Dodaj do ulubionych

WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL

15.12.11, 00:10
Witaj Szanowna Koleżanko

Związkowy nierób, celebryta itp (nie wiem jak jeszcze chcesz żebym był nazywany) ma do CIEBIE gorącą prośbę. Nie zajmuj się tymi którym to Związek i ja nie pomagamy. Zrób coś sama. Udowodnij, że masz serce i pomóż chociaż w jednej sprawie. Wpłać jakąś drobną kwotę na rzecz Rodziny Naszej Koleżanki z Torunia, której było tak dobrze na tym świecie, że postanowiła z niewiadomych powodów odebrać sobie życie. Jeśli chcesz poznać "osiągnięcia" Związku napisz bardzo proszę do mnie ze swojej służbowej skrzynki na moją służbową skrzynkę. Pokaż jak jesteś wredna pisząc pod swoim imieniem i nazwiskiem. Nie każ mi się sobie tłumaczyć bo może jesteś zakompleksionym nastolatkiem albo redaktorem jakiejś gazety?!
Czytam Twoje wpisy z dużym zrozumieniem i uwagą. Główny nacisk kładę na zrozumienie i troskę o CIEBIE. Ja osobiście nie wyobrażam sobie, że siedzę wieczorem z Żoną i piszę na forum o swojej pracy i wyobrażeniach jak wygląda życie w XXI wieku?! Nie obraź się, ale to co mi zarzucasz robisz po stokroć sama z niespotykanym jak dla mnie uporem i zaciekłością.
Ja nie pisałem tutaj o swojej chorobie, nie spotykałem się z mass mediami i nie robiłem wielu rzeczy które mi zarzucasz. Mniemam że jeśli jesteś Tą za którą się podajesz to nawet nie wiesz jak blisko rozszyfrowania są Ci którzy "śledzą" te forum bez zaglądania do adresu IP z którego piszesz.
Uznaj mój apel do Ciebie i serdeczną prośbę za pierwszy i ostatni na tym forum. Pozwoliłem sobie przedstawić Ci drogę merytorycznej i formalnej korespondencji. Jeśli nie skorzystasz z mojej propozycji przyjmę ten fakt z wielkim rozczarowaniem, ale również potwierdzeniem, że głębokie i nowatorskie myśli są tylko domeną anonimów.

Pozdrawiam
Sebastian
Obserwuj wątek
    • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 05:50
      Panie Sebastianie,

      dyskusja z wrednym pierogiem nie ma sensu. Od razu widać, że jest omamiona przez instytucję, podejrzewam, że nie jest zbyt mocno obciążona pracą i ma blade pojęcie, co się dzieje w tym banku. Z nią będzie można porozmawiać za rok może dwa, jak zrozumie gdzie pracuje. Póki co dajmy jej nacieszyć się ułudą, jaki to sukces zawodowy osiągnęła - pko potrzebuje takiego mięsa armatniego jak ona.

