semimentalsentimental
03.01.10, 10:19
Nie wybralam Turcji ze wzgledu na meza. Mieszkalismy razem kawal czasu przed
slubem zarowno tutaj jak i w Wielkiej Brytanii. Dzieki temu moglam obiektywnie
spojrzec na to gdzie chce mieszkac.Na razie opczywiscie, bo sami nie wiemy z
mezem czy nie zdecydujemy sie np na Meksyk za pare lat. Rodzina mojego meza
nie ma nic do powiedzenia. To wyksztalceni, niewierzacy ludzie z Istanbulu, z
tesciowa chodze na wino do Taksim. Jestem juz prawie rok po slubie i do tej
pory w nic sie nie mieszali, mimo ze razem z mezem nalezymy do ludzi o bardzo
nietypowych pogladach. Nie patrze na zycie przez rozowe okulary, ale nie
zamierzam sie tez zadreczac sie myslami co by bylo gdyby. Jesli(?) pojawi sie
nam dziecko, to ono bedzie najwazniejsze dla jego dobra bedziemy podejmowac
decyzje. Nie wazne czy bedziemy razem czy osobno. Nie jestem zwolenniczka
pogladow, ze tylko matka ma prawo do dziecka. Jesli rodzina meza nalezy do
tych konserwatywnych to moge wspolczuc. Bo naprawde, jesli doszloby do
rozstania (czego Ci nie zycze naprawde) to mozesz miec przechlapane....w
niektorych kregach spolecznych w Turcji nadal niestety uwaza sie ze facet to
ten kt ma prawo do wszytskiego i zawsze ma racje........