Nasze stanowiska.

15.02.07, 17:11
Kto wpadł na pomysł,żeby doradca był II, wiekszości klientów kojarzy sie to
z czyms gorszym > dzisiaj usłyszałam , ze klien chce rozmawiać z doradca I
stopnia jako ważmiejszym.
    • nszz.pko Re: Nasze stanowiska. 15.02.07, 18:05
      Doradca jest I , II i III stopnia ale czy te stopnie są potrzebne??

      Pozdrawiam.
      • czuk1 Re: Nasze stanowiska. 15.02.07, 18:29
        Jeśli stopniowanie stanowisk doradców ma służyć do awansów i gradacji
        pracowników pod względem płacowym - to niech sobie będzie ta numeracja będzie.
        Tylko w umowie o pracę, w aktach pracownika,...
        Nie ma zaś sensu by tenże doradca prezentowany był klientowi z tymi numerami
        (I,II,III). Nie jest to potrzebne ani klientowi ani pracownikowi. Może to
        pracownikowi szkodzić.
        • kochampko Re: Nasze stanowiska. 15.02.07, 19:45
          A kto wymyślił "analityka" i "analityka bankowego" na zapleczu?
          Ludziom generalnie kojarzy się to z laboratorium medycznym i analizą kału lub
          moczu. "Inspektor" brzmiało lepiej.
          Pamiętam też jak wiele lat temu jak ktoś wymyślił, żeby naczelnikom zaplecza w
          obecności klientów mówić per "dyrektorze", żeby było powazniej, było nawet
          oficjalne pismo w tej sprawie.
    • kitt40 Re: Nasze stanowiska. 19.02.07, 19:46
      Jeszcze raz chcę wrócić do do nazewnictwa naszych stanowisk.
      Oprócz stopniowania, według mnie nie trafiona jest nazwa zarówno analityka, jak
      i administratora produktów, a już wymóg przedstawiania się przez telefon w
      formie "Dzien dobry, Powszechna Kasa Oszczedności Bank Polski SA Oddział 1 w
      Koziej Wólce Wydział administracji produktów i rozliczeń -Jan Kowalski w czym
      mogę pomóc " -to juz chyba przesada?
Pełna wersja