13.12.07, 09:39
wszczepiłam dwa dni temu implanty w żuchwie, chciałabym jeszcze
jeden , ale potrzeba podsypu kośći- góra. Ten implantolog odradza,
poniewaz twierdzi, ze im więcej ingerencji tym wieksze
niepowodzenie.Ogólnie mam mieszane uczucia, jestem spuchnięta i
siedze w domu. mam obolałą buzie. to do przeżycia. Zabieg wcale nie
należy do przyjemnych, nie bylo strasznie, ale nikt nie mówi o
wierceniu "wiertarka" w kościach. wszędzie piszą, że robią dziurkę i
mocuja implant haha
Obserwuj wątek
    • atari800xl Re: implanty 13.12.07, 11:17
      kurcze..ja jak juz pisalem..mialem 6 implantow na raz (5 na gorze, 1 na dole)...
      jedne sie nie przyjal. Mialem podsypywana kosc na gorze po obu stronach.
      kurcze... szczerze mowiac, to "wiercenie" wiertarka na dole, to w porownaiu z
      sinus lift byl pikus.

      Mysle, ze roznie to ludzie odbieraja... ja nie bylam az tak spuchniety, tylko
      lekko przez 1 dzien. Nie mialem problemow z jedzeniem i samopoczucie tez mialem
      calkiem ok.

      No jakos musisz przezyc... gdzie robilas?



      > wszczepiłam dwa dni temu implanty w żuchwie, chciałabym jeszcze
      > jeden , ale potrzeba podsypu kośći- góra. Ten implantolog odradza,
      > poniewaz twierdzi, ze im więcej ingerencji tym wieksze
      > niepowodzenie.Ogólnie mam mieszane uczucia, jestem spuchnięta i
      > siedze w domu. mam obolałą buzie. to do przeżycia. Zabieg wcale nie
      > należy do przyjemnych, nie bylo strasznie, ale nikt nie mówi o
      > wierceniu "wiertarka" w kościach. wszędzie piszą, że robią dziurkę i
      > mocuja implant haha
    • jspk Re: implanty 24.12.07, 12:01
      przeszedłem bez kłopotu odbudowę kości po zębie sprzed 30 lat. Wtedy
      sporo spuchłem ale to była jedyna komplikacja. Mam w tym miejscu
      implant. To chyba nie jest problem. Warto natomiast zdawać sobie
      sprawę, że implanty są dla osób, ktore mają normalną odporność.
      osoby z osłabionym systemem immunologicznym tylko marnują pieniądze.
      Po założeniu implantu wdaja się infekcje. Implant się nie przyjmuje.
      Trzeba to robic po kilka razy. Nawet jeśli się uda to po założeniu
      korony też może przydarzyć się infekcja. Antybiotyki i ciągłe
      obserwowanie. Moim zdaniem nie opłaca sie w takim przypadku.
      Najpierw trzeba zainwestować w uodpornienie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka