kalarepa86
20.06.06, 21:48
Kiedyś leczyłam zęby u pewnej kobiety która nie do końca wyleczyła mi zęba
(przestałam chodzić, gdyż chodziłam prywatnie)... Po jakimś czasie znowu do
niej poszłam - jakoś w tamtym roku, tym razem na kase i stwierdziła że zęba
którego mi leczyła może leczyć dalej. Zgodziłam się, wyczyściła go, i
wypełniła plombą. Niestety niedawno zauważyłam pęknięcie i pomimo dokładnego
szczotkowania coś z pokarmu zapewne tam trafia. Niestety sesja i nauka do
egzaminów zapełniły mój wolny czas. Poza tym zastanawiam się czy iść do tej
kobiety czy może znaleźć innego stomatologa - mam już jednego na oku, podobno
dobrze robi zęby. Boję się iść do Pani stomatolog która dotychczas leczyła mi
zęby gdyż nie chce mi ona dać znieczulenia :/ a prywatnie znieczulenie
kosztuje u niej 60 zl, a ząb który jest do leczenia zapewne trzeba będzie
otworzyć i raczej nie będzie to miłe odczucie. I tu pojawia się prośba i
pytanie - czy jeśli pojdę do innego stomatologa on nie zadecyduje o usunięciu
zęba? Jak myślicie? Nie chce go usuwać, może będzie się go dało jeszcze leczyć
i wymienić plombe - no ale że ja strachliwa jestem to się boję :P Jednak wiem
i zdaje sobie sprawe z tego, że nie ma na co czekać bo ząb w końcu się popsuje
od środka i trzeba będzie go usunąć. No cóż, zapewne pojdę na wizytę w tym lub
w następnym tygodniu.... Ehhhhhh.....