Dodaj do ulubionych

"Bratnia dusza"

28.01.02, 17:04
Przed chwila przeczytalam w jednym z watkow, ze jednak jest mozliwe poznanie
tzw drugiej polowy w necie. Mnie sie nie udalo (jak dotad), ale znow chce
sprobowac. W koncu jestesmy na forum romantica!
Jesli ktos mysli, czuje podobnie jak ja, czegos (kogos) mu brakuje, zapraszam
do rozmowy i pozdrawiam.

Eliza
Obserwuj wątek
    • Gość: Saturn Re: IP: *.acn.waw.pl 28.01.02, 17:15
      wiesz, ja jestem sceptykiem, nie ma na to rady. Powodzenia.
      • elizaaa Re: 28.01.02, 18:08
        Gość portalu: Saturn napisał(a):

        > wiesz, ja jestem sceptykiem, nie ma na to rady. Powodzenia.

        Nie ma rady na to, ze jestes sceptykiem czy na mozliwosc spotkania kogos w necie?
        Ja tez, niestety, mam sceptyczne nastawienie, i wlasnie chcialabym to przelamac.
        A tak na marginesie - jesli jestes takim sceptykiem to co chiales mi tym krotkim
        postem przekazac? Pozdrawiam
        Eliza
        • Gość: Saturn Re: IP: *.acn.waw.pl 29.01.02, 09:32
          Chodziło mi o to, że sporo zawierałem nowych znajomości w necie i wszystko jest
          dobrze, dopóki ta znajomość trwa na necie. Ale jak dochodzi do spotkania w
          realu to nastepuje na ogół rozczarowanie. Nie tak sobie wyobrażaliśmy daną
          osobę... I dlatego podchodzę do tego z dystansem. Może być tak, że szukalem w
          nieodpowiednim miejscu. A może mam duże wymagania. Tobie życze szczęscia w
          szukaniu. Pozdrawiam.
      • leaa Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 28.01.02, 18:24
        qrcze ja sie czuje jakims wyjątkiem bo własnie na necie poznałam mężczyzne z
        którym jestem :)właściwie to nie ma reguły ,że sie szuka w określonych
        miejscach..........to samo sie pojawia.........a ja miałam szczęście że tamtego
        dnia włączyłam komputer:) Saturn to nie sceptyk a miły dresiarz co nie lubi
        blondynek:)))) Pozdrawiam
        • ja_nek Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 28.01.02, 19:04
          Cześć Eliza. Net to dobre miejsce, jak każde inne.
          Temu brakuje tego, Tej brakuje tego, wychodzi na to, że brakuje tego samego.

          Pozdrawiam
          Janek
          • elizaaa Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 28.01.02, 22:52
            ja_nek napisał(a):

            > Cześć Eliza. Net to dobre miejsce, jak każde inne.
            > Temu brakuje tego, Tej brakuje tego, wychodzi na to, że brakuje tego samego.
            >
            > Pozdrawiam
            > Janek

            Czesc Janek. Wlasnie, braki sa, wazne jednak aby zrobic cos zeby przestaly nimi
            byc, nie sadzisz? Dlatego pelna optymizmu (hihi) postanowilam napisac ten post.
            Co nie znaczy, ze przekonana o powodzeniu "akci" i nastawiona na zdumiewajaco
            zaskakujacy rezultat. Pozdrawiam,
            Eliza
        • elizaaa Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 28.01.02, 22:49
          leaa napisał(a):

          > qrcze ja sie czuje jakims wyjątkiem bo własnie na necie poznałam mężczyzne z
          > którym jestem :)właściwie to nie ma reguły ,że sie szuka w określonych
          > miejscach..........to samo sie pojawia.........a ja miałam szczęście że tamtego
          >
          > dnia włączyłam komputer:) Saturn to nie sceptyk a miły dresiarz co nie lubi
          > blondynek:)))) Pozdrawiam

          Witaj i dzieki za ten liscik. Jestes wiec kolejnym przykladem, nie mowie, ze
          potwierdzajacym regule, ale jednak przykladem, ze takie rzeczy sie zdarzaja, tzn
          ze mozna poznac te bratnia dusze w necie. Jak widze tez, wszyscy sie tu znacie,
          tu, to znaczy na forum. Ja bywam od niedawna i jakos nie mam tu na razie swojego
          miejsca.
          Qrcze, moze i ja pewnego dnia wlacze komputer we wlasciwym momencie?
          Pozdrawiam wszystkich,

          Eliza

        • Gość: Saturn Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... IP: *.acn.waw.pl 29.01.02, 09:24
          O rany ale mnie podsumowała i to raptem po dwóch postach :-)
          • forward Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 29.01.02, 09:26
            Ciesz się , wzbudzasz zainteresowanie kobiet.
            • Gość: leaa Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... IP: 192.168.1.* / *.kopnet.silesianet.pl 29.01.02, 11:53
              Zainteresowanie?????????????????:))) Czasem człowieka mozna ocenić po jednej
              wypowiedzi:)chociaz forward dalej jest zagadka:P
              • forward Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 29.01.02, 12:04
                Zamiast tego całego ściemniania o przyjaźni nie lepiej wejść nz czat miejski,
                przeskanować a później posłać foto, umówić się następnego dnia. Pasuje-nie
                pasuje i po krzyku.
              • elizaaa Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 29.01.02, 13:40
                Gość portalu: leaa napisał(a):

                > Zainteresowanie?????????????????:))) Czasem człowieka mozna ocenić po jednej
                > wypowiedzi:)chociaz forward dalej jest zagadka:P

                Fakt, zagadka, ale on i tak nie szuka drugiej polowy... :))) Wiemy jednak juz to,
                ze nie lubi "sciemniania", lepiej wejsc na jakis blizej nieznany mi czat,
                itd...:)))
                E, troche tego sciemniania nie zaszkodzi.... Pozdrawiam wszystkich,
                Eliza

          • elizaaa Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 29.01.02, 13:31
            Gość portalu: Saturn napisał(a):

            > O rany ale mnie podsumowała i to raptem po dwóch postach :-)

            Przepraszam ale kto Cie podsumowal? Bo chyba nie ja. Wiem, ze spotkanie w realu
            przynosi czesto (bardzo) rozczarowanie, dlatego tez jesli w ogole sie umawiam to
            robie to bardzo ostroznie. Nie pamietam jednak kiedy sie ostatnio umowilam w ten
            sposob... Moze jednak kiedys w koncu sie uda? Przykladem sa doswiadczenia wielu
            osob z forum i to jest ten akcent optymistyczny :))) Pozdrawiam Saturna,

            Eliza

            • Gość: Saturn Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... IP: *.acn.waw.pl 29.01.02, 13:56
              elizaaa napisał(a):

              > Gość portalu: Saturn napisał(a):
              >
              > > O rany ale mnie podsumowała i to raptem po dwóch postach :-)
              >
              > Przepraszam ale kto Cie podsumowal? Bo chyba nie ja.

              --
              • Gość: leaa Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... IP: 192.168.1.* / *.kopnet.silesianet.pl 29.01.02, 15:36
                No tak niejaka leaa..........forward wiesz to najbardziej chore co moze byc
                umawiac sie na spotkania z ludzmi z czata ........nigdy nie wiadomo do konca co
                sie moze stac,czy ktos jest szczery i jakie ma naprawde zamiary.........jest
                zasada co ma byc to bedzie :) (a z ciebie to tylko salami :P)
                • forward Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 29.01.02, 15:59
                  Masz chyba jakąś obsesje na moim punkcie. Nie mówię że jest mi miło z tego
                  powodu.
                • elizaaa Re: Nigdy nie wiadomo gdzie sie znajdzie... 29.01.02, 16:12
                  Gość portalu: leaa napisał(a):

                  > No tak niejaka leaa..........forward wiesz to najbardziej chore co moze byc
                  > umawiac sie na spotkania z ludzmi z czata ........nigdy nie wiadomo do konca co
                  >
                  > sie moze stac,czy ktos jest szczery i jakie ma naprawde zamiary.........jest
                  > zasada co ma byc to bedzie :) (a z ciebie to tylko salami :P)


                  Oj tam, prosze mi sie nie klocic... Ma byc milo, sympatycznie i... tak tak, wiem,
                  zaraz mi sie dostanie za te komunaly... hihi. Leaa, jesli piszesz, ze umawianie
                  sie z kims z czata to najgorsza rzecz, jaka moze byc, to w czym jest lepsze
                  umawianie sie na forum np? Toz i to net i to. Nigdy nie mozesz byc pewna czy ta
                  driga strona jest szczera, czego naprawde oczekuje, itp. Gdzie wiec Ty spotkalas
                  te swoja milosc, ktora czesc netu polecasz? Pozdrawiam Was oboje serdecznie,
                  Eliza
    • forward Re: 28.01.02, 20:52
      Nie szukam w necie drugiej połowy, zawsze staram się to podkreślać podwójną
      kreską, jak państwo tak czynicie to życzę powodzenia.


      Nie chciałem Pana/-i urazić. Pa. Forward
      • elizaaa Re: 28.01.02, 22:55
        forward napisał(a):

        > Nie szukam w necie drugiej połowy, zawsze staram się to podkreślać podwójną
        > kreską, jak państwo tak czynicie to życzę powodzenia.
        >
        >
        > Nie chciałem Pana/-i urazić. Pa. Forward


        Hm, mnie nie uraziles (as), jednak nie rozumiem tresci i celu Twojego posta .....
        Pozdrawiam mimo to,
        Eliza
    • Gość: leaa Re: IP: 192.168.1.* / *.kopnet.silesianet.pl 29.01.02, 20:53
      Wiesz jeśli ty żarty odbierasz jako obsesje????????!!!!!!!to naprawde masz
      nierówno pod kopułą!!!!!!!!!!Nara
      • forward Re: 31.01.02, 10:15
        Proszę pani nie ma ludzi zdrowych psychicznie są tylko niezdiagnozowani.
        Właściwie to miałem wyciągnąć do pani rękę na zgodę, ale po tym wpisie
        przekonałem się że pani powołaniem jest jątrzenie i plucie.Należy pani do tych
        osób którym sprawia radość plucie z balkonu na koty. Przypomina mi pani muchę
        plujkę, której brzęczenie uprzykrzykrza ludziom życie. Żegnam panią z jej
        frustracjami i obym już więcej pani i jej adresu nie musiał dłużej oglądać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka