Gość: takijeden
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
07.10.03, 06:52
Pytanie takie sobie, w zasadzie zadane z ciekawosci.
Pewna kobiete znam od paru lat; "od pierwszego wejrzenia" byla dla mnie
wlasnie ta Wenus - osoba przynajmniej bliska idealu. Nigdy nie mialem odwagi
dac jakiegokolwiek sygnalu ze swojej strony; Po pewnym czasie kontakt - nawet
wzrokowy - urwal sie, ale ja ciagle o niej mysle. A miesiace mijaja;
myslalem, ze to szybko przejdzie, tymczasem to dosc naiwne wspomnienie jest
jak szablon: kazda spotkana dziewczyna jest oceniana wzgledem mojej Wenus: i
zawsze wypada slabo.
Czy, jesli mozna tak powiedziec, kochanie wspomnienia moze trwac w
nieskonczonosc ?