Dodaj do ulubionych

mobbing w zespole

21.05.13, 07:28

gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90445,13899824,W_co_gra_grupa.html?as=2--

Artykuł mnie zainteresował, przypomniał życiowe sytuacje. Piszemy, mówimy, przezywamy mobbing ze strony przełozonych. Ale w pracy często tworzą się konflikty w zespole. Taki konflikt jesli utrzymuje się długo jest bardzo niekorzystny dla firmy i pracowników. Dlatego
przełożony nad zespołem musi robić wszystko co możliwe by konflikty takie likwidować w zarodku. Najłatwiej to zrobić jeśli są warunki na rozdzielenie zwalaczających się stron.
Strony są zadowolone i konflikt wygasa po przeniesieniu osoby konfliktowej (mobbera w zespole) na inne stanowisko pracy.
To moje zdanie. Myślę, że temat opisany w powyzszym artykule jest jak rzeka, do szerokiej dyskusji, również na forum.


skuter44=czuk1
Obserwuj wątek
    • skuter44 mobbing w zespole 22.05.13, 10:21
      Ale bardzo często w konflikcie rację mają członkowie grupy. I wtedy przełożony
      powinien jak najszybciej odejść.
    • szar_amysz Re: mobbing w zespole 24.05.13, 00:16
      Witaj :)

      skuter44 napisał:

      > To moje zdanie. Myślę, że temat opisany w powyzszym artykule jest jak rzeka, d
      > o szerokiej dyskusji, również na forum.

      Widzisz Skuterze.. Na temat mobbingu napisano tu juz tak wiele. Czym on jest czym nie jest, jak sie przed nim chronic, gdzie zglaszac...Ale nie sadze by temat byl juz wyczerpany... Temat-rzeka jak napisales. Tak.
      Znamienne jest zatem milczenie w tym temacie zarowno w watku o mobbingu jak i w tym watku - poruszonym przez Ciebie....

      Pozdrawiam
      • skuter44 Re: mobbing w zespole 24.05.13, 05:46
        Zgoda. To jest Twoje zdanie. To przynajmniej ja rozszerzę temat wątku, czekając na zdania innych. .
        Powody nie poruszania (zgłaszania na forum) przypadków mobbingu w komórkach organizacyjnych oddziału, takich jak np. mobbingu naczelnika wydziału kierowanego do zespołu podległych mu pracowników są (wg mnie) inne. Takie przypadki "pierzemy" jedynie w swoim gronie. Takie sytuacje likwidowane są drogą wewnetrznych (dyrektora) rozmów i negocjacji, choćby na temat rozdzielenia skłóconych, będących w zwarciu, pracowników. Z takimi przypadkami doświadczony dyrektor oddziału daje sobie radę.
        Drugim powodem nie kontynuowania dyskusji tego (i innych wątków) , trzeba szczerze powiedziec, jest przekora niektórych potencjalnych dyskutantów zainteresowanych tematem, jest syndrom miejsca uruchomienia miejsca dyskusji, syndrom autora wątku. Liczę, że z czasem to sie zmieni. Podnosząc ciekawe tematy liczę zawsze nie tylko na dyskusję forumową ale na zapoznanie się z ich treścią pracowników wpadajacych (czytajacych treści forum), co spełnia częściowo moje oczekiwania.

        Jeśli temat mobbingu jest wyczerpany , to znaczyło by , że wątek podczepiony przez Mobbiego jest nietrafiony. Nie pisałem na wątku Mobbiego uważając, że służy on nadal
        zgłaszaniu konkretnych przypadków.





Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka