troll16
26.08.05, 16:44
Gdy za kilkanaście lat staniesz w kolejce po mój autograf, pewnie zdążę
zmienić uczesanie, nazwisko, sposób ubierania, przytyję lub schudnę. Zapewne
mnie nie poznasz. Ile to już lat? Oboje zadamy sobie to pytanie w myśli...
Gdy przyjdzie na Ciebie pora i spytam czy napisać coś szczególnego,
odpowiesz, że to w zasadzie bez różnicy. Napiszę jakiś frazes, jak to zwykle
czynią w takich sytuacjach poeci. Dopiję kawę i dopalę papierosa. Spytasz czy
mam wolny wieczór udając, że widzisz mnie po raz pierwszy. Przytaknę dobrze
wiedząc, że to tylko deja vu...