Dodaj do ulubionych

Nie daje mi to spokoju...

20.10.08, 13:46
Facet od kilku lat nie żyje ze swoją żoną. Twierdzi że od dawna to małżeństwo
juz jest nieważne, że to przeszłośc, tylko dzieci są wspólne. Poznał mnie,
chcemy być razem i zdecydował że złoży wreszcie pozew o rozwód. Kiedyś
szukałam nru dentysty w jego komórce (sam mi ją dał w tym celu) i natknęłam
się na nr do jego żony zapisany pod hasłem "dom". Poczułam się głupio, bo
jeśli go nic nie łączy z żoną to dlaczego określa to domem?? Czy jestem
przewrażliwiona??
Obserwuj wątek
    • khinga Re: Nie daje mi to spokoju... 20.10.08, 15:15

      Tak
      • ggaam Re: Nie daje mi to spokoju... 21.10.08, 09:53
        Może... A jeśli by miał byłą dziewczynę wpisaną jako np Ukochana to tez bym była
        przewrażliwiona czy nie?
        • karielcia przesada... 21.10.08, 16:01
          ggaam napisała:

          > Może... A jeśli by miał byłą dziewczynę wpisaną jako np Ukochana
          to tez bym była przewrażliwiona czy nie?

          Tu moze mialabys racje...

          Nazwanie jednak mieszkania, gdzie ma sie wlasne dzieci - DOMEM
          jest raczej uprawnione, zwlaszcza, gdy ow pan swoj telefon komorkowy
          sam Ci podal.


    • altinka Re: Nie daje mi to spokoju... 20.10.08, 19:13
      Ty podkładasz pod to jego hasło wywoławcze swoje emocje, a On ma
      dobrą, nieomylną identyfikację, gdy chce zadzwonić. To wszystko.
      Jesteś przewrażliwiona ale ... rozumiem.
      • ggaam Re: Nie daje mi to spokoju... 21.10.08, 09:57
        Ja "w pewnym sensie" też rozumiem... ale rozumiesz, że w takiej sytuacji taka
        "identyfikacja" to o wiele więcej i nie oznacza budynku typu dom ale cos
        innego... co może sugerować, że nie wszystko co mi mówił jest prawdą...
    • z.usmiechem Re: Nie daje mi to spokoju... 20.10.08, 21:08
      ggaam napisała:

      > Nie daje mi to spokoju...

      - to łyknij sobie coś na uspokojenie i uśmiechnij choć raz lub
      dwa :))
      • Gość: johanes Re: Nie daje mi to spokoju... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 21:20
        musisz wykazać się dojrzałością...
        pozdr.
        perfekcja jest nieosiągalna
    • Gość: Alienek Facet to zwierze proste IP: *.centertel.pl 20.10.08, 21:32
      Dom dla niego to tam, gdzie je i spi.
      A dupczyc to se moze to tu to tam - nieistotne - najwazniejsza jest micha z zarciem.
      • Gość: johanes Re: Facet to zwierze proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.08, 22:02
        każdy sądzi wg. siebie.
        nie pozdr.
        • Gość: Alienek Neoplusowy duch Wazniak czy Maruda? IP: *.centertel.pl 20.10.08, 22:51
          Ja pozdrawiam, lubie smerfy, tfu, duchy :)
          Dobranoc :)
      • Gość: filut Re: Facet to zwierze proste IP: *.chello.pl 21.10.08, 00:04
        wulgarnie ale trafnie.
      • ggaam Re: Facet to zwierze proste 21.10.08, 10:00
        Gość portalu: Alienek napisał(a):

        > Dom dla niego to tam, gdzie je i spi.
        > A dupczyc to se moze to tu to tam - nieistotne - najwazniejsza jest micha z za
        > rciem.


        To dlatego, że nie lubię gotować? ;-] Faktycznie obserwując zachowania wielu
        mężczyzn mi też nasuwa się takie podsumowanie jak Twoje... Więc może nie jestem
        przewrażliwiona??
        • Gość: Alienek To mialo byc kabaretowe - nie wulgarne IP: *.centertel.pl 21.10.08, 10:34
          I wcale nie chodzi nawet o zdradzanie zony. Czesc facetow ma glebokie relacje psychiczno kulinarne z mamusia i wtedy biedna zona obserwuje, jak jej maz wisi mamie na cycu a mamusia mowi: syneczku, musisz sie troszke usamodzielnic, jestes juz dorosly. Tak mamusiu - odpowiada na to synek - no ale ona - pokazuje na zone - mnie nie rozumie, buuu.

          • ggaam Re: To mialo byc kabaretowe - nie wulgarne 21.10.08, 12:30
            Więc facet przylepia się na stałe do tej kobiety która najmniej wymaga, nie
            ciosa kołków na głowie a da buzi pupci i poda obiad pod nos? Właśnie obserwuję
            taką sytuację u znajomych, on łazi po mieście z łapą na tyłku dwudziestolatek,
            ona zajmuje się dziećmi, domem, albo zdrad nie widzi albo nie chce widzieć, a on
            powiedział wprost(znajomej, nie kochance, bo kochankom pewno ściemnia coś
            innego...) że nic w życiu zmieniac nie zamierza bo tak mu dobrze, ma atrakcyjny
            seks z małolatami a dom, rodzinę, wyjazdy na wakacje z żoną i ten układ jest nie
            do ruszenia...Gdyby żona dopiero zaczęła się awanturować, robić mu sceny i
            wstręty i wymagac wierności, to musiałby się jakoś okreslić. Dopóki żona nie
            wrzeszczy to on nawet nie pomyśli o rozwodzie dla żadnej z tych panienek, choćby
            zauroczony był taką po uszy... Tak samo dopóki mamusia od cyca nie odstawi
            takiego osobnika ; to z własnej woli on go nie odetnie, jest zbyt wygodny..
            I tak chyba wyglądaja realia...
    • polam5 Re: Nie daje mi to spokoju... 20.10.08, 23:16
      To zalezy.. Jesli mieszka z Toba od dawna to moze powinien zapisac to jako
      EX..... ale jak tam sa jego dzieci i nawet byla zona to jak to zapisac? A
      jesli mieszka tam ciagle a do Ciebie tylko "dochodzi" to jest to ciagle jego dom
      a Ty jestes na razie jego kochanka... Najlepiej zapytaj sama? Najgorsze sa
      podejrzenia i niedomowienia.. szczerosc czasami powoduje krotkie spiecia ale na
      dluzszy czas lepsze to jak drobne klamstwa czy niedomowienia
      • ggaam Re: Nie daje mi to spokoju... 21.10.08, 10:01
        Dzięki, mądrze mówisz...
    • Gość: filut Re: Nie daje mi to spokoju... IP: *.chello.pl 21.10.08, 00:03
      dom to identyfikacja rodzina, dzieci i miejsce do którego się wraca z każdej
      podróży. także od kochanek.
      • stasi1 Re: Nie daje mi to spokoju... 26.10.22, 18:59
        Nie koniecznie. Może to numer stacjonarny był?
    • Gość: MIRqś Re: Nie daje mi to spokoju... IP: 89.174.214.* 21.10.08, 15:25
      Jestes przewrazliwiona. Mezczyzna to prosty twor. Wajcha do gory - mysli tylko o
      tobie i nie ma czasu na zmiane jakichs opisow w telefonie, wajcha w dol - trzeba
      sie martwic. I nad wajcha popracowac.
      Jesli - dba o ciebie, jest dobry w lozku, ma kase, jest zdrowy, nie wpada w
      nalogi - korzystaj poki jest. Jesli bardziej dba o zone-niezone, w lozku tak
      sobie, kasy co kot naplakal a w tle alimenty na zone i dzieci, zdrowie zaczyna
      mu sie sypac, lubi popijac wieczorami a w poludnie przehulac kase na panienki
      lub w kasynie - to nie zawracaj sobie nim glowy bo nie ma co problemu sobie na
      glowe brac. Powodzenia.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka