ababa0101
06.07.11, 22:21
Teraz wymyślono czas letni od 10,00 do 18,oo i nasze Królowe jeszcze nie mogą zdążyć na czas do pracy, aby wysłuchać jak klienci nas wyzywają , ale o 15,00- 16,00 to już wychodzą bo się napracowały. Ale te niedocenione biznesy, które są przepracowane i niedowartościowane już o 17,00 idą do domu ( 7 godz. ) .
Oczywiście do końca siedzą mróweczki -kasjerzy. trzeba się rozliczyć pozamykać , obrobić materiał, a o dzwonieniu do klientów to nie ma mowy.