wafel2.4
15.04.11, 17:37
Dzisiaj przeczytałem artykuł w „Nad Wisła”, mówiący o CEiS w Mysiadle. Przeczytałem również artykuł w „Kurierze Południowym.” Z drugiego tekstu wynika, że Gmina robi wszystko, aby nie dopuścić do Sesji na temat CEiS. Przypomnę tylko, że 5 Radnych z Nowej Iwicznej i Mysiadła podpisało pismo o zwołanie nadzwyczajnej sesji Rady Gminy poświeconej budowie szkoły. Zastanawia mnie, dlaczego jedyną Radną, która odmówiła podpisania się jest nasza aktywistka ze szkoły –Radna Justyna Gawęda??? (Zastanawiając się czyjego podpisu brakuje, zadzwoniłem do innych Radnych) Osobiście glosowałem na Panią Gawęde, gdyż zapewniała w trakcie kampanii jak ważna jest nowa szkoła. Jak dzisiaj widzimy sprawy naszych dzieci zeszły na plan dalszy.
Pani Radna Rogowska oburza się na swojej stronie, że o zerwaniu umowy na budowę szkoły dowiedziała się z gminnej strony. Pani Wójt odpowiada, że utrzymywała to w tajemnicy „dla dobra sprawy.” Ale najciekawszy jest komentarz Pani Radnej Gawędy „dla mnie to tłumaczenie było wystarczające.” Ale co stoi na przeszkodzie, aby już po tym fakcie zwołać sesje, (w której, my, jako mieszkańcy, będziemy mogli uczestniczyć) i wytłumaczyć mieszkańcom, o co chodzi. Przecież Pani Gawęda powie nam to, co otrzyma na instrukcji. Ale ja już nie wierzę nawet w jedno słowo tej Pani. Dlatego chcę osobiście uczestniczyć w takim spotkaniu.
Patrząc na Panią Gawęde i Panią Wójt, podczas spotkania sołeckiego, odniosłem wrażenie, że obie Panie tonęły w samozadowoleniu. Szkoda tylko, że nie ma to realnego przełożenia..np. na stan infrastruktury kanalizacyjno – deszczowej w NI.
Pani Justyno, szkoda tylko, że Pani wiara w słowa Panią Wójt nie ma żadnego odzwierciedlenia w inwestycjach w Nowej Iwicznej. Ostatnie dane z naszej strony (www.nowaiwiczna.com/ ) kompromitują Panią, jako naszą Radną. Dodam jeszcze, że w budżecie na 2011r nie ma ani jednej inwestycji w naszym Sołectwie. Bardzo proszę, aby wzięła się Pani do roboty. Po wybudowaniu szkoły, odwodnieniu NI, zbudowaniu nowych dróg, zawsze znajdzie się czas na pieczenie ciasteczek, słodzenie włodarzom gminy, wzajemne kokietowanie się i naiwne dziewczęce uśmiechy.