      Pozdrawiam
      Piotr
      • bareja2011 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 06:14
        Seba dobrze, że jesteś znów z nami. Niezależnie od tego z jakiego powodu byłeś hospitalizowany - fajnie, że jest poprawa i cieszysz się swobodą. Co do wrednych koleżanek (uwaga na wielkość pierwszych liter) to jest ich trochę i kolegów też, ale cóż - kultura korporacyjna i tyle. Wszędzie spotkasz i Kolegów i gnidy, które swoje domowe i biurowe frustracje muszą gdzieś odreagować. Rób swoje bo to Twoje "swoje" to jest nasze wspólne i nawet jeśli jeszcze nie widać efektów, to napewno jest to wskazanie kierunku zbiorowego działania w interesie społecznym - jeżeli chcemy być postrzegani jako grupa. Jak ktoś tego nie rozumie, to niech się zajmie budowaniem własnej ścieżki kariery lub razem z mężem pilnuje domowej watry. Seba "psy szczekają a karawana idzie dalej". To my jesteśmy tym Bankiem, wspólnie wypracowujemy zysk, spędzamy tu więcej czasu niż w domu i nie tylko chcemy otrzymywać co miesiąc wynagrodzenie - chcielibyśmy również się czuć bezpiecznie i mieć poczucie spełnienia zawodowego. No chyba że ktoś jedynie czeka kiedy 27 -ego wpłynie kasa i "za pięć trzecia bierz kapotę, pier...ol szefa i robotę" i biegiem w garach dla mężusia mieszać. No cóż konsumpcyjne podejście do życia ma pewne uzasadnienie w obecnej komercyjnej rzeczywistości, niestety jesteś Idealistą, i takich wyższych uczuć nie zrozumie prostak, któego celem jest jedynie pełny brzuch. Seba życzę zdrowia, trzymaj się i do zobaczenia w pracy.
        • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 08:20
          Tak jeszce apropos Pani Pieróg, podejrzewam, że Pani pochodzi z jakieś małej miejscowości a praca w pko to dla niej największe osiągnięcie w życiu - w końcu mogła się zakredytować na mieszkanie, samochód i plazmę. Pewnie chodzi w drogich ciuchach i kupuje drogie perfumu a w pracy skleja tabelki excelowskie, liczy dynamiki, upływy czasu i inne dyrdymały i wydaje jej się, że wnosi olbrzymi wkład intelektualny do firmy. Spoko, firma ją przeżuje i wypluje.
          • prawdziwy.seba Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 16:29
            Wredny pierog..hmm nie dajcie się wciągać w polemikę z nim..sam wyschnie..ktoś mu kazał czy tam jej..ignorujcie jego wypowiedzi to wyschnie jak ten z ROD Gdańsk i pojawi sie pod innym pseudo..hihi
          • wredny_pierog Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 18:33
            exworker napisał:

            > Tak jeszce apropos Pani Pieróg, podejrzewam, że Pani pochodzi z jakieś małej mi
            > ejscowości

            Pochodzę z Warszawy. Tu się urodziłam. Tak więc podejrzenie szlag trafił :)

            > a praca w pko to dla niej największe osiągnięcie w życiu

            Największym moim osiągnięciem było urodzenie i wychowanie dwójki dzieci.
            Czy Pan jest w stanie pochwalić się podobnym osiągnięciem?

            > - w końcu m
            > ogła się zakredytować na mieszkanie, samochód i plazmę.

            Nie mam plazmy, to pewne, kredyt na mieszkanie mam i spłacam., Samochód kupiłam używany za gotówkę.
            Coś jeszcze?

            > Pewnie chodzi w drogich
            > ciuchach i kupuje drogie perfumu

            Tanich perfum nie kupię. Ciuchy nie są drogie.

            >a w pracy skleja tabelki excelowskie, liczy d
            > ynamiki, upływy czasu i inne dyrdymały i wydaje jej się, że wnosi olbrzymi wkła
            > d intelektualny do firmy.

            Mój Boże, ależ masz Pan wyobraźnię :) że hey :)

            > Spoko, firma ją przeżuje i wypluje.

            Jakoś nie przeżuła i nie wypluła :) i co? Łyso Ci?
            :-)
            Pa
          • sami-2011 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 20:46
            z informacji dfpi(osoba z autorytetem i wiarygodna)- od 1.01.2012 czekają detal kosmiczne zmiany organizacyjne,oj będzie się działo!podobno na 13 p. też czyżby w.p.?
            • malediablatko Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 21:33
              Ja pracuję w PKO BP już 32 lata i zapewne "wredny pierog" podpowie mi zmianę pracy skoro jest tak źle. Miałam dwójkę małych dzieci i nigdy nie odmówiłam pomocy siedząc po godzinach za które płacono grosze. Niekiedy nie ujrzałam nawet "złamanego grosza" na swoim koncie. Po prostu pracowaliśmy i cieszyliśmy się życiem. Była to praca przede wszystkim NORMALNA. Przeżyłam całą transformację jaka zaszła w banku ale...CZEGOŚ TAKIEGO CO TERAZ SIĘ WYRABIA Z LUDŹMI TO JEST PO PROSTU ŻENADA...nie będę tu powielać spraw, które były wcześniej opisane...napiszę tylko, że ta cała sytuacja woła o pomstę do nieba !!! i tak jak większość NAS pracujących w PKO BP mam nadzieję, że to kiedyś się skończy i cała ta zgraja generująca przeróżnego typu tabelki i wykresiki weźmie się też do normalnej pracy... najlepiej przy bezpośredniej obsłudze klienta detalicznego...aaa i jeszcze pokaże wzorcową rozmowe z Myster Choperem :)) Największa głupota jaka może być w Banku...kto tak rozmawia z klientami??? Sztuczność i nic więcej nie wnosi. Po prostu śmiech na SALI :))
              Pozdrawiam Cię Sebastianie i trzymaj się cieplutko:)
      • wredny_pierog Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 18:29
        exworker napisał:

        > Panie Sebastianie,
        >
        > dyskusja z wrednym pierogiem nie ma sensu.

        Panie Exworker ma Pan zupełnie rację. Dyskusja ze mną nie ma sensu ale tylko dla tych, dyskutować nie potrafią, opierają się na pomówieniach, plotkach i urojeniach.

        > Od razu widać, że jest omamiona prze
        > z instytucję, podejrzewam, że nie jest zbyt mocno obciążona pracą i ma blade po
        > jęcie, co się dzieje w tym banku.

        Pewnie - jestem omamiona, przez mojego Misia. Meżusia kochanego. Nie przez instytucję.
        Co do mojej pracy - Panie Exworker- skąd takie wnioski? Ja tu nic o pracy nie piszę :-)
        Teraz też nie pracuję, jest 18:27 i mam czas.

        >Z nią będzie można porozmawiać za rok może dw
        > a, jak zrozumie gdzie pracuje.

        Ależ ja rozumiem gdzie pracuję już teraz - w największym Polskim Banku PKO BP.
        I jestem z tego naprawdę dumna.

        > Póki co dajmy jej nacieszyć się ułudą, jaki to s
        > ukces zawodowy osiągnęła - pko potrzebuje takiego mięsa armatniego jak ona.
        >
        A kto tym moim mięsem i gdzie ma strzelać? Ja swoją pracę wykonuję doskonale.
        Jestem cenionym pracownikiem. Masz coś do mnie były-pracujący?
        Obecnie pracująca wredna baba
      • skuter44 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 18.12.11, 19:19
        Poglądy pieroga są też wredne. Szkodliwe dla szarych pracowników.
      • inka-124 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 22.01.12, 14:29
        Oś przycichł ten wredny_pirog skończyły się argumenty zapewne.Albo może przejrzała na oczy jeszcze zobaczymy kiedy będzie opadnięcie szczęki zapewne już nie długo. życzę co prawda pogody ducha ale inni też mają prawo żeby powiedzieć co myśla.
        Pozdrawiam
    • wredny_pierog Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 18:24
      Panie Sebastianie, skąd u Pana takie nerwy :-) spokojnie, ja tylko pytałam :-)
      Ja rozumiem Pańską szczerość, ale Pan dopisujesz sobie rzeczy, których nie ma. Mnie Związek Pański Zawodowy zupełnie nie interesuje. Ale interesuje mnie co Pan zrobił dla ludzi w Banku, poza gadaniem. Gadaniem jeszcze nikt niczego dla ludzi nie zrobił - a na razie słychać tylko gadanie.
      Na razie związek z tego co widzę służy wyłącznie Panu. Naszej zmarłej samotnej Koleżance też życia nie zwróci Pańska nielegalna zresztą i łamiąca prawo zbiórka. Ale twierdzenie, że Ona zmarła z powodu utraty pracy, w czym Pan nie oponował, nie jest prawdą.

      Oczywiście, że sprawa jest dramatyczna, ale wykorzystywanie i tego dramatu Koleżanki jak swojej choroby by promować swój związek, u uczciwych ludzi budzi niesmak. U mnie budzi. Dlatego ja poprosiłam o to jakaż to choroba pana tak powaliła, bo ona tutaj jest elementem gry. A ludzie podobno Panu ufają. A Pan co? Już mnie śledzić każe - na razie na tym Forum :-)
      A śledź Pan do woli... :-)

      Więc nie ma Pan chyba niczego do ukrycia prawda?

      Oczywiście nie ujawnię się, bo po co? Jestem ta wredna i nią pozostanę. A Pan może oczywiście śledzić mnie i nawet spróbować zagryźć. Zrozumiem to, chociaż będę się bronić.
      Pan jest chronionym przez prawo związkowcem ja jestem taką szarą, wredną i gryzącą myszką, a mnie ochronić może co najwyżej mój Kochany Miś, czyli mąż.
      Ja nie będę na Pańskie kiwanie palcem. Nie mam zamiaru udowadniać, że mam serce. Ja je mam i ja wiem, że je mam. Mam też sumienie. I to sumienie a nie serce nie pozwala mi przejść koło Pańskich inicjatyw publicznych obojętnie. Rozumie Pan?

      Natomiast tutaj Panie Sebastianie Pan prowadzisz brudną agitację. I dlatego zadałam Panu szereg pytań, które Pan pozostawił bez odpowiedzi, bo Pan wie - stąd ta wściekłość - że Pańskie odpowiedzi można zweryfikować. Każdy je może zweryfikować. I tej weryfikacji Pan tak się boi. Nie będę do Pana pisać. Bo po co? Bo Pan mi też pogrozi? Możesz mi tutaj insynuować Panie Przewodniczący. Ale tylko tym się ośmieszasz i pokazujesz Panie Drogi, że tak jak tu się bronisz, tak będziesz bronić związkowców? Członków swojego związku? To już im współczuję.

      Nie czytasz moich postów ze zrozumieniem Panie Sebastianie. Czytasz je ze wściekłością. Dlatego nie rozumiesz, że ja się tylko pytam, a Ty zamiast odpowiedzieć zaczynasz mi grozić.
      Ja sobie osobiście niczego nie wyobrażam - mi wystarczają fakty. Ty mi ich nie dostarczyłeś Panie Przewodniczący.

      O mnie się naprawdę proszę nie troszczyć. Nie należę do Pańskiego związku. I dziękuję za takiego obrońcę, który jeszcze nikogo nie obronił, a broni się na razie tylko sam. Chyba przed samym sobą. :-)
      Ja mam czasami wieczorem taką wenę, szczególnie jak mąż pójdzie spać albo ma ochotę ze mną wspólnie w sieci powariować. Wtedy tu zaglądam. Teraz go koło mnie nie ma.
      Ja jestem sama. Więc sobie tu wieczorkami zaglądam. I co tu widzę?! Pan tu brylujesz! Pan żeś prawie obrońca Ojczyzny jest :-) Wtedy wychodzi moja wredota. A by Pana obawy rozwiać, moje małżeństwo ma się dobrze. A powiedzenie wredny pieróg kocham, bo tak do mnie mąż pieszczotliwie mówi :)
      Tak więc podsumowując Panie Sebastianie - zamiast mi się tutaj wściekać, proszę odpowiedzieć na moje pytania konkretnie - jest ich więcej, ale żeś je Panie ominął. Nie tworzyć mi tu proszę rojeń jakichś, albo kolejnych fikcji, tylko tak kawę na ławę. Na coś Pan tak zachorzał i czy to z powodu Pracodawcy - bo tak to tutaj odmalowywano, oraz coś Pan dla ludzi zrobił - może to być takie podsumowanie Pańskich dokonań. Pochwal się Pan a gawiedź Pana pokocha :)
      A z groźbami Panie Sebastianie do kobiety to tak nie przystoi startować. Naprawdę.
      Niech mnie śledzą ludzie tutaj. Niech nawet rozszyfrują moje IP. Na zdrowie im.
      Apele do mnie nie skutkują. Zapewniam Pana Przewodniczącego.
      Cudownie też (Tu ukłony w kierunku wszystkich Anonimów na tym Forum) ale przeczytajcie sobie co o Was myśli Imć Pan Sebastian Dwojga nazwisk - ten cytat pozwolę sobie pozostawić.

      Oto słowa człowieka, w którego tak wierzycie :-) Pozdrawiam i cytat pozostawiam
      PS: Ja tylko pytałam ot i wszystko.
      PS II - Czekam na głębokie i nowatorskie myśli jedynego tutaj nie-Anonima, czyli Pana
      z szacunkiem
      Wredny Pieróg :-)
      Anonim

      s.obuch-woszczatynski napisał:
      > "głębokie i nowatorskie myśli są tylko domeną anonimów."

      > Sebastian
      • istnycyrk Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 19:25
        WREDNY_PIEROGU
        1) od razu wiedziałam, że nie jesteś z małego miasteczka - w małych miastach nie ma zadowolonych ludzi z pracy w PKO

        2) skąd jednak w Tobie tyle jadu i trucizny ... wśród swoich też jesteś taka ? współczuję rodzinie ...

        3) nawet nie doczytałam Twojego wywodu do końca ... i nie będę już Ciebie czytać, bo to co masz do powiedzenia zupełnie mnie nie interesuje - zatruwasz to forum - a ja nie lubię dobrowolnie szkodzić swojemu zdrowiu

        • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 20:00
          Pani mager od tabelek, siedząc w centrali nie wie Pani nic o tym banku i pracy w nim. W ocenie większości pracowników tzw. "prowincji" czyli oddziałów, centrala to siedlisko tabelkarzy i nierobów, którzy żyją z pracy innych. Piszę to dlatego, że sprawa związku zawodowego dotyczy zwykłych, szeregowych pracowników a nie mimoz z ul. Puławskiej, w związku z czym nie Pani komentować to co robi Sebastian. Po tygodniu w pracy w oddziale już by Pani w tym banku nie było.

          Pracowałem w pko 10 lat, uciekłem stąd awansując jednocześnie, teraz pracuję 10-11 godzin i za żadne pieniądze nie wróciłbym na 8-mio godzinny dzień pracy do tej instytucji.

          A Pani rozbijanie wypowiedzi innych na poszczególne zdania i wstawiania negacji jest śmieszne.
          • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 20:10
            Pani manager od tabelek, dla Pani dzień pracy to zwykłą praca, tu się puści w dół tabelkę z dodanym procentem w planie, tamsięwyliczy dynamikę czegoś tam, itd. Dla ludzi na dole to codzienny stres - jak sprzedać te gówniane produkty działając w obszarze warunków wzajemnie wykluczających się - klient chce - pko nie może, klient nie chce - pko zmusza go do kupna, klient chce - pko chce ale debile z centrali tak napisali procedurę, że się nie da.
            Proponuję przenieść się do oddziału na tydzień a później prowadzić równorzędną dyskusję z innymi.
            • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 20:20
              A nad tym wszystkim siedzi przełożony, a że od rana do wieczora żyje w strachu o utratę posadki w tej instytucji, porzuciwszy już wszelkie zasady moralne i zahamowania, mobbinguje ludzi. Ale co Pani o tym wie, tu się sklei tabelkę, tam się zjedzie na obiadek i siups do domu. Jakie to piękne pracować w takim banku.
              • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 20:39
                Ależ ja rozumiem gdzie pracuję już teraz - w największym Polskim Banku PKO BP.
                I jestem z tego naprawdę dumna.

                To żałosne co piszesz.
                • rybka22_2 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 15.12.11, 22:56
                  Nic dodać nic ująć - dwa światy - jedni którzy nie mają pojęcia jak się naprawdę pracuje "w największym Polskim Banku PKO BP" i Ci którzy nie mają czasu aby napić się herbaty a zjedzenie w spokoju kanapki graniczy z cudem.
                  W pełni się z Tobą zgadzam exworker ale niektórzy tego nie zrozumieją jak wredny_pierog .
                  • diabolo13 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 10:58
                    Pomijając napastliwą formą a koncentrując się na treści to wredny_pierog ma rację, trochę asertywności i zjesz swoją kanapkę z herbatą w spokoju.
                    • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 12:26
                      Masz rację, myliłem się, zajebista firma - żeby zjeść śniadanie trzeba być asertywnym i dobrze planować czas pracy.
                      • d.p.r Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 14:06
                        firma nie placi ci za jedzenie sniadan, tylko za zrobienie swojej roboty; jesli jestes ze sprzedazy to masz sprzedac tyle ile jest w planie; jesli robisz tabelki to maja byc takie jakie chce twoj szef; jesli jestes z it do system ma dzialac;ot i to wszystko; co tu jest w tym dziwnego; trzeba zasuwac i cieszyc sie ze jeszcze jest robota; caly swiat sie wali a tu gosciu placze, ze na sniadanie nie ma czasu; pobudka - koledzy z PKO BP - socjalizm sie skończył dawno temu; jest wolny rynek i kto nie zasuwa tak jak chce tego firma, a nie on sam, to raczej na to sniadanie nie zarobi
                        • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 14:14
                          Ciekawa, bardzo nowoczesna metoda zarządzania i motywowania do pracy. Skąd ją zaczerpnąłeś kolego ? Z tego co się orientuję, doskonale się sprawdza w Chinach.
                          • d.p.r Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 14:27
                            z zycia kolego, z zycia; jak wszystko w twoim zyciu zalezy od pracy, bo na inna nie masz szans, to glupota jest robic cos przeciwko tej pracy; ladujesz taczke i zasuwasz, glupot nie gadasz; no chyba ze mozesz sobie pozwolic na to by cie z roboty posuneli, ja i wielu innych nie moge i z niesmakiem patrze na to co niektorzy wyprawiaja; zwiazki u niektorych taki niesmak buda bo ludzie kombinuja w ten sposob - jak zwiazki cos "wywalcza" to przeciez pracodawca glupi nie jest i to co da teraz zabierze w inny sposob; bedzie podwyzka i nagrody to wywali wiecej ludzi zeby kasa sie zgadzala; tak wyglada kapitalizm; a co do chin to chyba nie zauwazyles ze caly swiat wyczekuje ich jak zbawcow; swiat sie wali a chiny nie, europa tylko czeka na pomoc chinska
                            • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 14:35
                              dlatego kolego się zwolniłem, bo z życia Ci powiem, że nie wszędzie jest jak w PKO

                              inaczej mówiąc, u mnie w firmie ludzie pracują po 9-10 godzin ale chodzą z przyjemnością do pracy i bez strachu, no ale u mnie się dba o atmosferę ludzi a ludzie odwdzięczają się zaangażowaniem

                              u Ciebie kolego w PKO trzeba używać tylko siły
                              • d.p.r Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 14:38
                                dobry pomysl, tylko u mnie w miesie poza oddzialem pko i bankiem spoldzielczym to nigdzie indziej roboty nie znajde; i duzo ludzi jest w takie sytuacji; tylko ze o nich nikt nie mysli; trzeba sie ponawalac z bankiem, a potem jak zwalniaja nas w pcimiach i wachockach to zwiazki z warszawki maj to gdzies; a jeszcze przy okazji swoje posadki zatrzymaja
                        • dragomir6 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL- śniadanie- do d.p.r 16.12.11, 21:13
                          Kodeks pracy
                          - Art. 134. Jeżeli dobowy wymiar czasu pracy pracownika wynosi co najmniej 6 godzin,
                          pracownik ma prawo do przerwy w pracy trwającej co najmniej 15 minut, wliczanej do czasu pracy.
                    • rybka22_2 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 23:52
                      Co ma wspólnego zjedzenie posiłku z asertywnością ale taki to myślenia mówi wszystko.
                      Jeszcze tylko pampersy dla wszystkich i z toalety też nie trzeba będzie korzystać. Oczywiście w ramach "asertywności"!!!!
                      • diabolo13 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL do rybki22 18.12.11, 09:43
                        A to ma, droga koleżanko, iż stwierdzasz: Teraz mam przerwę śniadaniową, i idziesz na 15 minut gdzie tam chodzicie w swoim oddziale w celu spożycia. W/g mistrza zachowanie asertywne to umiejętność, dzięki której ludzie otwarcie wyrażają swoje myśli, preferencje, uczucia, przekonania, poglądy, wartości, bez odczuwania wewnętrznego dyskomfortu i nie lekceważąc rozmówców.
    • d.p.r Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 14:35
      no dobra, dobra; po co te pogaduchy; oboje warci siebie jestescie; powiedz w koncu co zwiazek dla zwyklych ludzi dotychczas zrobil; ja to sie boje, ze przez takie podchody to zaraz w nastepnym roku tak ze 3 tys ludzi zwolnia i wcele mi sie nie podoba, ze to moze tez i mnie dotyczyc; konkrety a nie piti grili z pierogiem - co zrobiliscie dla zwyklych ludzi z oddzialow
      • sami-2011 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 14:58
        totalny brak konsekwencji- sam wcześnieij napisałeś: nie wykonujesz zadań postawionych przez szefa to wypad!!!Jasne?
        • d.p.r Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 15:07
          nie nie jasne; dalej nie wiem co zrobili dla nas, tu w oddzialach, w malych miasteczkach; w jaki sposob obronia nas przed wywaleniem z roboty; czemu nie chca o tym napisac
          • sami-2011 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 15:57
            idę Twoim tokiem rozumowania!Robisz zadania to sam się bronisz bo CEL jest dla Cibie jasny!
            Jeśli potrzebujesz dodatkowych działań pomocowych ze związków to przeczytaj ustawę i wystąp o takową.Jeśli chcesz coś zrobić dla innych i wiesz co to się do związków ZAPISZ i pokaż co TY potrafisz-rozliczaczu!
            • d.p.r Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 16:12
              mnie nie o to chodzi; ja z daleka od warszawki mysle tak - co z tego, ze robie zadania i wykonuje polecenia szefa, jak paru gosci mocno rozrabia i za chwile moze byc tak, ze nawet ci co dobrze pracuja dostana papier bo bank bedzie chcial sobie odbic to co wyciagnely (niby dla dobra pracownikow) od niego zwiazki; dlatego nie wiem czemu mnie szarpiesz; ja bym tylko chcial sie dowiedziec, co ludzie ze zwiazku zrobili do tej pory dla zwyklych pracownikow banku; proste pytanie, nic wiecej
              • miecia14 Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 16:59
                WREDNY PIEROG-wchodząc na forum przeczytaj to co jest na samej górze:

                "Forum moje kieruję do wszystkich obecnych i byłych pracowników Banku PKO BP SA, którzy doświadczyli mobbingu bądź byli ich świadkami. Forum ma na celu również wspieranie się w trudnych momentach pracy. Trzymajmy się razem, pomagajmy sobie.
                Życie mamy tylko jedno"

                Jesteś zadowolona to super! Założ sobie forum dla takich ludzi jak Ty i tam będziesz pajała się swoim szczęściem, i szczęściem Twojego mężusia.A nam daj spokój.
                Żal mi Ciebie.
                • exworker Re: WREDNY_PIEROG-GORĄCY APEL 16.12.11, 20:04
                  Bob Diamond, szef brytyjskiego Barclays, zwolnił około 40 bankowców, którzy byli rozrzutni lub postępowali nieetycznie – donosi „The Guardian”.

                  Aroganci, którzy mimo kryzysu trwonią pieniądze firmy, a jednocześnie ordynują podwładnym zaciskanie pasa. Każdy zna takich menedżerów masę czy to z obecnej, czy z poprzedniej pracy. Najgorsza jest jednak bezsilność korporacyjnych dołów. Kadra kierownicza może sobie pozwolić na wszystko, a szeregowi pracownicy nie mogą nawet pisnąć… Tak jest w Polsce, tak jest w wielu innych krajach. Ale nie w grupie finansowej Barclays, której prezes wprowadza politykę „koniec palantów”, zniesmaczony ekscesami tych bankowców, którzy w niezwykle trudnym dla brytyjskiej gospodarki czasie nie liczą się z kasą lub są chamscy wobec kolegów z pracy.

                  - Zwolniłem 40 bankowców, którzy byli palantami, gwiazdorami, primadonnami i zachowywali się ostentacyjnie – mówi Bob Diamond.
                  Prezes wspomina historię sześciu pracowników banku, którzy w 2002 r. po otrzymaniu okazałych bonusów wybrali się na lunch, który kosztował 44 tys. funtów.
















                  - To było upokarzające, mamy zobowiązania wobec naszych kolegów. Takie zachowanie w miejscu publicznym jest niewybaczalne – komentuje zachowanie bankierów Diamond.
                  A jeszcze niedawno w korporacjach panowało przeświadczenie, że biznesowa skuteczność zmywa z menedżerów wszystkie grzechy. Nie dość tego, uważano, że im większym draniem czy palantem jest przełożony, tym lepiej dla firmy, jej wyników finansowych, pozycji na rynku. Prezes Barclays zrywa z takim myśleniem.

                  - Cel nie uświęca środków. A brutalność jest tylko do pewnego stopnia skuteczna. Co z tego, że w jednym kwartale firma przekroczy plan sprzedażowy, skoro w następnych kwartałach źle traktowani i wypaleni pracownicy będą bojkotować wrednego szefa i zaczną uprawiać w firmie sabotaż? – pyta Jerzy Kawecki, psycholog i etyk biznesu.

                  - Jeśli ktoś nie umie zachowywać się przyzwoicie wobec kolegów, nie potrafi być częścią kultury organizacyjnej, nieważne, ile pieniędzy zarabia i jak jest dobry, będzie poproszony o odejście z banku – sumuje Bob Diamond.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka