Adiyaman

20.10.08, 17:22
Witam bardzo serdecznie i dziękuję za przyjęcie na to forum.
Wróciłam z urlopu oczarowana serdecznością i życzliwością Turków
Poznaliśmy chłopaka z Adiyaman - rozmawialiśmy przez ostatni tydzień
i powiedzial, że zaprasza mnie do siebie, mogę przyjechać z kim
chcę, na jak długo chce.On zapewni nam u swojej siostry spanie i
będzie naszym przewodnikiem.
Czy któraś z Was zna tą prowincje? Jak tam jest? I czy to normalne,
ze po tak krótkim okresie otrzymuję taka możliwość?

Żyjąc w polskich realiach trochę to dla mnie dziwne...

Serdecznie pozdrawiam
ag.ak
    • moonlightt Re: Adiyaman 20.10.08, 17:42
      bylam w adiyamanie 2 lata temu. tez na zaproszenie, odwiedzalam tam
      szkole. mieszkajac w tr od ponad roku, potwierdzam ze zaproszenie
      jest jak najbardziej naturalna rzecza, oni juz tak maja smile
      sam adiyaman jednak jest niezbyt ciekawy, szary, mieszka tam chyba
      ok 200 tys ludzi, ktorzy jak to na wschodzie sa bardziej radykalnie
      nastawieni. z tego co pamietam to np nie podaja w barach i
      restauracjach alkoholu i generalnie zycie nocne tam nie istnieje.
      polecam odwiedzenie gory Nemrut, mi sie niestety nie udalo sad
      • abalko Re: Adiyaman 20.10.08, 18:58
        bywalam w adiyamanie - nie pilam tam alkoholu co prawda, ale w
        sasiednich malatii i dyarbakir alkohol podaja, wiec czemu nie tam:-
        ))) malatya jest mniej wiecej tej samej wielkosci.

        nemrut jest cudowny!!!! krajobrazy w pobliskich gorach rowniez. duzo
        starozytnych zabytkow w okolicy.

        w miescie sa cukiernie, restauracje i kawiarnie - czesto z lokalna
        muzyka na zywo i tancami - czy w nocy nie wiem, byl wieczor.

        uwaga praktyczna - wolalabym nocowac w hotelu przynajmniej do
        poznania siostrysmile
        • ag.ak Re: Adiyaman 20.10.08, 19:08
          właśnie o Nemut mi mówił, poza tym mają plantację bawełny - to coś
          co zawsze chciałam zobaczyc na żywo smile
          Od kilku dni sie nad tym wszystkim zastanawiam... Z mężem nie mogę
          jechać nie dostanie urlopu. Jak coś to przyjacióka by jechała.

          Abalko dlaczego hotel przed poznaniem siostry? Myślisz, że może być
          taka straszna? wink

          czy nie będzie to źle odebrane, że jestem mężatką a przyjechałam
          sama? Może się nie przyznawać? mój mąż jest bardzo tolerancyjny i
          vice versa smile
          • gunes20032001 Re: Adiyaman 20.10.08, 19:32

            • abalko Re: Adiyaman 20.10.08, 20:00
              a proponowal ci przyjazd z mezem? w obecnosci meza?

              mezatki w turcji nie przyjmuja indywidualnych zaproszen od
              mezczyzny - sa one rownoznaczne z 'propozycja'. to takie orientalne
              manierywink
              • ag.ak Re: Adiyaman 20.10.08, 20:31
                orientalne maniery? hmm... wink

                co do przyjazdu powiedział, zeby przyjechała z kim chcę: z mężem,
                mamą, bratem - a nawet wszystkimi: 1 osoba, 3, 5 nie ma problemu

                jeszcze nie zdecydowałam czy pojadę w ogóle - bardzo mnie kusi taka
                wyprawa, ale na razie za dużo mamy pytań i wątpliwości
                właśnie najbardziej nie znane mi są zwyczaje tureckie i dlatego
                serdecznie dziękuję za wszelkie uwagi

                big_grin
                • kiranna Re: Adiyaman 22.10.08, 12:59
                  ag.ak, dziewczyny dobrze radza, posluchaj ich smile
                  ja zyje tu w bardzo tolerancyjnym srodowisku, gdzie kobiety
                  podrozuja same i za granice, gdy zajdzie taka potrzeba. ja tez
                  nieraz jechalam wglab kraju sama z kolezanka czy kuzynka, ktora
                  przyjechala z polski w odwiedziny, przyjmuje tez sama gosci, gdy
                  meza nie ma w turcji albo sama do kogos ide czy moge zostac na noc,
                  co dla niektorych Turkow jest niedopomyslenia wink ale... kochana, ty
                  wybierasz sie sama do FACETA, praktycznie nieznajomego, majac status
                  MEZATKİ... zastanow sie, jak to moze zostac odebrane i jesli juz sie
                  decydujesz na taki krok, to KONİECZNİE miej oczy wokol glowy, zostaw
                  rodzinie namiary na niego, komorke miej wiecznie naladowana i
                  wlaczona, a przede wszystkim nocuj w hotelu, a nie u kogos obcego w
                  domu.
                  bardzo rzadko, ale jednak zdarzaja sie tu napastowania, gwalty, a
                  nawet morderstwa samotnie podrozujacych cudzoziemek. tutaj roznice
                  mentalne wsrod turkow sa znacznie, znacznie wieksze niz wsrod
                  polakow i samotna kobieta to dla niektorych osoba szukajaca mocnych
                  wrazen, . rowniez dla tych europejsko wygladajacych i
                  wyksztalconych, szczegolnie na terenach bardziej konserwatywnych...

                  nie ryzykowalabym tego spotkania na gruncie tego pana, jesli juz to
                  na neutralnym i najlepiej z kims jeszcze, a nie tet a tet od razu...
                  na wszelki wypadek wink

                  pozdrawiam smile
                  • kiranna Re: Adiyaman 22.10.08, 13:09
                    i jeszcze jedno - turecka goscinnosc jest naprawde ogromna i
                    zaproszenie cie z cala rodzina i znajomymi to tutejszy szeroko
                    praktykowany i mily zwyczaj, niekoniecznie zobowiazujacy wink dlugo
                    zajelo mi przyzwyczajenie sie do tego i nie traktowanie takich
                    zaproszen smiertelnie powaznie smile
                    przypuszczam, ze temu panu bardziej zalezaloby jednak na twojej
                    samotnej wizycie. nie chce uogolniac, bo nie znam czlowieka, ale
                    uwazaj na siebie...
            • abalko Re: Adiyaman 20.10.08, 20:43
              gunessmile obie sturczalysmysmile ja wyrazilam sie mgliscie odnosnie
              spraw tabu, a ty sie zloscisz, ze sie dziewczyna nie sluchasmile smile :-
              )
              pozdrowienia
              • gunes20032001 Re: Adiyaman 20.10.08, 20:59
                abalko kochana,
                ja sie nie zloszcze tylko potem mi jest tak bardzo smutno jak
                ukazuja sie takie listy od nieszczesliwych jak kateoz.Naprawde wielu
                nieszczesc mozna uniknac.Po co sobie zasmucac zycie.Wiem, ze milosc
                jest slepa i wtedy nikogo i niczego sie nie slucha.Coz...Potem
                trzeba wspieracsmile))
                Chyba masz racje, ze sie sturczylysmy ociupinke.Pewnie dlatego
                jeszcze tu jestesmy bo inaczej nie dalo by rady.Jak dlugo tu jestes
                abalko?Mowisz po turecku?Jezyk jednak bardzo pomaga zaaklimatyzowac
                sie.
            • ag.ak Re: Adiyaman 20.10.08, 21:00
              Nie powiedziałam, ze na pewno pojadę smile Nie wiem... na razie mam
              sporo wątpliwości, zaproszenie jest świeże, wiec na razie rozważam
              za i przeciw smileW tym roku na pewno nie - do przyszlego jest sporo
              czasu.
              a czy w Polsce od razu ufam ludziom? Różnie z tym bywa, często
              intuicyjnie to robię.

              W marcu jaka tam jest pogoda?
          • alexa195 Re: Adiyaman 21.10.08, 16:20
            > czy nie będzie to źle odebrane, że jestem mężatką a przyjechałam
            sama?

            Jak Twoim zdaniem zostaloby to odebrane w Polsce? Przyjezdzasz do
            domu faceta poznanego na wakacjach (na jego zaproszenie) bez meza,
            choc mezatka?

            > Może się nie przyznawać?

            Dlaczego masz sie nie przyznawac?

            > mój mąż jest bardzo tolerancyjny i vice versa

            Jak bys zareagowala, gdyby Twoj maz na wakacjach w Brazylii mial
            ochote skorzystac z zaproszenia kolezanki tam poznanej, Ciebie by
            nie wzial, bo nie masz urlopu, rozwazalby za to na Twoje miejsce
            kumpla smile
            My z mezem tez jestesmy bardzo tolerancyjni, ale chyba jednak daleko
            za Wami smile

            Na powaznie powiem ci tak: ZADEN Turek nie wezmie na powaznie
            mezatki rejsujacej po domach obcych facetow bez meza. A juz
            szczegolnie w Turcji. Nie uwierzy rowniez, ze powaznie traktujesz
            swojego meza. Sam Twoj (ewentualny) przyjazd bedzie mowil sam za
            siebie.
            • gunes20032001 Re: Adiyaman 21.10.08, 17:01
              Popieram alexa.
              abalko, a ja myslalam, ze upal tylko mnie tak scina z nog.Myslalm
              juz, ze jestem chora lub cos podobnego, poniewaz w takim upale po
              mniej wiecej pol godzinie wogole nie potrafie sklecic zdania nawet
              po polsku lub mowie dziwnym jezykiem polsko-turecko-angielskim mylac
              do tego koncowki.np. kotekler (mialo znaczyc kotkismile)))Zupelnie
              wymieka mi mozg, a na turkach nie widze nawet kropli potu.
              • abalko Re: Adiyaman 21.10.08, 22:07
                tutaj z goraca zdychaja wszyscy - tubylcy, przyjezdni i ja tez
                • gunes20032001 Re: Adiyaman 21.10.08, 22:11

                  • abalko Re: Adiyaman 21.10.08, 22:31
                    teraz jest chlodnawo - klimat kontynentalny tu mamysmile
                    • gunes20032001 Re: Adiyaman 21.10.08, 22:34
                      Tak wiem, ze kontynentalny.Tym niemniej myslalam, ze jeszcze jest
                      cieplo.chociaz Diyarbakır lezy chyba troche wysoko?
        • kiranna Re: Adiyaman 22.10.08, 12:27
          abalko napisała:

          > bywalam w adiyamanie - nie pilam tam alkoholu co prawda, ale w
          > sasiednich malatii i dyarbakir alkohol podaja, wiec czemu nie tam:-

          byc moze juz niedlugo beda radykalne zmiany w tym temacie wink
          czytalam, ze specjalna komisja zajmujaca sie sprawami alkoholu i
          tytoniu szykuje zakaz sponsorowania klubow sportowych i zawodow
          przez browary, a w programach kulinarnych w tv zabronione bedzie np.
          dodawanie wina do risotto wink to w ramach polityki wiadomo jakiej
          partii, oczywiscie, co wywolalo zywa dyskusje bardziej swiecko
          nastawionych grup.
          zrozumialabym, gdyby w turcji wystepowal problem alkoholizmu, ale
          spozycie jest bardzo niskie w porownaniu z krajami europejskimi
          (czytaj niemuzulmanskimi), wiec podloze tego zakazu jest zgola
          inne wink niech zajma sie lepiej szkolnictwem i edukacja na poziomie
          podstawowym, a nie tym czy ktos otworzy publicznie butelke szampana
          na urodziny sad
    • abalko Re: Adiyaman 20.10.08, 21:15
      bardzo dlugo to tu nie jestem tak permanentnie, zeby ciegiem
      siedziec, za to silnie zwiazana jestem ze wschodnia turcja od 4 lat
      i czesto tu bywalam i na dlugo. najprawdopodobniej zostane na stale.

      z moim tureckim jest tak - jestem w stannie podsluchac awanturewink,
      plotkowac, zrobic zakupy na bazarze i w sklepie, zaplacic rachunki
      itd. ostatnio zabralam sie za gramatyke - idzie mi szybko, ale czasu
      za wiele nie mam.

      jezyk jest zupelnie inny, ale bardzo logiczny - kwestia
      przyzwyczajenia sie. nie taki diabel straszny, jak go maluja.

      w kwietniu w adiyamanie jest nasze lato, na nemrucie jeszcze moze
      byc snieg
      • gunes20032001 Re: Adiyaman 20.10.08, 21:53
        Jesli jestes na tym poziomie, ze jestes w stanie rozszyfrowac
        klocacych sie to nie jest zlesmile))))))))))Nauczysz sie.Tym bardziej,
        ze jezyk jet ladny i prosty.Nie lubie gwar bo sam turecki literacki
        jest najladniejszy.Wiekszosc Turkow jednak gwarzysmilelub skraca
        wyrazy.Nie bede cie pytac na forum o szczegoly, ale trzymaj tak
        dalej.To dobrze wiedzec , ze jeszcze jedna z nas jest szczesliwa.co
        do upalow latem to i tak musimy sie cieszyc, ze nie jest tak
        piekielnie jak w Antalyi.Antalya w lipcu i sierpniu to prawdziwa
        laznia turecka.
        servus
        • abalko Re: Adiyaman 21.10.08, 15:37
          podejrzewam, ze w antalii glowna trudnoscia do zniesienia jest
          wilgotnosc powietrza, tu natomiast wysoka temperatura. to 45 stopni,
          o ktorym mowilam, to pomiar w cieniu. uczucie goraca jest takie, ze
          doslownie mialam wrazenie, ze mozg mi sie gotuje i paruje.
          bezposrednio po powrocie z 'dworu' w ogole nie moglam myslec ani tez
          mowic w zadnym jezyku obcym. potrzebowalam pol godziny aby dojsc do
          siebie.
          • kiranna Re: Adiyaman 22.10.08, 12:37
            znam te klimaty... w turkmenii temperatura latem przekraczala 50
            st.C, nie dalo sie wyjsc na dwor. gorace suche powietrze pustynne
            podobne bylo do nawiewu z suszarki do wlosow, ale wtedy to byl dla
            mnie prawdziwy orient i lubilam czasem pooddychac tym upalem wink
            na szczescie klimatyzacja byla tam niemal wszedzie, wiec dalo sie
            jakos wytrzymac. przy temp. powyzej 50 st. ludzie zwalniani byli z
            pracy, wiec rzad wpadl na fajny pomysl i oglaszano, ze jest 49 st,
            choc nasze termometry pokazywaly nawet i 55-56.
    • abalko Re: Adiyaman 22.10.08, 13:24
      adiyaman nie jest miejscem niebezpiecznym - na przyklad, jesli
      mowiesz w jezyku obcym w sklepie, turcy okazuja ciekawosc, wypytuja,
      ale 'ofert' nie ma i ciekawosc miejsowych nie jest w zaden sposod
      uwlaczajaca. w stambule krzyczano za mna na ulicy po rosyjsku.
      • kiranna Re: Adiyaman 22.10.08, 14:19
        porownujac z polska, to w turcji nigdzie nie jest niebezpiecznie wink
        mnie nieraz zdarzalo sie zostawic samochod otwarty na parkingu, a w
        ciazy, gdy hormony buzuja, to i z kluczykami w stacyjce wink ale
        czlowiek nigdy nie ma pewnosci na kogo trafi i warto byc czujnym. co
        innego jest kontakt z miejscowymi w sklepie, a co innego konkretna
        wizyta w domu wink

        z tym rosyjskim masz racje, tez mnie to tutaj dobijalo i nieraz
        konczylo sie moimi nerwami. przez kilka lat nie jezdzilam np w
        rejony grand bazaru czy laleli, bo tam prawie zawsze biora nas za
        rosjanki lub rumunki sad odkad znam turecki i wiem co odpowiedziec w
        takiej sytuacji, czuje sie znacznie pewniej. najlepiej delikwenta
        spokojnym tonem zawstydzic - przepraszaja, ze az milo smile
    • abalko Re: Adiyaman 22.10.08, 13:25
      za to podroz na ktorykolwiek kraniec swiata z intencja 'tet....'
      jest impreza mocno ryzykowna.
    • ag.ak Re: Adiyaman 22.10.08, 21:36
      Dzięki za wszelkie rady i sugestie.
      Turcja zauroczyła mnie, na pewno chętnie będę tam wracać. W jakiej
      formie? - jeszcze nie wiem.
      Zwracajac sie do Was powinnam raczej zapytać czy w mentalności
      Turków istnieje takie pojęcie jak przyjaźń między kobietą a
      mężczyzną. No bo chyba nie każde spotkanie ma podtekst seksualny?

      I to nie jest tak, ze juz chcę jechać do obcego domu, nie wiedząc
      nawet czy ta siostra na prawdę istnieje. Rozmawiamy ze sobą często i
      ciągle coś nowego się dowaiduję. Składam w całość i wyciagnę jakieś
      wnioski. Na pewno nie w tym roku... smileA może jak je wyciągnę to
      pojadę z mężemu. Chociaż akurat on nie jast tak zachwycony jak ja i
      być moze jego będzie ciagło gdzie indziej big_grin
      • gunes20032001 Re: Adiyaman 23.10.08, 00:56

        • abalko Re: Adiyaman 23.10.08, 07:31
          moze lepiej sama siebie zapytac, co naprawde cie tam ciagnie i
          dlaczego chcesz sie przyjaznic - turcy bywaja uroczy, swietnie
          prawia komplementy, maja w wiekszosci czarne oczka i jeszcze duzo
          tym podobnych

          ilekroc bardzo chcialam sie przyjaznic, nie umialam ze znajomosco
          zrezygnoeac - przynajmniej ja

          turcy owszem uzywaja slowa 'przyjazn' w stosunku do mezczyzny i
          kobiety, ale kazdy z moich 'przyjaciol' planowal cos wiecej
          • zeytin Re: Adiyaman 24.10.08, 06:09
            witam

            u mnie troche inaczej
            mam dwuch "tureckich braciszkow"
            czysta przyjazn miedzy nami- przynajmnie z mojej strony
            chociaz mysle ze polowa sukcesu to moj chlopak
            kto wie jakby oni sie zachowywali gdybym nikogo nie miala...
Pełna wersja