:33
            przekazując ci tylko te, które zawierają ważne informacje. Oddzielną sprawą jest
            problem gróźb. Nękacze często bombardują ofiarę groźbami i może być trudno
            określić, na ile dana groźba jest realna a na ile jest tylko próba zastraszenia.
            Ogólnie można powiedzieć, że im bardziej groźba jest szczegółowa i im więcej
            nękacz mówi o faktycznie poczynionych przygotowaniach do jej spełnienia tym
            gorzej. Człowiek który ma zamiar coś zrobić snuje plany. Jesli mówi "uduszę cię"
            jest to poważniejsze niż kiedy mówi "zabiję cię" bo widoczne jest, że jakoś już
            sobie to morderstwo wyobrażał. Jeśli masz poważne obawy, że nękacz może być
            skłonny do przemocy dobrze jest przeanalizować jego groźby z pomocą zawodowego
            psychologa. Takie nękanie telefonami powinno się konsekwentnie przetrzymać.
            Dopóki nie musisz wysłuchiwać nagrywanych na sekretarkę wiadomości wywierana na
            ciebie presja jest niewielka. W przypadku telefonu komórkowego załatwia się to
            oddając taki telefon znajomej osobie i wyłączając jego dzwonek. W ten sposób
            zmuszasz nękacza do wysłuchiwania cały czas tego samego komunikatu i nagrywania
            się nie dając mu niczego w zamian, podczas gdy sama nie odczuwasz żadnej jego
            presji. Oczywiście osoba której powierzono telefon w żadnym razie nie powinna
            odbierać, wdawać się w dyskusje, bawić w rolę rzecznika, rozjemcy itp. Jej rolą
            jest po prostu sprawdzanie, czy nagrywane wiadomości nie zawierają czegoś
            naprawdę istotnego. Jeśli nękacz wydzwania na telefon stacjonarny należy
            zastosować podobną metodę - wyłączyć dzwonek telefonu, uruchomić sekretarkę,
            poprosić kogoś o odsłuchiwanie i oddzwaniać do znajomych. Nowoczesne telefony
            mają wbudowaną taką możliwość. Jeśli twój telefon tego nie ma, należy zmienić
            aparat. Najgorsze co możesz zrobić to skazywanie się na siedzenie w domu i
            wysłuchiwanie przenikliwego, głośnego dzwonienia po kilkanaście razy dziennie.
            Po kilku dniach nawet najodporniejsi ludzie stają się niezwykle nerwowi. Jeśli
            czujesz, że odgłos włączającej się sekretarki także wywiera na ciebie presję
            można skorzystać z funkcji automatycznego przekierowania połączenia i uruchomić
            sekretarkę pod telefonem komórkowym z wyłączonym dzwonkiem. Takie funkcje
            oferują już obecnie wszyscy operatorzy. O ile po konsultacji z psychologiem nie
            pojawiła się obawa, że nękacz może stosować przemoc zawiadamianie policji czy
            zakładanie spraw sądowych nie wydaje się zbyt celowe. W większości przypadków
            wizyta policji czy wezwanie na sprawę sądową rozsierdza tylko takiego osobnika,
            a cała sytuacja staje się dla ofiary coraz bardziej kosztowna i uciążliwa.
            Pojawia się konieczność odbywania długich przesłuchań, płacenia prawnikom,
            spotykania się z nękaczem i wywlekania wzajemnych oskarżeń. Jest to sytuacja
            wymarzona dla nękacza, natomiast wykańcająca dla jego ofiary. Identyczne zasady
            obowiązują przy bombardowaniu listami i emailami. Nie powinnaś osobiście ich
            czytać, oglądać ani nawet sprawdzać ile ich jest. Należy poprosić o tę przysługę
            zaufaną osobę, której zadaniem będzie wychwycenie ewentualnych naprawdę
            istotnych wiadomości. Jeśli listy przychodzą pocztą można załatwić to
            powierzając zaufanej osobie klucz od skrzynki. Jeżeli przychodzą emailem każdy
            program pocztowy ma funkcję automatycznego przesyłania wiadomości z określonych
            adresów pod inny wybrany adres z jednoczesnym wykasowywaniem ich z twojego
            komputera. Niebezpieczną właściwością nękacza jest skłonność do rozbudowywania
            znaczenia rzeczywistych wydarzeń. Jeśli porozmawiałaś z takim człowiekiem pięć
            minut i uśmiechnęłaś się do niego w tym czasie dwa razy on rozpamiętuje to przez
            kilka tygodni. Z każdym dniem to wspomnienie w jego umyśle narasta. Każdy
            szczegół nabiera coraz większego znaczenia. W końcu epizod, którego ty nawet już
            nie pamietasz staje się dla niego całą epopeją. Jeśli byłaś miła on pamięta, że
            byłaś niezwykle wylewna. Jeśli dałaś do zrozumienia, że coś "nie jest
            wykluczone" on pamięta to jako obietnicę. Wzmacnia wszystko co otrzyma. Niestety
            wzmacnia także negatywne rzeczy. Jeśli zadzwonisz do niego z awanturą po kilku
            dniach dojdzie do wniosku, że ciężko go skrzywdziłaś. Dla niego wszystko jest
            dużo większe niż dla ciebie. To bardzo niebezpieczna właściwość, bo nękacz który
            uroił sobie, że został skrzywdzony może snuć plany zemsty i jeśli otrzyma od
            ciebie kilka wzmocnień może te plany zrealizować. W zetknięciu z nękaczem
            najważniejszą bronią jest konsekwencja i asertywność. Jeśli ktoś nas nachodzi i
            nie dostrzega subtelnych sygnałów naszego zniecierpliwienia często mamy
            tendencję do unikania konfrontacji przez kłamanie i ukrywanie się przed nim. Na
            przykład nie otwieramy drzwi mieszkania udając, że nas nie ma, unikamy podejścia
            do telefonu prosząc o to innych, kłamiemy, że musimy gdzieś wyjść itp. To typowe
            działanie, ale bardzo nieskuteczne. Większość nękaczy bez trudu znajdzie sposób,
            żeby zmuszać nas do grania coraz bardziej uciążliwej komedii. Na przykład jeśli
            powiesz, że musisz iść coś załatwić nękacz wyjdzie z tobą, nie opuści cię i
            będziesz musiała załatwiać to przy nim. Zmyślisz wizytę rodziców, więc on
            poczeka z tobą na nich i nie wyjdzie dopóki oni nie przyjdą. W efekcie będziesz
            zmuszona rzeczywiście dyskretnie ich zaprosić, żeby się go pozbyć. Zdarza się,
            że chcąc pozbyć się nękacza marnuje się faktycznie cały dzień na czynności,
            których w innym wypadku na pewno by się nie podjęło. Zanim zacznie się umykać
            przed nękaczem w kłamstwa dobrze jest przypomnieć sobie kilka podstawowych
            faktów. - masz prawo do dysponowania swoim czasem - masz prawo do
            niekontaktowania się z osobami, które cię męczą - masz prawo do dysponowania
            swoim mieszkaniem Pozornie są to oczywistości, ale częstą przyczyną naszej
            bezradności w stosunku do nękacza jest jakiś rodzaj poczucia winy. Wierzymy, że
            powinniśmy być grzeczni nawet jeśli nam z tym niewygodnie i że nie wypada
            otwarcie wyrażać naszej niechęci. Na tym właśnie nękacz bazuje. Jedyną skuteczną
            metodą na "nękacza nachodzącego" jest jasne poinformowanie go, że zdecydowałaś
            się ograniczyć kontakty z nim lub całkowicie je przerwać. Należy przemyśleć
            czego konkretnie oczekujesz (całkowite zerwanie kontaktów, ograniczenie,
            ograniczenie w określonych godzinach itp.) i po prostu o tym poinformować. Tak
            jak w innych sytuacjach gdzie używa się asertywności powinnaś wcześniej
            zaplanować sobie rozmowę i przećwiczyć to, co powiesz przed lustrem, lub z kimś
            znajomym, aż będziesz pewna, że zachowasz się tak jak zaplanowałaś. Jeśli
            pojawiają się trudności należy zastosować model czterostopniowej reakcji
            asertywnej. Oczywiście już wcześniej musisz przemyśleć jaką zastosujesz sankcję.
            • Gość: ... Re: Tzw "miłość" IP: 89.174.214.* 05.06.08, 09:33
              Niestety nie wszyscy nękacze dają się zbyć w taki sposób. Jeśli masz do
              czynienia ze skłonnym do przemocy mężczyzną może się zdarzyć, że na odrzucenie
              zareaguje agresją. Jeżeli czujesz, że zachodzi taka możliwość dobrze jest
              przeprowadzić rozmowę przy świadkach. Stosunkowo najgroźniejsi pod tym względem
              bywają ex partnerzy, którzy stosowali przemoc. Taki człowiek bardzo przyzwyczaił
              się do możliwości wywierania wpływu na partnerkę i niełatwo mu z tego wpływu
              zrezygnować. Istnieje kilka podstawowych zasad bezpieczeństwa, które mogą pomóc
              w zabezpieczeniu się przed takim mężczyzną. 1. ukrycie się pod nieznanym
              adresem. Tak długo jak długo groźny nękacz zna twój adres istnieje
              niebezpieczeństwo nieoczekiwanych odwiedzin lub napadu. W USA często stosuje się
              przepis o sądownym zakazie zbliżania się. Okazuje się jednak, że większość
              zabójstw jakich dokonują byli partnerzy ma miejsce w trzy miesiące po wydaniu
              takiego zakazu. W ciągu tych trzech miesięcy przyszły zabójca kultywuje w sobie
              poczucie doznanej w sądzie krzywdy i snuje plany "wymierzenia sprawiedliwości",
              które w końcu realizuje. W Polsce w każdym większym mieście działają schroniska
              dla ofiar przemocy, których adresy są niejawne. Nieodpłatnie można tam
              przemieszkać kilka miesięcy samej lub z dzieckiem, odbywają się konsultacje z
              psychologami i prawnikami, personel schroniska oferuje pomoc w znalezieniu pracy
              itp. Autorzy tej książki prowadzą szkolenie z samoobrony w jednym z takich
              schronisk w Warszawie. 2. poinformowanie o sytuacji rodziny i przyjaciół, co
              uniemożliwi prześladowcy odszukanie cię przez wyciągnięcie adresu lub telefonu
              od osób które nie wiedzą, że nie powinny go podawać. 3. prześladowca może
              odebrać ze szkoły lub przedszkola twoje dziecko, aby zmusić cię do
              skontaktowania się z nim. Jeżeli z prawnego punktu widzenia istnieje taka
              możliwość personel szkoły lub przedszkola powinien być uprzedzony, aby móc temu
              zapobiec. 4. jeśli prześladowca w jakiś sposób znajdzie cię i zmusi do rozmowy
              należy unikać wdawania się w dyskusje o wzajemnych winach i zobowiązaniach.
              Unikać kłótni, oskarżeń, obelg i prowokowania. W takiej sytuacji twoim celem
              jest po prostu jak najszybsze znalezienie się poza jego fizycznym zasięgiem i na
              tym celu należy się skupić. 5. dobrze jest wczuć się w sposób myślenia
              prześladowcy i zastanowić się, w jaki sposób sama na jego miejscu szukałabyś
              kontaktu ze swoją ofiarą. Należy pod tym kątem obejrzeć miejsce swojego
              zamieszkania. Zastanowić się, gdzie byś na swoją ofiarę czekała, by ją
              zaskoczyć. Jak można sforsować domofon, jak można odgadnąć którędy będziesz
              wracać do domu itp. 6. należy dokładnie poznać okolicę swojego zamieszkania.
              Tylne wyjścia, klatki przechodnie, bramy, dziury w ogrodzeniach, ślepe uliczki
              itd. Dokładnie wiedzieć gdzie jest postój taksówek, komisariat policji oraz
              najbliższe obiekty dobrze chronione przez agencje ochrony. 7. w telefonie
              komórkowym powinno się mieć na pierwszym miejscu wbity telefon do tej korporacji
              taksówkowej, której kierowcy obstawiają najbliższy postój 8. w miejscu
              zamieszkania dobrze jest przygotować spakowany podręczny bagaż z
              najpotrzebniejszymi przedmiotami, który można w razie konieczności po prostu
              wziąć w rękę i wyjść. Ten zestaw awaryjny powinien być na tyle nieduży, żebyś
              mogła nieść go samodzielnie w jednej ręce lub mieć go na plecach mając ręce
              wolne. 9. jeśli jest możliwość, że nękacz dostanie się do twojego mieszkania pod
              twoją nieobecność nie wolno trzymać w tym mieszkaniu żadnych ważnych dokumentów,
              cennych pamiątek ani pieniędzy. Prześladowcy bardzo często przechwytują istotne
              dla ofiary przedmioty, takie jak paszporty, prawa jazdy, wypisy z ksiąg
              wieczystych, testamenty czy świadectwa szkolne, by później ją szantażować. 10.
              należy mieć przy sobie żelazny zapas pieniędzy, który umożliwi ci przetrwanie
              dwu dni poza domem. 11. należy mieć przygotowany plan awaryjny - gdzie udasz się
              w wypadku, gdyby nękacz cię wyśledził. Jeśli postanowiłaś udać się do rodziny
              dobrze jest ustalić to wcześniej by mieć z góry pewność, że zostaniesz przyjęta
              12. dobrym pomysłem może być zaopatrzenie się w sprzęt obronny. Informacje na
              temat broni znadują sie w innych częściach tej książki. Pamiętaj, że jeśli
              decydujesz się na posiadanie jakiejś broni konieczne jest grutowne przećwiczenie
              jej wyciągania i używania. 14. jeśli masz taką możliwość dobrze jest zapewnić
              mieszkaniu lub domowi monitoring profesjonalnej agencji ochrony. Usługa
              monitoringu polega na tym, że na wysyłany drogą radiową sygnał w ciągu pięciu do
              siedmiu minut pojawia się uzbrojona załoga interwencyjna. Akcja takiej załogi
              jest zawsze bardzo profesjonalna i skuteczna, zaś założenie w mieszkaniu
              odpowiednich urządzeń alarmowych nie jest szczególnie drogie. Oprócz typowych
              funkcji domowego systemu alarmowego wszystkie tego rodzaju urządzenia pozwalają
              na wezwanie załogi jednym przyciskiem na ręcznym pilocie.
              • Gość: ... Re: Tzw "miłość" IP: 89.174.214.* 05.06.08, 09:34
                Powodzenia!
                • osv Wielokropku... 05.06.08, 11:11
                  ...pisalam kiedys o podobnym problemie : ))


                  Logika MANIPULANTA...


                  Autor: osv 06.06.06, 17:16 Dodaj do ulubionych zarchizowany

                  ... "pomrocznosc jasna" MANIPULANTA / patrz nizej/ :


                  W zetknieciu z manipulatorem zespol reakcji
                  poznawczych ,emocjonalnych i
                  srodowiskowych ulega zakloceniu.Czlowiek staje sie ofiara.
                  Manipulator wzbudza
                  w innych poczucie winy, przerzuca na ofiare odpowiedzialnosc, za
                  sposob w jaki
                  sie komunikuje, sieje niezgode, obniza cudze poczucie wartosci, sam
                  odgrywa
                  role ofiary, jest nieczuly na potrzeby innych, niezaleznie od tego
                  co sam na
                  ten temat mowi.

                  Manipulator czesto ukrywa sie pod roznymi maskami.Zwykle jest
                  mistrzem w sztuce
                  modyfikowania swoich falszywych wizerunkow w zaleznosci od tego z
                  kim ma do
                  czynienia, w jakiej sytuacji sie znajduje oraz do jakiego dazy celu.
                  Manipulatora najgrozniejsza maska : zyczliwosc, poniewaz ona ukrywa
                  jego gre.
                  Potrafi byc usmiechniety, zadowolony z zycia, latwo nawiazuje
                  kontakt, a nawet
                  w konkretnych sytuacjach, potrafi okazac sie osoba uwazna i przejeta
                  cudzymi
                  sprawami.
                  Mowi duzo i plynnie. Szykuje sobie scene.Sprawia wrazenie osoby
                  doskonale
                  czujacej sie we wlasnej skorze, wydaje ci sie byc czlowiekiem ,o
                  wzgledy
                  ktorego chcialbys sie starac. W tym uroczym czlowieku, zdobnym w
                  tyle zalet,
                  szalenie trudno dostrzec manipulatora.Gdzie tu niebezpieczenstwo?

                  Proces manipulacji jest dyskretny, ukryty za calym kompleksem
                  roznych poz, a te
                  choc przybrane i falszywe, moga robic wrazenie sympatycznych.
                  To manipulator ukryty pod maska czlowieka zyczliwego, najczesciej
                  inicjuje
                  zabawe, jest wesoly( ale nie zawsze - wszystko zalezy od
                  publicznosci),
                  wyslawia sie swobodnie,choc czesto mowi za duzo, pokazuje , jaki
                  potrafi byc
                  uczynny, uprzejmy, aktywny, mily i usmiechniety.Robi wrazenie osoby
                  dzialajacej
                  skutecznie,kompetentnej oraz inteligentnej.
                  Wszystkie te zalety, ktore potrafi doskonale wyeksponowac , maskuje
                  snuta po
                  kryjomu pajecza siec.
                  Pierwszy cel manipulatora to okrecenie sobie wokol palca wszystkich
                  obcych.Taki
                  czlowiek jest bardzo mily w kontakcie. Nie zaluje komplementow,
                  ktore jego
                  samego kosztuja niewiele.Szybko tworzy klimat zaufania,
                  porozumienia, atmosfere
                  radosci i bezpieczenstwa.

                  Manipulator zdaje sie otoczony gronem przyjaciol, ale co warto
                  zauwazyc,
                  zmieniaja sie oni mniej wiecej co dwa, trzy lata. Oczywiscie nowych
                  zdobywa bez
                  najmniejszego klopotu.

                  Manipulator uwodziciel nieodparcie przyciaga tych sposrod nas,
                  ktorzy sa
                  podatni na pewne jego cechy. Moze to byc jedwabisty glos, uroda,
                  inteligencja,
                  znajomosci, niepowszednia czulosc, galanteria , czy pisanie wierszy.
                  Pod maska ukrywa sie czlowiek.Manipulator wklada maski po to , aby
                  lepiej
                  manipulowac swoim otoczeniem.
                  Manipulator zyczliwy jest zyczliwy tylko do pewnego momentu. Jesli
                  zakwestionujemy jego wladze albo naruszymy jego terytorium,
                  natychmiast sie
                  zmienia.Jezeli mu czegos odmowimy , staje sie ironiczny,
                  sarkastyczny ,
                  zlosliwy moze nawet byc groznie agresywny. Nie zniesie ani jednego
                  slowa
                  krytyki, ani nagany.
                  Cechy charakteryzujace manipulatora :

                  - pozwala sobie na obwinianie innych - w imie wiezi rodzinnych,
                  przyjazni,
                  starych milosci, stosunkow zawodowych itp.
                  - zrzuca odpowiedzialnosc na innych albo wrecz wypiera sie
                  jakiejkolwiek wlasnej
                  odpowiedzialnosci.
                  - nie precyzuje jasno swoich potrzeb, prosb, uczuc ani opinii.
                  - zwykle udziela wymijajacych odpowiedzi.
                  - zmienia opinie, spodob zachowania i stosunek do innych osob
                  w zaleznosci od sytuacji.
                  - kaze innym sadzic , ze powinni byc doskonali, ze nie wolno im
                  zmieniac
                  zdania, ze powinni wszystko wiedziec, ze musza natychmiast spelniac
                  jego
                  prosby i zyczeia.
                  - podwaza zalety oraz kompetencje innych ludzi, krytykuje je w
                  sposob
                  zaowalowany badz agresywnie otwarty, podaje w watpliwosc cudza
                  wartosc,
                  stale osadza.
                  - do przekazywania wlasnej opinii wykorzystuje innych ludzi ( woli
                  rozmawiac
                  przez telefon niz twarza w twarz )
                  - sieje niezgode i wzbudza podejrzenia, stara sie podzielic ludzi,
                  by latwiej
                  nimi rzadzic, potrafi doprowadzic do rozbicia zwiazku innych.
                  - chetnie odgrywa role pokrzywdzonego, zeby wzbudzic wspolczucie (
                  przesadza
                  z objawami choroby, mowi o swoim "trudnym" otoczeniu, o zonie, ktora
                  go nie
                  rozumie, o przeciazeniu praca.)
                  - ignoruje cudze prosby ( nawet jesli obiecal je spelnic)
                  - wykorzystuje pryncypia moralne innych ludzi do zaspokojenia
                  wlasnych potrzeb
                  ( w tym seksualnych )
                  - wysuwa ukryte grozby albo otwracie szantazuje.
                  - w trakcie rozmowy zmienia temat, nie baczac na innych.
                  - unika konfrontacji
                  - podkresla cudza ignorancje oraz swoja wyzszosc.
                  - klamie.
                  - potrafi wyglosic kazdy falsz, zeby dowiedziec sie prawdy lub ja
                  zalgac,
                  deformuje przekazy i interpretuje je po swojemu.
                  - jest egocentrykiem
                  - jest zawistny nawet wobec dziecka lub wspolmalzonka lub kogos
                  uzdolnionego.
                  - nie znosi wszelkiej krytyki i zaprzecza faktom.
                  - nie liczy sie z prawami , potrzebami oraz zyczeniami innych.

                  - JEGO WYWOD ZDAJE SIE LOGICZNY I SPOJNY, NATOMIAST JEGO ZACHOWANIE l
                  LUb SPOSOB ZYCIA MOWIA ZUPELNIE COS INNEGO

                  - wykorzystuje pochlebstwa, komplementy albo nieoczekiwanie
                  wyswiadcza drobne
                  przyslugi.
                  - stwarza stan niepokoju albo poczucie braku swobody ( zamkniecia w
                  pulapce).
                  - ma do perfekcji opracowany system osiagania celow kosztem innych.
                  - naklania nas do dzialn , do ktorych najprawdopodobniej nie
                  bylibysmy sklonni
                  z wlasnej woli.
                  - jest stale tematem dyskusji pomiedzy ludzmi, ktorzy go znaja,
                  nawet jesli go
                  akurat nie ma w towarzystwie."

                  Do jasia z dziurka . :

                  " Gdy rozum /myslenie/ spi, budza sie upiory "..... to znany dramat.
                  Myslenie ma kolosalna PRZYSZLOSC, bo czego sie maly.jasio nie
                  nauczy, tego
                  Duzy Jan nie bedzie umial. Wyobrazm sobie zawilosc tego zalu wtedy...

                  Tak wiec.....
                  Kontynuujac Grechute : " Nie dokazuj mily , nie dokazuj ".....

                  ....................................................................

                  MOTTO na dzis:

                  " W szukaniu WAD patrz do lustra, a nie przez lornetke. "



                  Pozdrawiajac, z wyrozumialym usmiechem : ))

                  stabilna i konsekwentnie uczciwa
                  osv


                  • Gość: viviene Re: Wielokropku... IP: *.crowley.pl 05.06.08, 11:28
                    Odważe sie dorzucic jeszcze tzw. " badacza gruntu "działa podobnie
                    jak manipulator i nękacz,wykorzystując grono znajomych w celu
                    dotarcia do osoby ,która chce osaczyc,kreując sie czasem na osobe
                    zagubioną w życiu,szukajaca pomocy itp.,potrafi byc bardzo
                    niebezpieczny w momencie gdy tzw.drzwi sie zamykaja,desperacko dązy
                    do celu,pozostawiaja na swoich ofiarach plamy nie do wyschniecia:)
                    • osv ...ale 05.06.08, 13:20
                      Ty nie jestes chyba "badaczem gruntu", viviane, nieprawdaz? : ))
                      Zeby zostawiac plamy, trzeba miec brudne rece.
                      Ja dbam o higiene ; ) / mentalna rowniez ! /

                      Przebijanie sie przez mur zorganizowanej grupy mobbingowej, wymaga
                      odwagi i konsekwencji...
                      A obrona wlasnej osoby, rowniez i desperacji czasami...

                      TEZA o tzw" milosci" - jest zalozeniem " z gruntu" ; ) , virtualnie,
                      falszywym...wiec i TWIERDZENIE wielokropka jest falszywe,
                      i jego nocne leki sa nieuzasadnione.


                      Zyje w swiecie realnym i podobnie tu, jak i tam, walcze z
                      przesadami, ostracyzmem, rasizmem czy mobbningiem, broniac innych...
                      Mam rowniez prawo do obrony siebie, kiedy zachodzi taka potrzeba...
                      W zyciu prywatnym radze sobie sama i nie oczekuje od nikogo litosci.


                      To "Kaleka z wozkiem" widzi swiat przez pryzmat swojego
                      niezaakceptowanego kalectwa...stad frustracja, zlosliwosc, arogancja
                      i szukanie WROGA... jezeli Kaleka jest w wieku tesciow, ma na pewno
                      pelne zrozumienie pokoleniowe : ))

                      " Krol jest nagi "... to tylko nieliczni potrafia wyartykulowac.
                      Powiedzenie tego KROLOWI, jest tylko odruchem troski i sympatii...


                      "OBCY - to nie poznany przyjaciel" jak mawia stare przyslowie...
                      wiec badzmy madrzy...w ocenach.

                      Ja nie jestem i nie czuje sie Kaleka z wozkiem...
                      jezeli kiedys w moim zyciu, nie poszlam z powodu dumy, prosic o
                      pomoc, czy o tzw "milosc" osobe mi bliska, nigdy nie przyszlo by mi
                      do glowy prosic o nia osoby obce, czy virtualne...
                      Natomiast, widze mechanizmy intrygi...sa zbyt widoczne : ))
                      ...i ja nie zamierzam nikomu przerywac virtualnego zycia.

                      Empatia kaze mi czasem zareagowac tutaj...w tym przypadkowym gronie
                      w jakim sie znalazlam...


                      Drzwi do Forum sa otwarte dla wszystkich i ja rzadko naduzywam
                      czyjejs goscinnosci...czasem udaje mi sie z bolem obnazyc zaklamanie
                      innych, ale to juz jest inna bajka.
                      Czasami wychodze po angielsku...

                      Dobra SYNTEZA - dotarcie do sedna problemu - wymaga dlugiej analizy,
                      dystansu i zrozumienia...
                      ... i na to wlasnie potrzeba CZASU.

                      ...zwlaszcza, kiedy nie korzystamy z poczty pantoflowej.

                      Poza tym jestesmy ludzmi WOLNYMI.
                      Przynajmniej ja sie za taka osobe uwazam.

                      Viviene, jezeli uzywasz w tym miejscu pojecia OFIARY... to w
                      konsekwencji musza tu byc jacys KACI.
                      Znasz osobiscie jakichs?


                      I kto chcialby byc w takiej roli? : ))


                      Pozdrawiam

                      osv : ))




    • a1i3n Tyle merytorycznych postów :) 05.06.08, 12:33
      To jakiś odpoczynek po tych tasiemcach.

      Przydałby się jeszcze taki zwięzły "niezbędnik", jak sobie radzić z tymi
      perfidnymi kreaturami, nękaczami i manipulantami. Osobiście sugerowałbym
      nabranie dystansu do Internetu dla osób nękanych właśnie z użyciem tego medium.

      Pozdrawiam :)
      • Gość: ... Re: Tyle merytorycznych postów :) IP: 89.174.214.* 05.06.08, 13:53
        Puste echo virtualu odbite od dna realu:

        „Pewien nękacz bombardował swoją ofiarę smsami przez półtora roku,(...)
        jednocześnie cały czas ją śledząc.
        Treść
        i forma kontaktu nie jest dla nękacza ważna. Ważne jest, że w ogóle jakkolwiek
        się z nim kontaktujesz. Wszystko jest dla niego lepsze niż obojętność.
        Bombardowanie telefonami, smsami i listami ma na celu wywarcie presji
        psychicznej. I rzeczywiście jest to bardzo skuteczna metoda. Odbieranie przez
        tydzień głuchych telefonów potrafi wykończyć nerwowo najodporniejszych.”


        Autor: Gość: a1i3n IP: *.centertel.pl 05.06.08, 07:29
        Musisz Ja naprawde kochac
        pielegnuj to uczucie, spraw, zeby rozpalalo Twoje serce przez cale Twoje zycie :) "



        klepki klepki klepki
        • a1i3n Mam pytanie 05.06.08, 14:02
          Co jest takiego intrygującego w tym bzdecie, który napisałem dziś
          jasnoniebieskiemu, bo się ubawiłem jego postem? Pisałem mu wcześniej, żeby
          zaczął pić alkohol, nie pomogło, to próbuję teraz "love bombing".

          Pozdr :)
        • osv Klepka* 05.06.08, 14:09
          Zycze Ci tej piatej klepki***** : ))

          Z Toba nie da sie rozmawiac NORMALNIE, ... !
          Dlaczego ubierasz sie w szaty OFIARY?!
          Nie mow nieprawdy o innych.
          To tragiczne, jezeli ktos tak Cie potraktowal...ale to nie bylam ja.

          osv
          • Gość: ... Re: Klepka* IP: 89.174.214.* 05.06.08, 14:14
            mówię prawdę o osobach które znam osobiście
            nie mówię o osobach których nie znam
            nie ubieraj mnie w szaty Twojej wizji "ofiary"
            konsekwencja odrzucenia archetypu. stop.
            "to musi być miłość"
            • a1i3n Cyrk n/t 05.06.08, 15:50
              .
              • Gość: ... Re: Cyrk n/t IP: 89.174.214.* 05.06.08, 16:23
                granice kreacji
                • a1i3n Re: Cyrk n/t 05.06.08, 16:47
                  Moją kreacją jest wybiórczy ekshibicjonizm :)
                  • Gość: ... Re: Cyrk n/t IP: 89.174.214.* 05.06.08, 16:50
                    jesli drastycznie nie koliduje z druga strona ekranu... to obejdzie się bez
                    psychologa :)
                    • a1i3n Wiem, wystarczy mur :) n/t 05.06.08, 17:23
                      .
                      • osv Re: Wiem, wystarczy mur :) n/t 05.06.08, 18:10
                        ...nie zapomnij dodac: CHINSKI ! ; ))

                        • Gość: a1i3n Musze Ci powiedziec Osv IP: *.centertel.pl 05.06.08, 20:09
                          Ze w tym murze zrobilem jeden wirtualny otwor. W koncu gdzies ta kanalizacje trzeba wypuscic, zeby nie spac we wlasnych rzygowinach. Po zrobieniu tej calej instalacji i zamknieciu bramy zaczalem wreszcie dobrze sypiac.
                          • Gość: misia102 Nękacze.Od nich sie nie uwolnisz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.08, 12:01
                            Proponuję lekturkę "Niedzielne wizyty" mojego autorstwa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka