Dodaj do ulubionych

CBE...lublin...

30.09.10, 23:05
Klient: Na koniec rozmowy życzę Wam w końcu podwyżki, bo wiem co piszą w gazetach o tym banku...największy polski bank najmniej płaci swoim pracownikom...

Konsultant: Dziękuję za rozmowę, życzę miłego dnia, do usłyszenia...

Klient: Do usłyszenia!

Coraz cześciej zdarzają się takie rozmowy.
Czy to dobrze świadczy o tym banku?

Wyniki Wartościowania stanowisk to początek końca profesjonalizmu pracowników PKO BP.
Nikt rozsądny i znający swoją wartość nie będzie pracować za pensję dwukrotnie niższą, gdy konkurencja zaproponuje pensję dwukrotnie wyższą.

W CBE od dawna nie było tak złej atmosfery.
Tu już nikt nie liczy na podwyżki.
Teraz wygrywa i liczy się ten, kto pierwszy szybciej stąd odejdzie do innego banku lub innej pracy.
Wrzesień bije rekordy.
Już 14 osób "podziękowało" za współpracę.
Rezygnują nie tylko najlepiej wyszkoleni pracownicy Boip & Korpo, ale też Ci z nowej grupy Login...
A przed nami październik...

W CBE powstają też nowe wytyczne.
Zakaz otwierania okien przez konsultantów.
Na salach, w kuchni a nawet w ubikacji pojawiły się plakaty, by podpisać się na listę obecności elektronicznie.
Tak jak w podstawówce i przedszkolu?
Oddelegowanie chyba najlepszych kierowników na specjalistów i inne zawirowania to już standard. Ogólnie standardem stał się chaos.
A metoda zero-jedynkowa to nie najlepszy sposób zarządzania.

I co kilka dni znowu pożegnalny mail. Ktoś odchodzi i pozostałym życzy podwyżki, na którą tak długo czekali. Po co składać życzenia, jeśli już każdy wie, że są niepotrzebne?
Czekają tylko na swoją kolej, aby się pożegnać ze swoimi kolegami PO i koleżankami...
Potem zasilają inne banki, znakomicie (najlepiej) wyszkoleni i obyci w problemach bankowych, eksperci...byli konsultanci CBE.
Obserwuj wątek
    • gwiazdka31 Re: CBE...lublin... 01.10.10, 08:19
      Oczywiście wszystko prawda. Młodzi, wykształceni ludzie odchodzą z tego Banku bo nie będą pracować za takie głodowe pensje. Szkoda, bo kto tutaj zostanie?
    • makowa22 Re: CBE...lublin... 01.10.10, 16:09
      Święte słowa!
      Na przełomie czerwca i lipca liczylismy chociaz na pare procent podwyzki lipcowej. Pozniej okazalo sie ze jestesmy wydzialem wsparcia i podwyzka nas nie obejmie. Kolejnym zaskoczeniem byly nowe zasady premiowania, ktorych do tej pory nikt nie rozumie. W dokumencie ktory zostal nam przedstawiony do podpisu nie odnalazlam ani slowa o tzw "bonusie" wiec chyba nawet tego juz nie bedzie.
      Czekamy do stycznia, wycena stanowisk ma sie zakonczyc w grudniu wiec na poczatku roku jakiekolwiek info powinnismy juz miec. Jesli nie to 14 osob na rozowo w grafiku miesiecznie bedzie standardem!
      Zabrali nam najmadrzejszych KZ a zostawili leni, panienki- blondynki i sluzbistow. Najlepsze jest to ze niedlugo na IIp nie bedzie Kz a jego role bedzie pelnil zapewne SV. Tylko co z tego jak obowiazkow przybywa a kasa ta sama.
      Prezes twierdzil ze nie da podwyzek w 2010r bo musi "odkladac" na BZ WBK. BZ WBK nie wykupilismy i podwyzek tez nie bylo, pieniazki widac sie rozeszly albo podwyzki dostali ci na gorze ...
      Czas rozpoczac procedure strajkowa !
      • szwarcik Re: CBE...lublin... 07.10.10, 18:43
        A dzisiaj bodajże jest Światowy Dzień Godnej Pracy...i tak czytam i słyszę, że w hipermarketach jakieś protesty. Nie umniejszając roli pracowników sklepów...ale pracownik banku, instytucji zaufania publicznego, ma jednak bardziej odpowiedzialną pracę. I z tego, co wiem są pracownicy CBE zarabiający również ok 1300brutto (również, czyli tyle samo, co pracownicy hipermarketów)....to żenująće
      • lavjja do makowa22 08.10.10, 16:00
        ...słuchaj!
        jeśli nie odpowiada ci coś w pracy kierowników służbistów, leni i blondynek, którzy zostali na stanowiskach, zgłoś to do naczelników!, poprzyj swoje zdania konkretnymi sytuacjami i argumentami. Być może twoje zaangażowanie zostanie docenione i staniesz się jedynym kompetentnym, pracowitym nie-blond kierownikiem, ja zapraszam do grona!

        zobaczysz jakie łatwe jest życie z drugiej strony biurka :)

        czemu wieszasz psy zbiorowo, nie mając cywilnej odwagi załatwić sprawy? nie sądzisz, że tymi słowami krzywdzisz niektórych?
        • lavjja Re: do makowa22 08.10.10, 21:33
          ... a tak na marginesie, czy ty przypadkiem nie odchodzisz od nas? :)
          • makowa22 Re: do makowa22 08.10.10, 21:47
            Tak na marginesie, tak akurat wyszlo;)
        • makowa22 Re: do makowa22 08.10.10, 21:45
          Wiem ze po drugiej stronie biurka zycie wyglada zupelnie inaczej. Macie dostep do internetu, a nasza klasa kroluje. Nasza 5minutowa przerwa ma miec dokladnie 5 minut a nie tak jak wasza o ktorej NIEKTORZY kz w ogole nie informuja i wychodza na Bog wie jaki czas na fajke co godzina. Dzwonimy z pytaniem, watpliwoscia - slyszymy sprawdz sobie w intranecie.
          NIE GENERALIZUJE! Sa ludzie warci swojego stanowiska, nieliczni ale sa. Sa i tacy do ktorych nie ma sensu podchodzic, pytac o cokolwiek bo i tak niczego sie nie dowiem a wrecz przeciwnie, zostane utwierdzona w przekonaniu ze jestem nikim i chyba minelam sie z powolaniem.
          Ciekawe jak to by bylo gdyby kier odbierali polaczenia i oferowali max porazke. Teraz to my mamy wieczne cisnienia "ile i dlaczego tak malo".
          Wszyscy jestesmy tylko ludzmi. Fajnie by bylo gdyby kierownik czasem postawil sie w naszym miejscu a nie tylko popatrzyl z gory, ochrzanil za spoznienie mimo ze sam tak robi, poswiecil chwile czasu na rozwiazanie problemu z ktorym przychodzimy a nie tylko suche haslo "sprawdz sama".
          Co mi da to ze pojde do naczelnika? Nie wroca kier ktorzy chetnie pomagali i mieli wiedze.
          Wystarczyloby gdyby NIEKTORZY kier najpierw popatrzyli na siebie, swoje bledy i zachowanie a dopiero pozniej zwracali uwage innym. Dlaczego nie powiecie "nie znam odpowiedzi, nie umiem ci pomoc" zamiast "znajdz sobie, przeciez to jest w intranecie", "jestes na pilocie ... i nie wiesz jak to sie robi". Odrobine kultury, sprawiedliwosci i zrozumienia. Czy to tak duzo?
          • lavjja Re: do makowa22 11.10.10, 11:33
            ...widzisz, swoim powyższym postem sama pokazałaś jak mało wiesz o pracy kz.
            Jak widać masz wiele żalu i pretensji, ok, ale trzeba je było rozwiązywać na bieżąco, przyjść porozmawiać, jeśli nie ze swoim kierownikiem to naczelnikiem, uwierz jeśli miałabyś argumenty i dowody na to co piszesz, to nie ty miałabyś problemy, ale ten kto faktycznie jest winny.


            Apeluję do wszystkich niezadowolonych pracowników! jeśli masz jakieś zarzuty do pracy kierownika idź z tym do naczelnika!, daj szansę oskarżanym się obronić! a nie, pisząc pod nickiem wygłaszasz osady wyssane z palca.

            Dopóki nie udowodni się komuś winy, jest się niewinnym!

            p.s. życzę powodzenia w pracy kasjera, tylko obawiam się, że tam nikt cię nie wysłucha...nawet anonimowo.
            • kamikadze82 Re: do makowa22 11.10.10, 20:24
              Śmiem zamieścić również swoje zdanie na temat KZ.
              Znam takich do których nie podchodziłam na zmianie i wolałam zadzwonić na IIp niż wykręcić numer do tej osoby ale znam tez takich z którymi praca to sama przyjemność i raz nawet wysłałam "pochwałę" i podziękowanie do takiego KZ (nie pamiętam czy poszła tez kopia do naczelnika) za to że tak się stara i pomimo stresu i presji czasu potrafi spokojnie wytłumaczyć, nie zostawi konsultanta z niczym przy tym jest miły/a i profesjonalny/a.
              Lavjja domniemam że czujesz się dotknięta wypowiedzią makowej bo dopisujesz sobie cechy które wymieniła?
              Tworzycie w ten sposób front wzajemnie walczący ze sobą a nie współpracujący.

              Ja już też sporo "przerobiłam" na tym forum i zebrałam za to jeszcze więcej po głowie bo też tak jak makowa22 czułam się oburzona i sfrustrowana, bo nadzieje były większe niż rzeczywistość.
              Nie warto tutaj walczyć i tak pisać bo i tak wiadomo kto jest kim a dwa że stwarza to potem "niesmaki" w pracy pomiędzy KZ a konsultantem. Bo niby "cacy" a na forum skis...Taka osoba jest potem postrzegana jako frustrat, pieniacz i tchórz bo tu odważny a w realu kuli ogon...(tak przyznałam się że tak tez postępowałam)
              KZ to też ludzie, wśród konsultantów tez nie raz widziałam "blond-lalunie", cwaniaczków, zarozumiałych kolesi, spotkałam też takich którzy byli tu "żeby się gdzieś przetrzymać na kryzys" albo olewali totalnie. To są oczywiście przypadki nieliczne bo większość ekipy jest naprawdę "fajna" i tylko i aż min. dzięki nim tak lubię ta pracę(gdyby nie te zarobki...). KZ są tak postrzegani bo to jest grupa raczej zamknięta towarzysko jeśli chodzi o integrację np na przerwach z konsultantami jak również mniej liczna co stanowi o tym że są bardziej "na ostrzale".
              Ejmen.
              Ps. pozdrowienia dla KZ i naszych dzielnych walczących z zablokowanym dostępem konsultantów (niech moc będzie z wami! hehe) przesyłam z dłuugiego urlopu ;-)

              • sisionline Re: do makowa22 11.10.10, 20:55
                Najłatwiej jest obrażać ludzi w ten sposób...
                Nigdy nie spotkałam się z sytuacją, ze KZ schodzi ze zmiany "na fajkę", a już na pewno co godzinę... tak samo czy kiedyś zmiana nie zaczęła się o 7, 12 czy 17?? Ja o czymś takim nie słyszałam...
                Ubarwianie, dodawanie, przekręcanie faktów jest łatwe...
                Kiedy wreszcie konsultanci zrozumieją, ze kierownicy stoją po tej samej stronie co oni, że jesteśmy jedną drużyną, ale po to jest podział stanowisk żeby wszystko funkcjonowało i każdy znał swoje miejsce i obowiązki.
                Zapytajcie konsultantów którzy mogli z "bliska" przyjrzeć się pracy KZ, chociażby SV, którzy w nocy i tak wykonują tylko część tego co musi ogarnąć przy ogromnym ruchu w dzień KZ...
                Stara prawda "wszędzie dobrze gdzie nas nie ma"... Życzę Ci makowa22 żebyś nie odczuła tego boleśnie na własnej skórze na nowej posadzie!

                Każdy jest tylko człowiekiem, zapewne nie każdy (tak jak Ty jak się domyślam po Twojej wypowiedzi) na stres reaguje uśmiechem i miłym słowem...

                Gwarantuję, że lepszy efekt przyniesie rozmowa face-to-face, bieżące wyjaśnianie nieporozumień niż gromadzenie w sobie frustracji i żalu...

                I tak samo jak Ty mogę zakończyć: Odrobinę kultury, sprawiedliwości i zrozumienia. Czy to tak dużo?

              • lavjja do kamikadze :) 11.10.10, 21:53
                ...gratuluję dojrzałości (bez ironii, serio) właśnie o to chodzi, o sprawiedliwe, nie jednostronne spojrzenie na sprawę.

                Ja nie poczułam się dotknięta tym co napisała makowa, zwyczajnie staje w obronie tych kz, którzy z całą pewnością na to nie zasłużyli...

                Nikt z kz nie napisał tu o konsultantach, takich słów jak makowa o kz...wrzucając wszystkich do jednego wora. Ja osobiście wolałabym dostać zasłużony opiernicz od naczelnika, bo ktoś na mnie słozył skargę niż przeczytać taką krytykę jaką zafundowała makowa.

                i masz rację na forum nie warto komentować takich postów...bo to walka z wiatrakami.

                • cbelublinstrajkuje Re: do kamikadze :) 12.10.10, 04:53
                  Nie możemy prać brudów wewnętrznych na forum bo to nam w niczym nie pomoże a wręcz zaszkodzi. Jeśli praca KZ któremuś z pracowników nie odpowiada zawsze jest wiele możliwości by to zgłosić nawet anonimowo. Kierownicy nie mają wpływu na naszą ciężką sytuację w CBE problem tkwi wyżej. Nie tylko konsultanci wykonują ciężką pracę, ale również KZ. Nie możemy wszystkich wrzucać do jednego worka bo ktoś nie wykonuje swoich obowiązków należycie. Konsultanci jak i KZ popełniają błędy bo nikt nie jest idealny.

                  Ludzie odchodzą i będą odchodzić bo robi się coraz gorzej. Przybywa nam ciągle obowiązków a o godnej płacy nie ma mowy. Jeśli ktoś szybko z Zarządu tego nie zauważy CBE po prostu przestanie istnieć. Wymagane są od nas rzeczy niemożliwe to i my musimy żądać rzeczy niemożliwych czyli szybkich podwyżek.
                  • czuk1 Re: do kamikadze :) 12.10.10, 07:05

                    Oj. Boję się, że za 1300 zł (niestety) też chętni do pracy w CBE znajdują się. Jak dotychczas.
                    • kamikadze82 Re: do kamikadze :) 12.10.10, 09:39
                      Czuk - dlatego że to "praca w PKO" a dwa że na rekrutacji można odnieść wrażenie że się Pana Boga za nogi złapało i jeszcze takie trudne (jak na wtedy) testy się zaliczyło i tyle etapów rekrutacji to teraz nie może być tak źle...a jednak płacowo jest źle, a nawet gorzej.....
                      • czuk1 Re: do kamikadze :) 12.10.10, 20:20

                        Masz rację . Podam przykład- trochę na temat. Świadczy on o mentalności Polaków. Otóż w 1979 roku byłem z delegacją TWP w Zagłębiu Ruhry. Mieliśmy spotkanie z niemieckimi związkowcami w fabryce Opla. Trochę żalili się na naszych kandydatów na pracownika Opla.
                        Na spotkaniu z grupą kandydatów do pracy (Jugosłowianami, Turkami, Polakami,...) werbujący do pracy kadrowcy Opla podawali stanowiska pracy na taśmie produkcyjnej i pytali za ile DM ktoś się zatrudnić. Pytanie było kierowane do wszystkich a zgłaszali się chętni do pracy , podając jednocześnie wynagrodzenie za jakie skłonni są podjąć pracę. W tym czasie Niemcy zarabiali średnio ok. 1800 DM , gastarbeiterzy ok. 1000 zł. Werbowani Polacy wygrywali bo sprzedawali się za 700 DM. W ten sposób szkodzili pracującym u Opla obcokrajowcom, działali też na swoja szkodę.
                        Widzę, że teraz jest podobnie w PKO BP.
                        • algerie42 Re: do kamikadze :) 12.10.10, 20:32
                          Zgadzam się z cbelublinstrajkuje, nie po to zakładaliśmy ZZ aby teraz wylewać żale na forum ogólnodostępnym dla innych. Dla osób ,które mają pretensje jest skrzynka kontaktu ZZ, można również porozmawiać z kimś z zarządu związku.Nawet jeśli mi jakiś KZ ,,nieodpowiada" nie robię z tego sensacji, po prostu zmieniam piętro.
                          • lukaj1953 Re: do kamikadze :) 13.10.10, 09:50
                            wszystko się zgadza, tylko że ja pracując w firmie ....dzieści parę lat oczekiwałbym godziwej płacy za (jak mi mówią, chwalą, nagradzają konwentami)- bardzo dobrą pracę.Ja nie przyszedłem tu rok temu i nikt mnie nie pytał:ile chcę zarabiać, tylko przełożeni decydowali jaką mi dać podwyżkę.Niestety szczególnie ostatnie 5 lat w sprawie podwyżek - to dramat!Martwią mnie również wynagrodzenia moich koleżanek i kolegów (doradców, kasjerów itp.) ze stażem mierzonym w dziesiątkach lat, których wynagrodzenie brutto nie przekracza 3 tysięcy zł.Myślę, że oni już nawet nie żalą się do nikogo, tylko bardzo ciężko pracują, żeby ktoś nie zastąpił ich kimś młodszym, z wyższym wykształceniem i za wyższe wynagrodzenie.
                            A teraz o moim wielkim szczęściu:wczoraj zostałem dziadkiem!!
                            Jestem szczęśliwym człowiekiem.
                            • ipkolipko Re: do lukaj1953 13.10.10, 10:06
                              Gratulacje Dziadziu :) co robisz w pracy zmykaj szybko do wnusia/wnusi :) Jeszcze raz Gratulacje
                              • lukaj1953 Re: do lukaj1953 13.10.10, 14:30
                                właśnie jestem na krótkim urlopie i na razie odwiedzam wnuka w szpitalu, ale za kilka dni powitam GO w domu.
                • ipkolipko Re: do kamikadze :) 13.10.10, 09:44
                  ale najpierw trzeba było dostać po głowie jak napisała kamikadze, żeby dojść do takich wniosków :) żenada
                  • ipkolipko Re: do kamikadze :) 13.10.10, 10:03
                    Kierownicy może i święci nie są ale każdy może mieć ciężki dzień i wstać lewą nogą, albo autobus uciekł albo bułek w sklepie zabrakło.....itd itd. Proponuję odważnej osobie zamienić się z KZ na jeden dzień gwarantuję szkołę życia przeważnie kiedy przychodzimy do nich z takimi pytaniami.... śmiechu warte. Nie raz oberwało mi się od KZ słusznie nie słusznie !!!, ale co mam z tego powodu wypisywać jakieś pierdoły i to na forum. Masz problem z kierownikiem stań przed nim i mu to powiedz to jest coś, a nie pir... głupoty na forum i co jak wynika z wypowiedzi wcale nie jest to anonimowe forum..... Prosty wniosek najpierw najeżdżasz na KZ-ów na forum a potem oczekujesz wsparcia i wyrozumiałości w pracy... hahahahahaha.

                    A prawda jest taka że KZ to tez ludź i najpierw trzeba spróbować go poznać, a potem oceniać.

                    Ale co ja się tu będę rozpisywać każdy ma swój rozumek większy mniejszy i swoje teorie.

                    Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Sukcesów w pracy, miłej atmosfery (a swoją drogą pamiętam początki swojej pracy, nie było tak beznadziejnej atmosfery, a kierownik na zmianie był osobą "ważną"). No i życzę podwyżek bo jak sami twierdzicie CBE się rozpadnie :)) w co wątpię :)) może będzie tak że zostaną tylko KZ-ci hihihihi Buziaki Szanowni Konsultanci "Miłego Dnia, do usłyszenia".
                    • ipkolipko Re: do kamikadze :) 13.10.10, 12:00
                      "Ciekawe czy w pracy też jesteś taka krytyczna i zachowujesz się tak jak napisałaś." nie wiem co masz na myśli w mojej wypowiedzi nie ma słowa na temat pracy tylko jest o stosunku do drugiego człowieka.

                      I nie wiem dlaczego jestem krytyczna a może krytyczny. widzisz z góry założyłaś kim jestem :) zresztą nie zauważyłaś chyba żeby ipkolipko "było" żenujące w pracy chyba że jesteś tak fałszywa
                  • kamikadze82 Re: do kamikadze :) 13.10.10, 10:31
                    ipko-lipko nie życzę CI żebyś była tak samo żenująca jak lip(k)a którą masz w nicku ;-)))))))))))) Ciekawe czy w pracy też jesteś taka krytyczna i zachowujesz się tak jak napisałaś. Bardzo ciekawe jak wiele może zmienić kawałek szkła i plastiku wyrażaniu naszych poglądów.
                    • ipkolipko Re: do kamikadze :) 13.10.10, 12:20
                      Oj Kamikadze Kamikadze nie bulwersuj się tylko korzystaj z urlopu zbieraj siły na powrót :)
                      Jeżeli w jakiś sposób poczułaś się urażona to przepraszam Cię z całego serduszka :)

                      A swoją drogą nie powinniśmy tu Walczyć na słowa i warczeć na siebie tylko znaleźć jakieś rozwiązanie żeby w końcu Pan Prezes docenił naszą pracę i przekonał się że bez CBE nie byłoby PKO BP :))
                      • 1-bezimienna Re: do kamikadze :) 13.10.10, 23:21
                        no wreszcie ktoś doszedł do konkretnego wniosku. Faktycznie przestańmy walczyć my-CBE i Oni- Oddziały...słuchajcie jedziemy na tym samym wózku, tak samo zarząd traktuje podle wszystkie swoje jednostki. Spróbujmy zrobić COŚ razem i pokazać im że w jedności siła i jako wszyscy pracownicy nie zgadzamy się na takie pierdoły jakie przekazuje prezes do mediów-patrz ostatni wywiad-link na Intrze. Był akcja z kromką chleba- teraz ponieważ uważają że na lubelszczyźnie nie trzeba nam kasy bo mamy świeże jajka i powietrze, to tymi jajkami świeżymi;) możemy się z nimi podzielić. Nie warczmy na siebie tylko zastanówmy się co możemy jako wszyscy pracownicy tej huty-zrobić!! I proponuję wszystkim z CBE weście na luz i zobaczcie na KZ jak na ludzi którzy najbardziej ucierpieli po założeniu zz...oni są nastawiani przeciwko nam i na nas ALE SĄ KIEROWNIKAMI I Z CZĘŚCI RZECZY MUSZĄ SIĘ WYWIĄZAĆ !! czy im się prywatnie to podoba czy nie bo jak nie to droga wolna...tylko razem możemy postawić się murem i nie dać zgnębić...a swoją drogą na ostatnie pomysły trzeba by zajrzeć do kodeksu pracy...
                        • ghx12 cbe, cbe 31.10.10, 08:36
                          jak zawsze widać walki na tym forum! masakra! swoje już odpracowałam w CC i podzielam zdanie poprzedników, że z kierownikami kolorowo nie jest. Zdecydowanie za często zdarzają się sytuacje, w których jesteśmy przez nich zbywani. Z moim stażem pracy już praktycznie nie zdarza mi się zgłaszać do nich po pomoc bo większość wątpliwości rozwiązuję sama, a jeśli już jestem w kropce to wolę zapytać kogoś obok siebie niż usłyszeć głupi komentarz. Nie znam pracy kierownika, ale praca to jedno, a bycie człowiekiem to drugie. Smutne jest to, że w chwili gdy chcemy uzyskać pomoc czasem (nie mówię, że zawsze) trafiamy z deszczu pod rynnę - czyli z rozmowy z ciężkim klientem do KZ, który da ciała. Skoro już tłumaczycie się tym, że jesteście tylko ludźmi to MY - KONSULTANCI też tylko nimi jesteśmy i dziwi nas to, że nie potraficie wykazać zrozumienia, że nasze obowiązki też są syfiaste. Smutne to wszystko, smutne :(
                          Teraz nieco w nawiązaniu do wstępu tego forum :) Październik już za nami i kolejne osoby odeszły w świat w poszukiwaniu lepszej przyszłości. Niech WAM Bóg błogosławi! Obyście znaleźli lepszą pracę za godziwe wynagrodzenie. Sytuacja jaka panuje w naszej placówce wydaje się być patowa. Częste zwolnienia lekarskie nie wynikają w większości z lenistwa tylko z czystego wypalenia się ludzi. Zero perspektyw na poprawę tylko dolewa oliwy do ognia. Niestety nasz pracodawca przyjął typowy korporacyjny model polityki pracy - wycisnąć z nas jak najwięcej, po jak najniższym koszcie. Bufony z wawki wiedzą, że skoro ludzie zgłaszają się do pracy za grosze, to błędne koło może dalej się tak kręcić. Ponieważ w najbliższym czasie zakończę swoją współpracę z firmą i już myślę innymi kategoriami to coraz bardziej widzę to, że "góra" wcale nie ma gdzieś nas- pracowników, tylko ma gdzieś klientów i wizerunek firmy. Skoro uważają, że normą jest ciągła rotacja ludzi, którzy mają dostęp do wielu poufnych informacji, nie dostrzegają potencjału w wieloletnich pracownikach i cieszy ich, że studenciaki dorabiają u nich wieczorami, to świadczy to tylko o tym jak wiele znaczą dla nich relacje z klientami. To nie my, pracownicy powinniśmy się rzucać. Powinni to zrobić klienci bo pko wyraźnie ma w d... to, że pierwsza linia kontaktu - czyli CC, to ciągle nowy narybek. Powierzają ludziom z ulicy tajemnice bankową i dostęp do systemów. To jest zatrważające! Z taką polityką nasz mocodawca startuje w konkursach na najlepszego pracodawcę! Wstyd to mało powiedziane.
                          W kwestii naszych wynagrodzeń, szkoda strzępić języka. Szukajcie intensywnie pracy i przestańcie wierzyć, że praca w banku popłaca.
    • skuter44 Re: CBE...lublin... 31.10.10, 19:39
      Jestem jednym z klientów Inteligo który życzył , w trakcie rozmowy z "doradcą", lepszych warunków płacowych pracownikom tego banku..
      • iskra4321 Re: CBE...lublin... 05.11.10, 09:42
        3 listopada Odbyła się kolejna "szopka" z dyrekcją z warszawy.
        Była to "odpowiedz warszawy" na list podpisany przez 150 osób z cbe i wysłany do prezesa banku.
        Dowiedzielismy się, że wartosciowanie stanowisk się przedłuzy a czas zakonczenia wyceny nie jest znany. nie sa tez znane
        sposoby premiowania a powinnismy sie cieszyć z tego co mamy.Cieszmy sie wiec z takiego całkowitego olewania naszych problemów...Wydaje się, że organizowanie kolejnych spotkań tego typu mija sie z celem. kazdy ma już dosyć tego mydlenia oczu. .Fakt-Zostaną niedlugo sami studenci, ktorzy beda co kilka miesiecy wymieniani na innych studentow. To polityka
        tej jednostki. A tajemnice bankowe pozna juz niedlugo kazdy student kul, umcs a jak ich zabraknie to takze z tych szkol uwazanych za mniej znaczących politechnika
        lubelska, moze wyspa i pare innych prywatnych. Bo naprawdę trudno jest zwyczajnie zadowolic tej 200 osobowej gromadki pracownikow cbe i dac im podwyzke 500-700brutto.
        taki koszt to jednak za duzy koszt dla tego Banku. Lepiej robic nowe szkolenia i zatrudniac nowe osoby, przeciez w kadrach tez musza cos robic.


        • czuk1 Re: CBE...lublin... 06.11.10, 13:44
          Trwa granda w biały dzień.
          • czuk1 Re: CBE...lublin... 06.11.10, 14:17

            Na doczepionym (u góry wątku) napisałem do Prezesa PKO BP i Państwa szefa.
            Może któryś z tych decydentów przeczyta.
            Myślę, że tym postem nie zaszkodzę pracownikom z CBE Lublin. Szkoda mi tych bardzo sympatycznych doradców. Tylko ze względu na ich profesjonalną i miłą obsługę, ciągle jestem klientem tego banku. Dlatego ze smutkiem obserwuję dryfowanie banku, niewdzięczność pracodawców i męki młodych wykształconych, profesjonalnych pracowników
            Inteligo.
            ====================

            Panie Prezesie banku PKO BP SA
            Panie Prezesie Inteligo (do przemyślenia)

            Niech Szanowny Pan Prezes PKO BP zainteresuje się (oprócz sytuacji kadrowej w PKO BP - niskimi płacami i mobbingiem) także sytuacją pracowników podległej Panu firmy, mianowicie banku Inteligo.
            Piszę bezpośrednio do Pana , gdyż w Inteligo , jak dowiadujemy się, my klienci tego niezłego banku nie są rozwiązywane, a wręcz nasilają , istotne problemy organizacyjne i kadrowe.
            Jako klient tego banku słyszę, że nieodpowiedzialną polityką kadrową doprowadza się do wielkiego niebezpieczeństwa - naruszania tajemnicy bankowej przez studentów zatrudnianych masowo w Inteligo . Studenci pracują za grosze (są konkurencją dla stałej załogi), szkoleni są gruntownie na okres kilku dni pracy (koszty te są niepotrzebne) ale jednocześnie generują wielkie ryzyko przecieku informacji o naszych kontach i obrotach na nich wykonanych.
            A z drugiej strony stali pracownicy pracują za nędzne płace, na poziomie sprzedawców w supermarketach. Buntują się . Grożą strajkiem. Czy tak ma być w banku - instytucji zaufania publicznego ?
            Przecież informacja o złej sytuacji w Inteligo, o zagrożeniu bezpieczeństwa już zaczyna się rozpowszechniać na forach internetowych.
            Zastanawiam się dlaczego zarządzający bankiem Inteligo działają tak bezrozumnie. Przecież rozsądek narzuca konieczność pilnego działania zapobiegawczego i sposoby rozwiązywania problemu kadrowego. Przecież lepiej, skuteczniej, szybciej i taniej jest podnieść wynagrodzenie obecnie zatrudnionym (najlepszym ) pracownikom stałym; utrzymać ich w DBE - tworząc dobrą atmosferę pracy , likwidując mobbing i stan skłócenia załogi. Inaczej brudy kadrowe wyciekną na miasto i bank Inteligo będzie nadal dryfował niebezpiecznie na rynku bankowości internetowej.
            • tola2009 Re: CBE...lublin... 06.11.10, 15:05
              Szanowny zespół powołany do pracy nad wyceną stanowisk, chyba był zajęty urzadzaniem nowego studia TV , gdzie nasz preses będzie mógł jeszcze lepiej się promować i udzielać jeszcze więcej wywiadów zawierających wiele obietnic, których nie spełnił i nie zamierza się z nich wywiązać . Jedyny cel, który udało się zrealizować to podwyżka ok.200% dla zarządu, no i podwyżka.........planów dla pracowników. Nie ma pieniędzy na remonty czy nowy sprzęt/np.ludzie ganiają przez pół oddziału,żeby odebrać wydruk z drukarki, bo inne nie działają/. Paranoja!Wstyd!
              Pozdrawiam pracowników CBE i życzę, by w końcu zaczęto ich traktować poważnie.

    • czuk1 Re: CBE...lublin... 21.12.10, 16:58
      .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka