Dodaj do ulubionych

Poziom polskiego pseudotuningu

IP: *.pgi.waw.pl 10.03.03, 09:27
"...jestes dla mnie pierdolonym lamusem i kurwą. Pierdolę Cie ty smerfie
ważnikau - pewnie jesteś księdzem ale ja Cię za księdza nie uważam raczej za
syna kurwy - skurwysyna który sie na niczym nie zna i nie umiałby nawet
zmienic koła - ty jebany zwisie spierdalaj"
taką polszczyzną posługuje się niejaki Conrad

hip: Taką wyszukaną polszczyzną i argumentacją posługuje się niejaki Conrad.
Zwraca uwagę zadziwiający szacunek do adwersarza wyrażający się
pisownią "Cie" z dużej litery!




Obserwuj wątek
    • Gość: tuningman Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.kki.krakow.pl 10.03.03, 10:59
      Popieram Conrada, hip spadaj stąd na ogólne, tu zrozumienia nie znajdziesz!!
      • Gość: hip Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.pgi.waw.pl 10.03.03, 11:55
        Gość portalu: tuningman napisał(a):

        > Popieram Conrada

        hip: Oto kolejny przykład poziomu polskiego pseudotuningu. Moja teza i
        argumenty znajdują ogronme potwierdzenie w materiale faktograficznym.
        Pseudotuning to choroba niedowartościowanych dzieciaków, którym rozwój
        intelektualny i emocjonalny zatrzymał się na poziomie 12-letniego chłopaczka, a
        kultura osobista wywodzi się z rynsztoka.
      • Gość: krakus.mp Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.bphpbk.pl 10.03.03, 12:49
        Gość portalu: tuningman napisał(a):

        > Popieram Conrada, hip spadaj stąd na ogólne, tu zrozumienia nie znajdziesz!!
        W czym go popierasz?W tym chamskim sposobie wyrażania? Chamów trzeba tępić!
        Nawet jak to jest forum dla miłośników tuningu,to nie znaczy że można je gnoić
        taką polszczyzną! Wśród tuningowców też są ludzie kulturalni!Szkoda tylko że w
        mniejszości.Takim zachowaniem upowszechnia się opinia,że ten kto jeździ autem
        stuningowanym to prostak,cham i burak.
        • Gość: hip Re: do krakusa IP: *.pgi.waw.pl 10.03.03, 13:21
          Gość portalu: krakus.mp napisał(a):

          Wśród tuningowców też są ludzie kulturalni!Szkoda tylko że w
          > mniejszości.Takim zachowaniem upowszechnia się opinia,że ten kto jeździ autem
          > stuningowanym to prostak,cham i burak.

          hip: dziękuję za wsparcie.
          Istotnie panuje taka obiegowa opinia o miłośnikach tuningu "że ten kto jeździ
          autem stuningowanym to prostak,cham i burak". Zawsze podkreślałem, że
          rozróżniam tuning od pseudotuningu. Dla mnie takie rozróżnienie jest bardzo
          wyraźnie i jednoznacznie definiowalne. I wiem, że wśród miłośników tuningu są
          osoby o dużej wiedzy (a tego zawsze ludziom zazdroszczę) i kulturze osobistej.
          Szanuję jakiekolwiek hobby, nawet jeśli wydaje się dziwaczne, ale żądam też
          poszanowania prawa, poszanowania norm społecznych i szacunku dla innych ludzi
          a tu pseudotuning to prawdziwy rynsztok (łamanie prawa, pisk opon i ryk w
          osiedlach mieszkaniowych pod oknami mieszkańców, chamski styl jazdy, nie mówiąc
          już o głupocie). Po co to? Czy w ten sposób można czuć się lepszym? A może
          chodzi o to żeby dla zasady już być tylko zwykłą świnią?
          Dobrze, że w środowisku tuningu są też ludzie myślący innymi kategoriami niż
          niejaki Conrad i jemu podobni.
          pozdrawiam
          • Gość: kyfy Re: do krakusa IP: *.kki.krakow.pl 10.03.03, 14:03
            Hip, w zeszłym tygodniu kilka razy zajechał mi drogę PKS, przy okazji dymił jak
            huta lenina. Co za cham,prostak i burak!!! Precz z PKS'ami !! Teraz czekam na
            Mercedesy, specjalnie bedę zwracał uwagę na tą markę. W ciągu tygodnia wyrobię
            sobie na pewno negatywną opinię.
            • Gość: hip Re: do krakusa IP: *.pgi.waw.pl 10.03.03, 14:19
              Gość portalu: kyfy napisał(a):

              > Hip, w zeszłym tygodniu kilka razy zajechał mi drogę PKS, przy okazji dymił
              jak
              >
              > huta lenina. Co za cham,prostak i burak!!! Precz z PKS'ami !! Teraz czekam na
              > Mercedesy, specjalnie bedę zwracał uwagę na tą markę. W ciągu tygodnia
              wyrobię
              > sobie na pewno negatywną opinię.

              hip: Wydaje Ci się, że podając te fakty umniejszasz w ten sposób celowe
              chamstwo pseudotuningowców? Mylisz się.
              A może chcesz mnie przekonać, że pseudotuningowcy z pierdzącymi wydechami to
              niezmierna rzadkość na polskich drogach? No, chyba, że twierdzisz, że pierdzące
              i głośne wydechy nie mają nic wspólnego z tuningiem. A to znaczy, że nie wiesz
              co to tuning. A wiesz jaka jest dopuszczala emisja hałasu wydechu wg normy?
              Oto jedna z definicji tuningu (wzięta ze strony internetowej o tuningu):
              "Tuning - z języka angielskiego regulacja, dostrajanie. W przypadku samochodów
              nie chodzi tylko o prace regulacyjne. W tej chwili tuningiem zwyczajowo określa
              się wszelkie prace udziwniające samochód, zmieniające jego seryjne parametry,
              osiągi, zachowanie na drodze i wygląd, wreszcie dostosowujące właściwości
              samochodu do indywidualnych prymitywnych na ogół gustów jego właściciela.
              Możemy rozróżnić trzy zasadnicze nurty tuningowania. Pierwszy, to
              przeprowadzanie poważnych technicznych przeróbek samochodu: modyfikowanie
              silnika, układu napędowego, podwozia. Zmiana osiągów samochodu niekoniecznie
              łączy się ze sportem samochodowym, ale przygotowywanie aut do zawodów to
              najwyższy (i najdroższy) poziom tuningu. Drugi, bardziej popularny tuning to
              przeróbki plastyczne auta, od chromowanej końcówki rury wydechowej do
              całkowitej wymiany poszycia nadwozia. Trzeci to tzw. chip-tuning, czyli zmiana
              komputera sterującego pracą silnika (tzw. chipa), to tunnig elektroniczny, choć
              poprawia parametry silnika."

              • Gość: kyfy Re: do krakusa IP: *.kki.krakow.pl 10.03.03, 15:38
                Nie wiem gdzie mieszkasz,ale w moich stronach jakoś nie zauwazyłem tej plagi. A
                co do PKS i Mercedesów- jak z uporem maniaka będziesz wypatrywał czegoś na
                drodze , zawsze w końcu ujrzysz to co ci nie odpowiada: czy to
                tuningowiec,pseudotuningowiec, pks, dziad w mercedesie, baba za kierownicą-to
                na co nie polujesz skreślić. A co do łamania przepisów i zachowania na drodze:
                taka mentalność kierowcy-polaka i jeśli chcesz być obiektywny to pisz o KAŻDYM
                przypadku łamania przepisów, nie tylko pseudotuningowcach.
                • Gość: hip Re: do krakusa IP: *.pgi.waw.pl 10.03.03, 16:04
                  Gość portalu: kyfy napisał(a):

                  > Nie wiem gdzie mieszkasz,ale w moich stronach jakoś nie zauwazyłem tej plagi.

                  hip: Ja zauważam. Faktem jest, że są rejony gdzie ta plaga jest nieznośna i
                  takie gdzie nie rzuca się mocno w oczy.

                  A co do łamania przepisów i zachowania na drodze:
                  > taka mentalność kierowcy-polaka i jeśli chcesz być obiektywny to pisz o
                  KAŻDYM
                  > przypadku łamania przepisów, nie tylko pseudotuningowcach.

                  hip: Zgadza się. Dostrzegam łamanie prawa wśród wielu uczestników ruchu. Ale
                  czasu by mi nie starczyło gdybym chciał o wszystkim pisać. Jest dużo postów na
                  forum poruszających te problemy, więc ja tylko okazjonalnie się włączam do
                  dyskusji. Natomiast o specyfice pseudotuningu i jego uciążliwości mało
                  dotychczas się pisało. Właściwie na forum GW dopiero Greenblack w sposób bardzo
                  trafny zwrócił na tę plagę uwagę i podjął te tematy, zresztą bardzo celnie
                  definiując pewne zachowania i "mody" panujące w pseudotuningu.
                  Powiem raz jeszcze: pseudotuning jest wart tego aby, jako plagę zaśmiecającą
                  ten kraj, wyplenić go z polskich dróg.
      • hans111 Re: Poziom polskiego pseudotuningu 27.03.03, 10:48
        Popieram Hipa!
    • Gość: gumiś Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.acn.waw.pl 10.03.03, 19:29
      Witam Pana HIP - często się spotykamy na forach - w tym również na offbemowo.

      to co mogę dodać od Siebie na temat tuningu to szczerze jestem za, ale jeżeli
      jest on w granicach przyzwoitości (jeżeli chodzi o liczbę db). Wydech Remus
      Walker czy Sebring mnają homologację więc to nie użytkowników trzeba winić ale
      polskie prawo. Natomiast przeróbki indywidualne czyli dziurawienie ukłądów,
      wyjmowanie katalizatorów itp to poprostu tanie wieśniarstwo. Najbardziej
      głośnie samochody to nie BMW, Honda czy inne zachodnie marki, tylko stare
      fiaty czy inne 15-20 letnie graty, których użytkownicy chcą się wyróżnić.
      Sportowe wydechy dobrych firm działają w miarę normalnie w zakresie obrotów do
      2500-3000 /min, jeżeli więcej to jest głośniej. A to że istnieje banda dresów
      i oszołomów co stoją pod blokiem i buczą, słuchają głośno muzyki z tandentego
      sprzętu (bo to trzeszczy a nie gra przeważnie) oraz piszczą - to to wszystko
      można robić starym, zdezelowanym fiatem - i nie ma na to rady.

      niestety - bo sam mieszkam na bemowskim blokowisku


      pozdrawiam

      • Gość: hip Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.pgi.waw.pl 11.03.03, 08:46
        Gość portalu: gumiś napisał(a):

        > Witam Pana HIP - często się spotykamy na forach - w tym również na offbemowo.
        >
        > to co mogę dodać od Siebie na temat tuningu to szczerze jestem za, ale jeżeli
        > jest on w granicach przyzwoitości (jeżeli chodzi o liczbę db). Wydech Remus
        > Walker czy Sebring mnają homologację więc to nie użytkowników trzeba winić
        ale
        > polskie prawo. Natomiast przeróbki indywidualne czyli dziurawienie ukłądów,
        > wyjmowanie katalizatorów itp to poprostu tanie wieśniarstwo. Najbardziej
        > głośnie samochody to nie BMW, Honda czy inne zachodnie marki, tylko stare
        > fiaty czy inne 15-20 letnie graty, których użytkownicy chcą się wyróżnić.
        > Sportowe wydechy dobrych firm działają w miarę normalnie w zakresie obrotów
        do
        > 2500-3000 /min, jeżeli więcej to jest głośniej. A to że istnieje banda dresów
        > i oszołomów co stoją pod blokiem i buczą, słuchają głośno muzyki z tandentego
        > sprzętu (bo to trzeszczy a nie gra przeważnie) oraz piszczą - to to wszystko
        > można robić starym, zdezelowanym fiatem - i nie ma na to rady.
        >
        > niestety - bo sam mieszkam na bemowskim blokowisku

        hip: Witam bardzo serdecznie.
        Wielokrotnie pisałem na różnych forach, że profesjonalny tuning (a więc dbałość
        o bezpieczeństwo i dostosowanie do obowiązującuch norm i przepisów) jest
        dozwoloną procedurą nikomu nie przeszkadzającą, szczególnie jeśli właściciel
        tuningowanego pojazdu to osoba, powiedzmy, z przeciętnym poziomem kultury
        osobistej i przestrzegająca prawa o ruchu drogowym tudzież respektująca
        standardy społeczne.
        Winić trzeba prawo. Oczywiście! Ale nie tylko. Homologowane układy wydechowe
        bardzo często montowane są nieprofesjonalnie. Często też dokonuje się na nich
        modyfikacji, które powodują wzrost emisji hałasu i spalin. Zatem istnieje
        konieczność takich zmian w prawie, aby wszelkie modyfikacje można było
        dokonywać jedynie w autoryzowanych stacjach z wpisem do dowodu rejestracyjnego
        za odpowiednio wysoką opłatą. Pozostaje oczywiście jeszcze problem
        przestrzegania i egzekwowania takiego prawa.
        Kolejny problem to przebite tłumiki. Od tego jest policja drogowa. Ale zupełnie
        nie reaguje, zwalając wszystko na specjalistów-diagnostyków dopuszcających do
        ruchu takie pojazdy. Dlaczego?
        Kolejny problem to stare i głośne samochody z niesprawnymi układami
        wydechowymi. To znowu kwestia rejestracji za pół litra. A więc kontrola stacji
        diagnostycznych. Cały czas dotykamy problemu przestrzegania i egzekwowania
        prawa, a z tym jest w Polsce fatalnie. Wiele ludzi twierdzi: bo dobrze jest jak
        jest tzn. ja dam w łapę on da w łapę, ja wezmę on weźmie i jest "cool". I takie
        pojmowanie funkconowania w społeczeństwie jest powszechne. A prawdziwie
        pozytywnych wzorców jak na lekarstwo.
        Rzecz w tym, że pseudotuning zaczyna być plagą bo na profesjonalne modyfikacje
        mało kogo stać, gnojki robią sobie z samochodów ryczące wozy cyrkowe bo prawo
        na to zezwala, rejestrują te gówna za pół litra, policja nie reaguje i zaczyna
        się na ulicach "gonitwa wściekłych psów". Wystarczy poczytać fora tuningowe, a
        potem dobrze przyjrzeć się pojazdom i ich kierowcom na ulicach, aby włos zjeżył
        się na głowie!
        Zdaję sobie sprawę, że to wszystko kwestia polskiego prawa, ale także
        wszechobecnego i szerzącego się niesłychanie chamstwa. To trzeba w końcu jakoś
        powstrzymać. A rada jest: odpowiednie dostosowanie prawa, wysokie kary
        pieniężne za jego nieprzestrzeganie i bezwzględne egzekwowanie tego prawa.
        pozdrawiam
        • Gość: yendrek Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: 81.15.161.* 11.03.03, 14:52
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > Gość portalu: gumiś napisał(a):
          > hip ty jestes przewrazliwiony poprostu i nie masz nic innego do roboty tylko
          pierdolic głupoty o tunigu i pseudotuningu a zobaacz jak u ciebie na bródnie
          jest brudno to zrób coś porzytecznego dla osiedla nie tylko podpierdalać
          dzielicowemu posprzątaj troche ulice pomagaj starszym ludziom i zyj w charmonii
          i nie bądz az taki wrazliwy bo i tak pewnie zapierdalasz mpk i zal dupe ci
          sciska ze inni mają coś a ty musisz zapierdalac na przystanek
          > > Witam Pana HIP - często się spotykamy na forach - w tym również na offbemo
          > wo.
          > >
          > > to co mogę dodać od Siebie na temat tuningu to szczerze jestem za, ale jeż
          > eli
          > > jest on w granicach przyzwoitości (jeżeli chodzi o liczbę db). Wydech Remu
          > s
          > > Walker czy Sebring mnają homologację więc to nie użytkowników trzeba winić
          >
          > ale
          > > polskie prawo. Natomiast przeróbki indywidualne czyli dziurawienie ukłądów
          > ,
          > > wyjmowanie katalizatorów itp to poprostu tanie wieśniarstwo. Najbardziej
          > > głośnie samochody to nie BMW, Honda czy inne zachodnie marki, tylko stare
          > > fiaty czy inne 15-20 letnie graty, których użytkownicy chcą się wyróżnić.
          > > Sportowe wydechy dobrych firm działają w miarę normalnie w zakresie obrotó
          > w
          > do
          > > 2500-3000 /min, jeżeli więcej to jest głośniej. A to że istnieje banda dre
          > sów
          > > i oszołomów co stoją pod blokiem i buczą, słuchają głośno muzyki z tandent
          > ego
          > > sprzętu (bo to trzeszczy a nie gra przeważnie) oraz piszczą - to to wszyst
          > ko
          > > można robić starym, zdezelowanym fiatem - i nie ma na to rady.
          > >
          > > niestety - bo sam mieszkam na bemowskim blokowisku
          >
          > hip: Witam bardzo serdecznie.
          > Wielokrotnie pisałem na różnych forach, że profesjonalny tuning (a więc
          dbałość
          >
          > o bezpieczeństwo i dostosowanie do obowiązującuch norm i przepisów) jest
          > dozwoloną procedurą nikomu nie przeszkadzającą, szczególnie jeśli właściciel
          > tuningowanego pojazdu to osoba, powiedzmy, z przeciętnym poziomem kultury
          > osobistej i przestrzegająca prawa o ruchu drogowym tudzież respektująca
          > standardy społeczne.
          > Winić trzeba prawo. Oczywiście! Ale nie tylko. Homologowane układy wydechowe
          > bardzo często montowane są nieprofesjonalnie. Często też dokonuje się na nich
          > modyfikacji, które powodują wzrost emisji hałasu i spalin. Zatem istnieje
          > konieczność takich zmian w prawie, aby wszelkie modyfikacje można było
          > dokonywać jedynie w autoryzowanych stacjach z wpisem do dowodu
          rejestracyjnego
          > za odpowiednio wysoką opłatą. Pozostaje oczywiście jeszcze problem
          > przestrzegania i egzekwowania takiego prawa.
          > Kolejny problem to przebite tłumiki. Od tego jest policja drogowa. Ale
          zupełnie
          >
          > nie reaguje, zwalając wszystko na specjalistów-diagnostyków dopuszcających do
          > ruchu takie pojazdy. Dlaczego?
          > Kolejny problem to stare i głośne samochody z niesprawnymi układami
          > wydechowymi. To znowu kwestia rejestracji za pół litra. A więc kontrola
          stacji
          > diagnostycznych. Cały czas dotykamy problemu przestrzegania i egzekwowania
          > prawa, a z tym jest w Polsce fatalnie. Wiele ludzi twierdzi: bo dobrze jest
          jak
          >
          > jest tzn. ja dam w łapę on da w łapę, ja wezmę on weźmie i jest "cool". I
          takie
          >
          > pojmowanie funkconowania w społeczeństwie jest powszechne. A prawdziwie
          > pozytywnych wzorców jak na lekarstwo.
          > Rzecz w tym, że pseudotuning zaczyna być plagą bo na profesjonalne
          modyfikacje
          > mało kogo stać, gnojki robią sobie z samochodów ryczące wozy cyrkowe bo prawo
          > na to zezwala, rejestrują te gówna za pół litra, policja nie reaguje i
          zaczyna
          > się na ulicach "gonitwa wściekłych psów". Wystarczy poczytać fora tuningowe,
          a
          > potem dobrze przyjrzeć się pojazdom i ich kierowcom na ulicach, aby włos
          zjeżył
          >
          > się na głowie!
          > Zdaję sobie sprawę, że to wszystko kwestia polskiego prawa, ale także
          > wszechobecnego i szerzącego się niesłychanie chamstwa. To trzeba w końcu
          jakoś
          > powstrzymać. A rada jest: odpowiednie dostosowanie prawa, wysokie kary
          > pieniężne za jego nieprzestrzeganie i bezwzględne egzekwowanie tego prawa.
          > pozdrawiam
          • Gość: kyfy Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.kki.krakow.pl 11.03.03, 15:39
            yendrek, kup słownik.
          • Gość: hip Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.pgi.waw.pl 13.03.03, 08:30
            Gość portalu: yendrek napisał(a):

            jestes przewrazliwiony poprostu i nie masz nic innego do roboty ty
            > lko
            > pierdolic głupoty o tunigu i pseudotuningu a zobaacz jak u ciebie na bródnie
            > jest brudno to zrób coś porzytecznego dla osiedla nie tylko podpierdalać
            > dzielicowemu posprzątaj troche ulice pomagaj starszym ludziom i zyj w
            charmoni
            > i i nie bądz az taki wrazliwy bo i tak pewnie zapierdalasz mpk i zal dupe
            ci sciska ze inni mają coś a ty musisz zapierdalac na przystanek

            hip: Oto kolejny przykład poziomu polskiego pseudotuningu doskonale wpisujący
            się w obraz czarnych szyb, pierdzących rur, chamstwa na drodze (i pewnie też
            pasków na dresie).
            Czekam na dalsze dowody "jakości" polskiego pseudotuningu i intelektu
            pseudotuningowców.
            pozdrawiam
            • krakus.mp Re: Poziom polskiego pseudotuningu 14.03.03, 14:08
              A ja z innej beczki.Wczoraj widziałem przy hipermarkecie takie coś.Mianowicie
              był to Polonez ,rocznik chyba 1980,we wściekle zielonym kolorze.Na kołach miał
              niebieskie kołpaki a na karoserii fioletowe maźki(naklejki).Przy przedniej i
              tylnej szybie,od środka miał zamontowane frędzelki(takie jak przy dywanach)oraz
              dwadzieścia różnych maskotek (tyle naliczyłem).Przy lusterku wisiała płyta CD a
              na kierownicę był naciągnięty pokrowiec typu futrzak.Siedzenia były pokryte
              ręcznie zrobionymi pokrowcami (w guzełki)i oczywiście białe zagłówki z napisem
              FSO.Na tylnej półce miał kolumny (wielkości tych domowych) i radio
              firmy "PIONIER"(tak było napisane).Nie mogłem sobie odmówić przyjemności
              zobaczenia kierowcy więc czekałem do skutku.Zobaczyłem kolesia (ok 20 lat) z
              fryzem ala "czeski metal" który po włączeniu "HI-FI" i odpaleniu tego cudu na
              kołach,wyrwał z piskiem opon tak że z rury o średnicy rynny pozostawił chmurę
              niebieskiego dymu.To dopiero był tjuningowiec co się zowie!
              • Gość: polokokt Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.03, 16:29
                co do plyt CD to ostatnio gdzies mijalem samochod ktory mial powkladane plyty
                za przednia szybe, na dole, przez cala szerokosc
                Pozdrawiam
            • Gość: dzidzi Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: 213.17.227.* 14.03.03, 16:47
              Nie mogę zrozumieć Was panowie i waszego zacietrzewienia tuningowego.Jestem
              posiadaczem samochodu 2 letniego który systematycznie tuningowałem-dwa
              spojlerki chip tuning silnika ciemne szyby tłumik supersprint i może na tym nie
              skończę.Autko wygląda fajnie i fajnie jezdzi.Założyć się też mogę że znalazłbym
              bardzo wielu nabywców na ten samochód / gdyby był do sprzedania / również wśród
              takich jak Wy.Jazda takim autem to prawdziwa frajda i przyjemność.Ciekawy
              jestem czy ktoś z Was kiedykolwiek siedział w samochodzie z ciemnymi szybami
              jeśli tak to niech napisze w czym to przeszkadza bo w/g mnie jest bardzo
              korzystne np.latem nawet gdy samochód posiada klimę.Strona wizuana jest też
              istotna.Jesteście temu przeciwni może dlatego że nie macie kaski na
              takie"fanaberie"ale tym co mają to dlaczego żałować.Prawo jazdy mam od ponad 20
              lat i kocham jazdę samochodem-również szybką jazdę a przede wszystkim
              bezpieczną.Jeżeli chcecie się o tym przekonać zapraszam na Puławską często tam
              jestem-zapraszam to popatrzycie sobie przez ciemne szyby i jak jezdzi się
              prawdziwym samochodem.
              • Gość: krakus.mp Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.bphpbk.pl 16.03.03, 09:42
                Gość portalu: dzidzi napisał(a):

                > Nie mogę zrozumieć Was panowie i waszego zacietrzewienia tuningowego.Jestem
                > posiadaczem samochodu 2 letniego który systematycznie tuningowałem-dwa
                > spojlerki chip tuning silnika ciemne szyby tłumik supersprint i może na tym
                nie
                >
                > skończę.Autko wygląda fajnie i fajnie jezdzi.Założyć się też mogę że
                znalazłbym
                >
                > bardzo wielu nabywców na ten samochód / gdyby był do sprzedania / również
                wśród
                >
                > takich jak Wy.Jazda takim autem to prawdziwa frajda i przyjemność.Ciekawy
                > jestem czy ktoś z Was kiedykolwiek siedział w samochodzie z ciemnymi szybami
                > jeśli tak to niech napisze w czym to przeszkadza bo w/g mnie jest bardzo
                > korzystne np.latem nawet gdy samochód posiada klimę.Strona wizuana jest też
                > istotna.Jesteście temu przeciwni może dlatego że nie macie kaski na
                > takie"fanaberie"ale tym co mają to dlaczego żałować.Prawo jazdy mam od ponad
                20
                >
                > lat i kocham jazdę samochodem-również szybką jazdę a przede wszystkim
                > bezpieczną.Jeżeli chcecie się o tym przekonać zapraszam na Puławską często
                tam
                > jestem-zapraszam to popatrzycie sobie przez ciemne szyby i jak jezdzi się
                > prawdziwym samochodem.

                Witam. nie mam nic do ciemnych szyb zrobionych z atestowanej folii! Sam mam
                zamiar przyciemnić przy swoim aucie bo wiem że dobra ,markowa folia ogranicza
                nagrzewanie wnętrza latem i czasami może utrudnić złodziejowi kradzież radia
                podczas rozbijania szyby.Pozdrawiam.
              • Gość: hip Re: Poziom polskiego pseudotuningu IP: *.pgi.waw.pl 18.03.03, 08:08
                Gość portalu: dzidzi napisał(a):

                > Nie mogę zrozumieć Was panowie i waszego zacietrzewienia tuningowego.Jestem
                > posiadaczem samochodu 2 letniego który systematycznie tuningowałem-dwa
                > spojlerki chip tuning silnika ciemne szyby tłumik supersprint i może na tym
                nie
                >
                > skończę.Autko wygląda fajnie
                hip: To rzecz gustu i upodobań. A także tego jak się samochód traktuje i do
                czego służy. Jak do prymitywnego szpanu to OK.

                i fajnie jezdzi.Założyć się też mogę że znalazłbym
                >
                > bardzo wielu nabywców na ten samochód / gdyby był do sprzedania / również
                wśród
                >
                > takich jak Wy.
                hip: Nie jestem zainteresowany. Głownymi chętnymi do nabycia tego "cuda" byłaby
                młodzież w przedziale wieku 18-25, a więc z tego przedziału, który króluje pod
                względem ilości powodowanych wypadków.

                Jazda takim autem to prawdziwa frajda i przyjemność.Ciekawy
                > jestem czy ktoś z Was kiedykolwiek siedział w samochodzie z ciemnymi szybami
                > jeśli tak to niech napisze w czym to przeszkadza
                hip: Pewnie nocą do tych ciemnych szyb dokładasz jeszcze ciemne okulary (co
                najmniej 50% przyciemnienia). Wtedy to jest dopiero frajda!

                bo w/g mnie jest bardzo
                > korzystne np.latem nawet gdy samochód posiada klimę.Strona wizuana jest też
                > istotna.
                hip: Jeśli byłeś ostatnio w Zbirze to czarne szyby powinny Ci się kojarzyć
                tylko z jednym. Wątpliwy urok!

                Jesteście temu przeciwni może dlatego że nie macie kaski na
                > takie"fanaberie"ale tym co mają to dlaczego żałować.
                hip: Nikomu niczego nie żałuję. Jest tylko obowiązek przestrzegania prawa i
                przepisów o ruchu drogowym oraz wyposażeniu samochodu i przestrzegania
                podstawowych norm społecznych.

                Prawo jazdy mam od ponad 20
                >
                > lat i kocham jazdę samochodem-również szybką jazdę a przede wszystkim
                > bezpieczną.
                hip: Jeżdżę szybko ale bezpiecznie. To już legendarne hasło na forum auto-moto.

                Jeżeli chcecie się o tym przekonać zapraszam na Puławską często tam
                > jestem-zapraszam to popatrzycie sobie przez ciemne szyby i jak jezdzi się
                > prawdziwym samochodem.
                hip: Dziękuję. Wolę własny pojazd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka