22.08.06, 17:03
ataner poruszyla temat rozwodow,ale poniewaz byl on przy slubach jakos umknal
uwadze forumowiczek.
Jak bylo z rozwodami kiedys,a jak jest obecnie-pyta ataner
Podzial na prawo koraniczne oraz prawo cywilne.
Czy ktos wie jak to faktycznie wyglada?
I jeszcze jedno,czy to prawda,ze w Turcji kobiety nie maja prawa isc w
kondukcie zalobnym? dopiero gdzies na koncu tegoz.
Czy to ewentualnie jakis stary obyczaj kultywowany gdzies na prowincji na
dalekiej wschodniej Turcji.
Ktos cos wie?
Poglebiajmy wiedze o tym kraju dzielac sie z innymi wlasnymi spostrzezeniami
i doswiadczeniem.
To prosba do dziewczat tam mieszkajacych.
W przewodnikach niewiele mowi sie o tzw zwyklym zyciu.
Obserwuj wątek
    • miss_e Re: rozwody 22.08.06, 17:10
      bardzo fajny pomysl Kochanionka! tym bardziej, ze ostatnio wiele sie zmienilo w
      tym prawie i sama jestem ciekawa.
      Byloby fajnie poglebiac wiedze o Turcji na tym forum, ja co prawda chcialam sie
      troche wiecej dowiedziec na temat wizy i tego co dzieje sie po przyjedzie Turka
      do Polski-ale trudno.. najwazniejsze,ze bede psychicznie przygotowana na wizyte
      policji w moim domu wink) pozdrawiam
      • kochanionka Re: rozwody 22.08.06, 19:17
        Ja w ubieglym roku goscilam w naszym domu Tureckiego obywatela ale nie wiem co
        on musial zalatwic by dostac wize.wiem ,ze ubezpieczenie mial,reszta,nie
        wiem.Natomiast tutaj nikt nie interesowal sie jego pobytem.Zaproszenie
        wysylalam ja poniewaz corka jeszcze nie pracuje,ale ona go odbierala na
        lotnisku i tam ja "wyspowiadano".Generalnie,to dobrze jak goscia odbiera osoba
        ktora zaprasza.Ale wazne by nie "krecic",powiedziec tak jak jest.Pytali czy
        bedzie mieszkal tam gdzie jest zadeklarowane-odpowiedz-tak.Nawet gdyby
        sprawdzali to przeciez przyjechal po to by cos zobaczyc,moze zwiedzac.Ja nie
        spotkalam sie z zadnymi trudnosciami.Jedynie ta masa papierkow ktore tu
        musialam zalatwic,obled.Dobrze miec wieksza sume na koncie (nawet pozyczyc na
        pare dni)zeby wykazac ze "biedzk" nie umrze tu z glodusmile)
        POzdrawiam.
        Ps.i czekamy na rozmowe o rozwodach smile
        • miss_e Re: rozwody 22.08.06, 20:13
          dzieki Kochanionka!naprawde podchodza i tak po prostu wypytuja? czyli na
          lotnisku to najgorszy moment..ale najwazniejsze, ze twoj gosc z Turcji wize
          otrzymal smile
          do mnie wczoraj zadzwonila kolezanka- jej chlopak kolejny raz wizy nie dostal,
          takze jest to ogromny problem dla dwojga ludzi nie bedacych jeszcze w zwiazku
          malzenskim.
          Pozdrawiam
          • kochanionka Re: rozwody 22.08.06, 22:15
            To normalne,ze pytaja.Jezeli brak pokrewienstwa,zapraszasz w koncu obca osobe
            to chca wiedziec czy zadeklarowany cel przyjazdu jest prawdziwy.Jak sie pisze
            ze odwiedza w celach turystycznych to to wlasnie trzeba
            powiedziec.Kazde "motanie" moze spowodowac,ze goscia po prostu nie wpuszcza.
            (znam taki przypadek)
            Wiesz jak to jest,czasami ktos zaprasza osobe calkowicie obca i robi to na
            czyjas prosbe a potem nie wie co sie dzieje.Niestety trzeba miec swiadomosc,ze
            odpowiadasz za poczynania goscia,za jego zdrowie itd.W razie klopotow pytaja
            ciebie.
            Wiem,ze trudno dostac wize jak ma sie nieuregulowany stsunek wojskowy,moze byc
            problem kiedy nie ma stalej pracy.Oni chyba tez musza sie wykazac posiadaniem
            jakiejs gotowki(konto,ale ile?)
            A nie powiedzieli dlaczego odmawiaja wizy?Moze brak jakiegos swistka.
            Acha,na lotnisku to wyglada mniejwiecej tak,ze pytaja go po co ,do kogo,na ile,
            kto zaprasza,kim jest dla niego.Potem musisz podejsc i pytaja ciebie o to
            samo.Tyle wiem z relacji corki,mnie tam nie bylo.Ale gdyby mial przyjechac
            drugi raz to napewno bede,tak na wszelki wypadek.Chociaz podobno mogloby sie
            zdarzyc,ze zadzwonili by do mnie o potwierdzenie zaproszenia.
            • magcom12 Re: rozwody 23.08.06, 04:22
              ale wrówcmy do naszych baranóów
              tak sie zastanawialam jak to jest w malzenstwach gdzie jest np 2 zony.jedna
              tylko mmoze miec slub cywilny jak przypuszczam druga tylko religijny.i
              przypuscmy ze ta z cywilnym sie rozwodzi to majatek malzenstwa traktowany i
              dzielony lest na 2 miedzy mezem a oficjalna cywilna zona? a co z ta druga?
              a w papierach ta druga ma zona czy panna?
              wiem ze w tr tych panow z wiecej niz z jedna zona wcale nie jest za duzo ale
              ciekawo mnie jak to z tym jest,
              ktos z was cos wie na ten temat?
              pozdrawiam magda
              • sirin_1 Re: rozwody 25.08.06, 10:49
                hey, postaram sie podzielic informacjami, ktore posiadam na ten temat.
                obecnie w turcji wielozenstwo jest prawnie zabronione (jedna ze zmian
                reformowych atatürka wprowadzanych od 1923 r.) w/g prawa koranicznego dozwolone
                jest posiadanie do czterech zon, ale taki pan musi byc w stanie utrzymac
                wszystkie zony i dzieci na tym samym standardzie zycia (musi go byc stac na te
                zony).
                jesli turek ma jedna oficjalna zone czyli ta poslubiona w urzedzie, prawnie to
                tylko ta pani ma wszelkie prawa jakie przysluguja zonie, taki pan ,,moze,,(to
                juz jego sprawa ale prawnie zakazana) wziac sobie druga zone i poslubic ja w/g
                prawa religijnego ale nie jest ona uznawana przed prawem jako jego zona i w
                dowodzie taka pani ma wpisany stan ,,wolny,, (bekar). jesli chodzi o rozwody to
                z zona ,,prawna,, rozwod musi byc przeprowadzony w/g prawa cywilnego w sadzie a
                z zona ze slubu religijnego sprawa z rozwodem jest latwiejsza bo wystarczy ze
                pan powie trzy razy ,,boş ol, boş ol, boş ol,, (,,jestes wolna,,-chyba tak to
                mozna przetlumaczyc na polski) i po rozwodzie.
                to tak w telegraficznym skrocie bo to temat dyskusyjny czy pan ,,moze,, czy nie
                miec wiecej niz jedna zone ale od strony prawa to tak w uproszczeniu wyglada.
                • kiranna Re: rozwody 25.08.06, 20:06
                  swietnie napisane, Sirin smile ja tylko zaznacze, ze prawo koraniczne nie ma mocy
                  prawnej w Turcji, jest wylacznie prawem zwyczajowym, nadrzednym jest kodeks
                  cywilny.
                  podczas slubu imamicznego (religijnego, nieobowiazkowego) mezczyzna
                  zobowiazuje sie do zaplaty odszkodowania kobiecie na wypadek rozwodu, na tyle
                  sporego by zdolala utrzymac sie z dziecmi przez jakis czas. co sie dzieje w
                  przypadku, gdy nie zaplaci, nie wiem, na pewno jest to rozumiane jako grzech.
                  jesli mezczyzna zadeklaruje zbyt niska kwote (moga byc inne dobra, zloto,
                  nieruchomosci, itp) imam ma prawo odmowic slubu. zwyczajowo tez po rozwodzie
                  zloto zostaje przy kobiecie, a jest tego troche, bo wlasciwie przy kazdej
                  okazji typu zareczyny, slub, narodziny dziecka, obrzezanie goscie w prezencie
                  daja zlote bransolety lub monety, z ktorych najtansza obecnie ma wartosc ok 120
                  zl. stad tez Turcy tak bardzo lubia huczne imprezy z co najmniej 100 gosci smile)
                  ze balowac tez lubia, to inna sprawa wink

                  w 2002r zmodyfikowano prawo cywilne w kwestii rozwodow i kobieta jest lepiej
                  chroniona niz do tej pory. zdarzalo sie, ze mezczyzna przed rozwodem
                  przepisywal wszystko na kogos z rodziny czy przyjaciol i przed sadem wystepowal
                  jako osoba bez majatku, wiec i alimentow kobieta nie mogla dostac. teraz
                  wszystko to co zostalo zakupione lub zdeponowane w banku podczas trwania
                  zwiazku, podlega podzialowi, nawet jesli jest zapisane na nazwisko meza. jest
                  tam jakis kruczek, ktory daje kobiecie prawa do polowy majatku, jesli maz
                  zdazyl przepisac majatek, ale nie znam szczegolow.
                  sad orzeka separacje przed rozwodem, jesli w zwiazku sa dzieci.
                  wsrod moich znajomych Turkow, ktorzy sie rozwiedli, dzieci zostaly przy matce.
                  jesli wynajmowali mieszkanie, kazdy zabieral to co kupil czy dostal od rodziny
                  ze sprzetow i mebli.
                  z kolei jeden z naszych kolegow wyplacil bylej zonie polowe wartosci mieszkania
                  w dobrej dzielnicy, ktore dostal w spadku po babci na dlugo przed slubem, mimo
                  ze nie musial tego robic. mial potem spore klopoty finansowe, ale jak
                  twierdzil bardzo ja kochal i nie chcial jej skrzywdzic, znali sie niemal od
                  dziecka. to ona odeszla. na szczescie ulozyl sobie zycie z inna kobieta i to na
                  podstawie jego slubu ostatnio pisalam jakie dokumenty sa potrzebne
                  cudzoziemkom smile

                  kiedys czytalam art. o rozwodach w gazecie i zaciekawilo mnie, ze jednym z
                  powodow moga byc obelgi, np. ze ktos jest glupi wink
    • kochanionka Re: rozwody 25.08.06, 18:28
      Dzieki,za naswietlenie sprawy.
      No i wiemy cos wiecej o prawach i zwyczajach.
      A wszystkim dziewczynom (bez wzgledu na narodowosc) zycze aby zawsze byly tymi
      pierwszymi,a temat rozwodow interesowal je tylko jako ciekawostka smile)
      • ataner18 Re: rozwody 28.08.06, 21:13
        hej dziewczyny,
        dziekuje bardzo za wyczerpujace ınformacje na temat rozwodow smile)
        bardze ınteresujace sa te zwyczaje tureckıe.
        mam nadzıeje dowıedzıec sıe wıecej o ıch codzıennym zycıu.
        nıedawno romawıalam z kolezanka. podobno w bardzıej konserwatywnych rodzınach
        po slubıe, meble do domu mlodych wybıera rodzına, onı nıe maja wıele do
        powıedzenıa a kobıeta juz w ogole. no ale od takıch zwyczajow juz chyba sıe
        odchodzı.... smile))
        czy ktos zna jeszcze jakıes przyklady takıch cıekawych tradycji?

        pozdrawıam goraco smile)
        • sarlo51 Re: rozwody 28.08.06, 21:44
          To chyba zalezy od rodziny jak oni miedzy soba planuja.Nasze znajome tak dali
          dla syna dom ,umeblowaly i wyprawily wesele.Meble mlode sobie wybraly same.Dom
          to zapisal na syna tylko.Przed slubem przez adwokatoa bylo wszystko zrobione
          jesli bedzie rozwod to co kto dostaje.Dziewczyna sie zgodzila ze co przynosi
          przed slubem to wiec moze odejsc z tym.Ale kazdej kobiecie moge powiedzic ze
          nie szczescie do domu moze zapukac do kazdego i wkazdej chwili.Zawsze trzeba
          miec wszystko do spulki.Znam pare przypadkow co zona nie mogla zaplacic za
          pogrzeb(forse on mial).Taki przyslowie slyszeliscie unas czesto to sie
          wspomina.CO TWOJE TO JEST I MOJE.ALE CO MOJE TO NIE RUSZ.Pamietam babcie ona
          czesto mowila dla mamy"chlopy to w dupe ukropu a ty babo krzycz choc ci nic"
          • bebek22 Re: rozwody 14.09.06, 17:04
            A ja chciałam zapytać czy w Turcji przed slubem spisuje sie kontrakt malzenski??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka