freeobserwator romanse w pkobp 01.12.10, 13:58 my w szczecińskim ROKU-u też mamy swój romans; Pani Naczelnik szczecińskiego CKP-u, widząc naszego analityka cała sztywnieje z ekstazy; nawet pojechała z nami na spotkanie integracyjne, aby ze swoja sympatią bawić się całą noc. Odpowiedz Link
ar_ska Re: romanse w pkobp1o Wro 02.12.10, 07:18 No i co > Żal,że to nie tym romansujesz? Problem jakowyś? Kazdy bierze to na swoje sumienie. Romanse, sympatie i antypatie są , były i będą zawsze i w każdej pracy. Problemem jest, aby to nie wpływało na ocenę pracy. Każdy ma swoje słabości. Odpowiedz Link
ultimatum.net Re: romanse w pkobp1o Wro 11.12.10, 17:49 Niestety, nie masz zupełnie racji. W żadnej szanującej sie firmie (chyba, że PKOBP taką nie jest) romans w pracy, a szczególnie osób na kierowniczych stanowiskach, a w dodatku żonatych, mężatych, jest absolutnie niedopuszczalny.Świadczy to o braku profesjonalizmu, zasad etycznych, negatywnie wpływa na wizerunek firmy i prawidłowe relacje ze współpracownikami, nawet jeżeli nie koreluje to z efektywnością pracy. Jeżeli ktoś nie jest w stanie tego pojąć, to powinien pracować raczej w innym miejscu (chyba każdy zgadnie w jakim).A tak naprawdę, to skąd się bierze taka akceptacja braku moralności? Bo romanse były,są i będą w kazdej pracy? I to ma stanowić normę? Dlaczego jest na to powszechne przyzwolenie? Może zaczniecie zastanawiać się nad tym, gdy jedna, druga lub trzecia rodzina zostanie rozbita. Czy tak samo lekko będziecie akceptować traumę dziecka porzuconego przez tatusia, który miał tylko niewinny romans w pracy, a potem niewinnie się zakochał itd, itp.Ale to wszystko przecież służbowo.ŻENUJĄCE !!!!!! Odpowiedz Link